Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sabina02 napisał(a):
Zawsze gdy juz mi rence opadaja i chce rzucic te dogomanie z bezsilnosci w pierony, to wchodze tutaj i znow wszystko ma sens!


Swiete slowa...ten watek pomaga nabrac troche sil do dzialania i przywrocic wiare ze to co robimy ma sens.

Posted

Neigh napisał(a):
A 3 tygodniową kocią która terroryzuje bullteriera to się nikt nie zachwycił, tak?! NIE LUBIEM WAS:angryy:


To ja się pozachwycam :) Zdjęcia super! Ja mam w domu to samo... Mój Puffy szaleje za małym kociakiem. Obserwuje każdego kto zbliża się do malucha. A mycie itp. to norma. Nawet na spacery na dworek go wynosi.

Posted

Iv_ napisał(a):
Sylwiaskalska, podmieniłaś psa :mad: :cool3:
ależ metamorfoza :loveu::loveu:


A dziękuje :) pies ten sam :) ale poprzedni właściciele jak widać niezbyt o niego dbali a oddali z powodu trudnego charakteru ehhhh

elinka napisał(a):
Czorcik - niesamowita przemiana! Trzeba mieć wyobraźnię, aby w schronie dopatrzeć się i w domu wydobyć to piękno z psa


oj były były debaty czy to gryfonik czy to nie - ale okazało się że ma tatuaż :crazyeye: więc zagadka się sama rozwiązała. Na szczęście hodowca szybko zareagował :loveu: Teraz bawię w fryzjera psiego :oops:

Posted

elinka napisał(a):
Czyli co zrobił? Czy uchylisz nam rąbka tajemnicy? :smile:


to żadna tajemnica - od razu zareagował to znaczy pojechał do schroniska aby zobaczyć czy to jego pies, przed moim przyjazdem został doprowadzony do tzw porządku czyli umyty trochę wytrymowany, Hodowca zakupił lekarstwa na uszy, ponieważ miał w złym stanie, karmę od razu uprzedzam pytanie - aby nie szukać jakieś sensacji, hodowca nie mógł zabrać Czorta ponieważ Czort nie akceptował żadnego psa i się rzucał, a wprowadzenie psa strachliwego w sfore, gdzie na dodatek suki są w ciąży to duże ryzyko, przed adopcją został mi przedstawiona sytuacja jego charakteru że to potrzebuje socjalizacji i to sporej. Więc żadnej tzw ściemy nie było. Czort nadal się socjalizuje ponieważ nie lubi mężczyzn, czasami ze strachu kłapie zębami do psów obcych ale praca , praca i jeszcze praca z nim daje efekty.

Dla podsumowania pies w takim stanie opłakanym został przyprowadzony do schroniska, schronisko w Bydgoszczy też duzo pomogło więc akurat tu tylko zawinił dawny właściciel, który nawet nie poinformował hodowce że pozbywa się psa.

U mnie został kilkakrotnie wytrymowany, wykąpany, pazurki ścięte, ścięta została broda aby doprowadzić go do porządku. Praca z Czortem się opłaca ponieważ w ostatni weekend szedł razem z innym psem na spacer, więc do duży sukces a tu dowodzik



ale dużo pracy jeszcze przed nami. Ale to kochany piesek tylko trzeba było go inaczej pokierować ale dawny właściciel skopał to po całości i zamiast poszukać pomocy , olał to. Gryfonik to nie jest pies kanapowy, lubią spacery , lubią psy i ludzi to prawdziwy towarzysz i do tego będziemy dążyć.

Posted

sylwiaskalska było mówione/pisane żeby NIE PODMIENIAĆ PSÓW :mad:
Muszę przyznać że hodowca stanął na wysokości zadania, a Ciebie pochwalić za determinację i wytrwałość :p
Ja mam w domu podobne połączenie. Sznaucer mini i owczarek niemiecki. Żaden też nie lubi męskiego rodzaju. Psy jednak mają nosa :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...