Neigh Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 gallegro napisał(a):Nie widzę problemu, wszak psiaki nie posiadają paszportów ;) . Ależ posiadają:-). Przecież żeby wywieźć psa LEGALNIE - podkreślę to słowo za granicę wyrabia mu się paszport.:-) Musi mieć odpowiednie szczepienia, chipa itp. Quote
gallegro Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Neigh napisał(a):Ależ posiadają:-). Przecież żeby wywieźć psa LEGALNIE - podkreślę to słowo za granicę wyrabia mu się paszport.:-) Musi mieć odpowiednie szczepienia, chipa itp. Czy Ty Ciotka musisz być taka szczególasta? :cool3: To był skrót myślowy, a chodziło mi o to, ze psiaki nie mają przynależnego obywatelstwa ;) Quote
*zaba* Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Krotko mowiac, wszystkie psy sa nasze :p Quote
Neigh Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 *zaba* napisał(a):Krotko mowiac, wszystkie psy sa nasze :p I tego sie trzymajmy:-) Quote
psiama Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Scarlet, cudowny szczęśliwy psinior ze swoim Małym człowiekiem. Fiodorek - cukiereczek i z jaką koleżanką :cool3: !!!! FATE - ta przemiana mnie powaliła ! :loveu: Dzięuję Wam za to dobro, dziekuję !!!! Quote
Ekiana Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 magda z. napisał(a):dziękuję:) Bismarck ma kaganiec na szyi-u nas w mieście jest obowiązek wyprowadzania psa na smyczy i w kagańcu(brak jednego to 50zł, a obu rzeczy 200zł), SM chętnie wypatruje takowych osób, więc moja bestia nosi sobie na szyi-w b-cu dużo takich psów lub właścicieli z namordnikiem w ręce. Luzem też biega tylko po lesie-zresztą to nasz najnowszy przełom, wcześniej nie gwarantował powrotu przy przestraszeniu się większym, wiec na taśmie śmigał. Taki dziadziuś się z niego zrobił już, bo swoje lata ma, ale jest chodzącą wizytówką na to, że można zaadoptować dużego i starszego psa po przejściach;) Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale wcześniej totalnie nie miałam czasu. To mówisz, że to kagańczyk mu tak zwisa. Dziwne te przepisy, że trzeba chodzić po mieście w kagańcu... A co to za miasto? Warto wiedzieć, jak bym je kiedyś ze Stasią odwiedziła. Zgadzam się, że można zaadoptować starszego i dużego pieska po przejściach. Wątek Drwala (kt. jeszcze nie przeczytałam do końca) potwierdza, że pies sam w sobie nie jest zły - potrzeba mu okazać cierpliwość, miłość i wypracować zaufanie - z zdziałać można cuda. Wiele osób obawia się dużych psów po przejściach. Rozmawiałam o tym z mamą i także wyraziła wiele obaw. Na szczęście charakter i osobowość Stasi udowadniają, że można mieć do niej zaufanie i nie trzeba się bać. Także jest chodzącą wizytówką, że i "starego psa można nauczyć nowych sztuczek" ;) Aczkolwiek bardzo duża (moim zdaniem) jest też rola wolontariuszy i wszystkich mądrych zainteresowanych osób, które psa wydobywają ze schronisk czy innych paskudnych miejsc - pracują nad jego socjalizacją i budowaniem zaufania i manierami :) Powiem szczerze, że sama miłość i gotowość do adopcji pieska to za mało, potrzeba wiedzy. Ja na poczatku też byłam zielona, mimo, że pieska miałam kiedyś przez 17 lat. Ale to wszystko się zmienia, stale są nowe metody podejścia, wychowania i karmienia ziwrząt, i leczenia itd... :) Warto mieć kontakt z "aniołami stróżami", którzy doradzą wesprą, wyjaśnią. I zawsze osobom takim gdzie mogę to dziękuję za to, że są! :) Quote
