Moniskaa Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Hera, którą znalazłam razem ze szczeniakami. Wszyscy mają domy ;) (Oczywiście dzięki ludziom z dogomanii) Tak wyglądała gdy poraz trzeci ją widzialam A tu w nowym domku : Quote
brazowa1 Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 mowcie co chcecie,ale obie panie sa do siebie ogromnie podobne!:loveu: Quote
oktawia6 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 brazowa1 napisał(a): mowcie co chcecie,ale obie panie sa do siebie ogromnie podobne!:loveu: tak, idealnie się dobrały! FANTASTYCZNIE!:loveu: Quote
Betbet Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Haha matko niech ona lepiej tego nie czyta:evil_lol::lol: Quote
Moniskaa Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 oktawia6 napisał(a):tak, idealnie się dobrały! FANTASTYCZNIE!:loveu: Bo obie sliczne :loveu: Quote
GoniaP Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [quote name='Iv'] I musze napisac, ze w Niemczech ludzie maja wielkie serce do zwierzat. Nie widzialam tu zadnego zwierzecia na lancuchu! Psy ze schronisk sa o wiele szczesliwsze, niz nasze schroniskowe. Ludzie staraja sie im zapewnic jak najlepsze warunki, lacznie z tymi sanitarnymi. Tu psy nie lataja bestrosko, kazdy musi miec czipa, wlasciciel placi ubezpieczenie od posiadania psa. I to wszystko rodzi w ludziach odpowiedzialnosc. Widzialam kiedys w niemieckiej tv program o rodzinie, ktora chciala wziac do domu szczeniaka od kobiety, ktorej suczka urodzila kilka szczeniat. I ta rodzina miesiac czasu robila podchody, zeby kupic tego psa- za 750Euro!!! Synowie w wieku szkolnym dorywczo w weekendy pracowali, zeby uzbierac sume,bo rodzina nie byla dosc majetna. I sie udalo, pies trafil do dobrych ludzi. Marze,ze u nas kiedys bedzie tak samo.:roll: I niestety wielu polsko-niemieckich handlarzy bazuje na tychże standardach. WSTYD!!!! Quote
monika083 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 ja mieszkam od 5 lat w Niemczech i nigdy jeszcze nie widzialam samotnie blakajaceho sie psa ani psa na lancuchu. zeby wziasc psa ze schroska placi sie ok 250 euro i wczesniej trzeba przychodzic i go wyprowadzac,nie oddadza kazdemu(tak przynajmniej jest w moim miescie) Naszego Brunusia zaadoptowalismy z Wroclawskiego Schronu:loveu: i jest juz prawie rok z nami.Zreszta jest tez na metamorfozach. Quote
fioneczka Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 tu mnie jeszcze nie było :) pomalutku strona po stronie oglądam przemiany i wierzyć się nie chce jak cudownym lekarstwem jest DOMEK i MIŁOŚĆ pochwalę się Wam moim SZCZĘŚCIEM :loveu: które jest ze mną dzięki Fundacji i wielu dogomaniakom ... kochamy Was za Wasze Wielkie Serca Fiona odebrana właścicielowi przez FUNDACJĘ NIECHCIANE I ZAPOMNIANE w styczniu tego roku kwiecień już w z nami sierpień :) wrzesień :) Quote
natalia_aa Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Jesoo jak ona wyładniała, śledziłam jej losy od początku. :loveu: Naprawdę ładna suka, pieknie zbudowana! Quote
fioneczka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 natalia_aa napisał(a):Jesoo jak ona wyładniała, śledziłam jej losy od początku. :loveu: Naprawdę ładna suka, pieknie zbudowana! bardzo dziękujemy za ciepłe słowa .... Fionka to cudowne, kochane psisko i wiesz ona już chyba zapomniała o tym co przeszła pozdrawiamy serdecznie Quote
Hotel KADIF Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 A co mi tam.... Wklejam moją tymczaskę Norkę: początek września: I teraz: Niestety! Norka nie nadaje się do domu z małymi dziećmi! Gryzie moje dzieciaki i w związku z tym zdjęcie takie jak to powyższe jest unikatowe, bo Malutka prawie nie bywa w domu tylko siedzi zamknięta w kojcu! :placz: Ale tak czy inaczej zmiana w jej zachowaniu jest ogromna!! :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/f28/halinow-k-w-wy-norka-gryzie-moje-dzieci-koniec-dt-120012/#post10834701 Quote
