Agnieszka103 Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 irma napisał(a):sama nie mogę się nadziwić, że Serwo tak się zmienił i jest wspaniałą mamą dla małego Teosia wylizuje go calusieńkiego, kładzie się obok i pilnuje, usiłuje się z nim bawić i strasznie się cieszę, że najgorsze już za nim i że mam w tym swój udział Serwo nigdy już nie będzie w pełni sprawny - tylne nogi nie wrócą do zdrowia ale gdy nie spieszy się, gdy jest spokojny (czytaj - w okolicy nie ma nic do jedzenia) to bardzo ładnie chodzi a nawet biega ma chorą trzustkę i nie wiem czy to na skutek życia schroniskowego czy tez z innej przyczyny - będzie do końca swoich dni na diecie i specjalnej karmie weterynaryjnej ale żyje i śmieje się Irmo, ten pies z tego co pamiętam był między innymi "toaletą" dla pozostałych "towarzyszy schroniskowych"... W życiu przeszedł tyle, że pewnie już nawet nie chciał żyć. Pokazałyście mu, że bycie spokojnym, wrażliwym psem nie oznacza skazanie na "śmierć za życia" Pomimo tego co przeszedł ma nadal w sobie tyle ciepła, że zajmuje się szczeniakiem :) To jest piękne. Nie jeden człowiek mógłby się chyba wiele od niego nauczyć. On "jest" dzięki Wam. Dziękuję Quote
Aga K Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 niooooom,Irmo,tak było,ale dzięki Tobie tak sie śnupasek zmienił :buzi: DZIĘKUJEMY !!! Quote
ewa_m Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 :loveu:Dawno tu nie zagladalam a tu kolejne fantastyczne przemiany.:crazyeye: Az plakac sie chce ze szczescia, cos pieknego. Quote
Madzik93 Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Oj tyle biednych psiaków:-( Ja mam psiaka ze schroniska juz jakies półtorej roku. Przedtem chudzina a teraz ma sie dobrze;). Niestety nie mam fotek :bigcry: nie chce męczyc psiaka bo boi się lampy błyskowej. No cóz moze kiedys mi sie uda. :lol: Quote
Edith Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Niesamowite są te wszystkie metamorfozy:loveu: Paczka chusteczek to za mało żeby przebrnąć przez cały temat. Okrucieństwo ludzi nie zna granic ale na szczęście istnieją Wasze złote serca :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
anetta Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Ach, uwielbiam tu zagladac :loveu: Za kazdym razem jak jestem w watku Serwa to nie moge oczu nadziwic... Wszystke psiaki tak sie smieja. Och, ach :loveu: Quote
black sheep Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 A to mój Denis. Moze nie zmienił sie zbyt w wyglądzie, ale jest o wiele weselszy:) Chociaż doprowadzić jego sierść do porządku było niezwykle długie i cieżkie! Smutny jeszcze Denis w schronisku:( Deniś po ok. 3 tygodniach u mamusi black_sheep:):loveu: Quote
da-NUTKA Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Jak mi smutno, to wchodzę sobie na Metamorfozy......... i od razu weselej. Wątki Serwa i Dunaja czytam na bieżąco - wielkie gratulacje. TO TYLKO MIŁOŚĆ :lol: Danka Quote
nathaniel Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Jak to sie zbytnio nie zmienił? Zmienił się drametialnie , za Twoją sprawą ;). Quote
black sheep Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 dzieki:):):) staram sie go uciwilizowac:) dzikusek z niego straszny. Quote
Ss Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Piękne psiaki.......... jestem w szoku...... takie przemiany.......... dziękuje wam wszystkim :) Quote
black sheep Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 No i "moja" ukochana Polunia tez tu jest, i Irma Zuzi:):):) Cudne przemiany, aż dech zapiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
aniac50 Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Siostra napisał(a):Brawo, brawo, no, kocham Was Psie Mamy:loveu:Ja ........też kocham.....:oops: :oops: Quote
Wiedźma Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Prowokacja jak za dawnych, niekoniecznie dobrych czasów: jak to się nie zmienił? Nawet łapki ma jak łapki, a nie patyczki! I mordesię uśmiechniętą! Quote
