Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Katerinas napisał(a):
boże ... kiwi... a co oni zrobili temu biednemu psiakowi :roll: :angryy: :-(


hmm jak byś widziała reszte zdjęć zaraz po przyjeździe Bolka do Krakowa....:( to bys się załamała....

Posted

Piękne foty, piękne historie i piękni ludzie, którzy odratowali bidule...

Ja też mam jedną...:loveu:

Po Pigulcu zmiany na fotach widać tylko w oczach, bo była ulubienicą w schronie i dlatego traktowano ją i pasiono dużo lepiej...

Trochę różnicy widać w sierści- mimo "wypucowania" jej w wannie przez Masieńkę- Piga była do połowy żółta, od leżenia we własnych siuśkach w klatce. Dopiero kiedy wymieniła sierść, to zrobiła się bialutka.

Ja widzę mega różnicę w zachowaniu- bo na początku- na dworzu się ożywiała, do zwierzątek się baaaardzo ożywiała, za to do ludzi pełen autyzm... Nie podnosiła łba, nie patrzyła się w oczka... a teraz... bezczelna maupa się z niej zrobiła i na łeb włazi ;)

No rozpuściłam bydlę... no co... wolno mi... MOJE JEST!!!:loveu: :loveu: :loveu:


Pigi w schronie w Olkuszu:


Pigi dzień lub dwa po wyjściu ze schronu do cioci Kasi (Masieńka z dogomanii), która ją dla mnie kilka dni "przechowała":


W drodze do nowego domku:


Już z pancią:


Ze swoją psiapsiółą Chrumą:


Rozwalona na fotelu w biurze:


Dumna Wielkoucha Pigi:

Posted

Dag napisał(a):
Piękne foty, piękne historie i piękni ludzie, którzy odratowali bidule...

Ja też mam jedną...:loveu:

Po Pigulcu zmiany na fotach widać tylko w oczach, bo była ulubienicą w schronie i dlatego traktowano ją i pasiono dużo lepiej...

Trochę różnicy widać w sierści- mimo "wypucowania" jej w wannie przez Masieńkę- Piga była do połowy żółta, od leżenia we własnych siuśkach w klatce. Dopiero kiedy wymieniła sierść, to zrobiła się bialutka.

Ja widzę mega różnicę w zachowaniu- bo na początku- na dworzu się ożywiała, do zwierzątek się baaaardzo ożywiała, za to do ludzi pełen autyzm... Nie podnosiła łba, nie patrzyła się w oczka... a teraz... bezczelna maupa się z niej zrobiła i na łeb włazi ;)

No rozpuściłam bydlę... no co... wolno mi... MOJE JEST!!!:loveu: :loveu: :loveu:


Pigi w schronie w Olkuszu:



Dumna Wielkoucha Pigi:


sledziłam jej wątek jeszcze kiedy była w schronie i kiedy ja tylko zobaczyłam odrazu sie zakochałam :loveu::loveu: jest przecudnowa, zazdroszcze takiej slicznotki :loveu: i żałuje ze nie miałam możliwosci zeby ja zabrac do siebie, prosze wymiziac i wycalowac ode mnie Piguske

Posted

metamorfoza mojego Elika nie wydaje się być tak niesamowita, jak te na wątku. Elik zewnętrznie nie zmienił się za bardzo. Ale jego oczy... Cała mądrość świata, i bezwarunkowa miłość...
W niedzielę minęło 2 miesiące odkąd jesteśmy razem. Pozdrawiamy wszystkich.:)

Elik jeszcze w schronisku. Smutna mordusia bardzo...


to zdjęcie też z czasów smutku i samotności...


A te już za naszych czasów, mam nadzieję, że widać zmianę, powiedzcie same, widać?

pierwsza drzemka w magicznym domku:


co Ty tam, Pańciu piszesz o mnie, pokaż!:)


jak dobra kostka, to tylko na Elikowym kocyku.


