Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale za to Sarinka zasługuje na miejsce tutaj. :)
Została znaleziona jak leżała w lesie, pod drzewem, z pyszczkiem owiniętym grubą taśmą klejącą. Zagłodzona, przeraźliwie chuda, weterynarz po badaniu podjęła decyzję o natychmiastowej operacji, z suczki ciekła ropa.
Nie była to jednak choroba, po otworzeniu jamy brzusznej okazało się, że ktoś pociął jej pochwę i macicę ostrym narzędziem, może wprowadził do środka żyletkę, może drut. Rany ropiały od środka, a suczka niewyobrażalnie cierpiała.

przed




i teraz




Posted

oraz Viva :)
Prawdopodobnie słuzyła do rozrodu, prawdopodobnie była więziona aby nikt normalny nie wiedział ze istnieje, prawdopodobnie została porzucona. Ta suka od kilku miesięcy żyłą na ulicy, cudem uniknęła Radysów bo była w obroży i choć sama podeszła do hycli z Radysów nie zabrali jej bo jak powiedzieli " z obrożą nie zabieramy". Okazało sie tez ma chore oko.
przed




teraz:)


Posted

przykro mi że Tymonek nie żyje ale aż trudno uwierzyć że to ten sam psiak zupełnie jakbyście go przefarbowali - wielki szacunek dla Was
Sarinka aż serce się kraja, jej wzrok .... cieszę się że jest szczęśliwa
Viva - prześliczna i jaka szczęśliwa życzę dużo zdrówka dla dziewczynki

Posted (edited)

Jakiś czas temu opisywałam na tym wątku i wklejałam metamorfozę dwójki podopiecznych grupy Viva! Interwencje - Jacusia i Agatki (jako jedne z ponad 30-stu odebranych interwencyjnie z posesji zmarłego pod Ciechanowem człowieka).
Tutaj link do strony metamorfoz -

post nr 9369 http://www.dogomania.pl/forum/threads/21924-Metamorfozy/page375


Wtedy jeszcze psiaki przebywały w schronisku w Korabiewicach, gdzie dochodziły do siebie po życiowych przejściach, poznawały uroki kontaktu z ludźmi, uczyły się chodzić na smyczy, były odczulane na dotyk i czekały na swój nowy, kochający dom.

Kilka dni temu zamieszkały w stolicy Norwegii i wreszcie rozpoczęły nowy rozdział swojego życia :) Nie wyobrażam sobie, żeby zostały rozdzielone - szukaliśmy wspólnego DS dla tej parki :)

Tutaj w swoim pierwszym "domu" - tu się urodziły, wegetowały, skazane na głód mieszkały w blaszanej beczce, wspierając się nawzajem po psiemu...





Agatka, ze swoim nowym wyrazem pyszczka :)



Jacuś :)



Pozdrawiamy z Oslo !



Psiaki nadal są nierozłączne - od dawna nie ma już nie ma juz blaszanej beczki, jednak nawyk przytulania się, przebywania razem i wspólnego wspierania jest bardzo silny :)
Niezależnie od rodzaju łóżka :)





Są kochane, urocze i niekłopotliwe, Jacuś jest troszke nieśmiały, ale waleczna, mała ciałem, zaś olbrzymia duchem Agatka czuwa nad całym ich związkiem wyznaczająć cele, dzierżąc w krótkich łapkach przewodnictwo, które z kolei Jacuś traktuje jak rzecz zupelnie naturalną i nie podlegającą dyskusji :)




Psiaki zamieszkały w fajnym miejscu - w kraju, w którym stosunek do czworonogów wszedł na znacznie wyższy poziom rozwoju i empatii od tego, z którym mamy do czynienia w Polsce



Życzymy im wszystkiego najlepszego, a że, nie wykluczmy kolelnej i jeszcze kolejnej adopcji do kraju nieustraszonych wikingów - być może częściej metamorfozy takich psiaków będę na tym wątku zamieszczać :)

Edited by Abrakadabra
Posted

Ostatnie fotki wzruszające, ten spokojny wzrok - bezcenne!

Czas pokazać dwóch moich tymczasowiczów którzy przeszli metamorfozy :)

1) Rottson - chory, wychudzony, wystraszony, bał się smyczy, bał się wychodzić ze schroniskowego kojca, prawdopodobnie bity. Teraz odpasiony, wyluzowany w nowym domu.

Przed adopcją:


W nowym domku:






2) Dżony - pies idealny! Ważył zaledwie 28kg a powinien 15-20kg więcej! Choruje na Zespół Wobblera ale obecnie nie odczuwa swojej choroby, bo nowa Pani bardzo o niego dba. W nowym domku przytył, ma koleżankę do zabaw.

Przed adopcją:





W nowym domku:

Posted

[quote name='darunia-puma']Besti CUDO, CUDO, CUDO zresztą ja najbardziej na świecie kocham Rottki (p.s. a nadal żadnego nie mam :placz: )

Przyjdzie czas, a marzenia trzeba realizować :)

[quote name='Szczurosława']Besti, majstersztyk! Wszystkie metamorfozy cudne, ale rottki miodzio:)

To prawda, nowe domku oszlifowały diamenciki :)

[quote name='from_wonderland']A spójrzcie tylko jak mu się spojrzenie zmieniło! :) cudo

Pies mówi najwięcej ogonem i właśnie spojrzeniem :)

Posted

Na wspominki i ckliwości mnie zebrało :smile:
Zuza chyba gdzieś tu już kiedyś zawitała, ale głowy za to nie dam ;)



15-letnia ZUZIA
2010 rok - sunia w stanie skrajnego zaniedbania... chodzący, śmierdzący, chory dred... Zapalenie układu moczowego, jelit, uszkodzone rogówki, skóra jak pergamin, wiele porodów za sobą, podejrzenie Zespołu Cushinga...

Daliśmy radę wtedy, daliśmy i w tym roku - dzięki WAM! :loveu:
Pomimo ciężkiej operacji w marcu - po równo 4 latach w naszej rodzinie - dalej z Nami jest i kwitnie z każdym dniem coraz bardziej :smile:

OZZY i Jego zielono - niebieski świat
Kwiecień 2014 - mała, wyskubana kulka z gigantycznym brzuchalem od robali i wszystkimi kosteczkami na wierzchu... karzełek w wielkim boksie przeciskający różowy nochal przez kraty. Moja miłość od pierwszego wejrzenia... wypatrzona w sobotę na stronie Wodzisławskie psy i koty. w wolnej chwili między sprzątaniem a gotowaniem ... w niedzielę był już mój

Schowaliśmy za pazuchę od razu i zabraliśmy do domu - wraz z Jego braciszkiem Lemmym, który od prawie 2 miesięcy mieszka w cudownym domku... a Ozzy, jak to Ozzy - łobuzuje, rośnie i cieszy oczy i serce każdego dnia. W szczególności wtedy, gdy obserwujemy jak nasza 15-letnia Babcia Zuzanka przy Nim odżywa :loveu:

WARTO ADOPTOWAĆ!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...