maxishine. Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 Ej nie róbcie już sobie jaj, bo robicie mi mętlik w głowie. ;) Quote
malawaszka Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 No to jeszcze jedno oszukaństwo :eviltong: VIKUSIA malusia - dużo by o niej pisać, długa i ciężka walka o jej życie, zdrowie, nadal nie zakończona, ale jest duużo lepiej! Dokładnie dzisiaj minął rok odkąd Viki jest z nami Skrót jej historii można poczytać tu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.598912140140398.1073741947.106101606088123&type=3 takie zdjęcia zobaczyłam kiedyś na facebooku - miał to być samiec, staruszek, niewidomy, półtorej miesiąca tak zyła u ludzi, ktorzy ją znaleźli, nie wzięli do weta, nie zobaczyli, ze ma ropiejącą dziurę zamiast oka... mnóstwo leków, operacje, rezonans, padaczka, brak kontaktu z psem... bla bla bla a teraz jest tak: Quote
malawaszka Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 Yuki_ napisał(a):Tamta suka mi się bardziej spodobała :D nie dogodzisz, no nie dogodzisz... :grab: Quote
Nutusia Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 No dobra, to ja dla równowagi napiszę, że ja "wolę" Vikunię ;) :) Quote
rzepek Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 To może ja zbiorowo pzredstawię metamorfozy moich adoptowanych futerek (az 6 sztuk:evil_lol:) Po lewej -przed, po prawej -obecnie: Pierwsza (2008 r) była Lisia ze schroniska w Uciechowie. Malutka, wystraszona do granic możliwości kruszynka. Teraz jest to pies bojowy, łapiący rowerzystow za portki:diabloti: Rok 2010. Porzucony, stary i całkowicie ślepy Misio błąkający się po wsi, atakowany pzrez psy i ludzi. Zabrałam go rannego do domu... i tak Misiaczek juz został z nami. Jest Szefem gospodarstwa, jako jedyny (oprócz koguta) facet. Świenie sobie radzi bez oczków, zna każdy zakamarek podwórka i ogrodu:razz:: Rok 2011 -adoptowałam 2 kotunie, siostrzyczki-mutanty. urodziły sie bez ogonków i nikt nie chciał ich zabrać (że myszy łowić nie będą przez ten brak ogonków:shake: A kocice są tak łowne, że mam problemy z ratowaniem wszystkiego, co przynoszą do domu. Kiedy je zabierałam -były dzikie, wystraszone, nieufne (po lewej -w domku z pudła. Po prawej -teraz, na "swoim" (czyli naszym;) )łóżku: Rok 2013 -przybyla Nana ze schroniska w Korabiewicach.Sunia niezmiernie wrażliwa i kochająca całym , ogromnym serduszkiem mnie i swój nowy domek wraz ze wszystkimi domownikami -psami, kotami, kozami, kurami, gołębiami, a także kotami i psami sąsiadów:lol:; Fizycznie nie widać różnicy - ale teraz zrobila się nareszcie spokojna i zrelaksowana -bo wie, ze ma swój domek i kochającą rodzinę na stałe: 2013 rok -i nowy domownik: Kota (to imię!:diabloti:) , którą znalazłam zagłodzoną w naszym kurniku (fotka po lewej), kiedy to wcinała kurze ziemniaki z kukurydzą i pszenicą. Teraz daje się skusić na fileta z kurczaka i czasami na kotleta schabowego:mad:; Quote
malawaszka Posted July 3, 2014 Posted July 3, 2014 cudowności!!! wszystkie! a jakie Ci się piękne koty długowłose trafiły :loveu: Quote
darunia-puma Posted July 4, 2014 Posted July 4, 2014 ja jestem zauroczona ślepaczkiem - cudny pies wielki szacunek dla Ciebie kochana !!!! Quote
Aśka Belkowska Posted July 4, 2014 Posted July 4, 2014 Piękne koty i psiaczki. Może już teraz tego nie widzisz, ale każde z Twoich zwierząt straciło taki czujny wyraz mordki. Teraz mają spokojne i uśmiechnięte pyszczki. :lol: Quote
jola_li Posted July 4, 2014 Posted July 4, 2014 Rzepek - nie dość, że mieszkasz w pięknym miejscu (nieustannie "zazdraszczam", bo góry to mój żywioł), to jeszcze masz piękne serce i stworzyłaś piękny świat dla tylu bezradnych biedaków - chapeau bas! Quote
