Jagienka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 [quote name='bonsai_88']Nie piszę, że poprzednia właścicielka byłą lepsza... piszę tylko, że w poprzednim domu sunia wyglądała dużo lepiej jeśli chodzi o figurę. Hmmm szkoda tylko za jaką cenę... byla bita, maltretowana i patrzyła na martwego kumpla, którego jej była "właścicielka" ciągała za sobą po ulicy... Poza ty za gruby pies to ewidentna wina właścicieli, z sukami po strerylizacji czasami faktycznie jest dramat... mają tendencję do tego i trzeba być potwornie ostrożnym... Quote
sleepingbyday Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 bonsai_88 napisał(a): Jednak denerwuje mnie , że jeśli w tym temacie powie się coś nie tak to od razu jest ZUO :roll: co to znaczy zuo? ja tam od razu złapałam, że tobie nie chodzi o to, że wczesniej miała lepiej.... wiadomo przeciez, chocby po minie.... Quote
bonsai_88 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Czy wy cały czas nie rozumiecie [no, może po za jedną sbd :razz:], że ja nie uważam, że sunia powinna wrócić do poprzedniej właścicielki, tylko zwróciłam uwagę na bardzo widoczny problem... I zrobiłam to właśnie dla dobra tej suni, żeby właściciele mogli jeszcze bardziej polepszyć standard życia ukochanego psa. Jestem pewna, że obecni właściciela kochają swoego psiaka i NIE UWAŻAM, że powinno się im psa zabrać, co najwyraźniej część osób chce mi wmówić :roll: Swoją drogą sama mam psa po sterylce, który mógłby jeść bez przerwy... jestem pewna, że jakbym Birmie pozwoliła to wyszedłby z niej otyły pies szybciej niż można by się tego po niej spodziewać :razz:. Ba, wystarczyło jej 2 tygodnie bez biegania [ze zmniejszoną dawką jedzenia], żeby zaczynała wyglądać jak pączek na maśle :evil_lol:. Niestety ma wyjątkowo sadystyczną panią, która wymaga od niej nienagannej sylwetki :diabloti: Ps. ZOU to taka odmiana ZŁA :diabloti: Quote
sleepingbyday Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 aaa, juz kumiem., myslałam,że jakis skrót jak EOT :cool3:. na szczęście to jest tylko 1kg nadwagi - co to jest 1 kilo? takie kwadraty chodzą po osiedlu, że dziwne czasem, że moga chodzić... a widac, że zasapane.. ajak sie spyta właścicela o wiek, to sie okazuje, że fafik ma 4 lata. zgroza. ten keden kilogram dziewczynka zrzuci bez problemu... Quote
bonsai_88 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Kiedy sunia wygląda na więcej niż 1 kg :razz:... Swoją drogą po raz pierwszy spotkałam się z tym, żeby prawidłową wagę oceniać po wzroście psa... Na osiedlu mam sukę ONa w tym samym wieku co Birma, tej samej wielkości... prawie 2 razy cięższą :razz:. Obie dziewczyny mają piękną, szczupłą sylwetkę, tylko zupełnie inna budowę ciała [Bonita to rodowodowy ON, Birma to rodowodowe bóg wie co o sylwetce charta]. Jakby ktoś próbował powiedzieć mi, że którakolwiek z dziewczyn ma złą wagę do wzrostu to zaraz pojawiłabym się z drugą :evil_lol: Quote
dorota1 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 bonsai_88 napisał(a):Kiedy sunia wygląda na więcej niż 1 kg :razz:... Swoją drogą po raz pierwszy spotkałam się z tym, żeby prawidłową wagę oceniać po wzroście psa... Na osiedlu mam sukę ONa w tym samym wieku co Birma, tej samej wielkości... prawie 2 razy cięższą :razz:. Obie dziewczyny mają piękną, szczupłą sylwetkę, tylko zupełnie inna budowę ciała [Bonita to rodowodowy ON, Birma to rodowodowe bóg wie co o sylwetce charta]. Jakby ktoś próbował powiedzieć mi, że którakolwiek z dziewczyn ma złą wagę do wzrostu to zaraz pojawiłabym się z drugą :evil_lol: 10 kg to waga jaką zalecił wet by starać się u Mili utrzymać, a nie mój wymysł. Mila nie jest moim pierwszym psem i mam trochę pojęcia o opiece nad psami. A swoją drogą gratuluję umiejętności oceny wagi "na oko" na podstawie zdjęcia. Quote
bonsai_88 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Twoja sunia wygląda na tyle grubo, że da się to określić na oko. Wg. tego co piszesz jest ona wielkości mojego poprzedniego psa, więc wiem, że 1 kg nie zmieni suni w szczupłego psa :roll:. Pomacaj sunię płaską dłonią po żebrach - powinny być dość łatwo wyczuwalne, jeśli jest inaczej, to sunia JEST otyła. Jeśli zaś żebra są wyczuwalne bez najmniejszego problemu to zwracam honor :razz: Quote
foxi Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 suńka przepiękna-i na moje oko puszysta sierść i pielegnacja powoduje że wychodzi na bardziej puchatą niż jest w rzeczywistości -musze przyznać że ma nietypową urodę a jej uśmiech zapada w serce-sama radość Quote