Ekiana Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='Reksiu21']Dlugo zastanawialam sie czy wstawic tu zdjecia mojej kochanej FATE, poniewaz znalazlam ja nie w Polsce, tylko na poludniuu Wloch, bedac tam z rodzina na urlopie. To sa zdjecia w pierwszym dniu, jak po pierwszym posilku i paru godzinach, podniosla sie na nogi, bo jak ja przy drodze znalezlismy, to tylko lezala, myslelismy ze ona jest niezywa.:-( A tutaj po 3 miesiacach (walki o jej zycie), i po roku wyadoptowania jej do wspanialej rodziny.:loveu: Jezzzusmaria!!! szok szok szok - a już się tyle naoglądałam, ze powinnam się znieczulić - a nie daję rady wrrr Cudownie, że cudownie trafił i w ogóle to cud.. Ale dlaczego on był w takim stanie? Dlaczego te uszka takie krwawe? Oczywiście przemiana diametralna! Ufff - ludzie są fatalni :/ Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 A ja widzę FATE tylko pierwsze zdjęcie i dwa ostatnie, ale może to i lepiej :-( Quote
Ekiana Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Agmarek napisał(a):A ja widzę FATE tylko pierwsze zdjęcie i dwa ostatnie, ale może to i lepiej :-( Ja też widzę tylko jedno z czasów masakry, ale i tak mnie porusza. Quote
magda z. Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ekiano-to Bolesławiec, Bismarck od poczatku gania z czymś na szyi, więc mu nie przeszkadza, jamniol nie miał, zresztą był juz wiekowy, jak wprowadzono przepisy. Mnie już ze 2 razy SM zaczepiła i zapytała dlaczego pies nie ma nałożonego kagańca, ale powiedziałam, że nie ma czym ugzyźć i Bismarck odstawił paniczną minę, co utwierdziło SM w przekonaniu, że pies sam z siebie nie zaatakuje;) Czasami się też trafi na spacerze jakiś nadgorliwy obywatel miasta, który z oburzeniem burknie, że pies powinien mieć kaganiec założony. ja wówczas też burcze, że np jego papieros mi bardziej przeszkadza, a pies przeszedł bez spojrzenia na delikwenta-to są efekty mojego mniej poważnego wyglądu, bo niektórym się wydaje, że mam mniej lat niż w rzeczywistości:diabloti: włoska metamorfoza niesamowita, jak również pozostałe, czapki z głów Quote
Ekiana Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 magda z. napisał(a):Ekiano-to Bolesławiec, Bismarck od poczatku gania z czymś na szyi, więc mu nie przeszkadza, jamniol nie miał, zresztą był juz wiekowy, jak wprowadzono przepisy. Mnie już ze 2 razy SM zaczepiła i zapytała dlaczego pies nie ma nałożonego kagańca, ale powiedziałam, że nie ma czym ugzyźć i Bismarck odstawił paniczną minę, co utwierdziło SM w przekonaniu, że pies sam z siebie nie zaatakuje;) Czasami się też trafi na spacerze jakiś nadgorliwy obywatel miasta, który z oburzeniem burknie, że pies powinien mieć kaganiec założony. ja wówczas też burcze, że np jego papieros mi bardziej przeszkadza, a pies przeszedł bez spojrzenia na delikwenta-to są efekty mojego mniej poważnego wyglądu, bo niektórym się wydaje, że mam mniej lat niż w rzeczywistości:diabloti: włoska metamorfoza niesamowita, jak również pozostałe, czapki z głów Bolesławiec to niemal koło mnie!! Ale paranoja... Ja pochodzę z Legnicy - tym czasem jestem w Warszawie. Nie wiem jakie przepisy obowiązują w Legnicy - ale w Warszawie kaganiec i smycz obowiązkowo tylko do środków komunikacji miejskiej. Przyznam się szczerze, że zdarza mi się z jeden przystanek podjechać i bez tego bo Stasia strasznie grzeczna jest, a kaganiec to dla niej bardzo duży dyskomfort. No, ale wolę zakładać jak by mi ktoś przypyszczył, to mam argument, ze pies w kagańcu i mam prawo z nim jechać w komforcie. Dziś miałam właśnie taką sytuację (Stasia w kagańcu), że przyśpieszyłam przy wysiadaniu z autobusu aby pokazać Stasi kierunek i ona zaszła jakiejś lasce drogę do wyjścia - ta laska akurat rozmawiała przez telefon i w trakcie wymijania Stasi zawołała siarczyste "kurrrr(..)". Jak się odwróciłam i spojrzałam na nią to ją mało nie zmiotłam wzrokiem. Będzie mi na moją Stasię "kurrr(..)ować"! Dlatego wolę być "na prawie" aby egzekwować też własne przywileje :) Ale w Bolesławcu to te przepisy wydają mi się totalnie rygorystyczne, z czego to wynika, że urzędnicy są takcy antypsiowi? Quote
