Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciotki pilnie szukam kogoś od dogów de bordeaux , jest dwuletnia sunia z papierami do adopcji , właścicielka ma raka i nie jest w stanie się sunią zająć , może kogoś znacie??

Posted

Asior napisał(a):
Pisz do patia, ona ma dogi de bordeaux

Dzięki , narazie czekam na tel. sunia wróciła do hodowczyni na tymczas , muszę z nią pogadać i ustalić wszystko , przede wszystkim sprawę sterylki , bo nie podejmę się prowadzenia adopcji bez sterylki .

Posted

Asior napisał(a):
Pisz do patia, ona ma dogi de bordeaux

Dzięki , narazie czekam na tel. sunia wróciła do hodowczyni na tymczas , muszę z nią pogadać i ustalić wszystko , przede wszystkim sprawę sterylki , bo nie podejmę się prowadzenia adopcji bez sterylki .

Posted

Bjuta napisał(a):
Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę!


Po takie Cudo to i z końca świata warto jechać!:lol:

Posted

Pamiętacie Kubusia z Ostatniej Szansy ? Jego Pani jest fotografem i przysłała dziewczyną z Fundacji kolejną sesje .

5 wybranych zdjęć :)









Posted

Bjuta napisał(a):

Jej Pani pofatygowała się znad morza do schroniska w Zabrzu, by adoptować Dramo-Daśkę!

I to się nayzywa zdecydowany człowiek, który naprawdę chcę psa. Ostatnio to się tak porobiło, że nawet zwrot kilkudziesięciu zł za dostarczenie psa jest za dużym wysiłkiem... rozpuścili się ludzie.

Wspaniała Daśka :)

Posted

Na mnie się pani obraziła, kiedy na pytanie czy adopcja coś kosztuje odpowiedziałam że "zwrot za szczepienia".
Kurcze - jasne, bo my to razem z kotami na ulicy znajdujemy kasę na szczepienia, odrobaczenie, leczenie, karmę itp.

Ostatnio mnie to zaczyna wpieniać. Mnie ma być stać na zaszczepienie miotu kociąt - nowego właściciela nie stać na jednego.

KONIEC! Z dnia na dzień robi się ze mnie coraz bardziej zasadnicza zołza.........ale moze tak właśnie trzeba....
Ludzie sie przyzwyczaili - odchuchamy, wyleczymy, wykąpiemy, zaszczepimy, odrobaczymy, zachipujemy i dowieziemy......
No full serwis......
A ONI w swej łaskawościa przyjmą do domu. A SPADÓWA!

Posted

A na mnie się obraziła jedna pani, bo uznała, że wolontariusze przesadzają, chcąć od nowych właścicieli umów, a w dodatku wizyt przedadopcyjnych - powiedziała, że to właśnie przez wolontariuszy psy siedzą w schroniskach, bo zniechęcamy potencjalnych chetnych (była to pani nauczycielka, podobno wolontariuszka w hospicjum...)
inny pan powiedział, że adoptuje psa ze schroniska, ale jeśli będzie mógł wnieść poprawki do umowy adopcyjnej...

Posted

Brak mi słów do ludzi, którzy tak uważają... Wolontariusze przesadzają?! Litości... Powinno być tak, że każdy kto chce wziąć psa czy kota ze schronisku powinien przepracować tam co najmniej tydzień a nie..

Posted

Mnie kiedyś proponowano odebranie zwierzaka pod sklepem "bo nikt mi nie będzie kątów zglądał".

Jasssne a ja powinnam zwierzaka którego przez pól roku stawiałam na łapy, oddać jak worek ziemniaków pod warzywniakiem - bo łaskawca chętny do wzięcia sie znalazł......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...