Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

LUX:

Trafił do schroniska z zanikiem główek kości udowych, miał niedowład w tylnych łapach, praktycznie wlókł je po ziemi…


W schronisku przeszedł operację, potem długa, czasem bolesna rehabilitacja…





Posted

Poznał kolegów…





Aż w końcu po 8 miesiącach stał się cud, Lux trafił do rewelacyjnego, odpowiedzialnego domu, gdzie nikomu nie przeszkadza pokraczny Luxowy chód, gdzie jest kochany takim jakim jest…





Posted

Lusia została zabrana z zamojskiego schroniska przez fundację BOKSERY W POTRZEBIE. Wiele wycierpiała, przeszła parę operacji.
Teraz ma juz swój własny dom.
Lusia jeszcze w schronisku


I Lusia przed adopcją

Posted

[LEFT]Na tym pierwszym zdjęciu to szkielet na sznurku:-(
Od nas ze schroniska BwP tez zabrali kilka psów. Wszystkie mają wspaniałe domy,zostały wyleczone,wyciachane itd. Wiele organizacji by się mogło od nich uczyć.
[/LEFT]

Posted

A to jest Kora z Jastrzębskiego Schroniska:angryy::angryy: 05.10.2007r Weście pod uwage to że tu na tym zdjęciu jest dwa tyg. przed oszczenieniem sie(12 sztuk z czego ostatnia sucz sie w niej udusiła):-(




No i teraz to już prawie rok





I jedna z jej córek Axa

Posted

Zachęcona tymi cudnymi przemianami u Waszych milusińskich, którym życie odmieniło się często z koszmaru na raj spróbuję wstawić kilka zdjęć mojej suczki ok 6-7 letniej Gapy. Zaniedbana, okropnie wystraszona suczka, śmierdząca, skołtuniona, zapchlona i chuda koczowała bez jedzenia późną jesienią 2006 roku przez ponad tydzień w rowie, przy szosie. Została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu i przywiązana do krzaka. Wlokła za sobą ok 2 metrowej długości cienki nylonowy sznurek. W sierści miała mnóstwo wczepionych rzepów. Bała sie dorosłych ludzi. Na prośbę mamy udało się ją złapać przy pomocy dwuletniej dziewczynki. Suczka miała być odwieziona do schroniska, ale jak to czasem bywa, gdy sympatyczna psinka pobędzie u kogoś kilka dni mama uznała, że szkoda jej do schroniska bo "ona taka wierna, spokojna, cicha" I tak po wstępnym ostrzyżeniu i kąpieli Gapa przyjechała do mnie.[SIZE="1"] (Nie pamiętam czemu tak bardzo zmniejszyłam te zdjęcia)

Ważyła wtedy niecałe 8 kg, miałą biegunkę, nie umiała pić wody i bała sie wszystkiego: podniesionej ręki, nadepnięcia na patyk, podniesionego głosu...
Tu, pół roku później, po pierwszej wizycie u psiego fryzjera.
Nie podobała jej się ta fryzura, zresztą fryzjer też nie był najlepszy, więc teraz pozwalamy jej trochę zarosnąć a potem dopiero prowadzimy do miłej pani, która tylko nożyczkami, w spokojnej atmosferze obcina Gapę "na Gapę", a nie na sznaucera :lol: Kolejne zdjęcie, zrobione rok później pokazuje oczywiście Gape po sterylce.
Teraz Gapa jest dużo odważniejsza, waży ponad 12 kg i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej (Jak ja mogłam 7 lat bez psa wytrzymać :hmmmm:) Wiem, że w porównaniu z wieloma wcześniej pokazywanymi psami, nie widac tu tak wielkiej metamorfozy, choć ja i moi znajomi potwierdzają, że to nie ten sam pies.

Posted

[quote name='Lidan']Zachęcona tymi cudnymi przemianami u Waszych milusińskich, którym życie odmieniło się często z koszmaru na raj spróbuję wstawić kilka zdjęć mojej suczki ok 6-7 letniej Gapy. Zaniedbana, okropnie wystraszona suczka, śmierdząca, skołtuniona, zapchlona i chuda koczowała bez jedzenia późną jesienią 2006 roku przez ponad tydzień w rowie, przy szosie. Została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu i przywiązana do krzaka. Wlokła za sobą ok 2 metrowej długości cienki nylonowy sznurek. W sierści miała mnóstwo wczepionych rzepów. Bała sie dorosłych ludzi. Na prośbę mamy udało się ją złapać przy pomocy dwuletniej dziewczynki. Suczka miała być odwieziona do schroniska, ale jak to czasem bywa, gdy sympatyczna psinka pobędzie u kogoś kilka dni mama uznała, że szkoda jej do schroniska bo "ona taka wierna, spokojna, cicha" I tak po wstępnym ostrzyżeniu i kąpieli Gapa przyjechała do mnie. (Nie pamiętam czemu tak bardzo zmniejszyłam te zdjęcia)

Ważyła wtedy niecałe 8 kg, miałą biegunkę, nie umiała pić wody i bała sie wszystkiego: podniesionej ręki, nadepnięcia na patyk, podniesionego głosu...
Tu, pół roku później, po pierwszej wizycie u psiego fryzjera.
Nie podobała jej się ta fryzura, zresztą fryzjer też nie był najlepszy, więc teraz pozwalamy jej trochę zarosnąć a potem dopiero prowadzimy do miłej pani, która tylko nożyczkami, w spokojnej atmosferze obcina Gapę "na Gapę", a nie na sznaucera :lol: Kolejne zdjęcie, zrobione rok później pokazuje oczywiście Gape po sterylce.
Teraz Gapa jest dużo odważniejsza, waży ponad 12 kg i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej (Jak ja mogłam 7 lat bez psa wytrzymać :hmmmm:) Wiem, że w porównaniu z wieloma wcześniej pokazywanymi psami, nie widac tu tak wielkiej metamorfozy, choć ja i moi znajomi potwierdzają, że to nie ten sam pies.
Maatkooo ..Lidan gdzie ja znalezliscie??Moja Fredka jest prawie idntyczna,tez znaleziona na drodze tylko w lutym 2006....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...