Reksiu21 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Ekiana napisał(a):Jezzzusmaria!!! szok szok szok - a już się tyle naoglądałam, ze powinnam się znieczulić - a nie daję rady wrrr Cudownie, że cudownie trafił i w ogóle to cud.. Ale dlaczego on był w takim stanie? Dlaczego te uszka takie krwawe? Oczywiście przemiana diametralna! Ufff - ludzie są fatalni :/ Fate miala Laiszmanioze i Erlichioze w zaawansowanym stanie, byla juz praktycznie wykonczona. Teraz potrzebuje tylko minimalna dawke lekarstwa, niestety przez reszte jej zycia, bo choroba zawsze moze wrocic. Quote
Asia & Ginger Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 A ja mam taką prośbę, ktoś kiedyś wklejał tu linka do takich zabawnych podziękowań od zwierzaków po angielsku, ale nie moge tego znaleźć. Może ktoś to ma jeszcze? :roll: Quote
psiama Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Asiu, może o to chodziło ? http://www.pown.it/?uid=1254 ---- milion thank you :)))) Jak mam doła, właczam i jest mi dużo lepiej ;). Quote
Asia & Ginger Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 psiama napisał(a):Asiu, może o to chodziło ? http://www.pown.it/?uid=1254 ---- milion thank you :)))) Jak mam doła, właczam i jest mi dużo lepiej ;). Dokładnie o to, ogromne dzięki. :loveu: Quote
psiama Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Super :multi:. To z dedykacją w podzięce dla wszystkich wspaniałych domków :loveu:. Quote
enigma40 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 psiama napisał(a):Asiu, może o to chodziło ? http://www.pown.it/?uid=1254 ---- milion thank you :)))) Jak mam doła, właczam i jest mi dużo lepiej ;). Cudne to jest:) A ja często na poprawę nastroju wchodzę na ten wątek, żeby dalej wierzyć, że człowiek może człowiekiem. Quote
Asia & Ginger Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 psiama napisał(a):Super :multi:. To z dedykacją w podzięce dla wszystkich wspaniałych domków :loveu:. No właśnie chcę to wysłać wszystkim, którzy zakupili cegiełki na Allegro (z aukcji o tej mordowni, którą zlikwidowała PiSdZ). :p Quote
modliszka84 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 WROCŁAWIANIE - POMÓŻCIE ZNALEŹĆ PRZERAŻONEGO BRUNO! ON NIE PRZEZYJE KOLEJNYCH DNI NA ULICY!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=148465&page=24 WROCŁAW, OS. POLANKI - BŁAGAM O POMOC W AKCJI POSZUKIWAWCZEJ! Quote
malagos Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Z Zamoscia wybrałam 2 suczki, które miały do mnie trafić na dt. Dziewczyny pojechały do schronu je wyciagać, a tu w budce na samym końcu, wbita w ścianę suczynka, mała, przerazona.... Wiec zamiast Mili wzieły tę. Zadra nazwała ją Lawenda :p Przyjechała do mnie 13 października, razem z Miką. Po 10 dniach to nie ten sam pies, radosna, kontaktowa, otwarta, posłuszna-no, ideał :loveu: W sobotę pojechała do domku stałego! Quote
fizia Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 A to bliźniaczki Nel i Bell Ze schroniskowego boksu, z niezbyt optymistycznymi prognozami na przyszłość: wprost na swoje kanapy :loveu::multi: Quote
Agmarek Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 O Mamo! Jak one się tam pięknie do siebie tuliły :placz: ale najważniejsze że mają już swoje kanapy i człowieka do tulenia :multi: Quote
fizia Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Tak, to zdjęcie jest niesamowite... Niestety druga sunia od prawej zachorowała i odeszła... Ale mała, czarna Niezapominajka i jasna Prymulka mają super Domki Quote
psiama Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Spojrzałam na to zdjęcie, gdzie bidoczki grzeją się własnym ciałem i normalnie musiałam wyjść, bo bym się rozryczała przy współpracownikach. Dlaczego ten świat tak okrutnie traktuje te misie ... ? Co one winne ? :placz: To zdjęcie jest bardzo emocjonalne. Bardzo ciesze się, że wiekszość z nich jest już bezpiecznych. Sunieczko, która odeszłaś, brykaj niuniu po teczowym ... [*] :-(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.