Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to ja wrzucam moją Misię,która jest u mnie od 17.06 .Znaleziona przy autostradzie A2,w takim stanie:






z podejrzeniem(niesłusznie) nużycy,grzybicy i świerzba okazała się chorą na tarczycę dziewuszką z 15 cm guzem na jajniku.Po operacji,nadal leczona wygląda teraz tak:



Posted

brazowa1 napisał(a):
Romko,sliczny ten Twój "łeścik" :) :) :)


Będzie jeszcze ładniejsza,jak tylko pięknie zarośnie cała.Zrobimy jej wtedy super "łeścikową" fryzurę:lol:

Posted

Bjuta napisał(a):
Z zabawką w pysku wygląda tak jak powinien wyglądać najszczęśliwszy pies na świecie! :) A jak Ci się udało ją złapać na autostradzie?


Kolega zadzwonił,że przy wjeździe na autostradę siedzi mały pies w okropnym stanie i on nie może go złapać.Przyjeżdżam a przy ekranach tuż przy wjeździe siedzi Misia i śpi na siedząco.Kolega mógł ją złapać,tak jak ja to zrobiłam,bez problemu,tylko Misia była w takim stanie,że nie chciał jej po prostu dotykać.Oceniłam ją na nużycę,wzięłam na ręce i wsadziłam do samochodu.:lol:

Posted

Bjuta napisał(a):
Z zabawką w pysku wygląda tak jak powinien wyglądać najszczęśliwszy pies na świecie! :) A jak Ci się udało ją złapać na autostradzie?


A ja się nie zgodzę. Sądzę, że tak powinien wyglądać każdy pies na świecie ;)

Zawsze kiedy przeglądam ten wątek płaczę ze szczęścia. Jesteście cudownymi ludźmi, że odmieniacie los tych wszystkich psiaków :thumbs::loveu:

Posted

Opie została porzucona przez właściciela farmy produkującej nabiał. Nim trafiła do "Sanktuarium", była bardzo bliska śmierci.


toż na zdjęciu jest byk :roll:

metamorfozy niesamowite :)

Posted

Chciałabym pokazać metamorfozę Sary. Niestety Sara od kilku dni jest za tęczowym mostem. Pewnego dnia podeszłam do kojca Sary i głaszcząc ją wyczułam na szyi kulkę. Akurat były w schronisku wetki, stwierdziły, że może to być ślinianka i kazały na następny dzień przywieźć ją do gabinetu. Następnego dnia Sara miała już 2 kulki, wstępna diagnoza chłoniak, została pobrana krew do badania. Kolejnego dnia wszystkie węzły chłonne były już powiększone, a jeszcze następnego wtedy gdy miały przyjść wyniki Sara już nie wstawała i nie jadła. Wyniki były bardzo złe, można było wdrożyć kosztowną chemioterapię, ale przy tak szybkim postępowaniu choroby nie można było oczekiwać wiele. Została podjęta decyzja o uśpieniu.

Sara trafiła do schroniska w marcu. Była tak chuda, że ledwo trzymała się na nogach a jej sierść miała szary kolor.


Sara bardzo powoli przybierała na wadze, ale jednak coś przybierała. Po miesiącu wyglądała tak


A w lipcu już tak


Bardzo wielu wolontariuszy ją lubiło. Miała naprawdę fajny charakter.

Posted

Wygląda na to , że Sara w schronisku spędziła najlepsze chwile w swoim życiu :-( , cholernie to przykre , że pies dopiero w schronisku odnajduje namiastkę prawdziwego domu :-(

Posted

Powinno być tak, że to człowiek jest wybawieniem dla psa ze schroniska a nie odwrotnie. W ogóle w życiu bym nie pomyślała, że pies może się tak szybko zawinąć. Dosłownie to było kilka dni, od wykrycia powiększonego węzła chłonnego, przez badania aż do konieczności uśpienia. A skoro już sam weterynarz powiedział, że najlepiej uśpić to musiało już być naprawdę źle, bo on lubi leczyć na wszystkie sposoby, prowadzi też chemioterapię. Szkoda, że nie zdążyła poczuć co to znaczy mieć prawdziwy dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...