Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

brazowa1 napisał(a):
Apetyt zescie mi odebrały...miałam własnie sobie dorobic druga porcje zapiekanki,a Wy tak brutalnie,ze tycie,ze przemiana materii,ze 8 kg w pół roku......no nic,no to nie jem :(

Kochana daj spokój! :lol: Zjedz na zdrowie :p

Nutusia napisał(a):
Udawał, że próbuje... :( Metamorfozy z tego nie będzie
:roflt:

Posted

brazowa1 napisał(a):
Apetyt zescie mi odebrały...miałam własnie sobie dorobic druga porcje zapiekanki,a Wy tak brutalnie,ze tycie,ze przemiana materii,ze 8 kg w pół roku......no nic,no to nie jem :(


To co ja mam powiedzieć,niby jestem wysoka jak na kobitę,bo 176cm wzrostu,ale możecie sobie wyobrazić,że w 9 miesiącu ciąży 106kg,po ciąży zeszłam tylko do 88kg,w ciągu 2 lat przeszłam tyle diet,że ciężko zliczyć.Udało się do 72kg zjechać,no i w końcu całkiem dobrze mi z tym,choć jeszcze ze 4kg by się przydały w dół.
Jestem expertem od diet już,mam trzy córki,więc trzy razy w ciąży byłam,a że krążenie zjechane to w każdej ciąży po 24kg w górę,czyli x3=72kg musiałam w sumie zrzucać,dzieci po 3kg urodzone.I nie narzekam,co to 8kg.

Posted

Jesteście niesamowici! Dawno nie byłam na dogomanii i nie wiedziałam o tym wątku, a dzisiaj nie mogłam się od niego oderwać. Piękne przemiany psów, aż się wierzyć nie chce, że to te same zwierzaki.
Gratuluję oraz życzę dalszych sukcesów i miejmy nadzieję, że w nowym roku będzie mniej tych psich nieszczęść niż w latach ubiegłych.

Posted

Niech w Nowym Roku -
świat będzie dla Ciebie,

pełen ciepła...
radości...i Przyjaciół...
A w Twoim domu niech nigdy nie zabraknie:
miłości...serdeczności...
pogody ducha...
i zrozumienia...oraz wszelkiego dobra!
Najwspanialszego...
Pełnego uroku -
Nowego Roku 2011!!!
By miłość królowała!
By radość panowała!
By szczęście Ciebie szukało!
I zdrowie dopisywało!”


Tego zyczy Pako, Bully , Borrego i ciotka Ala

Posted

Kochani, potrzebna nam pomoc.
Prześlijcie do łódzkich dogomaniaków o ile takich znacie:

Wczoraj koło południa ARES ZAGINĄŁ.

Nie ma na sobie szelek z adresówką. Potrzebna jest nam pomoc w stworzeniu plakatu, oplakatowaniu Łodzi i poszukiwaniach.
Ares wygląda tak:




Może być lękliwy w stosunku do obcych ale nie agresywny.

Kontakt do właścicielki:

PANI LUCYNA 798 656 937

lub do mnie

GUSIA 510 833 888

Posted

Brązowa, dziękuję za te wieści o Baksiku. Często o nim myślę, bo ten pies bardzo zapadł mi w serce. Przypominam sobie taki piękny wiersz, który był na jego wątku i jak go wspominam to mam oczy pełne łez.
Super, że Baksik tak dobrze trafił.

Posted

Witaj Ewa! Tez pamietam ten wierszyk-napisała go kasia25. Baks trafił jak rzadko któremu sie udaje. Ostatnio do jego domu przyblakal sie kotek,oczywiscie został,a oba psy przyjęły go bardzo łaskawie.
Oto metamorfoza drugiego grubasicha.Racuszka,jestem jego matka chrzestną.

Niecały rok temu został odłowiony z pewnego miejsca,gdzie chora psychicznie kobieta zgotowała sobie i psom (namnozylo sie ich do około 50 sztuk) podły los. Psy zywiły sie szczurami,soba nawzajem,szczury zywiły sie psami-obieg zamkniety. Racuszek stał sie dla mnie wazny glównie dlatego,ze w czasie odławiania,on jako jedyny miał odruch podejscia do ręki ze smyczą-Racuszek był jednym z najstarszych psów na tym terenie, znał inne zycie i je pamietał .

