natalia_aa Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 LUX: Trafił do schroniska z zanikiem główek kości udowych, miał niedowład w tylnych łapach, praktycznie wlókł je po ziemi… W schronisku przeszedł operację, potem długa, czasem bolesna rehabilitacja… Quote
DG32 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Wcale się nie dziwie, że już go nie oddali, bo ja też bym nie oddała. http://images47.fotosik.pl/6/ce631220ed8bddda.jpg Też bym takiego chciała jest śliczny :loveu:. Quote
natalia_aa Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Lux doszedł do siebie, odzyskał po części sprawność… Kolejne miesiące mijały w schroniskowym kojcu… Quote
natalia_aa Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Poznał kolegów… Aż w końcu po 8 miesiącach stał się cud, Lux trafił do rewelacyjnego, odpowiedzialnego domu, gdzie nikomu nie przeszkadza pokraczny Luxowy chód, gdzie jest kochany takim jakim jest… Quote
tomcug Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Jestem pod wrażeniem tych metamorfoz. :multi: Quote
Tola Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Lusia została zabrana z zamojskiego schroniska przez fundację BOKSERY W POTRZEBIE. Wiele wycierpiała, przeszła parę operacji. Teraz ma juz swój własny dom. Lusia jeszcze w schronisku I Lusia przed adopcją Quote
truskawa144 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 [LEFT]Na tym pierwszym zdjęciu to szkielet na sznurku:-( Od nas ze schroniska BwP tez zabrali kilka psów. Wszystkie mają wspaniałe domy,zostały wyleczone,wyciachane itd. Wiele organizacji by się mogło od nich uczyć. [/LEFT] Quote
Sajnox Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 A to jest Kora z Jastrzębskiego Schroniska:angryy::angryy: 05.10.2007r Weście pod uwage to że tu na tym zdjęciu jest dwa tyg. przed oszczenieniem sie(12 sztuk z czego ostatnia sucz sie w niej udusiła):-( No i teraz to już prawie rok I jedna z jej córek Axa Quote
Basia1968 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Cudne metamorfozy - tylko, że strasznie boli serce ileż muszą się nacierpieć te istotki :placz::placz: A ile jeszcze przecież wciąż czeka:placz::placz: Quote
brazowa1 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 jeszcze raz Wacia.10cioletnia suczka wcisnieta w kat boksu,cichutka,niewidzialna.... od dwoch tygodni ma dom :) to slodka przytulanka o niespotykanej urodzie :) Quote
karja Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Wacia super!!!:multi: poszczęśniło się dziewczynce i jak się zmieniła!!:loveu: Quote
bea_m Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 W Życiu Bym Nie PomyŚlaŁa Że Z Takiego Cudaka Takie Cudo MoŻna ZrobiĆ Quote
Lidan Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Zachęcona tymi cudnymi przemianami u Waszych milusińskich, którym życie odmieniło się często z koszmaru na raj spróbuję wstawić kilka zdjęć mojej suczki ok 6-7 letniej Gapy. Zaniedbana, okropnie wystraszona suczka, śmierdząca, skołtuniona, zapchlona i chuda koczowała bez jedzenia późną jesienią 2006 roku przez ponad tydzień w rowie, przy szosie. Została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu i przywiązana do krzaka. Wlokła za sobą ok 2 metrowej długości cienki nylonowy sznurek. W sierści miała mnóstwo wczepionych rzepów. Bała sie dorosłych ludzi. Na prośbę mamy udało się ją złapać przy pomocy dwuletniej dziewczynki. Suczka miała być odwieziona do schroniska, ale jak to czasem bywa, gdy sympatyczna psinka pobędzie u kogoś kilka dni mama uznała, że szkoda jej do schroniska bo "ona taka wierna, spokojna, cicha" I tak po wstępnym ostrzyżeniu i kąpieli Gapa przyjechała do mnie.