Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piekne psie szczęśliwe kolorki :) Nie ma nic cudniejszego, niz takie czyste, bezgraniczne psie oddanie :)

Maada, tak, ludzie bywaja rózni, sa tacy co traktują zwierzolubów jak pokrecenców (ja oprócz psiak tez mam kotecki, cztery ... :))

Posted

a ja wam pokażę bidoczki, tak to wyglądało jeszcze 2 i pół tygodnia temu:-(TO JEST TAKA NIEDOKOŃCZONA METAMORFOZA, MOZEMY JĄ DOKOŃCZYĆ!


dwa chudziaki na łańcuchach, brudne, głodne, mysłałam że brzydkie, dokarmialiśmy, głaskalismy, zabraliśmy do kliniki(nadal potrzebne pieniążki bo nie mamy , ale nie mogliśmy ich tam zostawić!!!)
a w klinice zakwitły nam całkiem ładne kwiatki :lol:
ringo...

...i aga, jego mama, rodząca co cieczkę


te psy nie wychodziły z budy, aga w drugim tygodniu zaczęła nam ufac (nie do końca), ringo nie wyłaził z budy wcale, tylko żeby zabrać michę do budy, totalna metamorfoza!!!!!!!!psiaki potrzebują pieniędzy, hotelik, kastaracja, koszty kliniki, pomogliśmy im zerwać łańcuchy, ale to nie koniec, musimy zapewnić im przyszłość!!!
http://www.dogomania.pl/threads/178309-maja-szansAE-zbieramy-na-leczenie-na-sterylkAE-na-hotelik-na-nowe-zycie

Posted

LUSIA nie jest jeszcze w ds,ale przeszła tak ogromną metamorfozę,że muszę się nią pochwalić;)

Tutaj w chwili znalezienia Lusi,totalnie wyczerpanej,zagłodzonej,z pękniętą miednicą,głęboką raną na zadku:


A tu po 4 miesiącach wspaniałej opieki dogomaniaków,pobytu w klinice i dt LUSIA chodzi i wygląda tak:loveu:


Posted

To ja się pochwalę moim tymczasem ( już w DS , ale i tak się pochwalę :) )
Tu w dniu przywiezienia go ze schroniska :


Jakieś dwa tygodnie później


I ostatnie dni u mnie :

Posted

Anja2201 napisał(a):
chyba każdy , poszłam do schroniska i usłyszałam że albo zabieram albo usypiają , no może nie dosłownie , ale o to chodziło , więc nie miałam wyjścia .

Anja Ty juz tak sobie nie odejmuj, bo naprawdę widać, ze niuniek to odżył. Nawet jak się na oczy popatrzy. Naprawdę dużo dokonałaś:)

Posted

Staruś przybył do nas z azylu w Konstancinie, znaleziony przez jakąś panią w rowie, zmarznięty i prawie już nieżywy, w listopadzie 2009. Mieli go uśpić, bo właściwie nie było z nim kontaktu, ale odżył. Dzięki akcji cioteczki Mru, trafił w końcu do nas.

Jego pełny wątek jest tutaj:
http://www.dogomania.pl/threads/175722-4-3kg-Star-Zgredek-grzeje-juA-pupAE-w-domu-ha

Tu Starociek jeszcze w azylu:


Tu pierwszy dzień po przyjeździe do nas


A tutaj teraz:


Posted

Tak sobie dzisiaj przeglądam te Metamorfozy (dopiero dzisiaj tu trafiłem) i nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele można zrobić dla zwierzaka... Te dwa zdjęcia jednego psa mówią wszystko - to Muniek (jest go więcej na stronie 513):


Posted

Ile w tych nieszczęsnych stworzeniach jest woli życia...

Każdy uratowany pies to zasługa Dobrych Wrażliwych Ludzi.
Ten wątek pokazuje, że jest ich wielu - dlatego tak lubię tu zaglądać :-)!

Posted

jejku ale biedny ten ostatni psiak byl :( az smutno patrzec...
ja od wczoraj w nocy mam na podworku psa w typie podhalana, ktos sobiejechal i wystawil przez drzwi od samochodu.. mlody roczny psiak, starsznie mily. Eh. ale nie jest zabiedzony.

Co to sie z ludzmi dzieje...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...