Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PILNE - ANDRYCHÓW kolo Wadowic dostałam telefon od męża, który jest w trasie, że w centrum miasta (główna droga na wysokości domu kultury) biega zagubiony psiak, po drodze, miedzy samochodami, które na szczęście jadą powoli przez korki. Psiak śliczny, kudłaty, kolorowy średniej wielkości - mamy kogoś z Andrychowa żeby mógł tam zobaczyć?

Posted

No to ja wrzucę naszą Milusię,śliczną czarną suczkę z siwym pycholkiem.Była psiakiem domowym,w schronisku smutna i zamknięta w sobie.Spacerki odbywała najczęściej na moich rękach,tak bardzo chciała do człowieka.Tu w schronisku:

...a tu na drugi dzień po adopcji ,w nowym domku.Zobaczcie jej oczy:

Posted

Wrzucę naszego Eneasza- trafił do schroniska pod koniec września, oddali go właściciele...bardzo szybko złapał wirusa prawdopodobnie jakąś hybrydę rubartha, bardzo schudł, miał obrzęk węzłów chłonnych, łapy.. tak wyglądał:







pojechał na tymczas do Inari, okazał się bezproblemowy w kontaktach z innymi psami:



Posted

Jesteście wspaniali. Wlaśnie takie organizacje jak Wy,nieduże ,lokalne powinny otrzymywać 1% od milośników psów,mieszkańców regionu. Dawanie 1% na ogromne organizacje-molochy,które wykupują reklamy w mediach i wysyłają Wam kartki do domów,mija sie już z celem,ponieważ Wasze pieniadze idą na rozrost organizacji,a nie na pomoc konkretnie dla zwierząt. Czyli płacicie za wyjazdy integracyjne, bale z okazji 100lecia,czy 10ciolecia , drukowanie ulotek, aby zebrac więcej kasy, drukowanie materiałów do zabaw z dziećmi w czasie jakiś zbiórek pieniedzy (czyli tysiące zł przeznaczonych na zbytki).
To wszystko jest oczywiscie ważne, ale ja bym wolała, aby grosze ode mnie nie szły na oprawienie dyplomu dla prezydenta, czy żeby ktoś sobie zjadl za nie obiad z gościem,tylko,żeby skorzystał z nich burek w potrzebie. Im większa organizacja tym większe koszta utrzymania, i wtedy juz trudno określić,czy wspomogliście psy,czy wzbogaciliście organizację, Dlatego najważniejsze jest działanie lokalne i wspomożenie tej organizacji z regionu,do której mamy zaufanie,a jest w czym wybierać.

Posted

[quote name='brazowa1']Jesteście wspaniali. Wlaśnie takie organizacje jak Wy,nieduże ,lokalne powinny otrzymywać 1% od milośników psów,mieszkańców regionu. Dawanie 1% na ogromne organizacje-molochy,które wykupują reklamy w mediach i wysyłają Wam kartki do domów,mija sie już z celem,ponieważ Wasze pieniadze idą na rozrost organizacji,a nie na pomoc konkretnie dla zwierząt. Czyli płacicie za wyjazdy integracyjne, bale z okazji 100lecia,czy 10ciolecia , drukowanie ulotek, aby zebrac więcej kasy, drukowanie materiałów do zabaw z dziećmi w czasie jakiś zbiórek pieniedzy (czyli tysiące zł przeznaczonych na zbytki).
To wszystko jest oczywiscie ważne, ale ja bym wolała, aby grosze ode mnie nie szły na oprawienie dyplomu dla prezydenta, czy żeby ktoś sobie zjadl za nie obiad z gościem,tylko,żeby skorzystał z nich burek w potrzebie. Im większa organizacja tym większe koszta utrzymania, i wtedy juz trudno określić,czy wspomogliście psy,czy wzbogaciliście organizację, Dlatego najważniejsze jest działanie lokalne i wspomożenie tej organizacji z regionu,do której mamy zaufanie,a jest w czym wybierać.[/QUOTE]
Pięknie powiedziane:)
Filmik zrobili wolontariusze tak jak potrafili;)

Posted

[quote name='MaDi']Pięknie powiedziane:)
Filmik zrobili wolontariusze tak jak potrafili;)[/QUOTE]


No właśnie-wolontariusze,a nie wynajety i dobrze opłacany filmowiec wespół z grafikiem...

Posted (edited)

Witam.
Od jakiegoś dłuższego czasu przeglądam dogomanię, dziś...po tym co zobaczyłam specjalnie się zalogowałam by Wam coś napisać.
Co prawda to co tutaj napiszę nie będzie związane z tematem topiku aczkolwiek musiałam to "wyrzucić" z siebie.
Nie wiem jak zacząć by było wzniośle...kurcze...a tam!, napiszę to co dyktuje mi serce choć niekoniecznie będzie to ułożone w iście stylistycznym stylu.

