Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja przedstawiam cieszyńskiego jamniczka Snupiego - który wydawało się będzie czekał na domek stały juz zawsze.

Tutaj Snupek zaraz po wyjściu ze schroniska, w którym nasiedział się dłuuuugo i wyciągnięcie go odbyło się chyba w ostatnim momencie





Później w domku tymczasowym dochodził do siebie




W nowym bajkowym domku - Snupi pojechał do Krakowa i zamieszkał z nową panią, kolegą Kajtusiem i przyjacielem kotkiem (nieobecnym na zdjęciach)






http://www.dogomania.pl/forum/f85/jamniczek-snupi-ma-bajkowy-domek-u-pani-marii-w-krakowie-129926/

Posted

To ja jeszcze dodam Zuzankę..
Lara założyła jej wątek :loveu:, ja po nią pojechałam do schroniska w sobotę, była u mnie dwa dni (nie zapomnę tej myszki do końca życia, zakochałam się w niej na zabój...)Zdjęcia w schronisku robiła Maciaszek :loveu:, pozostałe ja.
Dzisiaj wczesnym rankiem Zuzia zawitała w swoim nowym domu, u wspaniałej rodziny w Białymstoku. Dzielna Reyes zawiozła ją w nocy pociągiem! :calus: A poczekamy na zdjęcia z nowego domu, tego prawdziwego, to dopiero będzie...
To Zuzanka w schronisku:


A tak u mnie. Spacer na Górze Hugona..



A tak w dmu...jeszcze u mnie...



I jeszcze spacerek..

Posted

Krzyczkowy Dyzio,juz tu był,ale zobaczcie jak rozkwitl! schorowany 14stoletni staruszek jest coraz piekniejszy.Oczywiscie samo sie nie stalo-leczenie,pracochlonna pielegnacja i duzo uczucia-to wszystko znalazl u Oktawii6.

Oto drugi dzien,po zabraniu z Krzyczek,juz po kapieli





a tak jest teraz :) :) :)







Posted

czy mogę pokazać naszego psiaka, co prawda on nie "dogomaniowski" bo mój małżonek odrazu się w nim zakochał, ale też z odzysku
było tak:
w kwietniu mój TZ widział go kilkakrotnie przy dość ruchliwej drodze w lesie
stwierdził, że on (pies) czeka tu właśnie na niego (męża);) i zapakował go do auta nie bez trudu-pies był przerażony i bardzo wycofany
dalej to już potoczyło się piorunem- telefon do mnie, ja szybki urlop na żadanie i jazda do weta,
diagnoza: prawdopodobnie powyżej roku (stan zębów) z wyglądu zewnętrznego: rozmiar, sierść to wyglądał na ok 6m-cy,kleszczy to nawet nie było sensu wyciągać tyle ich było-został zlany kropelkami,
był tak chudy i zabiedzony choć fotki nie oddają, że miał problem z ustaniem na tylnych łapach i poruszaniem się, do tego obklejony błotem, kałem i sciółką
tak wyglądał po pierwszym kąpaniu:



i po po dwóch miesiącach:

z panciem wybawcą:

Posted

Jejku ale zmiana:crazyeye: na taki widok i takich właścicieli to, aż chce się uśmiechać:loveu: tylko pozazdrościć pies może takich wybawców :)

Posted

Witam. :multi:
Obejrzałam przeróżne metamorfozy i aż mi się łezka w oku zakręciła. Wreszcie uświadomiłam sobie, że na tym świecie są też Ci dobrzy ludzie. Ile psów przeżyło dzięki wam. Jesteście boscy i wgl. nie umiem nic więcej napisać, bo nie umiem wyrazić tego szczęścia które zawładnęło mną - ryczę jak głupia.
Widząc swoją przyszłość, wiem, że wezmę psa skaleczonego {bez łapy, ślepego czy coś} chce się nim zaopiekować. Chce? Pragne.
I nie wiem co jeszcze napisać... To wszystko jest takie piękne. :loveu:
Wybaczcie a teraz idę po chusteczki.
Będę wierną fanką tego wątku. ;)

Posted

podziękować;)
fajny mi się udał:cool3:(mąż)
dodam jeszcze, że mamy też boksera (w avatarku), który też się przybłąkał i dzielnie walczyliśmy, żeby mógł zostać-mieszkamy nie na swoim-małżonek nie dał go wydać
ale powiem szczerze, że miałam w życiu już kilka psów i te dwa przygarnięte są najfajniejsze z charakterów i przywiązania

a nie mogłam się powstrzymać:


Posted

[quote name='Asior']Kama... zdradź skąd się biorą tacy faceci.. Bo ja myślałam, ze ci normalni już wymarli... jak dinozaury
tak. co prawda to prawda. :lol: Połowie facetów zwisa los zwierząt, są bezuczuciowi i wgl beznadziejni.

Posted

to prawda te dobre przypadki na palcach mozna policzyc, moj niestety nie zbierze psa z ulicy tylko mnie informuje i toleruje co noz to ciezsze tymczasy. ale dobre i tooo:roll:
ten plus ze nasza znajda dobka z dgm zawsze ma miejsce w łózku i bynajmniej nie jest przeze mnie zapraszana ;)

Posted

mój Tz też przeszedł metamorfozę;) w tym względzie, początkowo jak siedziałam na dogo to wogóle nie rozumiał czemu, a na wożone czasami psiaki marudził, ale to chyba zaraźliwe jest bo i moja młodzież (synki ulubione) wrażliwa się zrobiła, no i małżonek powoli wsiąka:razz:, rośnie mu poziom wrażliwości

Posted

Kibaa napisał(a):
tak. co prawda to prawda. :lol: Połowie facetów zwisa los zwierząt, są bezuczuciowi i wgl beznadziejni.


A może tylko chcą udawać takich twardych? Że niby oni są macho? :razz:

Posted

Agmarek napisał(a):
A może tylko chcą udawać takich twardych? Że niby oni są macho? :razz:

no może. :evil_lol: ale wiesz u mnie mają za to minusa. :mad:

Posted

To pokażę Wam Radara ;)
Pies z Krzyczek,zagryziony niemal na śmierć, cudem uratowany
Tak wyglądał w Krzyczkach i po pogryzieniu:





Tu u mnie na tymczasie:





I w końcu w swoim domku:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...