Tymonka Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ciotki pilnie szukam kogoś od dogów de bordeaux , jest dwuletnia sunia z papierami do adopcji , właścicielka ma raka i nie jest w stanie się sunią zająć , może kogoś znacie?? Quote
maciaszek Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Anja2201 napisał(a):Ciotki pilnie szukam kogoś od dogów de bordeauxPoszukaj tu: http://www.dogomania.pl/forums/754-Dog-de-Bordeaux Ja kojarzę takie osoby: ewusek, Benia-b, blue.berry Quote
matrioszka2 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 elmira napisał(a):Pudi z Białej Podlaskiej. Już DS. No takiej ściemy to się nie spodziewałam :mad::mad::mad: Quote
magenka1 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 J nie wierzę, że to ten sam pies , nie dam się nabrać:shake: Quote
elmira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Mi też trudno uwierzyć, ze to ta sama mała, sfilcowana Pudinka. ;) Quote
Tymonka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Asior napisał(a):Pisz do patia, ona ma dogi de bordeaux Dzięki , narazie czekam na tel. sunia wróciła do hodowczyni na tymczas , muszę z nią pogadać i ustalić wszystko , przede wszystkim sprawę sterylki , bo nie podejmę się prowadzenia adopcji bez sterylki . Quote
Tymonka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Asior napisał(a):Pisz do patia, ona ma dogi de bordeaux Dzięki , narazie czekam na tel. sunia wróciła do hodowczyni na tymczas , muszę z nią pogadać i ustalić wszystko , przede wszystkim sprawę sterylki , bo nie podejmę się prowadzenia adopcji bez sterylki . Quote
Nanowa Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 piękne te psiaczki, a jakie szczęśliwe po metamorfozach! Quote
zerduszko Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 W ramach pocieszenie po moim ostatnim tymczasie: Gabrynia w schronisku I po 3 tygodniach u mnie Quote
elmira Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Niesamowite. I wspaniałe. Lubię takie "podmiany":) Quote
Bjuta Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Świetna! To teraz Drama: http://www.dogomania.pl/threads/180780-DRAMA-dramatycznie-chuda-kochana-przytulanka-szuka-domu-zanim-zniknie...-MA-DOM! już jako Daśka Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę! Quote
Nutusia Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Bjuta napisał(a): Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę! Po takie Cudo to i z końca świata warto jechać!:lol: Quote
betty_labrador Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 wow Zerduszko! zrobiłaś cudo! takie czary mary :cool3: gdzie schowałaś różdżkę wróżki? super Daśka! cudowna :) Quote
mgie Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Pamiętacie Kubusia z Ostatniej Szansy ? Jego Pani jest fotografem i przysłała dziewczyną z Fundacji kolejną sesje . 5 wybranych zdjęć :) Quote
zerduszko Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Bjuta napisał(a): Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę! I to się nayzywa zdecydowany człowiek, który naprawdę chcę psa. Ostatnio to się tak porobiło, że nawet zwrot kilkudziesięciu zł za dostarczenie psa jest za dużym wysiłkiem... rozpuścili się ludzie. Wspaniała Daśka :) Quote
elmira Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Ulala, Kubuś to prawdziwy model:) Foty super! Ruda sunia też zmieniona nie do poznania, piękna. Quote
Neigh Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Na mnie się pani obraziła, kiedy na pytanie czy adopcja coś kosztuje odpowiedziałam że "zwrot za szczepienia". Kurcze - jasne, bo my to razem z kotami na ulicy znajdujemy kasę na szczepienia, odrobaczenie, leczenie, karmę itp. Ostatnio mnie to zaczyna wpieniać. Mnie ma być stać na zaszczepienie miotu kociąt - nowego właściciela nie stać na jednego. KONIEC! Z dnia na dzień robi się ze mnie coraz bardziej zasadnicza zołza.........ale moze tak właśnie trzeba.... Ludzie sie przyzwyczaili - odchuchamy, wyleczymy, wykąpiemy, zaszczepimy, odrobaczymy, zachipujemy i dowieziemy...... No full serwis...... A ONI w swej łaskawościa przyjmą do domu. A SPADÓWA! Quote
fizia Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 A na mnie się obraziła jedna pani, bo uznała, że wolontariusze przesadzają, chcąć od nowych właścicieli umów, a w dodatku wizyt przedadopcyjnych - powiedziała, że to właśnie przez wolontariuszy psy siedzą w schroniskach, bo zniechęcamy potencjalnych chetnych (była to pani nauczycielka, podobno wolontariuszka w hospicjum...) inny pan powiedział, że adoptuje psa ze schroniska, ale jeśli będzie mógł wnieść poprawki do umowy adopcyjnej... Quote
Nadalle Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Brak mi słów do ludzi, którzy tak uważają... Wolontariusze przesadzają?! Litości... Powinno być tak, że każdy kto chce wziąć psa czy kota ze schronisku powinien przepracować tam co najmniej tydzień a nie.. Quote
Neigh Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Mnie kiedyś proponowano odebranie zwierzaka pod sklepem "bo nikt mi nie będzie kątów zglądał". Jasssne a ja powinnam zwierzaka którego przez pól roku stawiałam na łapy, oddać jak worek ziemniaków pod warzywniakiem - bo łaskawca chętny do wzięcia sie znalazł...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.