phase Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 Ale za to Sarinka zasługuje na miejsce tutaj. :) Została znaleziona jak leżała w lesie, pod drzewem, z pyszczkiem owiniętym grubą taśmą klejącą. Zagłodzona, przeraźliwie chuda, weterynarz po badaniu podjęła decyzję o natychmiastowej operacji, z suczki ciekła ropa. Nie była to jednak choroba, po otworzeniu jamy brzusznej okazało się, że ktoś pociął jej pochwę i macicę ostrym narzędziem, może wprowadził do środka żyletkę, może drut. Rany ropiały od środka, a suczka niewyobrażalnie cierpiała. przed i teraz Quote
phase Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 oraz Viva :) Prawdopodobnie słuzyła do rozrodu, prawdopodobnie była więziona aby nikt normalny nie wiedział ze istnieje, prawdopodobnie została porzucona. Ta suka od kilku miesięcy żyłą na ulicy, cudem uniknęła Radysów bo była w obroży i choć sama podeszła do hycli z Radysów nie zabrali jej bo jak powiedzieli " z obrożą nie zabieramy". Okazało sie tez ma chore oko. przed teraz:) Quote
darunia-puma Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 przykro mi że Tymonek nie żyje ale aż trudno uwierzyć że to ten sam psiak zupełnie jakbyście go przefarbowali - wielki szacunek dla Was Sarinka aż serce się kraja, jej wzrok .... cieszę się że jest szczęśliwa Viva - prześliczna i jaka szczęśliwa życzę dużo zdrówka dla dziewczynki Quote
docha Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 phase, nie wiem co napisać, po prostu mnie zamurowało. Quote
Nutusia Posted June 2, 2014 Posted June 2, 2014 Będę powtarzać jak mantrę - KOCHAM TEN WĄTEK! :) Quote
Mationsills Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Metamorfozy jak najbardziej na plus. Szkoda tylko, że istnieją one z powodu złych ludzi, którzy wyrzucili te wszystkie psiaki.. :( Quote
phase Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 MISIEK nadal czeka na domek. Wątek http://www.dogomania.pl/forum/threads/240578-Zaniedbane-niechciane-Szarik-znalaz%C5%82-swoje-szcz%C4%99%C5%9Bcie-Misio-nadal-czeka?p=22199047#post22199047 przed po Quote
darunia-puma Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 cudowna przemiana aż dziw że nie ma jeszcze domku.... Quote
3 x Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 [quote name='phase']MISIEK nadal czeka na domek. Wątek http://www.dogomania.pl/forum/threads/240578-Zaniedbane-niechciane-Szarik-znalaz%C5%82-swoje-szcz%C4%99%C5%9Bcie-Misio-nadal-czeka?p=22199047#post22199047 przed http://naforum.zapodaj.net/images/f29b3476df33.jpg https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t1.0-9/s720x720/487174_571097286248731_492544174_n.jpg po http://naforum.zapodaj.net/images/94dbdfdc21c8.jpg https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/l/t1.0-9/10339611_288991347943648_5361075760912197215_n.jpg wow ! piękny jest Quote
sleepingbyday Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 phase - nie do uwierzenia. ludzie to podły gatunek.... misiek wygląda jak owczar beligijski :-) Quote
from_wonderland Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Wow, Misiek, to aż niesamowite! Jak można psa dopuścić do takiego stanu... Quote
Abrakadabra Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 (edited) Jakiś czas temu opisywałam na tym wątku i wklejałam metamorfozę dwójki podopiecznych grupy Viva! Interwencje - Jacusia i Agatki (jako jedne z ponad 30-stu odebranych interwencyjnie z posesji zmarłego pod Ciechanowem człowieka). Tutaj link do strony metamorfoz - post nr 9369 http://www.dogomania.pl/forum/threads/21924-Metamorfozy/page375 Wtedy jeszcze psiaki przebywały w schronisku w Korabiewicach, gdzie dochodziły do siebie po życiowych przejściach, poznawały uroki kontaktu z ludźmi, uczyły się chodzić na smyczy, były odczulane na dotyk i czekały na swój nowy, kochający dom. Kilka dni temu zamieszkały w stolicy Norwegii i wreszcie rozpoczęły nowy rozdział swojego życia :) Nie wyobrażam sobie, żeby zostały rozdzielone - szukaliśmy wspólnego DS dla tej parki :) Tutaj w swoim pierwszym "domu" - tu się urodziły, wegetowały, skazane na głód mieszkały w blaszanej beczce, wspierając się nawzajem po psiemu... Agatka, ze swoim nowym wyrazem pyszczka :) Jacuś :) Pozdrawiamy z Oslo ! Psiaki nadal są nierozłączne - od dawna nie ma już nie ma juz blaszanej beczki, jednak nawyk przytulania się, przebywania razem i wspólnego wspierania jest bardzo silny :) Niezależnie od rodzaju łóżka :) Są