[SIZE="1"] (Nie pamiętam czemu tak bardzo zmniejszyłam te zdjęcia) Ważyła wtedy niecałe 8 kg, miałą biegunkę, nie umiała pić wody i bała sie wszystkiego: podniesionej ręki, nadepnięcia na patyk, podniesionego głosu... Tu, pół roku później, po pierwszej wizycie u psiego fryzjera. Nie podobała jej się ta fryzura, zresztą fryzjer też nie był najlepszy, więc teraz pozwalamy jej trochę zarosnąć a potem dopiero prowadzimy do miłej pani, która tylko nożyczkami, w spokojnej atmosferze obcina Gapę "na Gapę", a nie na sznaucera :lol: Kolejne zdjęcie, zrobione rok później pokazuje oczywiście Gape po sterylce. Teraz Gapa jest dużo odważniejsza, waży ponad 12 kg i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej (Jak ja mogłam 7 lat bez psa wytrzymać :hmmmm:) Wiem, że w porównaniu z wieloma wcześniej pokazywanymi psami, nie widac tu tak wielkiej metamorfozy, choć ja i moi znajomi potwierdzają, że to nie ten sam pies. Quote
Koperek Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Lidan piękna dziewczynka!!! :loveu: Dopiero u Ciebie dowiedziala się, co to prawdziwe psie życie! :multi: Quote
Asior Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 brazowa1 napisał(a): od dwoch tygodni ma dom :) to slodka przytulanka o niespotykanej urodzie :) rzeczywiście piękna!!!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
karusiap Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 [quote name='Lidan']Zachęcona tymi cudnymi przemianami u Waszych milusińskich, którym życie odmieniło się często z koszmaru na raj spróbuję wstawić kilka zdjęć mojej suczki ok 6-7 letniej Gapy. Zaniedbana, okropnie wystraszona suczka, śmierdząca, skołtuniona, zapchlona i chuda koczowała bez jedzenia późną jesienią 2006 roku przez ponad tydzień w rowie, przy szosie. Została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu i przywiązana do krzaka. Wlokła za sobą ok 2 metrowej długości cienki nylonowy sznurek. W sierści miała mnóstwo wczepionych rzepów. Bała sie dorosłych ludzi. Na prośbę mamy udało się ją złapać przy pomocy dwuletniej dziewczynki. Suczka miała być odwieziona do schroniska, ale jak to czasem bywa, gdy sympatyczna psinka pobędzie u kogoś kilka dni mama uznała, że szkoda jej do schroniska bo "ona taka wierna, spokojna, cicha" I tak po wstępnym ostrzyżeniu i kąpieli Gapa przyjechała do mnie. (Nie pamiętam czemu tak bardzo zmniejszyłam te zdjęcia) Ważyła wtedy niecałe 8 kg, miałą biegunkę, nie umiała pić wody i bała sie wszystkiego: podniesionej ręki, nadepnięcia na patyk, podniesionego głosu... Tu, pół roku później, po pierwszej wizycie u psiego fryzjera. Nie podobała jej się ta fryzura, zresztą fryzjer też nie był najlepszy, więc teraz pozwalamy jej trochę zarosnąć a potem dopiero prowadzimy do miłej pani, która tylko nożyczkami, w spokojnej atmosferze obcina Gapę "na Gapę", a nie na sznaucera :lol: Kolejne zdjęcie, zrobione rok później pokazuje oczywiście Gape po sterylce. Teraz Gapa jest dużo odważniejsza, waży ponad 12 kg i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej (Jak ja mogłam 7 lat bez psa wytrzymać :hmmmm:) Wiem, że w porównaniu z wieloma wcześniej pokazywanymi psami, nie widac tu tak wielkiej metamorfozy, choć ja i moi znajomi potwierdzają, że to nie ten sam pies. Maatkooo ..Lidan gdzie ja znalezliscie??Moja Fredka jest prawie idntyczna,tez znaleziona na drodze tylko w lutym 2006.... Quote
medar Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Carmen - odebrana w trybie interwencji. Obecnie czeka na dom w Fundacji Emir. Wystarczyły dwa miesiące. http://picasaweb.google.com/medar.jk/CarmenIJejMaluszek# http://fundacja-emir.org/psy/carmen.htm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.