Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

też tak sądzę, argumentum ad korwinum idzie dalej - zwierzęta pal licho, staruszków też, a niepełnosprawnych w ogóle zdusić w zarodku.
też nie jestem za pełnym socjalem dla przysłowiowych 'nierobów', ale coś czuję, że 'frondziści' nie są do końca szczerzy z tym 'bronieniem słabszych'.

inna bajka, że z moich obserwacji wynika, że skrajni prawicowcy (nawet ci, ekhm, 'mniej lotni', że tak to dyplomatycznie określę) stoją murem za maltretowanymi zwierzętami - nie chodzi mi o polityków czy aktywistów, a raczej 'wyznawców'... często grzebię w odmętach sieci, gdzie nikt normalny się nie zapuszcza :diabloti: i nierzadko na jakimś forum (takim z cyklu "prokurator zamknie, jak znajdzie") wrzucają filmiki, gdzie ktoś się pastwi nad zwierzęciem i w komentarzach jest dosłownie lawina "JA MU K**WA BYM POKAZAŁ", także może coś w tym jest ;)

myślę, że to raczej takie pseudo-heroiczne zapędy 'wyznawców', bo w publicystów szczerość nie wierzę - przecież obrońca zwierząt to zielony, weganin, lewak, brudas i ogólnie od spodu nic nie puka...

Posted

[quote name='Mazowszanka2']No nie wiem, bo prawicowi publicyści zwykle źle wypowiadają się o "tak zwanych obrońcach zwierzat", którzy niepotrzebnie rozpaczaja nad zwierzętami, a nie nad bliźnimi w potrzebie.

to z przekąsem było ;-)

[quote name='Pani Profesor']też tak sądzę, argumentum ad korwinum idzie dalej - zwierzęta pal licho, staruszków też, a niepełnosprawnych w ogóle zdusić w zarodku.
też nie jestem za pełnym socjalem dla przysłowiowych 'nierobów', ale coś czuję, że 'frondziści' nie są do końca szczerzy z tym 'bronieniem słabszych'.

inna bajka, że z moich obserwacji wynika, że skrajni prawicowcy (nawet ci, ekhm, 'mniej lotni', że tak to dyplomatycznie określę) stoją murem za maltretowanymi zwierzętami - nie chodzi mi o polityków czy aktywistów, a raczej 'wyznawców'... często grzebię w odmętach sieci, gdzie nikt normalny się nie zapuszcza :diabloti: i nierzadko na jakimś forum (takim z cyklu "prokurator zamknie, jak znajdzie") wrzucają filmiki, gdzie ktoś się pastwi nad zwierzęciem i w komentarzach jest dosłownie lawina "JA MU K**WA BYM POKAZAŁ", także może coś w tym jest ;)

myślę, że to raczej takie pseudo-heroiczne zapędy 'wyznawców', bo w publicystów szczerość nie wierzę - przecież obrońca zwierząt to zielony, weganin, lewak, brudas i ogólnie od spodu nic nie puka...

generalnie jest źle, bo kościół nie wspiera takich działań, opacznie interpretując biblijne zapisy o poddaństwu ziemi człowiekowi. oczywiście jak to w życiu, wszystko zależy od ludzi, ale wystarczy nawiedzić pierwsza lepszą losowo wybrana polską wieś i się przekonać. wsie proboszczem stoją. i oczywiście - są wyjątki, ale mediana jest, jaka jest.
może do jednego psuedonaukawego tekstu, który mnie kiedys położył na łopatki, ale uwaga, nie jest dla wrażliwych, bo sadza takie kwiatki, że włos się jeży:
http://www.eioba.pl/a/1y0p/uczuciowosc-zwierzeca

do tego ten cały psl i mój ulubieniec poseł kłopotek, który kiedyś stwierdził, że trzymanie psów na łańcuchach to polski zwyczaj uświęcony tradycją.

żarliwym, ale prozwierzęcym katolikom nie jest łatwo w takiej atmosferze.

Posted

[quote name='sleepingbyday']to z przekąsem było ;-)



generalnie jest źle, bo kościół nie wspiera takich działań, opacznie interpretując biblijne zapisy o poddaństwu ziemi człowiekowi. oczywiście jak to w życiu, wszystko zależy od ludzi, ale wystarczy nawiedzić pierwsza lepszą losowo wybrana polską wieś i się przekonać. wsie proboszczem stoją. i oczywiście - są wyjątki, ale mediana jest, jaka jest.
może do jednego psuedonaukawego tekstu, który mnie kiedys położył na łopatki, ale uwaga, nie jest dla wrażliwych, bo sadza takie kwiatki, że włos się jeży:
http://www.eioba.pl/a/1y0p/uczuciowosc-zwierzeca

do tego ten cały psl i mój ulubieniec poseł kłopotek, który kiedyś stwierdził, że trzymanie psów na łańcuchach to polski zwyczaj uświęcony tradycją.

żarliwym, ale prozwierzęcym katolikom nie jest łatwo w takiej atmosferze.

ale grafomański bełkot, bez sięgania do jakiejkolwiek literatury naukowej (czy pseudonaukowej) umiarkowanie rozgarnięty człowiek potrafi skonstruować bardziej trzymające się kupy wnioski... hitowa nadinterpretacja, nie doszłam do końca, bo się gotuję, jak czytam takie bzdury.

a odnośnie wiejskiej mentalności i 'stania proboszczem' - znowu się zgadzam w 100%, w dużej mierze wiejska religijność jest też z logicznego punktu widzenia hipokrytyczna, więc trudno oczekiwać, że stosunek do zwierząt się zmieni sam z siebie (tak samo, jak nie zmieni się łażenie do kościoła, żeby proboszcz wypatrzył i nie wyczytał nazwiska z ambony).
najgorsze jest, że ludzi trzymających psy w skandalicznych warunkach w miastach nazywa się oprawcami bez uczuć, prymitywami i psychopatami, a ludzi ze wsi, którzy psy na łańcuchach mają od pokoleń - ludźmi prostymi (albo tłumaczy się 'tradycją').
to nie prostota, a prostactwo.

