faith35 Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 To przecież nie jest ten sam pies!!! Cudo wręcz!!! Quote
MaDi Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Muszka również z okolic Szczebrzeszyna: W domu choć wciąż nie wierzę:) Quote
Lili8522 Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 By lili8522 at 2012-01-16 By lili8522 at 2012-01-16 By lili8522 at 2012-01-18 By grzegorz0302 at 2012-04-15 By grzegorz0302 at 2012-04-15 By lili8522 at 2012-02-06 Quote
Nutusia Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 No dobra, to ja już mogę w świetnym nastroju rozpoczynać nowy tydzień :) Quote
from_wonderland Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Ale diametralnie zmiane, jak dwa różne psy :loveu: Quote
MaDi Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 phase napisał(a):Uwielbiam ten wątek!! Ja też:):) Quote
blue.berry Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 a ja mam parę nowych metamorfoz Fundacji AST Quote
faith35 Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 O jejku!!! Te psy były w takim strasznym stanie!!! Super metamorfozy!! :) Quote
malagos Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 a pisałam już, ze jak byłam w zeszłym roku na Mazurach, na pomoście siedział młody chłopak z psem - jak pochwaliłam, ze taka śliczna suczynka, z dumą odparł "A widzi pani, w schronisku też są ładne psy" - od słowa do słowa, ze to sunia z dt z Warszawy :), od Madalleny :) Quote
malawaszka Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 ale super fajne są takie sytuacje :loveu: ja kiedyś byłam na wizycie pa dla sznupki z Łodzi - bardzo fajna Rodzina i podczas wizyty mówią, że znalazły ją na takiej stronie adopcyjnej sznaucerów i ze taka fajna strona i w ogóle hihi a ja mówię, że to ja ją prowadzę - aż się wtedy wzruszyłam deczko :oops: :D Quote
Simba123 Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Witajcie, Trafiłam na ten wątek przypadkiem i jestem - hmm dobre pytanie - sama nie wiem czy zwruszona, czy zachwycona, czy też przerażona okrucieństwem ludzi. Pewnie wszystkiego po trochu ;) Jest to genialny pomysł by "propagować" adopcje, bo ludzie się ich zwyczajnie boją. Mam 2 psy - 1 ze Znajdek (które pozdrawiamy), 1 z Vivy (którą też ściskamy) i 1 kota też ze Znajdek. Ludzie mnie pytają skąd mam psy i nie wierzą, że są adoptowane. Bo przecież miłe, wesołe, zadbane, bez tzw. traumy (której się ludzie chyba najczęściej boją). Ja tłumaczę, daję adresy ale na podstawie 3 zwierzaków nie wierzą, że czeka na nich wspaniały przyjaciel - może brudny, może przerażony i może nawet z tą traumą której się tak obawiają ale jeśli tylko zechcą poświęcić mu czas to zyskają bezwarunkową miłość i oddanie. Teraz będę podawała link do tej strony i jak przejrzą te 300 stron wątku to może w końcu uwierzą. Pozdrawiam wszystkich i jak ogranę wrzucanie zdjęć pokażę moje metamorfozy. :) Quote
Nutusia Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Simbo - czekamy na te Twoje metamorfozy! :) Ech, ludzi się powinno obowiązkowo prowadzać do schronu, a przynajmniej przymuszać do przeczytania (bądź też chociaż obejrzenia) Metamorfoz - to fakt! Quote
malagos Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 malawaszka napisał(a):ale super fajne są takie sytuacje :loveu: ja kiedyś byłam na wizycie pa dla sznupki z Łodzi - bardzo fajna Rodzina i podczas wizyty mówią, że znalazły ją na takiej stronie adopcyjnej sznaucerów i ze taka fajna strona i w ogóle hihi a ja mówię, że to ja ją prowadzę - aż się wtedy wzruszyłam deczko :oops: :D I mój syn, który mieszka w Warszawie, miał tez taki przypadek, ze był na wizycie domowej (rehabilitacja) na Ursynowie, w progu obszczekała go mała sunia- po krótkiej rozmowie, bo Michał kocha psy okazało się ze to z domu tymczasowego spod Makowa Maz. .... "O, to od mojej mamy!" i musiał zostać na obiedzie :) Quote
jola_li Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 malagos napisał(a):I mój syn, który mieszka w Warszawie, miał tez taki przypadek, ze był na wizycie domowej (rehabilitacja) na Ursynowie, w progu obszczekała go mała sunia- po krótkiej rozmowie, bo Michał kocha psy okazało się ze to z domu tymczasowego spod Makowa Maz. .... "O, to od mojej mamy!" i musiał zostać na obiedzie :) Piękne zdarzenie :)! Quote
Lidan Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Przykro patrzeć na te cudowne psy dawniej zaniedbane, zarośnięte, wystraszone, zagłodzone, poranione. Zawsze wzruszam się gdy oglądam ich przemianę. Na zaniedbanych kudłaczach metamorfozy są najlepiej widoczne. Wystarczy obciąć kołtuny i wykąpać futrzaka i od razu wygląda na innego psa :-) Quote
Megi* Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Super wątek, piękne przemiany, aż przyjemnie popatrzeć na cudownie uszczęśliwione psy - szacun dla wszystkich którzy dla psiakom tą szansę. Niektóre zupełnie nie do poznania. Quote
Wisełka Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Simba123 napisał(a):Witajcie, Trafiłam na ten wątek przypadkiem i jestem - hmm dobre pytanie - sama nie wiem czy zwruszona, czy zachwycona, czy też przerażona okrucieństwem ludzi....... Pozdrawiam wszystkich i jak ogranę wrzucanie zdjęć pokażę moje metamorfozy. :) Witamy na wątku :loveu: malagos napisał(a):I mój syn, który mieszka w Warszawie, miał tez taki przypadek, ze był na wizycie domowej (rehabilitacja) na Ursynowie, w progu obszczekała go mała sunia- po krótkiej rozmowie, bo Michał kocha psy okazało się ze to z domu tymczasowego spod Makowa Maz. .... "O, to od mojej mamy!" i musiał zostać na obiedzie :) A to był darmowy obiadek :evil_lol: SUUPER :loveu: Jeszcze kilka takich adopcji i syn będzie jadał za free codziennie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.