kochane, urocze i niekłopotliwe, Jacuś jest troszke nieśmiały, ale waleczna, mała ciałem, zaś olbrzymia duchem Agatka czuwa nad całym ich związkiem wyznaczająć cele, dzierżąc w krótkich łapkach przewodnictwo, które z kolei Jacuś traktuje jak rzecz zupelnie naturalną i nie podlegającą dyskusji :) Psiaki zamieszkały w fajnym miejscu - w kraju, w którym stosunek do czworonogów wszedł na znacznie wyższy poziom rozwoju i empatii od tego, z którym mamy do czynienia w Polsce Życzymy im wszystkiego najlepszego, a że, nie wykluczmy kolelnej i jeszcze kolejnej adopcji do kraju nieustraszonych wikingów - być może częściej metamorfozy takich psiaków będę na tym wątku zamieszczać :) Edited June 16, 2014 by Abrakadabra Quote
Sarunia-Niunia Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Naprawdę niesamowite... Aż się łza w oku kręci ze wzruszenia.... Quote
Aśka Belkowska Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 Piękne, tylko pomarzyć o takim psim losie dla setek schroniskowych bid. Quote
sleepingbyday Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 jacek i agatka sa fantastyczną rodziną i na pewno podbija północne norweskie serca :-) Quote
Yoana Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 Rozczulające te zdjęcia. Łza się w oku kręci. Powodzenia Psiaki :lol: Quote
Besti Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 Ostatnie fotki wzruszające, ten spokojny wzrok - bezcenne! Czas pokazać dwóch moich tymczasowiczów którzy przeszli metamorfozy :) 1) Rottson - chory, wychudzony, wystraszony, bał się smyczy, bał się wychodzić ze schroniskowego kojca, prawdopodobnie bity. Teraz odpasiony, wyluzowany w nowym domu. Przed adopcją: W nowym domku: 2) Dżony - pies idealny! Ważył zaledwie 28kg a powinien 15-20kg więcej! Choruje na Zespół Wobblera ale obecnie nie odczuwa swojej choroby, bo nowa Pani bardzo o niego dba. W nowym domku przytył, ma koleżankę do zabaw. Przed adopcją: W nowym domku: Quote
darunia-puma Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Besti CUDO, CUDO, CUDO zresztą ja najbardziej na świecie kocham Rottki (p.s. a nadal żadnego nie mam :placz: ) Quote
Szczurosława Posted June 20, 2014 Posted June 20, 2014 Besti, majstersztyk! Wszystkie metamorfozy cudne, ale rottki miodzio:) Quote
from_wonderland Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 A spójrzcie tylko jak mu się spojrzenie zmieniło! :) cudo Quote
Besti Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 [quote name='darunia-puma']Besti CUDO, CUDO, CUDO zresztą ja najbardziej na świecie kocham Rottki (p.s. a nadal żadnego nie mam :placz: ) Przyjdzie czas, a marzenia trzeba realizować :) [quote name='Szczurosława']Besti, majstersztyk! Wszystkie metamorfozy cudne, ale rottki miodzio:) To prawda, nowe domku oszlifowały diamenciki :) [quote name='from_wonderland']A spójrzcie tylko jak mu się spojrzenie zmieniło! :) cudo Pies mówi najwięcej ogonem i właśnie spojrzeniem :) Quote
Erykowa Posted June 25, 2014 Posted June 25, 2014 Besti fantastycznie teraz wyglądają.Widać taki spokój na tych zdjeciach Quote
Agucha Posted June 26, 2014 Posted June 26, 2014 Na wspominki i ckliwości mnie zebrało :smile: Zuza chyba gdzieś tu już kiedyś zawitała, ale głowy za to nie dam ;) 15-letnia ZUZIA 2010 rok - sunia w stanie skrajnego zaniedbania... chodzący, śmierdzący, chory dred... Zapalenie układu moczowego, jelit, uszkodzone rogówki, skóra jak pergamin, wiele porodów za sobą, podejrzenie Zespołu Cushinga... Daliśmy radę wtedy, daliśmy i w tym roku - dzięki WAM! :loveu: Pomimo ciężkiej operacji w marcu - po równo 4 latach w naszej rodzinie - dalej z Nami jest i kwitnie z każdym dniem coraz bardziej :smile: OZZY i Jego zielono - niebieski świat Kwiecień 2014 - mała, wyskubana kulka z gigantycznym brzuchalem od robali i wszystkimi kosteczkami na wierzchu... karzełek w wielkim boksie przeciskający różowy nochal przez kraty. Moja miłość od pierwszego wejrzenia... wypatrzona w sobotę na stronie Wodzisławskie psy i koty. w wolnej chwili między sprzątaniem a gotowaniem ... w niedzielę był już mój Schowaliśmy za pazuchę od razu i zabraliśmy do domu - wraz z Jego braciszkiem Lemmym, który od prawie 2 miesięcy mieszka w cudownym domku... a Ozzy, jak to Ozzy - łobuzuje, rośnie i cieszy oczy i serce każdego dnia. W szczególności wtedy, gdy obserwujemy jak nasza 15-letnia Babcia Zuzanka przy Nim odżywa :loveu: WARTO ADOPTOWAĆ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.