fioneczka Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 [quote name='DIF']A co mi tam.... Wklejam moją tymczaskę Norkę: jaka ona śliczna ..... słodziaczek maleńki Quote
Hotel KADIF Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 fioneczka napisał(a):jaka ona śliczna ..... słodziaczek maleńki Oj, "maleńki"! Norcia jest najmniejszym psiakiem jakie mam w tej chwili "na stanie" i jest mniejsza od mojego kota, Songa, który na nią fuka przy każdej okazji! :shake: Quote
malagos Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 brazowa1 napisał(a):mowcie co chcecie,ale obie panie sa do siebie ogromnie podobne!:loveu: zaśmiałam sie z tego stwierdzenia na głos :evil_lol: :loveu: Quote
Sabina02 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 monika083 napisał(a):ja mieszkam od 5 lat w Niemczech i nigdy jeszcze nie widzialam samotnie blakajaceho sie psa ani psa na lancuchu. W Stanach jest tak samo jak w Niemczech w tej kwestii... i to jest o wiele lepsze niz w Polsce. ale niestety... nigdzie nie jest perfekt. Nie wiem jak jest w Niemczech, ale w Stanach z kolei zdrowe psy sa usypiane w schroniskach zeby nie bylo przepelnien - w wiekszych schroniskach to nawet ok. 40 zdrowych psow dziennie!!! Poza tym w USA sa legalne puppy mills - To jest masakra (sprawdzcie na youtube)!!!! Nie chce bronic sytuacji w Polsce, ale kazdemu krajowi mozna cos zarzucic i trudno mi uwierzyc ze w Niemczech jest takie wszystko perfekt jak ja to ciagle slysze od Polakow... Quote
monika083 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Sabina02 napisał(a):W Stanach jest tak samo jak w Niemczech w tej kwestii... i to jest o wiele lepsze niz w Polsce. ale niestety... nigdzie nie jest perfekt. Nie wiem jak jest w Niemczech, ale w Stanach z kolei zdrowe psy sa usypiane w schroniskach zeby nie bylo przepelnien - w wiekszych schroniskach to nawet ok. 40 zdrowych psow dziennie!!! Poza tym w USA sa legalne puppy mills - To jest masakra (sprawdzcie na youtube)!!!! Nie chce bronic sytuacji w Polsce, ale kazdemu krajowi mozna cos zarzucic i trudno mi uwierzyc ze w Niemczech jest takie wszystko perfekt jak ja to ciagle slysze od Polakow... nigdzie nie jest wszystko perfekt,ale nie spotkalam sie tutaj z taka znieczulica jak w polsce, tutaj ,pare miesiecy temu na mojej ulicy ktos potracil kota i niestety nie przezyl ,przyjechali z ochrony zwierzaz ,porobili zdjecia i wypytali swiadkow(cialo kota oczywiscie zabrali).Nastepnego dnia zdjecie kota ukazalo sie w gazecie,szukali wlasciciela kota i sprawcy... Nie sadze .aby w Polsce taka sytuacja miala miejsce..w Polsce nikt nie przejalby sie zdechlym kotem.. Quote
Betbet Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Ja mieszkałam 20 lat na granicy polsko-niemieckiej. Niedawno odwiedziłam rodzinne strony. Sklep po stronie niemieckiej. W sklepie pod paletą z brykietem do grilla zauważyłam kota. Nie ja jedna. Wpadł z zewnątrz i tam się schował. Widać było tylko głowę i...oczka, uszy w strasznym stanie. Przekrwione, mętne, coś z nich ciekło. Powiedziałam Mamie, że idę go wyciągnąć, niech szykuje jakieś pudełko w samochodzie. Zanim doszłam do palety kota zauważyła Niemka-jedna z klientek sklepu. Narobiła strasznego wrzasku, że to skandal, że ten kot jest chory, brudny i obrzydliwy, a siedzi w sklepie gdzie są też artykuły spożywcze! Pracownik marketu pobiegł po rękawiczki z obrzydzeniem wyciągnął kociaka, wpakował w pudełko i wyniósł na zaplecze. Współczucia i tkliwości się nie dopatrzyłam, choć fakt, po ich stronie na ulicach ciężko znaleźć bezdomnego psa. Chyba, że wywalili go Polacy. Quote
