Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszyscy tu oszukują, to ja też, a co! ;)

Nasza Becia, wyrzucona najprawdopodobniej z auta w środku lasu. Była tak przerażona, że przez kilka dni nie dawała się złapać. Wychudzona, odwodniona, uszy całe w strupach po pogryzieniach much i komarów...



U nas w DT:





W ubiegłą sobotę pojechała do super domku w Łodzi, który zamierza ją jeszcze trochę... podtuczyć ;)

Posted

andegawenka napisał(a):
A ja pytam wciąż i wciąż jak ci ludzie poszli spać spokojnie i nikt nie chce mi odpowiedzieć na to pytania:roll:


Dla nas to niewyobrażalne ale to ludzie "innej kategorii, bez serca", więc dla nich to nie problem wywalić psa... nic innego nie przychodzi mi do głowy.

Posted

magdyska25 napisał(a):
Dla nas to niewyobrażalne ale to ludzie "innej kategorii, bez serca", więc dla nich to nie problem wywalić psa... nic innego nie przychodzi mi do głowy.



Ta Magdyska niewyobrażalne:shake:

Posted

Na poprawę humoru przedstawię swoją sunię.

Velma trafiła do schroniska jako 3-letni pies.
Spędziła za kratami 10 lat.
9.08 adoptowałam panienkę.
Sunia okazała się niesamowita, mało problemowa, świetnie wpasowała się do psiego stada. Na razie koty są straszne, więc lepiej się trzymać od nich z daleka, dobry stróż- mimo nadwagi (z którą walczymy) do bramy dobiega szybciej niż onki (jedynie przegrywa z astowatym).


Wygrzebałam starsze zdjęcie ze schroniskowego spaceru:
(autor: Apsa)







a tutaj już u mnie:

Nos brudny po "pomocy" w porządkach w ogrodzie:




Ulubiona pozycja do drapania (można tak cały dzień)





Bieeeeegiem!



i człapiemy na spacerze




sunia nie zmieniła się z wyglądu (no może troszkę schudła) ale myślę, że jednak jest zadowolona ze zmiany dotychczasowego swojego życia.

Posted

Magdyska, brak mi słów po prostu..tyle lat za kratami, taka zwyczajna, niepozorna, nie wiem, czy ona jeszcze pamiętała że jest jakieś inne życie....
A na zdjęciu z brudnym nosem uśmiecha się, jakby wygrała cały świat!
CUDNA!

Posted

Właśnie- zwyczajna, potem doszedł wiek i ludzie nie byli zainteresowani, z ogłoszeń głucha cisza.
12.06 odeszła moja sunia (również z Palucha), nie myślałam, że tak szybko wezmę kolejną, starszą.
Tylko, że jak przyjeżdżałam do schroniska, wychodziłam z Velmą i widziałam starzejącą się, przeciętną sunię- nie mogłam pozwolić, żeby i ona nie zaznała w życiu nic dobrego, prócz cotygodniowych schroniskowych spacerów.
Skróciłam urlop i następnego dnia Velma już jechała ze mną autem zobaczyć inny świat.

Ot co- zwykła- a jednak wyjątkowa sunia.

Posted

Łza wzruszenia się w oku zakręciła... Piękny gest, Magdysko. Szczególnie, że po odejściu zwierzaka, ostatnie, czego człowiek chce, to kolejne zmaganie się ze... starością...

Posted

...właśnie...przez ten m-c walczyłyśmy z chorym pęcherzem- na szczęście wyleczony, jeszcze tylko trzeba będzie popracować nad uszami i na razie myślę, że będzie spokój wizyt u weta (przynajmniej z Velmą). Chociaż jeszcze chciałabym zbadać serce- w końcu starsza a ja jestem wyczulona co do tego.

Posted

Dunieczka już była, ale się przypomnimy..
W schronisku w Sosnowcu. Trzynastoletnia ślepa staruszka...



Po wielu perypetiach, w swoim własnym, cudnym DOMU, ma dziesięć lat mniej i widzi na obydwa oczka!
( Operacja jednego w DT, operacja drugiego już w DS).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...