bonsai_88 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Neigh żadnych ogłoszeń nie widziałam [w necie również], nikt z ludzie nic nie mówił [w mojej okolicy domki są praktycznie tylko wzdłuż 1 ulicy, każdy zna każdego, więc podczas każdego spacerku szłam przy prawie wszystkich]. Do tego "moja" wszystkowiedząca babcia od jajek też nie słyszała o żadnym zgubionym psiaku. Niestety są też shi-tzu i yorki trzymane na dworze, którym właściciele zbytnio uwagi nie poświęcają. Przypuszczalnie właśnie takim psiakiem był Brzyduś. Quote
Agucha Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Oooo, i "mój" Brzyduś vel. Dziabąg się tu znalazł :loveu::loveu::loveu: Kochaności pojechało dziś o 16 po nowe życie! :multi: Na dniach zgubi jajka i jedzie prosto do nowego domku :) Quote
matrioszka2 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Agucha napisał(a): Na dniach zgubi jajka :) Aaaaaaaaaa, to jakaś specjalna rasa musi być albo gapulce okropne :cool3: ; nasze nie gubią - ciachamy :eviltong: Quote
Agmarek Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Agucha napisał(a):Oooo, i "mój" Brzyduś vel. Dziabąg się tu znalazł Ooo!!! Agucha !!! :crazyeye: A ja myślałam że Ty pogryziona w trakcie czesania/strzyżenia/kąpania Brzydalocha w łóżeczku dochodzisz do siebie :evil_lol: Nie zjadł Cię? :razz: Quote
Agucha Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Agmarek napisał(a):Ooo!!! Agucha !!! :crazyeye: A ja myślałam że Ty pogryziona w trakcie czesania/strzyżenia/kąpania Brzydalocha w łóżeczku dochodzisz do siebie :evil_lol: Nie zjadł Cię? :razz: Próbował przez 1,5 dnia... ale chyba dał sobie spokój. Widocznie mało atrakcyjna jestem :shake::roll: Quote
Agmarek Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Agucha napisał(a):Próbował przez 1,5 dnia... ale chyba dał sobie spokój. Widocznie mało atrakcyjna jestem :shake::roll: A to bezczelny typ :mad: Mało że brzydki to jeszcze bez dobrego gustu :roll: :evil_lol: Quote
malagos Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Przypomnę Gajanę -sunię niespełna roczną, znalezioną rok temu w okolicach Kielc na stawach. Dokarmiali ja geodeci, ale z początkiem zimy wyjechali. Do mnie przyjechała wystraszona, czołgająca się, ale przemiła i śliczna. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Po 6 tyg. tymczasowania pojechała do swojego domu, na swoje Święta Bozego Narodzenia do Warszawy - wypatrzyli ją w inretnecie wspaniali ludzie, małżeństwo, psiarze, niezwykli ludzie, przyjechali po nią nadstepnego dnia (200 km to nie przeszkoda dla niektórych....) . Dostaję od nich relacje, które budzą uśmiech i wzruszenie, tak są rewelacyjne. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Tu watek Gajany, przeczytajcie relacje na ostatnich stronach! :) http://www.dogomania.pl/threads/173057-PROSZAE-O-POMOC-W-OGA-OSZENIACH-Co-ona-przeszA-a-A-e-tak-bardzo-siAE-boi-Gajana-z-Kielc Quote
Agmarek Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Malagos rzeczywiście Gajana przemiła i śliczna, a teraz jeszcze szczęśliwa i mająca swoich niezwykłych i wprost idealnych ludzi ! :multi: Quote
Jasza Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Malagos - poczytałam na wątku Gajki relacje z jej nowego domu.. Miód! Takich ludzi to ze świeczką szukać, no nie? Quote
malagos Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Masz rację, takie domy to rzadkosc, niestety :roll: A teraz mam tymczasowo bardzo podobną z charakteru, no i z wyglądu, tyle że krótkowłosą Tusię - w bannerku. Żeby taki dom i dla niej sie znalazł... Quote
Jasza Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 To my się też pochwalimy, chociaż zmiana w wyglądzie jest niewielka, a w każdym razie niewidoczna gołym okiem. Misia urodziła się i wychowała przez pierwszy rok swojego życia przy kopalni, przy opuszczonym torowisku, bez kontaktu z człowiekiem. Dzikuska. Tu po jej schwytaniu i sterylizacji. Pierwszy, albo drugi dzień u mnie: A tu zdjęcia przedwczorajsze...Moje słonko... I wątek Misi.. http://www.dogomania.pl/threads/178980-Malutka-Misia..dzikie-serce..NASZE-dzikie-serce..../page170 Quote
maciaszek Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Jak to nie widać zmiany? Widać. Gołym okiem. Ubranym też ;). Na pierwszym zdjęciu spłoszona, przestraszona, nieufna. Na drugim pewna siebie, dumna. Wspaniale :) Quote
Jasza Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Ja sobie dzisiaj przy okazji pooglądałam te dawne zdjęcia...aż mi się niewyraźnie zrobiło... Quote
Neigh Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Ależ w tej suni zaszła mega zmiana. W kazdym centymetrze ciała to widać. Mega zmiana to nie zawsze 15 kg do przodu... Quote
Siamensis Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 super !!! gratuluje ciezkiej pracy z psiakiem :) i wszystkiego dobrego na "zaś" :)) śliczna ,buziaki :) Quote
Agmarek Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Jasza jak Ty kochana nie widzisz zmian u Misi, to...czas udać się do okulisty :evil_lol: Śliczna mordusia :loveu: Quote
sleepingbyday Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 [quote name='Agmarek']Jasza jak Ty kochana nie widzisz zmian u Misi, to...czas udać się do okulisty :evil_lol: Śliczna mordusia :loveu: dokładnie tak, i nie wiem, czy nie jest za późno :diabloti: Quote
zerduszko Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Mój "tymczasowy" kociak Jagodnik-Szkodnik Pierwszego dnia - 5 czerwiec Leczymy się :roll: Sierpień I zadomowiła się Quote
MaDi Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Piękny kociak, pierwsze zdjęcie mówi samo za siebie. Quote
Agucha Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 "adin.... miejcie oczy na zdjęciu dwa.... patrzycie? tri....jeszcze trochu.... czietyrie.... no i wpadliście! piat.... ...a nawet szest miesiaczow... czekałam . . . wosiem... dalej nawet nie muszę liczyć hipnotyzować, bo i tak Was mam :diabloti: " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.