Było tak:



Wiecie,nawet trudno powiedziec,czy te psy byly tam nieszczęśliwe,myslę,ze bardziej nieszczesliwe sa teraz w schroniskach; nie gryza ich insekty,mają suchą karme,ale...brak im przewodnika i brak wolnosci,one tam żyły jak psy pariasy. Teraz nie maja tego co dotychczas tworzyło ich życie,a do życia wśród ludzi...po prostu się nie nadaja,bo nikt ich tego nie nauczył,a wymagania adoptujacych są niebotyczne.Większość z nich już ze schronisk nie wyjdzie.Ale nie moga wrócic tam,gdzie zyły,mogło tam zostac tylko 10 psów-pozostały te najbardziej dzikie i agresywne.


Tylko Racuszek wyszedł sam spod łożek-pod nimi leżało całe gniazdo,około 10 sztuk.

Te,które zostały adoptowane-adopcje udane pół na pół. Nieudane kończyły sie zaginieciem psa lub śmiercia pod kołami samochodu. Jak fatum.

Ale udało sie Racuszkowi. W jednym schronisku uznany przez pracowników za psa śmiertelnie chorego i przeznaczony do uśmiercenia,z powodu chorego serca i skóry. W drugim schronisku został uratowany i uznano go za wspaniałego psa,wyleczono grzybicę,podano leki nasercowe. Racuszek z tygodnia na tydzien z kaszlącego, wyłysiałego psiaka, zamieniał sie w puchatego, pewnego siebie królewicza. Znaleziono mu dom. Oto jak Racuszek, który uciekł kostusze, spędza teraz swoje zycie :)








Posted

Jeszcze jeden CUD.

Przez dwa lata pudel Toy siedział w schronisku. Odrzut z pseudo,zmieniali asortyment na yorki.Nie było z nim dobrze-pies wpadal w stany depresyjne,wtedy nie było mozliwosci,aby go dotknąć,strzyzenie-tylko na potęznych dawkach sedalinu,wiecznie chore uszy,które go wykańczały. Gdy pokazywał zęby,nalezało szybko wycofac się się. Pies bez najmniejszych szans na adopcję.Jak go komus pokazywac,skoro nie było do niego dojścia,gdy sam nie miał na to ochoty? Trwał w swoim chorym świecie dwa lata.Wiecznie przyszykowany do bronienia się.Tylko miniatury potrafią tak sie zawziąć w sobie.
Stał sie cud,dzieki pani,która przychodziła wyprowadzac pieski.Wzięła Toya takim jakim był,bo wiedziała,ze w schronisku nie ma szans na zmianę. Bała się,ale czuła,ze to nieszczeście przez niego przemawia.Początki przyjazni przypłaciła własna krwia-wpierw u weta,potem u fryzjera. Dzis ich odwiedziłam,2 miesiace od adopcji,tylko,ze tam nie było Toya. Był za to śliczny,cudowny,pachnący przytulający się pieseczek Florcio.







Teraz zaczepiaja włascicieli na ulicy,gdy ida z biała owieczką. Nikt im nie uwierzy,że to był pies,ktorego nie mozna było dotknąć.Uszka wyleczone,nerwy ukojone.





Posted

Przepraszam, że tu, ale dużo osób tu zagląda
Potrzebna pomoc dogomaniaków z Białołęki
Wczoraj wieczorem na Białołęce(4.01) okolice ul. Czeremchowej uciekł Roan (wyciągnięty z Ostrowi 3 lata temu).
Roan jest bardzo duzy, puchaty, ma śmieszne wielkie uszyska, które mu się stykają. Miał obrożę z adresówką. Nie jest wylewny do obcych, ale na parówki podejdzie. Boi się gwałtownych ruchów.
tel 226149222
wątek Roana http://www.dogomania.pl/threads/7708...omu!Powodzenia

Posted

To ja wam pokaże Sambo
Zdjęcie w schronisku


Zdjęcie po kilku dniach pobytu w DT i wizycie u psiego fryzjera
http://www.psi-fryzjer.wroclaw.pl/
gdzie kochane panie Ala i Ania bezpłatnie "wymieniły" go na nowszy model
panie są tak kochane że zaoferowały bezpłatne wypięknianie podopiecznych z domów tymczasowych, dla których szukamy domu :multi::multi::multi::multi:


Posted

Śmieszny ten Sambo na krótkich nóżkach ;-) A Birka nawet kolor zmieniła w swoim domu :p I jaka cierpliwa przy tej malej pchle skaczącej po niej :happy1:

Posted

Lidan napisał(a):
A Birka nawet kolor zmieniła w swoim domu :p

też się nie mogę nadziwić, jak wyjaśniała, myślę, że po prostu jest CZYSTA :)
a ta mała też z dogo

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...