Fides79 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 super metamofrozy, kot jest przeuroczy ; Nero - spaniel po prostu niesamowity ale najbardziej mnie urzekła zmiana Agry :p aż się lepiej na sercu robi jak się widzi takie niebywałe zmiany w zwierzakach, szczególnie w okresie świąteczno-noworocznym :lol: Quote
brazowa1 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Baks spedził w schronisku prawie 3 lata,marne szanse na adopcje-starszawy,grubawy,nie zabiegał o uwage ludzi. Depresja i marazm. Jedno wielkie przegrane zyciowo zero :( w 2008 roku,w Wigilie spotkał go bozonarodzeniowy cud,przyszli ludzie,ktorzy uwazali go za pięknego pieska,przyjęli do swojej rodziny. Mamy stały kontakt,co roku,w rocznice adopcji pieska dostaje fotki :) Te sa z tegorocznych wakacji,nacieszcie oczy razem ze mna. nie ma to jak rejs jachtem w uapły.... Quote
Charly Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 cuuuuudo:) statkiem podrózuje- no cuuuudo:) Quote
Aleksandrossa Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 aż sie cieplej na serduchu robi jak sie takie szczesliwe mordki oglada :) Quote
Jasza Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Moc!! Cudny pies i cudni ludzie! I maluszek - koleżka też cudny! Quote
Nutusia Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Trochę lata w środku mroźnej zimy - CUDO!!!! Ileż jeszcze psów na taki cud czeka?... Kilku się załapało na tegoroczny bożonarodzeniowy - teraz liczymy na kilka... noworocznych! :) Quote
Agmarek Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 A to grubasicho jedne :razz: patrzcie jak mu się powodzi i jeszcze do tego jachtem sobie pływa :lol: Quote
Ingrid44 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Miodzik na serce jak sie patrzy na takie zdjecia :) Quote
tatankas Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 To może ja wkleję naszego Pablusia tutaj.Pod opieką SOS Bokserom od 1 grudnia-wyglądał tak: Boksio był przywiązany metrowym łańcuchem do budy,do której nawet wejść nie mógł. Zdjęcie z wczoraj po 28 dniach w DT: Jutro czeka go operacja łapki złamanej w trzech miejscach-koszt około 2500zł,rekonwalescencja po operacji i nowy domek mile widziane. Quote
emhokr Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Pablusiu, Ty juz wiesz co ja chcę Ci powiedziec :)) SUPER! Anastazjo, domku tymczasowy - szacun, ogromny szacun za wszystko, nie tylko przez przytycie, ale i socjalizację... Quote
Korenia Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Czym on był karmiony, że tak szybko przytył? U Ulv jest bernardynka, która była mega wychudzona i jest już ładny szmat czasu, a jeszcze nie ma odpowiedniej wagi, mimo że zjada ogromne ilości i do tego dla psów aktywnych coby większą kaloryczność miało. Quote
tatankas Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 To trzeba podpytać Anastazja2009,to u niej był Pablo,teraz jest już w innym DT,wszystko jest na jego wątku: http://www.dogomania.pl/threads/197374-Boksio-Pablo-z-%C5%82a%C5%84cucha-wychudzony-z-po%C5%82aman%C4%85-%C5%82ap%C4%85-w-trzech-miejscach!!! A tu bazarek na operację.Zapraszam: http://www.dogomania.pl/threads/198926-Na-operacj%C4%99-boksia-Pabla!!!-do-9.01.2011-od-Anastazja-amp-Aleksander-i-od-boksery.pun.pl Quote
coronaaj Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Korenia napisał(a):Czym on był karmiony, że tak szybko przytył? U Ulv jest bernardynka, która była mega wychudzona i jest już ładny szmat czasu, a jeszcze nie ma odpowiedniej wagi, mimo że zjada ogromne ilości i do tego dla psów aktywnych coby większą kaloryczność miało. Moze miec inne problemy zdrowotne, wet porobi badania i powie.... Quote
Korenia Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 coronaaj napisał(a):Moze miec inne problemy zdrowotne, wet porobi badania i powie.... Badania to ona miała i wszystko ok :) Ona tyje, ale po 28 dniach tak ładnie to nie wyglądała :P Quote