Neigh Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 monika083 napisał(a):nigdzie nie jest wszystko perfekt,ale nie spotkalam sie tutaj z taka znieczulica jak w polsce, tutaj ,pare miesiecy temu na mojej ulicy ktos potracil kota i niestety nie przezyl ,przyjechali z ochrony zwierzaz ,porobili zdjecia i wypytali swiadkow(cialo kota oczywiscie zabrali).Nastepnego dnia zdjecie kota ukazalo sie w gazecie,szukali wlasciciela kota i sprawcy... Nie sadze .aby w Polsce taka sytuacja miala miejsce..w Polsce nikt nie przejalby sie zdechlym kotem.. Mam jedną prośbę - przestań uogólniać nikt, kazdy, wszyscy. Jak wszędzie i tu i tu są ludzie dobrzy i ludzie źli. Na tym forum niemal KAZDY przejąłby się kotem - i żywym i potrąconym........ A co do Niemców - jak przestaną robić badania na zwierzętach - w tym skupowanych w Polsce , jak przestaną kupować psy z nielegalnego przemytu.......moze zacznę peany na ich cześć piać Może nie działoby się to co się dzieje, gdyby nie było popytu. Ani Niemcy nie są tacy święci, ani Polacy tacy źli. A zapewniam Was, ze sposoby w jakie na świecie doszło się do ograniczenia populacji zwierząt mogłyby się nam nie spodobać.... A mój Dziadek Niemców nie lubił:evil_lol: A poza tym chyba mocno odjechaliśmy od tematu.....Wiec mnoze tak eot i cieszmy się dalej metamorfozami.......niech chociaż jeden wątek będzie wolny od polemik:-) Quote
Basia i Barni Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Neigh napisał(a):Mam jedną prośbę - przestań uogólniać nikt, kazdy, wszyscy. Jak wszędzie i tu i tu są ludzie dobrzy i ludzie źli. Na tym forum niemal KAZDY przejąłby się kotem - i żywym i potrąconym........ A co do Niemców - jak przestaną robić badania na zwierzętach - w tym skupowanych w Polsce , jak przestaną kupować psy z nielegalnego przemytu.......moze zacznę peany na ich cześć piać Może nie działoby się to co się dzieje, gdyby nie było popytu. Ani Niemcy nie są tacy święci, ani Polacy tacy źli. A zapewniam Was, ze sposoby w jakie na świecie doszło się do ograniczenia populacji zwierząt mogłyby się nam nie spodobać.... A mój Dziadek Niemców nie lubił:evil_lol: A poza tym chyba mocno odjechaliśmy od tematu.....Wiec mnoze tak eot i cieszmy się dalej metamorfozami.......niech chociaż jeden wątek będzie wolny od polemik:-) :cool2::thumbs::klacz::klacz::klacz: taaaaaaakkk Quote
Witokret Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Pimpus trafil do schroniska po smierci wlascicielki. W karcie zapisano, ze ma 16 lat, a to znaczy, ze dzisiaj powinien miec 17! :crazyeye:. Tylko zabki zdradzaja jego prawdziwy wiek... Pimpus na Paluchu - czarny psiak po lewej - jego towarzysz, po miesiacu juz nie zyl :( Pimpus u nas: Quote
Diana S Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 A ten pierwszy psiak od lewej ( rudy) co z nim? Znalazł dom? widac, ze ma juz swoje lata. Quote
Marta_Ares Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 http://www.behemot.com.pl/fotki/pimpus32.jpg piekne!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Witokret Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Diana S napisał(a):A ten pierwszy psiak od lewej ( rudy) co z nim? Znalazł dom? widac, ze ma juz swoje lata. Pierwsza od lewej to Rudzia, trafila na Paluch w tym samym dniu co Pimpek i jego towarzysz. Po prawie roku pobytu w schronisku trafila do cudownego domu. Zostala wydana jako pies smiertelnie chory... w nowym domu odzyla, nadal zyje i ma sie bardzo dobrze :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.