Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to przedstawię Wam jeszcze jednego erdelka - w właściwie erdelkę. Oczywiście bez tatuaża - bez papierów. O jej przeszłości nie wiemy nic.

Lala została wypatrzona w schronisku w Gdańsku przez terieromaniaka - Kozika. Wyglądała wtedy tak:



Jak tylko skończyła kwarantannę, została wyciągnięta ze schroniska przez miłośniczkę rasy, zachraniarkę, dziewczyny wspólnymi siłami ją wytrymowały i poznała się z erdelkiem zachraniarki, Ludwikiem. To była miłość od pierwszego wejrzenia... :lol: Ale niestety, pieski musiały się rozstać, bo dzięki Kardusi, Lala natychmiast znalazła stały dom z drugą erdelką, Milą i została przemianowana na Kirę. :)

A oto Kira w nowym domku z przyszywaną siostrzyczką, Milą - Kira w czerwonej obróżce:



A wczoraj, Kira miała okazję znów spotkać się z Ludwikiem! To dopiero było szczęście:



Wielkie brawa dla trójmiejskich terieromaniaków, Kardusi i nowej właścicielki Kiry za tę metamorfozę! :buzi:

Posted

[quote name='GreenEvil']A ja jeszcze raz ligocka Maline pokaze :D (teraz juz Nore)
w Ligocie:


... w momencie, kiedy w lecznicy zapytano sie mnie jakie ma umaszczenie... powiedzialam pani doktor, zeby sobie sama zgadla :P

A teraz Malina w nowym domku:



pzdr
GreenEvil

Mam za słabe serce - aż się popłakałam :oops:

Niewiarygodne :loveu:

Posted

Malinka, Majo, Mamba, Czarok z Medarem... wszystkie te psy, ich odrodzenia, to jak niesamowicie szybko potrafia zdrowiec i pięknieć kiedy sa otoczone opieka i miłością... wszystkie te nowe zycia sprawiaja ze to co robimy ma sens, ze jest tym co moze byc najwazniejsze w zyciu...

Posted

blue.berry napisał(a):
Malinka, Majo, Mamba, Czarok z Medarem... wszystkie te psy, ich odrodzenia, to jak niesamowicie szybko potrafia zdrowiec i pięknieć kiedy sa otoczone opieka i miłością... wszystkie te nowe zycia sprawiaja ze to co robimy ma sens, ze jest tym co moze byc najwazniejsze w zyciu...



szkoda, ze nie przyznaja nagrody Nobla za pomoc i dobre serce... zaslugujecie na to:loveu: !
Mysle jednak, ze najwspanialsza nagroda dla Was sa usmiechniete pyszczki tych wszystkich istotek, ktore uratowalyscie

  • 2 weeks later...
Posted

To ja pokażę moją Lilusię.Siedziała 3 mies. w schronisku Ostrowi w budzie, bo bała sie wyjść...Takie maleństwo, zastraszone do granic mozliwosci.




Była u mnie w domu tymczasowym równo 9 tygodni. Nauczyła sie wszystkiego, chodzenia na smyczy, jedzenia z miski, zabawy...

Trafila do cudownego domu, jest otoczona miłoscia rpaństwa i 10-letniej Basi!


Posted

strumyk napisał(a):
To ja dorzuce mojego sp. Leuka

Jak go bralam z parkingu - marzec 2000



i luty 2004



śliczny!!:loveu: Brawa dla wszystkich o wielkich sercach!!!:klacz:

Posted

strumyk napisał(a):
Taak, taki pies jak Leo juz mi sie nigdy nie trafi. Najukochanszy i sama mu wiele zawdzieczam. Taki pies trafia sie raz w zyciu :)


to ja chyba widzialam kiedys Twoj filmik nie wiem czy na www.owczarek.pl no nie pamietam ale przypomniam sobie ze dobralas taka muzyke super ze jak ogladalam filmik to prawie sie poplakalam :-(
a Leo nie ma juz wsrod nas ???

Posted

sporyszka napisał(a):
przypomniam sobie ze dobralas taka muzyke super ze jak ogladalam filmik to prawie sie poplakalam :-(

:) ten filmik (link) jest tez w podpisie (na youtube)
a Leo nie ma juz wsrod nas ???

niestety nie

Posted

strumyk napisał(a):
:) ten filmik (link) jest tez w podpisie (na youtube)

niestety nie



ale ja to widzialam rok temu jak nie dwa wiec to nie na youtube
wiek byl przyczyna jesli moge spytac czy jakas choroba przepraszam ale ten filmik mnie tak wzruszyl a teraz sobie wszystko przypomnialam

Posted

sporyszka napisał(a):
ale ja to widzialam rok temu jak nie dwa wiec to nie na youtube

tak, bo u mnie na serwerze wciaz lezy, a tam byl link
teraz dodatkowo wrzucilam tez na youtube :)
wiek byl przyczyna jesli moge spytac czy jakas choroba przepraszam ale ten filmik mnie tak wzruszyl a teraz sobie wszystko przypomnialam

po czesci wiek, bo weszla zacma, co spowodowalo, ze przestal dobrze widziec, a to spowodowalo, ze znow zaczal sie rzucac na ludzi, z tym jednak zylam wczesniej, ale jak juz zaczal sie rzucac na psy i dzieci i w ogole zrobil sie nerwowy i wciaz niespokojny, zdecydowalam, ze lepiej juz na pewno nie bedzie i trzeba podjac meska decyzje, dopoki nic zlego sie nie stalo, a ja wciaz moge go milo i bez obciazen wspominac. Wiec poszlismy do lecznicy o polnocy, 5 min przed jej zamknieciem. Do konca glaskalam go po uchu :) I on potem tam lezal taki spokojny. W koncu spokojny. A ja kiedys bede znow z nim latac po polach :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...