kiwi Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 mowilam! mowilam do poczatku to tosa inu!! i zeby wziac za kazdego przynajmniej po 500 zl, bo rasowy bez rodowodu :roflt: to nie chcieli słuchac :roflt: Quote
myszsza Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Przedstawiałam co prawda naszą Gritę w kwietniu zeszłego roku, ale tak bardzo się od tamtego czasu zmieniła (nawet sierść ma dłuższą), że nie mogę sobie tego odmówić: w Harbutowicach: jesienne wakacje: szalony pies :) No po prosu musiałam się Griteczką pochwalić. Quote
Asior Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 to może ja pokaże swoją Bronkę...nie psa lecz fretkę jej historia była bardzo tragiczna..... facet sprzedał mi ją razem z 3 maluchami (kiedy zginęła mi moja samiczka). Jak ją zobaczyłam nie mogłam jej tam zostawić, a facet wiedząc zę za kilka dni mam ja odebrać od niego przez kilka dni (z 5 napewno) nie dawał im jeść ani pić i trzymał je w klatce wielkości z 20 cm x 30 cm. Kiedy dałam im wody prawie rzuciły się sobie do gardeł......nie musze pisac co było kiedy dałam im jesc :angryy: Pierwsze kupy były z siana na którym je trzymał :( Były dzikie, nigdy nie były brane na ręce do tej pory (a miały ok 4 tygodni) Matka była tak agresywna ze trzeba było ją w rękawiczkach brać:/. TOTALNY dzikus (złapał ją na działkach i nie wiedział że jest "kotna" a jak mu urodziła w domu zaczęła mu śmierdziec to postanowił na niej zarobić, a ze nie tak łatwo sprzedać mu było byle gdzie a znalazł moje ogłoszenie o zgubieniu freci to się odezwał do mnie:mad: ) Bronka ważyła niecałe 400 g była potwornie wychudzona, ale NIE TKNĘŁA JEDZENIA dopóki maluchy nie zjadły :placz: był problem z karmieniem, bo musiałam ja zamykać osobno, zeby cokolwiek skubnęła. To najwspanialsza matka jaką widziałam....sama prawie umierała z głodu, ale oddawała wszystko maluchom. Kiedy dałam jej pastę witaminowa(taka dla kotów) to potrafiła tą półpłynną pastę wziąść w pysk i wypluć ją maluchom przed nosem :placz: A teraz pokaże Wam Bronkę (niewiele zdjęć z początku jej pobytu u mnie bo ciężko ją było uchwycić a o trzymaniu w rękach bez rękawiczek tylko można było pomarzyć :cool3: Bronka po lewej zobaczcie jaka jest "w pasie" (Bronka po lewej) zobaczcie jaka jest w porównaniu do innych fretek i tu chudzinka a tak wyglada teraz :D waży 1,3 kg i nie jest już to ta sama gryząca frecia :D Niesamowita zmiana , nie ????? Quote
Malibu Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Asior. Uratowałas zycie fretkowej rodzinie. Quote
Devis&Marta Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 jestem w szoku!!!!!!!!!!!:crazyeye: niektorych to tylko :2gunfire: Quote
Asior Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 [quote name='Malibu']Asior. Uratowałas zycie fretkowej rodzinie. wiem :p a najśmiesznejsze jest to, ze Bronka miała iść do adopcji, bo przecież kto normalny bierze 4-tą fretkę jak ma już 3 psa dziecko z ADHD a wszystko to w 27-mio m mieszkaniu :p Ale jak zadzwoniła koleżanka że ma dla niej domek to nie mogłam tej małej zołzy wrednej oddać...mimo, ze gryzła jak cholera :p Quote
myszsza Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 asior, czytałam o fretkach i oglądałam filmiki o nich - jakie zniszczenie w domu sieją w zabawie. Prawda to? A jeśli tak, jak sobie radzisz? Pies, to pies, da się wychować. A frecia? Napisz coś więcej o tych zwierzolkach. Quote
Patia Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Ja widziałam ostatnio fretkę na spacerku , na smyczy , szła sobie chodniczkiem , grzeczniutka i wzbudzała sensację. Quote
GreenEvil Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 A tchorze z frytka to takie fukajace polaczenie psa z kotem :evil_lol: Generalnie super zwierzaczki :loveu: pzdr GreenEvil Quote