black sheep Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Oki oki, moze troszke podpuszczam, ale patrząc na te wszystkie tak wielgachne przemiany... Wiedzmo, a moze i ty masz jakies zdjecia Łatki, zanim tak wypiekniała? Quote
Korenia Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Ja Wam pokażę Kasie-Misię-Klusię :) Od wczoraj w swoim domku :loveu: Przedtem była 4 lata w schronisku.. był na nią wydany wyrok - uśpienie - z powodu guza... guz został zoperowany, a Kasia ŻYJE! Przed: Ostatatni dzień w domku tymczasowym: I ze swoją nową Pańcią :) Niezbyt dobra jakość - foto z komórki :( Quote
ulvhedinn Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 I jeszcze Misia: to ostatni spacer po lesie z "domkiem" tymczasowym... Quote
Vectra Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 black_sheepTobie to należą się podwójne brawa ,gratulacje za to ze zabrałaś Deniska do siebie i tak dzielnie pracujesz nad nim i widać już efekty.:klacz: :klacz: :klacz: prześledziłam wasz wątek i jestem pod wrażeniem :multi: :multi: uwielbiam tu wchodzić :loveu: :loveu: patrzeć na te wszystkie przemiany na te szczęśliwe mordeczki w nowych domkach otoczone troską i miłościa :loveu: w sumie to tak niewiele potrzeba psu do szczęścia - kawałek serduszka człowieka , odrobina ;) jedzonka , mizianko , dobre słowo ............ niby niewiele ,a jednak dla niektórych niewykonalne :angryy: :angryy: jesteście cudowni :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: z niecierpliwością oczekuje kolejnych ,wspaniałych przemian :cool3: :cool3: Quote
karolayna Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Kasi -Misia -Klusia przecudowna :loveu::loveu: czekam na więcej zdjęc z nowego domku :lol: Quote
ewa_m Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Bylam z Tara na przeswietleniu (mila zrobionych 5 zdjec). Jak lekarz wrocil z opisem to jego pierwsze pytanie bylo: Skad ma pani tego psa? Powiedzialam: ze schroniska panie dokrorze. On tylko pokiwal glowa a ja poczulam jak mi sie nogi trzesa ze zdenerwowania. Okazalo sie ze ma zwyrodnienia wszedzie gdzie tylko mozna. Dlatego tak ciagnie lapy tylnie i kuleje na przednia. Pomoc jej tylko moge podajac co 2 drugi dzien leki przeciw bolowe do konca zycia. A ona jest taka kochana i madra (no, tylko zalatwia sie na trawniku przy domku) ale ona moze. Inne psiaki nie! Jak ide cala gromada na laki to okolica jest poinformowana przez okoliczne psy, ze piekne laski ida na spacer. Jest jeden wielki szczek, a one ida z glawami podniesionymi do gory i nie reaguja na glupie zaczepki zza platow. Quote
Aga K Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 piękna Tarusia,trzymam kciuki za kochaną sunię. ewa_m-jesteś wielka :buzi: Quote
PaulinaT Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 ewa_m napisał(a):Jest jeden wielki szczek, a one ida z glawami podniesionymi do gory i nie reaguja na glupie zaczepki zza platow. ojjj tego to ja ci zazdroszczę... dlaczego moje tak nie mają a przynajmniej szarpeja??? :placz::placz::placz::placz: jak ktoś na nią to ona nie może za siebie i też musi... :angryy: a niby taka grzeczna Lalunia, wyszkolone etc. :angryy: Wszytskie psiaki cudne Cu-DOW-NE!!! Quote
Aga K Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 oj tak,to racja,moja choć małą to na takiego boksia sie rzuca,aże wczoraj rozmawiałam z panią-właścicielką boksia na spacerku-to sie pokłucili.Poraz pierwszy widziałam,żeby on tak na moją szczekał i sie szarpał do niej,a ona do niego-i to jest normalne Quote
Wiedźma Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 black_sheep napisał(a):Oki oki, moze troszke podpuszczam, ale patrząc na te wszystkie tak wielgachne przemiany... Wiedzmo, a moze i ty masz jakies zdjecia Łatki, zanim tak wypiekniała? A mam, mam oczywiście, tylko robione zwykłym aparatem, nie cyfrówką i nie wiem, czy skany dobrze wyjdą. Coś pokombinuję, już o tym myślałam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.