fizia Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Ah mogłabym tu wchodzić co chwilę i oglądać te cudne przemiany :) Pomyślałam, że pokażę Wam Żabkę wyjątkową sunię. Żabka pewnego kwietniowego dnia została porzucona przy jednej z ulic Krakowa. Przez długie 6 miesięcy wiernie czekała, aż Jej pan po Nią wróci... W upale czy w deszczu, nie poddawała się... Zwinięta w kłębuszek spała pod balkonem. Nikomu nie pozwalała dać się złapać. Spotykała się zarówno z życzliwością mieszkańców okolicznych bloków, którzy karmili Ją i starali się zdobyć Jej zaufanie, jak i z bezdusznym traktowaniem - była przeganiana, wyrzucano Jej posłanko, straszono. Ale Ona zawsze wracała na swoje miejsce pod balkonem... Dzięki zaangażowaniu kilku osób Żabka pod koniec października trafiła do hoteliku dla psów pod Krakowem. Tam dochodzi do siebie, pomalutku odzyskuje zaufanie do ludzi. Przez ten czas zrobiła już postępy - zaczyna machać ogonkiem na widok człowieka, rozdaje buziaki, chętnie wskakuje na kolana. Kiedy przychodzą do Niej w odwiedziny wolontariuszki, szaleje z radości. Postępy bardzo nas cieszą, ale zdajemy sobie sprawę, że Żabka potrzebuje jeszcze czasu, aby w pełni, na nowo zaufać człowiekowi. Ma ok. 3 lata. Została wysterylizowana - niestety trzeba było się bardzo spieszyć, bo na ulicy zdążyła zajść w ciążę. Cały czas czekamy na ten wymarzony Dom dla Żabki http://www.dogomania.pl/threads/193876-Wierna-*ŻABKA*-od-kwietnia-mieszka-pod-balkonem-przy-Fr.Nullo-SZUKA-DOMU!! to był "dom" Żabci przez pół roku... teraz jest w hoteliku i odzyskuje radość życia :) Quote
Nutusia Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Z jedzeniem i tyciem u psów jest pewnie podobnie jak u ludzi. Gdybym ja jadła tyle, co mój szanowny Małżonek, już dawno bym się w drzwi nie mieściła, a ten sobie waży 64 kg przy wzroście 178 cm i bezkarnie obżera się wszystkim, na co ma ochotę! :) Mnie byście utuczyły w kilka dni - jego - bez szans! :) Quote
Diana S Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Nutusia napisał(a):Z jedzeniem i tyciem u psów jest pewnie podobnie jak u ludzi. Gdybym ja jadła tyle, co mój szanowny Małżonek, już dawno bym się w drzwi nie mieściła, a ten sobie waży 64 kg przy wzroście 178 cm i bezkarnie obżera się wszystkim, na co ma ochotę! :) Mnie byście utuczyły w kilka dni - jego - bez szans! :) Zwierzeta bardzo wolno trawia, niz ludzie... Wiec raczej pies szybciej przytyje niz czł. ;) Quote
Agmarek Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 [quote name='Diana S']Zwierzeta bardzo wolno trawia, niz ludzie... Wiec raczej pies szybciej przytyje niz czł. ;) I to nie jest regułą. Mam sznaucerka miniaturkę i od zawsze tak było że rano śniadanko, qoopka, w południe spacerek i znowu qoopka, a wieczorem kolacyjka i już pod drzwiami się kręci. Drugi mój pies grubszą robotę odwala tylko raz dziennie :lol: Nutusia nie zazdrość tak mężowi, bo ja należałam do jego ligi wagowej a kiedy okazało się że w pewnym wieku moja przemiana materii zaczęła działać duuużo wolniej :oops: ciężko mi było się przyzwyczaić do tego że nie mogę już jeść tak wszystkiego bezkarnie i do skrzydełek z KFC mogę co najwyżej powzdychać :placz: a wszystko przez fajki. Kiedyś zastępowały mi jedzenie, a kiedy się z nimi rozstałam przytyłam 8 kilo w pół roku. Szok :crazyeye: Jedyne pocieszenie dla Twojego TZ-a że może mężczyzn ta przemiana materii nie dotyczy :razz: Quote
Nutusia Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 On też jest kopcich, niestety i znając jego "silną wolę" nie pójdzie po rozum do głowy i nie rzuci :( I uwierz mi, lepsze 8 kilo na plusie niż parę stówek miesięcznie na minusie + dziurawe płuca! :) Quote
Diana S Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 I to nie jest regułą. Mam sznaucerka miniaturkę i od zawsze tak było że rano śniadanko, qoopka, w południe spacerek i znowu qoopka, a wieczorem kolacyjka i już pod drzwiami się kręci. Drugi mój pies grubszą robotę odwala tylko raz dziennie :lol: A, co do tego ma kupa? moje psy czasem zrobią 4 kupy dziennie.... Jeden pies zrobił sobie 4 dniowa głodówkę, poszłam z psem do weta, okazało sie, ze pies ma jedzenie w zoładku.... a je raz dziennie. Wniosek jest taki, ze pies wolniej trawi niz czł. Quote
Agmarek Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Nutusia napisał(a):On też jest kopcich, niestety i znając jego "silną wolę" nie pójdzie po rozum do głowy i nie rzuci :( I uwierz mi, lepsze 8 kilo na plusie niż parę stówek miesięcznie na minusie + dziurawe płuca! :) Wiem. Dlatego rzuciłam palenie :lol: TZ już mi tak zrzędził że żyć się z nim nie dało :evil_lol: A próbował chociaż raz rzucić palenie? Quote
brazowa1 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Apetyt zescie mi odebrały...miałam własnie sobie dorobic druga porcje zapiekanki,a Wy tak brutalnie,ze tycie,ze przemiana materii,ze 8 kg w pół roku......no nic,no to nie jem :( Quote
Nutusia Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Udawał, że próbuje... :( Metamorfozy z tego nie będzie, więc szkoda zaśmiecać taki radosny wątek! :) Brązowa - jedz na zdrowie! Zaczniesz się odchudzać od... Nowego Roku!:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.