rzepek Posted July 4, 2014 Posted July 4, 2014 Oj, to jeszcze nie wszystko:lol: Są też konie... co prawda, nie adoptowane -ale wykupione z baaardzo nieciekawych warunków. Dora -pracowała ciężko w polu i przy wyciąganiu drzewa z lasu, zaczęła w wieku...1,5 roku (dla nieświadomych przypominam, ze konie zaczyna sie wdrażać do pracy po skończeniu 3-4 lat!). Miała gospodarza-górala, który nadużywał alkoholu i bata, za to oszczędzał na paszy. Sąsiedzi ze wsi przychodzili do mnie i prosili o interwencję w TOZ lub o wykupienie konia, żeby nie cierpiał. Ale gazda sprzedać nie chciał, do czasu, aż Dora sie wreszcie sprzeciwiła przy pomocy kopyt i zębów. No i tylko dlatego udało mi sie ją wykupić...bo właściciel zaczął sie jej bać;) Po lewej -Dora kilka minut po przywiezieniu do mnie, po prawej -pół roku u mnie; I druga klacz-arabeczka Dziunia, tez od górala. Ta miała więcej szczęścia, bo ponosiła i zrzucała jeźdźców, więc została odstawiona od jazd i ...rodziła. Ale, ze nie pracował ciężko -to jedzenia też nie dostawała za dużo, a źrebaki w wieku 3 miesięcy trzeba było sprzedawać, bo brakowało jej mleka. Najpierw udało mi się ją wydzierżawić, potem -wykupić. Teraz mogą jeździć na niej małe dzieci, na samym kantarze, bez wędzidła. Na zdjęciu:po lewej -niedługo po przyjeździe do mnie (widać żebra i chuda), w wieku 6 lat. Po prawej -Dziunia teraz, w wieku 23 lata!! - "pracuje" głownie jako dama do towarzystwa pozostałym zwierzakom i nam:cool3: Quote
Abrakadabra Posted July 4, 2014 Posted July 4, 2014 (edited) [quote name='rzepek']To może ja zbiorowo pzredstawię metamorfozy moich adoptowanych futerek (az 6 sztuk:evil_lol:) Rok 2013 -przybyla Nana ze schroniska w Korabiewicach.Sunia niezmiernie wrażliwa i kochająca całym , ogromnym serduszkiem mnie i swój nowy domek wraz ze wszystkimi domownikami -psami, kotami, kozami, kurami, gołębiami, a także kotami i psami sąsiadów:lol:; Fizycznie nie widać różnicy - ale teraz zrobila się nareszcie spokojna i zrelaksowana -bo wie, ze ma swój domek i kochającą rodzinę na stałe: [QUOTE] Rzepek - Twoja adopcja Nany z Korabiewic była jedną z najbardziej pierwszych (najbardziej najbardzie,najbardziej,) jak tylko ruszyłysmy z Martą z ogłoszeniemi po przejęciu schroniska przez Vivę :) Dokładnie pamiętam ten słoneczny , ciepły dzień :) Jestem zaszczycona, że Nana jest u Ciebie! Jej towarzysz z boksu jest w DT.... Dziękujemy za Nanę ! Edited July 4, 2014 by Abrakadabra Quote
darunia-puma Posted July 5, 2014 Posted July 5, 2014 kocham psy ale konie w moim sercu zajmują szczególne miejsce i nigdy się to nie zmieni metamorfozy cudowne wielki szacunek dla wszystkich którzy pomagają ... Quote
Pani Profesor Posted July 5, 2014 Posted July 5, 2014 rzepek... jesteś niesamowita :multi: a przemiany u sznupowatych są jednymi z najbardziej spektakularnych wg. mnie, bo spod dredów i kupy kołtunów wyłaniają się figury i w końcu widać, że to pies a nie mop... fantastyczne :multi: Quote
darunia-puma Posted July 5, 2014 Posted July 5, 2014 Pani Profesor napisał(a):rzepek... jesteś niesamowita :multi: a przemiany u sznupowatych są jednymi z najbardziej spektakularnych wg. mnie, bo spod dredów i kupy kołtunów wyłaniają się figury i w końcu widać, że to pies a nie mop... fantastyczne :multi: to prawda cudo a nie przemiana ;-) Quote
rzepek Posted July 6, 2014 Posted July 6, 2014 (edited) Abrakadabra - Nanunia to przekochana sunia, mądra, wierna, wrażliwa -rozumie kazde słowo, ktore się do niej mówi.Nawet więcej -wyczuwa intuicyjnie, co chciałabym jej przekazać, np kiedy mam zamiar zabrać psiaki na codzienny spacerek -ona juz WIE i czeka, chociaż chodzimy zawsze o innej porze. Tak, jakby podłączała się do myśli człowieka:cool3: Jola-li -zapraszam do mnie (mam malutką agroturystykę, mozna ze zwierzem:lol:) Niestety, tutaj w górach są trochę inne zasady, jeżeli chodzi o zwierzęta. Wszyscy byli zdziwieni -po co adoptowałam starego i jeszcze ślepego psa -Misia! Natomiast pozytywne jest to, ze powolutku... sąsiedzi też adoptowali psa ze schroniska, a sąsiadka wysterylizowała swoją kotkę...może, z czasem...:multi: (ja tu jestem dyrkiem w szkole, to mam większą siłę oddziaływania, bo sie boją:mad:;)) Pora obiadowa -"klienci" czekają, a nuż trafi się coś smacznego: Edited July 7, 2014 by rzepek Quote
Nutusia Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Cudo! A jako szefowa takiej placówki, masz wpływ i dajesz przykład młodemu pokoleniu - to jest dopiero szansa na ich normalność. Na to, by z domu nie wynieśli wzorców takich "górali" jak ci od koni. Brawo! :) Quote
maxishine. Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 sleepingbyday napisał(a):rzepek, jakie to góry? Dołączam się do pytania ;) Quote
rzepek Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Góry Tatry!! Nie wiem, czy to nie bedzie kryptoreklama, jeżeli tak -to przepraszam Admina:lol:Moja strona: www.rzepka.goralskie.net Pierwszy spacerek Nany -jeszcze na lince: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.