Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przedstawiam Mopika . Gdy przyjechał ze schroniska położył się w hotelowym boksie i tak trwał bez ruchu , trzęsąc się tylko i uchylając przed głaskaniem . Był tak skołtuniony , że uszy miał właściwie zrośniete z głową , ogonek z tulowiem , oczu nie było widać wcale







Po ostrzyżeniu odżył , okazał się wesołym , kochającym caly świat psiakiem :)



Posted

[quote name='Patia']Przedstawiam Mopika . Gdy przyjechał ze schroniska położył się w hotelowym boksie i tak trwał bez ruchu , trzęsąc się tylko i uchylając przed głaskaniem . Był tak skołtuniony , że uszy miał właściwie zrośniete z głową , ogonek z tulowiem , oczu nie było widać wcale

[

Skoro o dredach i mopach mowa ...
Nasza Mileczka, kiedy ją zabrałam z ulicy, wyglądała równie tragicznie.Nie wiadomo był, gdzie pies się zaczyna, a gdzie kończy.:-(Nie mam foty "Przed", bo tak byłam zestresowana jej wyglądem, wygłodzeniem i ogólnie-niedolą, że zupełnie straciłam głowę i nawet mi nie przyszło na myśl, żeby łapać za aparat.
Po ostrzyżeniu do łysa, okazało się, że to taki szczurek :shake:
W dodatku wystraszony; nie schodziła z legowiska, nawet po jedzenie, czy picie.Wszystko ustawiłam w zasięgu pyska.


Uploaded with ImageShack.us

W niedługim czasie wyrósł z niej radosny LEW :lol:


Uploaded with ImageShack.us

... który czasem ładnie da się przyczesać i namówić na pozowanie - za smaczka :cool3:


Uploaded with ImageShack.us

Zaś w lecie, kiedy żar z nieba, ciałko trzeba pokazać i swój wdzięk obnażyć, udajemy się do fachowawca ... i zmieniamy psa na lepszy model :loveu:


Uploaded with ImageShack.us

... który oczyska ma nieziemskie i właśnie one i tylko one mnie zniewoliły, i zmusiły do przygarnięcia tego dziewczątka:loveu::loveu::loveu:


Uploaded with ImageShack.us

Posted

Cudna Mileczka! Mam taka kudłata Gapę. Gdy "zamieniliśmy" ją pierwszy raz na "nowszy model" to sąsiad myślał, że faktycznie wzieliśmy sobie innego psa ;-)

Posted

Jeśli już o kudłaczach mowa... 15-go sierpnia znaleźliśmy pod naszym płotem kulę kudłów na nibynóżkach, prowadzoną przez trochę większą, sarenkowatą sunię. Kula była ślepa, a nad nią unosił się rój much... Niestety, lekarz musiał go ogolić na łyso, bo z powodu sfilcowanej sierści, w ponad 30-stopniowym upale zrobiły się odparzenia, a w żywych ranach zalęgły się larwy much. Do tego ten maleńtas miał na sobie ponad 30 kleszczy! Dziś jest szczęśliwym mieszkańcem Śląska, ma cudowny dom i psiego przyjaciela-przewodnika. Znów jest puchatą kulą, ale jego Pani przygotowuje się właśnie do sesji i nie ma czasu przesłać mi aktualnych zdjęć :)

Też ze zdenerwowania nie zdążyłam mu zrobić zdjęć przed ogoleniem na zerko, ale po nim wyglądał tak oto żałośnie :(



Potem powoli zaczął porastać... i "fachowcy" orzekli, że jest to wypisz-wymaluj spaniel tybetański! :)



A tu już w nowym domku, z "braciszkiem" Maksiem, ale to zdjęcie z października, więc jeszcze nie był wtedy kulą futra! :)



Posted

Ja pokażę Wam metamorfozę bardziej w zachowaniu niż wyglądzie.

To Filutek po wyciągnięciu ze schroniska. Bał się dotyku i nie ruszał się z posłanka...

U weterynarza...

A tutaj w nowym domku :)

Posted

[quote name='fizia']Ah mogłabym tu wchodzić co chwilę i oglądać te cudne przemiany :)

Pomyślałam, że pokażę Wam Żabkę wyjątkową sunię.

Żabka pewnego kwietniowego dnia została porzucona przy jednej z ulic Krakowa.
Przez długie 6 miesięcy wiernie czekała, aż Jej pan po Nią wróci...
W upale czy w deszczu, nie poddawała się...
Zwinięta w kłębuszek spała pod balkonem.
Nikomu nie pozwalała dać się złapać.
Spotykała się zarówno z życzliwością mieszkańców okolicznych bloków, którzy karmili Ją i starali się zdobyć Jej zaufanie, jak i z bezdusznym traktowaniem - była przeganiana, wyrzucano Jej posłanko, straszono.
Ale Ona zawsze wracała na swoje miejsce pod balkonem...