Gdy pooglądałam zdjęcia psiaków "przed i po"...uwierzyłam, że los psów może się zmienić...na lepszy. Ponownie uwierzyłam w ludzi.
Czytając o tym ile trudu wkładacie by jakiś pies i to nie ważne..czy rasowy czy nie trafił do domu tymczasowego lub stałego...jestem pełna podziwu. Często również poświęcacie swój czas...pieniądze...by tylko polepszyć los czworonoga-na taki czyn nie wiele osób by się zdobyło, Wam natomiast przychodzi to tak naturalnie. Angażujecie sie w to całą sobą, niektóre nawet włączają w to rodzinę, znajomych, przyjaciół.
Z tego co zauważyłam każda z Was gotowa jest pomóc i to nie ważne czy przelewem na konto schroniska, czy udostępnieniem auta na przewóz pieska czy poprostu poprzez umieszczenie ogłoszeń z prośbą o adopcje na portalach w swoim mieście. Waszej organizacji pozazdrości na pewno nie jedna instytucja państwowa, która mogła by wziąć za wzór Waszą współpracę. Jest Was wiele...a działacie jako jedność, jako całość, która ma jeden obrany cel.
Kiedy na codzień naoglądam się psiej tragedii bez wahania wchodzę na ten wątek, te obrazy...słowa, które tutaj widzę od razu osuszają moje łzy i uleczają serce. Zaczynam wierzyć, że oprócz tych złych są też i dobrzy ludzie, którszy każdego dnia gotowi sa nieść pomoc.
Dlaczego świat nie może być taki jak Wy?
Innym może się wydawać, że "ot wielka mi rzecz, umieszczanie ogłoszeń o adopcję" ja jestem całkiem innego zdania.
By opublikować takie ogłoszenie trzeba wykonać szereg różnych czynnosci,które są dość czasochłonne, np. zrobić zdjęcie psiakowi lub poprosić o to schronisko, wstawić na serwer (a jak wiadomo z tym różnie bywa, a to plik za duży....a tu nagle internetu nie ma itp.), do tego ładnie sformatować tekst by rzucał się w oczy oraz upublicznić niekiedy swój prywatny numer telefonu zdając sobie sprawę, że może on dzwonić w godzinach późnych. Wam nie stanowi to jakiejkolwiek przeszkody.
To bardzo wzruszające widzieć zdjęcia tych wszystkich czworonożnych istot, które z Waszą pomoca odnalazły własny kąt na świecie, wyzdrowiały i odzyskały nadzieję na lepsze jutro.
I wiecie co w tym wszystkim jest najpiękniejsze? NIE OCZEKUJECIE ZA TO NICZEGO W ZAMIAN!!!!. Nie pragniecie sławy, rozgłosu i tych wszystkich niekiedy sztucznych salw. Nie czekacie nawet na słowo dziękuję, robicie to poprostu z potrzeby dobrego serca.
I kiedy inni w blichrcie swoich "zasług dla zwierząt" udzielają kolejnego z rzedu wywiadu, Wy, jak ciche anioły działacie po kryjomu z dala od wszelkiego zainteresowania mimo, że to właśnie o Was powinno być głośno.
Nie tylko dla mnie ale na pewno i dla wielu innych osób jesteście BOHATERKAMI, wzorowym przykładem co to znaczy "być człowiekiem" w pozytywnym sensie rozumieniu tego słowa.
Życzę Wam byście nigdy...przenigdy się nie poddały w dążeniu do tych szlachetnych celów, by coraz to więcej osób zasilało Wasze szeregi, byście zawsze miały szczęście po swojej stronie, by los Wam sprzyjał.
Pamiętajcie, że nie tylko my...ludzie o dobrych sercach liczymy na Was bo jako nieliczna grupa jesteście dowodem, że jednak "człowieczenstwo" istnieje ale również czworonogi...pozostawione gdzieś same sobie, okrutne skrzywdzone przez los liczą, że się nie poddacie i ze wszystkich sił zrobicie dla nich wszystko co tylko jest możliwe by pokazać tą lepszą stronę życia.
I nie rezygnujcie z tego co robicie ,gdy któregoś dnia dojdzie do was szara myśl "i co z tego, że uratowałam jednego pieska, skoro na świecie jest miliony potrzebujących". Niech w takich chwilach podnoszącą na duchu myślą będzie, że właśnie cały świat zmieniłyście dla tego jednego psa!!!. Owszem...na świecie są miliony psów potrzebujących...ale pamiętajcie, że to właśnie z zer zkładają się miliony!!!!. Niech każde uratowane psie życie będzie dla Was satysfakcją, nie ważne, czy sznaucer, czy kundelek, kiedyś ten piesek może trafić w ręce dobrych ludzi...i dla nich stanie się całym światem.
Szukacie domków dla piesków ale nie raz przecież ratujecie je przed nieuniknioną straszną śmiercią...ratujecie życie żywej istoty....to mało?! NIE!
Dla mnie poprostu jesteście KIMŚ i z tego miejsca należy się wam ogromny szacunek. To co robice jest poprostu piękne i by ta ideologia NIGDY w Was nie zgniła pośród szarej rzeczywistości. Miejscie pewność, że z Wami jest tuzin innych osób, które wspierają Was myślami, niech te słowa staną się Wam wiatrem w żagle.

Uf...mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam. Wybaczcie za "spam", ale chciałam byście to wiedziały.
Pozdrawiam was serdecznie.
McDalenka.

Edited by McDalenka
Posted

McDalenka, naprawdę uważasz, że nie dostajemy żadnej nagrody ;-)????
Tu się absolutnie nie zgadzam! Dostajemy coś warte więcej niż największe pieniądze :-).
Popatrz tylko w oczy szczęśliwych uratowanych psów :-).

Posted

[quote name='sleepingbyday']i jak sie człowiek w pracy popłacze ze wzruszenia na metamorfozach, to też jest nagroda, co nie :cool3: ?[/QUOTE]

I to jaka..............lepsza od brylantowego pierścionka :)
A jak popatrzą w człeka wierne psie oczy i jak jęzorek nagle cię poliże po buzi lub ręku ( zależnie od wielkości psa i człowieka :evil_lol:).

Dziewczyno, witaj i pomagaj :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...