Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

betty_labrador napisał(a):
wow cudne. :loveu: a te wyciagniete sutki po karmieniu same zniknęły czy to po operacji?

Cytuję odpowiedź ---
ostatniaszansa napisał(a):
No jasne, ze po operacji - nawet dwoch ... tak fajnie to nie ma, zeby sie taaaaakie sutki wciagnely :-( a weterynarz czekał calkiem dlugo, bo chciał miec pewnosc, ze na pewno same nie znikna /Agnieszka

Posted (edited)

Cudne, wzruszające przemiany (ech, jakos te łzy same płyną...)
:cool3:
A ja chciałam dodać do Metamorfoz następną (3) moją adoptowana psinę (po Lisi ze schroniska w Uciechowie i Misia -z naszej wsi, z interwencji)
Oto Nana - świezo po przyjeździe do mnie ze schroniska w Korabiewicach. Przemiana nie jest spektakularna, bo Nanusia przyjechała JUŻ w bardzo dobrym stanie. Ale oczka jeszcze mówią -"nie wiem, czy to będzie mój własny, ukochany domek po latach spędzonych w klatce, której miesiącami nie opuszczałam..."
Tu: razem z Lisią:



..."A teraz juz wiem, że to naprawdę mój domek i moja rodzina...":lol:


Na spacerku za domem:



Ulubione zajęcie: kopanie nor na łące:



I uśmiechnięty pycholek:lol:

Edited by rzepek
Posted

Tatry i Gorce -czyli okolice Zakopanego. Mieszkam pośrodku, dokładnie w gminie Bukowina Tatrzańska. Piesy mają ogród , ale i tak chodzimy na spacerki, bo proszą:cool3: Oprócz Misia - on jest całkowicie ślepy i woli zostać na znajomym terenie:lol:

Posted

rzepek napisał(a):
Tatry i Gorce -czyli okolice Zakopanego. Mieszkam pośrodku, dokładnie w gminie Bukowina Tatrzańska. Piesy mają ogród , ale i tak chodzimy na spacerki, bo proszą:cool3: Oprócz Misia - on jest całkowicie ślepy i woli zostać na znajomym terenie:lol:


Mało spostrzegawcza jestem. Dopiero teraz zauważyłam Tatry w oddali.

Posted

Jeżeli już tu jesteśmy -to przypomnę pozostałe moje "adoptusie":loveu:

Misio -porzucony przez włascicieli, całkowicie ślepy i stary, pilnował pustego domu i czekał... Bez budy i jedzenia, agresywny, brudny, od lat nie czesany. Zaczęłam go dokarmiać,oswajać ze sobą, a potem przygarnęłam:cool3:
Tak było, kiedy go przyniosłam do domu:



...i teraz, jako rasowy sznaucer, oczywiście:evil_lol:



A teraz Lisia -jeszcze w schronisku w Uciechowie. Rozpaczliwie smutny, zagubiony wzrok:



...i już u mnie, radosna, uśmiechnięta:



I jeszcze 2 kociczki -Koka i Lola, które urodziły sie bez ogonków i zostały z tego powodu "skazane" na zagładę (że niby myszy nie będą łapać)

Na fotce -jeszcze u poprzedniego właściciela, dzikie, nieufne, w swoim "domku" z pudła w garażu:



...i juz u mnie, w przerwie między polowaniem na myszy a czekaniem na obiad:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...