Dzięki zaangażowaniu kilku osób Żabka pod koniec października trafiła do hoteliku dla psów pod Krakowem.
Tam dochodzi do siebie, pomalutku odzyskuje zaufanie do ludzi.
Przez ten czas zrobiła już postępy - zaczyna machać ogonkiem na widok człowieka, rozdaje buziaki, chętnie wskakuje na kolana.
Kiedy przychodzą do Niej w odwiedziny wolontariuszki, szaleje z radości.

Postępy bardzo nas cieszą, ale zdajemy sobie sprawę, że Żabka potrzebuje jeszcze czasu, aby w pełni, na nowo zaufać człowiekowi.

Ma ok. 3 lata. Została wysterylizowana - niestety trzeba było się bardzo spieszyć, bo na ulicy zdążyła zajść w ciążę.

Cały czas czekamy na ten wymarzony Dom dla Żabki

http://www.dogomania.pl/threads/193876-Wierna-*ŻABKA*-od-kwietnia-mieszka-pod-balkonem-przy-Fr.Nullo-SZUKA-DOMU!!



to był "dom" Żabci przez pół roku...






ŻABKA MA WSPANIAŁY DOM!!! :)






Posted

Wklejam wypowiedź DIF:

U wet-siostry straciło życie przynajmniej 5 psów!!! O nich wiemy:

Koli

  • Lusia


  • patrz:
    http://www.dogomania.pl/threads/7780...e-za-TM/page22

    Liko

  • Bajka


  • patrz:



    http://www.dogomania.pl/threads/1973...zpieczna/page3

    Tyrsa


  • Bardzo Was wszystkich proszę!!!!

    Niech każda osoba, która dokonała jakiegokolwiek wpisu na tym wątku:
  • http://www.dogomania.pl/threads/1894...%C5%BB!/page28 nie zapomni nicku WET-SIOSTRA!

    Niech nikt tego nicku nie zapomni

    Pamiętajcie!!!

    Ostrzegajcie każdego, zróbcie podpis, banerek, roześlijcie pw!!!


    Posted

    To teraz przedstawiam Misia. Misio miał swój domek przez 10 lat, ale potem właściciele wyjechali i zostawili Misia samego -bez budy, jedzenia, opieki. Misio wiernie czekał, jadł jakieś resztki -skórki chleba, wyrzucone kości, co znalazł -bo nikt go nie dokarmiał. Ktoś go uderzył w głowę- bo Miś oślepł na jedno oczko, a drugie wkrótce pokryła zaćma. Całkowicie ślepy chodził powolutku po swoim śladzie, za węchem i słuchem. Brudny, z dredami do ziemi. Bał się każdego i atakował. Dokarmiałam go przez prawie 2 lata -ale nie pozwolił się do siebie zbliżyć. Zawiadomienie schroniska dla zwierząt byłaby dla niego wyrokiem -starego, 12-letniego, ślepego psa czekało uśpienie lub betonowy bunkier.Do domu nie mogłam go zabrać, bo mam juz za dużo zwierząt i cała rodzina postawiła ostry sprzeciw. Do tego syn właścicieli co jakiś czas przyjeżdżał do domu i nie chciałam komplikacji prawnych.
    Któregos dnia Misiu pozwolił mi się pogłaskać, zamerdał ogonkiem. Wtedy właśnie zobaczyłam, ze jest całkowicie ślepy. 3 tygodnie temu znalazłam Misia zagrzebanego w zaspie śniegu, z drgawkami, zakrwawioną głową. Ktoś próbował go zabić.
    Zapakowałam piesia do auta, przywiozłam do domu, położyłam w stodole, opatrzyłam ranę i nakarmiłam.Decyzję okupiłam awanturą w domu, ale jakoś udało mi się zalatwić sprawę. Nie wiem jeszcze, co z jego właścicielami - jak wrócą, ale o tym na razie nie myślę.
    Musiałam go izolować od moich 2 suniek: Lisi ze schroniska w Uciechowie i Mili ze schroniska w Krzyczkach -bo piesek nie był nigdy szczepiony i bałam sie chorób. Wyglądał tak:





    Teraz Misio jest przekochanym psiakiem -bawi się z moimi psami, chodzi na spacerki reagując na ostrzeżenia o przeszkodach, jest wesoły i radośnie biega po znajomym terenie. Nikogo nie atakuje, nie próbuje gryźć, pokazuje brzuszek do drapania. Z moimi suniami i kotem -przybłędą Kirusiem jest w najlepszej komitywie:)





    I cała czwórka: Misio, Lisia, Mila i Kiruś:

    Posted

    Co za ludzie, po 10 latach tak sobie po prostu wyjechać i zostawić psa. "Właścicielami" się nie martw bo nic Ci nie mogą zrobić, porzucili go a Ty mu uratowałaś życie. To oni się powinni tłumaczyć.

    Posted

    truskawa144 napisał(a):
    Co za ludzie, po 10 latach tak sobie po prostu wyjechać i zostawić psa. "Właścicielami" się nie martw bo nic Ci nie mogą zrobić, porzucili go a Ty mu uratowałaś życie. To oni się powinni tłumaczyć.


    To samo pomyślałam. Uratowałaś życie psu i jeszcze się martwisz "pseudowłaścicielami"? Szacunek dla Ciebie!

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...