Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

He, he, w Warszawie mamy dużo "naszych" psów, wiec może........... :) Bardzo miło też wspominam naszą sunię ze wsi, Bezulkę, którą ranną i zakrwawioną zabrałam spod sklepu, a którą adoptowała rodzina i która pojechała z nimi na narty do Szwajcarii! Zrobiła furorę w górskim pensjonacie :)




Tu zdjecie MMS:

Pani Jola pozdrawia i przesyła MMS:

Posted

[quote name='malagos'] Bardzo miło też wspominam naszą sunię ze wsi, Bezulkę, którą ranną i zakrwawioną zabrałam spod sklepu, a którą adoptowała rodzina i która pojechała z nimi na narty do Szwajcarii! Zrobiła furorę w górskim pensjonacie :)





Pamiętam to zdjęcie!!!
Niesamowicie mnie poruszyło i jestem ogromnie szczęśliwa, że teraz malutka jest zdrowa i kochana!
Malagos - chapeau bas :Rose::Rose::Rose:!!!

Posted

A moze pojedziesz ze mną na Łotwę?...... Tydzień na kajaczku i dzika przyroda wokoło :) Ciekawe, jak tam z bezdomnością psów.......

Posted

malagos napisał(a):
A moze pojedziesz ze mną na Łotwę?...... Ciekawe, jak tam z bezdomnością psów.......


Oj,myslę,że Spb takie wakacje bokiem by wyszły ,chyba,że na bieżąco wybijają i zadnego psa nie zobaczycie.

Posted

Schroniskowe "łatki" to rzeczywiście przekleństwo...
Do mnie przyjechała na DT sunia ze schronu. Trzy razy się dziewczyny dopytywały, czy naprawdę jestem zdecydowana ja wziąć, bo potrafi zęby pokazać i kłapać. Skoro powiedziałam, że wezmę - wzięłam. Po przyjeździe do domu, jakieś pół godzinki jej zajęło, by zapoznać się z nami, domem i moim stadem, a 10 minut później szalała w zabawie z Kreską! Wieczorem wpakowała się do łóżka jak do siebie, wywalała brzuchol do głasków, a dwa tygodnie później pojechała do nowego domku, który ją kocha na zabój i nie ma z nią absolutnie żadnych problemów! Ta niby "agresja" to często po prostu strach, niepewność i niemożność poradzenia sobie ze schroniskową rzeczywistością...

Posted

[quote name='elinka']wczoraj wysłałam powyższy mój post o Pixelku schroniskowemu "zarządcy" weterynarzowi z zapytaniem co myśli o zatrudnieniu w schronie psiego fryzjera? Napisałam, że to zdecydowanie zwiększyłoby psiakom szanse na adopcje, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje pytanie było retoryczne i wpadło w bezkresną otchłań...:shake:[/QUOTE]

Zapewne jest problem finansowy ale moze ktos zgodzilby sie robic to za darmo co jakis czas. Napewno by to pomoglo psiakom bo wielu ludzi nie ma wyobrazni :shake:

Posted

[quote name='elinka']Nasz schron to państwo w państwie. Nawet wolontariuszy nie chcą tam widzieć, a co dopiero psiego fryzjera. Kiedyś był tam prokurator, walka trwa już od kilku lat. Szkoda nawet się rozpisywać... Posłałam im zdjęcia Pixelka bo człowiek łudzi się nadzieją...:sad:[/QUOTE]

To bardzo przykre ze taki Schron istnieje i pieski maja male szanse na adopcje i spacery z wolontariuszami :(

Posted

[quote name='elinka']Nasz schron to państwo w państwie. Nawet wolontariuszy nie chcą tam widzieć, a co dopiero psiego fryzjera. Kiedyś był tam prokurator, walka trwa już od kilku lat. Szkoda nawet się rozpisywać... Posłałam im zdjęcia Pixelka bo człowiek łudzi się nadzieją...:sad:[/QUOTE]
Może udałoby się zainteresować sprawą lokalna prasę (pewnie jakiś psolubny dziennikarz się znajdzie); ludzie często obawiają się medialnej krytyki i jej ew. konsekwencji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...