sleepingbyday Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 dorota1 napisał(a):10 kg to waga jaką zalecił wet by starać się u Mili utrzymać, a nie mój wymysł. Mila nie jest moim pierwszym psem i mam trochę pojęcia o opiece nad psami. A swoją drogą gratuluję umiejętności oceny wagi "na oko" na podstawie zdjęcia. no, bonsai, to dobry argumet, zwł. że idzie w parze z twoim o ocenianiu po wzroście... ale dziewczyny. znów normalna wymiana zdań, która w realu byłaby zwykłą rozmową, urasta do konfliktu. dorota, bonsai nie twierdzi, że suce u ciebie źle i że ją zapasłaś w kwadrat, ale pomnij jedne z jej pierwszych postów. pies jej zmarł w wyniku zapasienia - to nie dziwne, ze jest teraz piewca szczupłej sylwetki i zwraca na to uwagę. bonsai - jak moja zosia chudnie 1 kg, to wygląda jak szkieletor :cool3: - bo normalnie wazy ok 9 kg i jeste niejadkiem Quote
bonsai_88 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Mój pies nie zmarł w wyniku zapasienia... on w wyniku zapasienia zaczął bardzo ciężko chorować... głównie na żołądek :shake:. Przez 2 lata był na specjalistycznej diecie [której od początku nie chciał jeść, więc były problemy], dostawał drogie leki... Do tego Itek z powodu nielubianej karmy miał za niską wagę = pies lejący się przez ręce i lądujący pod kroplówką przy byle biegunce [mówię tutaj o 1-2 rzadszych kupkach] :roll: Po prostu wolę się "pokłócić", niż żebyście później musieli przechodzić przez to samo :oops:... Quote
Neigh Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 A moze by juz tak EOT dla tego tematu? Trzecią stronę trwa ta wymiana zdań......i każdy chce by jego zdanie było ostanie:-). Dziewczyny - są wątki na temat otyłości, odchudzania, odżywiania itp...Moze wymieńcie się pw na ten temat, cio? A to jest wątek zmian:-) I błagam niech tak pozostanie. Z uporem maniaka będę apelować o JEDEN na dogo wątek bez polemik......niech to będzie ten. Quote
sleepingbyday Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Neigh, za późno :evil_lol:, bo polemika wystąpiła. ale: w między czasie nie pojawiła się żadna metamorfoza, to co, będziemy tu tak siedziec i milczeć ;)? żarty. dobra, dawac jakąś metamorfozę. moja zosia na szczęście sie nie nadaje. w schronie miała dobrze (ale u mnie ma o nieba lepiej)... Quote
bonsai_88 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Sorry, mam po 40 postów na stronę, więc nawet nie zauważyłam, że to już 3 :lol:... Swoją drogą jakaś nowa metamorfoza by się przydała :razz:. Niestety u Jagi nie dało się uchwycić stopnia zaniedbania [smród ciężko wychodzi na zdjęciach :evil_lol:], tylko ma wystraszoną minę, a Birma była tutaj już ze 2-3 razy ;) Quote
Moniskaa Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 To ja dam ;) Dzieciaki Hery (której wcześniej tu podawałam) Monia, jeszcze w Brańsku w nowym domku:loveu: Pandorka W brańsku: w domku: http://images25.fotosik.pl/259/122be9559333627em.jpg http://images31.fotosik.pl/341/82743ebb3849b39bm.jpg No i ostatni szczeniaczek: w domku: http://img180.imageshack.us/img180/1554/aaapasujegf4.jpg http://img129.imageshack.us/img129/2728/aazabawaeh4.jpg http://img98.imageshack.us/img98/6981/aapiknos2ff9.jpg Quote
bonsai_88 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Słodziaki z nich teraz i tyle :loveu: Quote
Bonsai Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Dzieciaki Hery żyją teraz po pańsku. :loveu: Quote
Amor Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Słodziaki :loveu: Wspaniale że znalazły domy. Quote
Yorija Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Jak poczytałam ostatnie posty to sie zastanawiam co mam myśleć. Dusia w schronisku A potem jak u mnie trafiła to w ramach odchudzania poszliśmy do fryzjera i coś takiego wyszło: trzeba ostrożnie z tym odchudzaniem :-) Bo takie biedactwa Bo potem tym biedaczkom sił nie starcza na nic Quote
Asior Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: zjawisko nie pies :loveu::loveu::loveu: Quote
bonsai_88 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 To "zjawisko" akurat przypomina mi... kociaka persa :loveu: Quote
Negri_2008 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Jagienka napisał(a):Hmmm szkoda tylko za jaką cenę... byla bita, maltretowana i patrzyła na martwego kumpla, którego jej była "właścicielka" ciągała za sobą po ulicy :crazyeye::-( No, niezła "właścicielka" Dobrze, że koszmar tego psa się skończył nawet za cenę nadwagi. Dziewczyny, to taki piękny wątek, że szkoda go nawet na najmniejszą sprzeczkę. Wszyscy wiemy że gruby pies to problem. Dorota jest czujna jeżeli chodzi o wagę suni i z pewnością nie pozwoli aby sunia bardziej tyła. :lol: Quote
sleepingbyday Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 negri, temat ładnie i gładko został zakończony... wcześniej:cool3: Quote
Charly Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Yorija sliczne pieska i swietne opowiadanie:lol::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.