sachma Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Paulina87 napisał(a):Mania, która cały czas czeka na nowy dom. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us wow! jakby zupełnie inny pies o.O Quote
Romka Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 No to ja wrzucam moją Misię,która jest u mnie od 17.06 .Znaleziona przy autostradzie A2,w takim stanie: z podejrzeniem(niesłusznie) nużycy,grzybicy i świerzba okazała się chorą na tarczycę dziewuszką z 15 cm guzem na jajniku.Po operacji,nadal leczona wygląda teraz tak: Quote
Romka Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 http://www.dogomania.pl/forum/threads/244486-MI%C5%9AKA-mikrosuczka-z-autostardy-A2-DZI%C4%98KUJ%C4%98-ZA-POMOC!!TERAZ-SZUKAM-DOMU!!!/page8 Quote
Nutusia Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Wygląda tak, jak wyglądać powinna :) Brawo! Quote
Ingrid44 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Niesamowita przemiana wszystkich psiakow :) :) :) Quote
brazowa1 Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Romko,sliczny ten Twój "łeścik" :) :) :) Quote
Bjuta Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Z zabawką w pysku wygląda tak jak powinien wyglądać najszczęśliwszy pies na świecie! :) A jak Ci się udało ją złapać na autostradzie? Quote
Romka Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 brazowa1 napisał(a):Romko,sliczny ten Twój "łeścik" :) :) :) Będzie jeszcze ładniejsza,jak tylko pięknie zarośnie cała.Zrobimy jej wtedy super "łeścikową" fryzurę:lol: Quote
Romka Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Bjuta napisał(a):Z zabawką w pysku wygląda tak jak powinien wyglądać najszczęśliwszy pies na świecie! :) A jak Ci się udało ją złapać na autostradzie? Kolega zadzwonił,że przy wjeździe na autostradę siedzi mały pies w okropnym stanie i on nie może go złapać.Przyjeżdżam a przy ekranach tuż przy wjeździe siedzi Misia i śpi na siedząco.Kolega mógł ją złapać,tak jak ja to zrobiłam,bez problemu,tylko Misia była w takim stanie,że nie chciał jej po prostu dotykać.Oceniłam ją na nużycę,wzięłam na ręce i wsadziłam do samochodu.:lol: Quote
angineuuka Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 też mam psa w typie łesta i ma na imię Misia :evil_lol: Super zmiana :loveu: Quote
lucky123 Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Bjuta napisał(a):Z zabawką w pysku wygląda tak jak powinien wyglądać najszczęśliwszy pies na świecie! :) A jak Ci się udało ją złapać na autostradzie? A ja się nie zgodzę. Sądzę, że tak powinien wyglądać każdy pies na świecie ;) Zawsze kiedy przeglądam ten wątek płaczę ze szczęścia. Jesteście cudownymi ludźmi, że odmieniacie los tych wszystkich psiaków :thumbs::loveu: Quote
Jasza Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 http://joemonster.org/art/24626/Zwierzeta_uratowane_przez_Farm_Sanctuary_ Quote
andegawenka Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 [quote name='Jasza']http://joemonster.org/art/24626/Zwierzeta_uratowane_przez_Farm_Sanctuary_ Ludzie......:roll: te miały więcej szczęścia..... Quote
brazowa1 Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 Najbardziej zaimponowała mi maciora,która poradziła sobie w powodzi z prosiakami.Mądra świnka. Quote
sachma Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 Opie została porzucona przez właściciela farmy produkującej nabiał. Nim trafiła do "Sanktuarium", była bardzo bliska śmierci. toż na zdjęciu jest byk :roll: metamorfozy niesamowite :) Quote
Ingrid44 Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 sachma napisał(a):toż na zdjęciu jest byk :roll: metamorfozy niesamowite :) Pewnie dlatego nie byl potrzebny bo nie produkuje nabialu. Straszne ze ludzie tak traktuja zwierzeta :( Quote
Nutusia Posted September 4, 2013 Posted September 4, 2013 Też mi się tak wydawało, tylko nie miałam śmiałości dyskutować z Amerykanami ;) :) Quote
Jasza Posted September 4, 2013 Posted September 4, 2013 Z JoeMonster raczej, bo to ich tłumaczenie ;-) Quote
andegawenka Posted September 4, 2013 Posted September 4, 2013 Jasza napisał(a):Z JoeMonster raczej, bo to ich tłumaczenie ;-) No rzeczywiście cycków nie ma no i kastrat to pewne.... błąd tłumaczenia:-) Quote
Paulina87 Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 Chciałabym pokazać metamorfozę Sary. Niestety Sara od kilku dni jest za tęczowym mostem. Pewnego dnia podeszłam do kojca Sary i głaszcząc ją wyczułam na szyi kulkę. Akurat były w schronisku wetki, stwierdziły, że może to być ślinianka i kazały na następny dzień przywieźć ją do gabinetu. Następnego dnia Sara miała już 2 kulki, wstępna diagnoza chłoniak, została pobrana krew do badania. Kolejnego dnia wszystkie węzły chłonne były już powiększone, a jeszcze następnego wtedy gdy miały przyjść wyniki Sara już nie wstawała i nie jadła. Wyniki były bardzo złe, można było wdrożyć kosztowną chemioterapię, ale przy tak szybkim postępowaniu choroby nie można było oczekiwać wiele. Została podjęta decyzja o uśpieniu. Sara trafiła do schroniska w marcu. Była tak chuda, że ledwo trzymała się na nogach a jej sierść miała szary kolor. Sara bardzo powoli przybierała na wadze, ale jednak coś przybierała. Po miesiącu wyglądała tak A w lipcu już tak Bardzo wielu wolontariuszy ją lubiło. Miała naprawdę fajny charakter. Quote
darunia-puma Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 to przykre że nie mogła doczekać się swojego człowieka i odeszła w schronisku ... Quote
Nutusia Posted September 8, 2013 Posted September 8, 2013 Schronisko i tak było dla niej wybawieniem, sądząc po tym, w jakim stanie tam trafiła. Biedna maleńka, tak niewiele zabrakło do szczęścia... Quote
elaja Posted September 8, 2013 Posted September 8, 2013 Wygląda na to , że Sara w schronisku spędziła najlepsze chwile w swoim życiu :-( , cholernie to przykre , że pies dopiero w schronisku odnajduje namiastkę prawdziwego domu :-( Quote
Paulina87 Posted September 8, 2013 Posted September 8, 2013 Powinno być tak, że to człowiek jest wybawieniem dla psa ze schroniska a nie odwrotnie. W ogóle w życiu bym nie pomyślała, że pies może się tak szybko zawinąć. Dosłownie to było kilka dni, od wykrycia powiększonego węzła chłonnego, przez badania aż do konieczności uśpienia. A skoro już sam weterynarz powiedział, że najlepiej uśpić to musiało już być naprawdę źle, bo on lubi leczyć na wszystkie sposoby, prowadzi też chemioterapię. Szkoda, że nie zdążyła poczuć co to znaczy mieć prawdziwy dom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.