Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest jj2half
Posted

Witam,
jestem na forum po raz pierwszy i mam wielka prośbę, czy moglibyście mi podpowiedzieć gdzie szukać informacji na temat nowofundlandów, czy jest może jakieś forum na ten temat, widziałam jedno, ale jest zamknięte. Chodzi mi o osoby, które maja te psy i mogłyby mi udzielić odpowiedzi na kilka pytań. Z góry przepraszam jeśli źle trafiłam i z góry dziękuje za pomoc.

Posted

jj2half napisał(a):
Witam,
jestem na forum po raz pierwszy i mam wielka prośbę, czy moglibyście mi podpowiedzieć gdzie szukać informacji na temat nowofundlandów, czy jest może jakieś forum na ten temat, widziałam jedno, ale jest zamknięte. Chodzi mi o osoby, które maja te psy i mogłyby mi udzielić odpowiedzi na kilka pytań. Z góry przepraszam jeśli źle trafiłam i z góry dziękuje za pomoc.



Zaglądnij tutaj

Nowofundland - Dogomania Forum

Posted

Nie pamietam,czy Filus byl tutaj...
Jesli byl to sorki,a jesli nie,to wlasnie jest :evil_lol:

Elfik,Filus przed,przeznaczony do uspienia.




W domku u moich Rodzicow


I na swiatecznym wyjezdzie do Rodzinki

Posted

*zaba* napisał(a):
Nie pamietam,czy Filus byl tutaj...
Jesli byl to sorki,a jesli nie,to wlasnie jest :evil_lol:

Elfik,Filus przed,przeznaczony do uspienia.





o boże:-(!!!!


a u rodziców to mu sie nieźle przytyło chyba :eviltong:

Posted

Oto Ferdek :pW Ferdku zakochałam się w kwietniu 2008r w sosnowieckim schronisku.Wypatrzyłam go wsrod mnowstwa innych bidulek.Każdy chciał iść z nami(ze mna i moim narzeczonym-Ferdek mieszka u jego rodziców) no więc Ferdzio siedział z boku jakby nie mial nadzieji ze go wezmiemy.No to ja go cap:).Ferdzio miał i ma dalej złamany i krzywo zrośnięty ogonek...nie mam pojecia skad.:shake:Swoja droga po schronisku oprowadzał nas baaardzo niemiły pan...delikatnie mowiac...W pierwszym i drugim dniu Pan Ferdek chodzil za mna doslownie wszedzie łazienka itd... bał sie podchodzic do reszty domownikow.rankiem 3go dnia zaczał sie bawic niestety wieczorem 3 dnia zaczął wymiotowac lekarz stwierdzil parwowiroze.dostal surowice(strasznie spuchnal)wkolejnych dniach antybiotyki ale bylo zle.4tego dnia choroby zalatwial sie sama krwia.myslalam ze niedozyje rana.spal ze mna w lozku.balam sie rano otworzyc oczy ale Ferdek zyl!dostął kolejna dawke antybiotyku i zastrzyk przeciwkrwotoczny no i ... bylo juz tylko lepiej:multi:

ze mna zaraz po przyjsciu ze schrnoniska:


Spuchnięty Ferdinand po surowiczce:


Ozdrowiały uszasty młodzieniec:


Wciąż młody maltretujący plecak Ferdek(w chwili obecnej krolikowi brak uszu,oczu zostal sam głowotułów:) :


Dorosły Ferdas na spacerku kombinuje kogo by tu obszczekać a potem dać nogę jeśli obszczekiwany obiekt ruszy w jego kierunku :

Posted

Nie wiem czy dawałam tu Benka więc daję ;)
Benek z Fundacji Emir, wzięty 22 lipca 2008r.
Poprzednio miał na imię Frycek.
W schronisku



Po przyjeździe do domu




Benek teraz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...