modliszka84 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 ja sie ostatnio napaliłam na fretką, ale po obejrzeniu takiego filmiku na Maxiorze z fretkami w rolach głownych i.. poczytaniu forum fretkowego... szybka mi ta mysl wybiła sie z głowy.... No chyba ze oni tam przesadzaja... i nie wszytskie fretki to demolanci :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 asior,wielkie gratulacje za odchowanie pieknej,tlustej fretki :multi: Quote
Asior Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 prosze oto wspomniany filmik :) http://www.maxior.pl/?p=index&id=20032&0 freciochy są szalona, ale nie demolują mieszkania!!!! wiadomo jak się nie ma warunków to trzeba mieszkanie zabezpieczyć..my to nazywamy mieszkaniem fretkoodpornym :p jak wychodze z domu zamykam je do klatki, a jak jestem to chodzą cały czas :) Mam ich 4 więc dzieje się u mnie, oj dzieje :) Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 To ja też pokażę, co wyrosło z mojego Migacza. Może to nie jest jakieś wielkie przeobrażenie, ale dorastał u nas, na szczęście. Już za TM, strasznie tęsknię... :-( Taki był malutki, jak zabraliśmy go od "znajomego". Tylko on został, całej reszty maluchów się "pozbyli", bo "nie mieliby komu oddać, bo sunia się puściła"... Nie skomentuję. A ta kałuża to też jego robota. Uwielbiał jeździć na miotle, taki mały czarownik... Młody piłkarz jestem ( potem był prawdziwym dorosłym...) Jestem nietoperzem :cool3: Zjem Ci palec, ale i tak kocham wodę A teraz potwornie głupia mina Pies Baskerwilów Mówiłam, że będzie piłkarzem :p I pływakiem aportującym... A to jest jego ostatnie zdjęcie, zanim odszedł, staruszek już... Znajomi mówili, że on tak jak S. Connery, im starszy tym przystojniejszy :p Quote
Patia Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Zdjęcie w wanience jest cudowne:loveu: Kochane nasze wszystkie psiaczki na TM , zostały zdjęcia , wspomnienia i nadzieja , ze daliśmy im tle radości , ile one nam. Quote
BeataJ Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 [quote name='Patia']Kochane nasze wszystkie psiaczki na TM , zostały zdjęcia , wspomnienia i nadzieja , ze daliśmy im tle radości , ile one nam. Szkoda, ze niektorym tak krotko udalo sie z nami byc....Sigma, prezentowana w Metamorfozach kilka stron wczesniej wczoraj odeszla ze TM...po 12 godzinkach w nowym domku.....Miala raka sledziony, nie bylo mozna juz nic zrobic...... Tak szalala jeszcze w sobote.... Beata Quote
noemik Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 [quote name='BeataJ']Szkoda, ze niektorym tak krotko udalo sie z nami byc....Sigma, prezentowana w Metamorfozach kilka stron wczesniej wczoraj odeszla ze TM...po 12 godzinkach w nowym domku.....Miala raka sledziony, nie bylo mozna juz nic zrobic...... Tak szalala jeszcze w sobote.... Beata ojej... Sigmusia [ ' ] :( Quote
zdrojka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Sigma ['] Ten sam rak, co u mojego Migaczka :-( Quote
kiwi Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 [quote name='BeataJ']Szkoda, ze niektorym tak krotko udalo sie z nami byc....Sigma, prezentowana w Metamorfozach kilka stron wczesniej wczoraj odeszla ze TM...po 12 godzinkach w nowym domku.....Miala raka sledziony, nie bylo mozna juz nic zrobic...... Tak szalala jeszcze w sobote.... Beata powiedzcie dlaczego tak jest?? dlaczego to tak sie dzieje? to po prostu niesprawiedliwe piekielnie niesprawiedliwe! Quote
gabryska Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Sigma..['] :-( Spędziła cudownych 12 godzin...:-( Quote
Milady Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 To drastyczne co napisze, ale zawsze staram się patrzeć od milszej strony... jest miejsce dla kolejnego psiego nieszczęścia... a taka bida choć kilka godzin... dni....tygodni swego szczęścia dostała.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.