Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Metamorfoza Bruna :loveu:

Niewidomy Bruno przybłąkał się na podwórko pewnej pani w Nowinach pod Kielcami , był wycieńczony , bardzo zaniedbany , został pogryziony , bardzo mozliwe , ze był topiony ...:-(






Dzięki dramatycznemu apelowi Erki trafił do domu tymczasowego do Krakowa a AgaG znalazla mu cudowny domek :loveu: Dziękujemy !!
Oto "nowy" Bruno w nowym domku :





Posted

darunia-puma napisał(a):
wiecie czego nie moge przezyc tych innych psów ktore tak samo jak piesek uratowany chca do domu patrza tymi swoimi smutnymi zaplakanymi oczami i prosza....serce sie kraja


Tak masz rację...:-(

Patrząc na te inne mordki płakac się chce....

Szkoda, że nie da się pomóc wszystkim... jakie to przykre...:placz:


a matamorfozy piekne....

Posted

Bruno (niegdyś Bobby) nie do poznania :loveu:
a jeszcze nie tak dawno widziałam jego przerażenie w oczach kiedy cały w kołtunach siedział... ale to już przeszłość dom ma wspaniały :multi:

Posted

to prawda te psy w schroniskach i wszystkie bezdomne sa takie przerazone takie cierpiące....łzy sie nawet teraz cisną do oczu jak sie pomyśli że my z psami tu w domu siedzimy dupki grzejemy jemy dobre rzeczy a tam w całej polsce marzna,głodują i w koncu umierają biedne psy

Posted

Ja nie raz mowie do mojej suni ze pewnie juz by cie nie było gdybys została w tych Orzechowcach, bardzo ale znosiła schronisko, była wzięta wychudzona, zaniedbana i kulejaca na 2 łapy (pozdzierane opuszki do miesa...:()

Posted

A uwierzcie mi, że gdyby każdy z Dogomaniaków znalazł dom choćby dla 5 piesków, to ich byłoby naprawdę mniej. Praca z psami, to coś w czym się spełniam. Lubię to co robię. Sprawia mi to ogromną satysfakcję i podnosi mnie na duchu.."kolejny pies", "kolejny kot".. ale co z tego? Skoro na miejsce uratowanych przychodzi 6 nowych? No cóż, takie życie. Dopóki ludzie nie zaczną sterylizować swoich zwierząt i nie zaczną MYŚLEĆ, zmian nie będzie. A ludzie się nie zmienią, więc trzeba otrzeć łezki, podnieść się do góry i pomagać tym, którym się da, by chociaż te nie cierpiały.
Kiedyś słyszałam takie powiedzenie...
"Ratując jednego psa nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa" i to jest święta prawda. Tym się kieruję w moich adopcjach.

Kolejna metamorfoza, małej Majki:
(robione spod kurtki i stąd te "czarne")




W nowym domu:






(przepraszam, za to dziwne "coś" na głowie właściciela, ale bardzo mnie o to prosił, ze względu na swój zawód. No ale, mimo wszystko, to nie tego pana chciałam pokazać, chociaż.. pewno spodobałby się wieluu dogomaniaczkom!)

Posted

Ja tu niedługo Tigera vel Tygrysa zaprezentuję - tylko jeszcze niech chłopina z 5 kg przytyje......No ale nie każdemu się udaje przeżyć Krzyczki...

Posted

Rybc!a napisał(a):
(przepraszam, za to dziwne "coś" na głowie właściciela, ale bardzo mnie o to prosił, ze względu na swój zawód. No ale, mimo wszystko, to nie tego pana chciałam pokazać, chociaż.. pewno spodobałby się wieluu dogomaniaczkom!)


Już widzę, że by mi się spodobał :cool3:

Śliczna ta Fraszka :loveu:

Posted

Patia napisał(a):
Metamorfoza Bruna :loveu:

Niewidomy Bruno przybłąkał się na podwórko pewnej pani w Nowinach pod Kielcami , był wycieńczony , bardzo zaniedbany , został pogryziony , bardzo mozliwe , ze był topiony ...:-(


http://img217.imageshack.us/img217/6654/080110bobi51tn5.jpg[

http://img86.imageshack.us/img86/1574/080110bobi31yb1.jpg

Dzięki dramatycznemu apelowi Erki trafił do domu tymczasowego do Krakowa a AgaG znalazla mu cudowny domek :loveu: Dziękujemy !!
Oto "nowy" Bruno w nowym domku :

http://img219.imageshack.us/img219/3408/tnhpim4449hb4.jpg

http://img242.imageshack.us/img242/1460/tnhpim4441gn0.jpg

http://img219.imageshack.us/img219/7509/tnhpim4456vb4.jpg


i Brunio krótko cieszył się domkiem :-(
znowu szuka swojego pana

Posted

darunia-puma napisał(a):
co sie stało przeciez byli tacy szczesliwi na tych zdjeciach?

Aga pisała na jego wątku:
AgaG napisał(a):
Za wcześnie się cieszyłam..Zwracają mi bruna:placz::placz:lista zarzutów; "POSIKUJE, KOTY GO GONIĄ,NAPADAJĄ, JEST NADPOBUDLIWY (MOLESTOWANIE NOGI), OBIJA SIE PO DOMU, warczy, nie polubił suki syna ktry był w odwiedziny, to za dużo stresów " biedny pies,, Nie pomogła rozmow, tłumczenie, propozycja kastracji... decyzja zapadła. ja nie rozumiem ludzi,, mam dość. Bruno wróci na tymczas do Ewy, a Hubert który chodzi za nią krok w krok chyba się załamie... katastrofa. najgorsze jest to, ze tymczas u mojej mamy tez zajęty (Kora z krzyczek) a w gabinecie małgosi nie ma jak przechować, bo oba psy (Bruno i Hubert) nie lubią psów.

.


normalnie brak słów :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...