Posted

no, tekst jest ma-sa-kry-czny.

dokładnie, prostactwo, a nie prostota, ani tradycja. posła kłopotka to ja sobie bardzo dobrze zapamiętałam, a naprawdę dużo głupot polityków mi wylata z głowy (a która by to wszystko pomieściła?)

Posted

uwielbiam taki orzekająco-proroczy ton, zabawę w Boga, wydawanie osądów, cytowanie Biblii, a na końcu chlast- naukowa definicja (jako-tako naukowa), jak to zwierzę jest kupą neuronów, bleble, połącznia nerwowe, bleble, współczesna nauka,ble, Kartezjusz,plepleple i na końcu Stary Testament :loveu:
równie dobrze mógłby cytować elementarz szkolny.
grrrr, postawiłaś mnie na nogi tym artykułem dzisiaj :eviltong:

Posted

no, jak ja na ten artykuł wpadłam, to trząchały mna bardzo skrajne emocje - od wielkiego śmiechu, po wielkie wkurzenie. głównie dlatego, ze takie naukawe tony moga przekonać wielu, a to jest totalny bełkot. już nawet niezależnie od tematu, ten ktoś bełkocze, nie sprawdza źródeł, ignoruje dane naukowe i jednoczesnie ubiera się w piórka badawcze. to jest bardzo złe moralnie - powtarzam, niezależnie od tematu.

Posted (edited)

Szurcia moja tymczasowiczka, która zostaje z nami na stałe.
Została uratowana przez znajomą z placu budowy (robotnicy chcieli się ich pozbyć 6 psiaków rozjeżdżając je samochodami). Dwa niestety zostały uśmiercone cztery uratowane. Szura z siostrą trafiły do mnie.
Miały wtedy jakieś 5 tygodni, były to małe bure takie "niewiadomoco".
Nie jest to może jakaś spektakularna metamorfoza ale kto by przypuszczał że z takiej burej parówki wyrośnie prawie onek :)


Tutaj chyba tydzień po przyjeździe:


Parówczak:


Nieco później:


I jeszcze później:


Tak wyglądam teraz i mam 7 miesięcy:




Edited by keria
Posted

Eeeee tam, znowu ściema! :)
Boję się brać na DT szczeniory, bo każdy pyta na jakiego psa wyrośnie. A skąd ja mogę wiedzieć?... Nawet nasz wet się pomylił twierdząc, że z Motka wyrośnie spory pies, a on nie jest większy od westa. Owszem, wyrósł, z wyjątkiem... długości łapek :) Gorzej, gdy ludzie kupują "rasowce", które potem się okazują "niewymiarowe" i won :(

Posted

[quote name='Pani Profesor']ale piękności :loveu: jak użytkowy ON-ek ze skandynawskimi psami- pięęęękna! uszki same stanęły?[/QUOTE]
Same, choć przez pierwsze pięć miesięcy nie mogły się zdecydować i klapały na zmianę. :lol:
Za to rekordzistką uszatką jest moja druga sunia Keria- ta czarna podpalana. Jedno ucho jej klapało przez 5 lat i dopiero od roku stoi :loveu: jak widać na zdjęciu.

Posted

[quote name='Koperek']Keria! ale masz FANTASTICO drużynę :) Ucałuj każde "dziecko" po 2 razy w każde ucho ;)
Ucałuję !
Tylko, że tych chętnych do całowania to jeszcze troszkę jest.
Felcia 19 latka ( przyniesiona do uśpienia do weta, bo jej pan poszedł do hospicjum a ona była już stara miała 15 lat) :loveu:
Keria, Freska



Rudy uratowany przed uśpieniem z lecznicy (po złamaniu kręgosłupa)



Stefan (biało-rudy) i Czort (biało-czarny) braciszkowie znalezieni zagłodzeni na wsi, ktoś się ich szybko pozbył, a oni mieli dopiero 4 tygodnie i nie umieli sami jeść.



Ambra wzięta 17 lat temu ze schroniska w Krakowie ( od niej zaczęła się nasza miłość do kotów)

Posted

[quote name='keria']
Nie jest to może jakaś spektakularna metamorfoza ale kto by przypuszczał że z takiej burej parówki wyrośnie prawie onek :)
[/QUOTE]

jednak spektakularna metamorfoza. wspaniała psia drużyna. cudowny zwierzyniec. przyjemnie popatrzeć.

Posted

[quote name='Pani Profesor']jakie starowinki!
17-letnia sunia - wow![/QUOTE]
Felcia ma teraz 19 lat :loveu: jest u nas 4 lata. Kotka Ambra ma ponad 17 ( 17 lat jest u nas ale jak ją brałyśmy miała chyba niecały rok).

Posted

[quote name='keria']Felcia ma teraz 19 lat :loveu: jest u nas 4 lata. Kotka Ambra ma ponad 17 ( 17 lat jest u nas ale jak ją brałyśmy miała chyba niecały rok).[/QUOTE]

a faktycznie, nie doczytałam - to jeszcze bardziej mi opada kopara w takim razie ;) nie widziałam takiej starowinki, ale mój tata miał kundelka przez niecałe 21 lat, dokładnie w tym typie, 'małe czarne ze stojącymi uszami' :)
szacunek wielki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...