Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

docha napisał(a):
Abra, jesteście super. wzruszająca jest ta psina, ale niezła z niej aparatka :) oczy mówią wszystko.


Jak jeszcze pogrzebię w zdjęciach, to pewnie COŚ wygrzebię :)
PS. Cookie była prawdziwym wyzwaniem i na pewno bardzo, bardzo pomógł jej DT.

Posted

Chętnie skorzystam z podpowiedzi - mam na bdt w kojcu od 3 tygodni sunie, dziczkę, nie wiem, jak ją wyciągnąć z budy, przekonac do człowieka, itp?...

Posted (edited)

malagos, to zalezy od psa. na jednego działa zero litości, wyciągasz na siłę, bierzesz na spacer, niech się kładzie, trudno. kucasz, gadasz, głaszczesz, karmisz pysznościami jak zrobi krok, jak zrobi cokolwiek. i tak do czasu, aż się przekona, ze nic mu na tych spacerach nie grozi. z innymi niestety trzeba spokojnie, wiele czasu przesiadując przy budzie i rzucając smaczki (kurza wątróbka, serca, takie smrody), kiedyś z tej budy troche wychynie, wyciągnie szyję po smaczka. i te smaczki rzucamy coraz bliżej siebie. tempo zalezy od psa. dużo gadania, siedzenie bokiem do psa itd.

ale np taki dziki clyde, który wpada w narkolepsje tak na wszelki wypadek, z budy juz się wychylał po tygodniach rzucania smaczków (raz na tydzień, a nie codziennie, no bo schron), ale za nic nie chciał przekroczyć magicznej bariery i podejść całkiem. to w końcu żeśmy go na siłę zaczęły wyciagać. przy zapinaniu smyczy bardzo gryzł, teraz przestał, ale też ucieka do budy przed spacerem. a na spacerze ogon do góry i raźno tupta, głaskac go można ile wlezie. tylko ten moment przy szyi. więc bądź tu mądry ;-).

tylko jak się człowiek decyduje na bezpardnowe wyciaganie na spacer, to i tak trzeba przejść etap przy budzie, ale krócej. najważniejsze, to wyczuć, na którego spa co zadziala, ale to już nie takie łatwe.

edit: zajrzałam na zalinkowanego fb, to własnie mniej wiecej taka robota jest :-)

Edited by sleepingbyday
Posted (edited)

Jak z ludźmi, nie ma jednej jedynej recepty. :cool1:
Cywilizując Fidelka robiliśmy z TZ za "dobrego i złego policjanta". Dzięki smaczkom i siedzeniu blisko na podłodze wyciągnęłam go po tygodniu spod stołu :evil_lol:, a swoim zdecydowaniem TZ w następnym tygodniu zapiął mu smycz i wyszedł na spacer bez wynoszenia osiołka na rękach.

Żeby było w temacie :eviltong:
Tak wyglądał mój psiak w "rodzinnym domu" - ten z krawacikiem.


a tak po wyjściu spod bezpiecznego stołu (jeszcze ma smutne oczka):


A to nasze ulubione: pierwszy nasz wyjazd nad jezioro

Edited by Aśka Belkowska
zdjęcia
Posted

Jamniczka Lena jest w Fundacji SOS dla Jamników od 30 stycznia.
To jej wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1418728925035740/

Taka do nas przyjechała:


A tak było po trzech tygodniach


tak wczoraj:


A najlepiej obrazują to filmiki, pierwszy z 30 stycznia i drugi z 17 lutego. Lenka robi postępy każdego dnia, wspomagana masażami, ćwiczeniami, akupunkturą i laseroterapią. Jest na BARFie.

30 styczna 2014
[video=youtube_share;-Od-QiLrEmg]http://youtu.be/-Od-QiLrEmg[/video]

17 luty 2014
[video=youtube_share;Vzlgx4P57c8]http://youtu.be/Vzlgx4P57c8[/video]

Posted

Niby wiem jacy są ludzie, a jednak ciągle mnie zaskakują i przerażają :( :( :(...
(Isadora, daj numer konta, choć parę groszy prześlę na karmę dla Lenki).

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...