Buziaki dla Perfi, bez której nie bylibyśmy razem. :loveu:

Posted

ale Elik podobny do Mary Jane z rzeszowskiego kundelka !!!

a faktycznie oczy tych psów w domu mówią wszystko :multi:

szczęsliwe psy - brawo !!! dla właścicieli równie szczęsliwych jak mniemam :eviltong:

Posted

podobny bardzo. byłam na wątku M.J. już wcześniej.:) jak nic siostra/kuzynka Elicjusza...
a ja jestem szczęśliwa ogroomnie.
Nie umiem wyobrazić sobie, że ELika mogłoby ze mną nie być. TO była miłość od pierwszego dogomaniackiego wejrzenia...:loveu:

Posted



Punia jest bardzo chora :placz: Okazało się, że ma nowotwór sutka, miała mieć operacje i badania wykazały chore serduszko i płyn w płucach, w między czasie Puńcia dostała atak - okazało się, że to padaczka :placz:

Posted

noemik napisał(a):
bardzo mi przykro, biedna Punia.
Z padaczką da się żyć, Elik też ją ma, ale ten nowotwór.:(

Eveliina prosiła mnie, aby wkleiła wątek Puni oraz żeby tam się przeniosły wszystkie sugestie w sprawie Puni (może ktos ma doswiadczenia?), ponieważ wątek metamorfoz ma zostać wątkiem wesołym, a więc: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33403&page=25

Jeszcze napisze co do tego nowotworu - nie wygląda na oko lekarza, że jest złośliwy - i mam nadzieje, że się to sprawdzi! Ale ma na 2 sutkach, jeden jest pod skórą - wyczuwalny, ale drugi b.duży - jest wiszący... :(

Posted

Tebusa napisał(a):


P.s albo mi się wydaje albo często tak jest że stare psy po adopcji, gdy poczują się kochane odchodzą... to tak jakby czekały, że są kochane, jakby tylko nadzieja trzymała je przy życiu...


  • W moim przypadku właśnie tak się stało.

    Witam wszystkich!
    To mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że linki do zdjęć zadziałają.
    Chciałabym przedstawić Wam moją słodziutką, małą i schorowaną Trusię z toruńskiego schroniska. To jej zdjęcie jeszcze przed adopcją:



    A to już Trusia na naszej kanapie:



    Niestety na metamorfozę nie mieliśmy wiele czasu. Jak widać tylna jest łapka niesprawna, prawdopodobnie z powodu dawnego, nieleczonego złamania. Jednak jak się później okazało nie były to jedyne problemy zrowotne tego maleństwa. Cierpiała ona bowiem na poważne problemy neurologiczne i związany z nimi postępujący paraliż. Czy było to związane ze śrutem tkwiącym w okolicach kręgosłupa, widocznym dopiero na zdjęciu rentgenowskim? Weterynarze byli bezsilni. Odeszła od nas po 2 miesiącach. :-(

    Posted

    Korenia napisał(a):


    Punia jest bardzo chora :placz: Okazało się, że ma nowotwór sutka, miała mieć operacje i badania wykazały chore serduszko i płyn w płucach, w między czasie Puńcia dostała atak - okazało się, że to padaczka :placz:



    słodziunia..zycze mnostwo zdróweczka...

    nie chce wyjsc na potwora, ale trzeba patrzc na wszystko realnie.....
    mam nadzieje , ze medycyna ma juz duzo lesze leki...niz kilkanascie lat temu....
    owszem z padaczka mozna zyc...ale niestety napady padaczki beda sie nasilały z kazdym razem- wiem cos o tym bo w ten sposób stracilam jako nastolatka moja Psotunie- Pinczerke...ataki na poczatku byly zadkie po paru latach nawet dwa w miesiacu a potem ...czesciej i niestety nadeszła ta okropna chwila.....

    Posted

    natrix1, przykro mi , że tak się stało :calus:

    to prawda, że dość często się tak zdarza, że pieski, starsze, które adoptujemy, po otrzymaniu nowego własnego domu mogą szybko od nas odejść

    ale na to jest na pewno kilka wyjaśnień

    przede wszystkim nie ma się co oszukiwać, wiele starszych psów jest oddawanych do schroniska albo porzucanych właśnie dlatego, że są chore, a nikt o tym nie wie, w schronisku się najczęściej albo nigdy nie robi badań, które pozwalają mieć pełny obraz stanu zdrowia psiaka, i efekt jest jaki jest

    i może jest jeszcze coś w tym,że pies który dostaje się do swojej bezpiecznej przystanii, może po prostu odpuszcza?

    Ja akurat mam między innymi dwa psy ze schroniska w średnim wieku, jedna sunia była w nim 7 lat, druga krócej, a obydwie mają około 8 lat. Jedna jest u mnie prawie rok, w dobrym zdrowiu, druga jest pół roku, też nie widać kłopotów. Pewnie mogę się nazwać szczęściarą, ale też pewnie na wiele przypadków schorowanych psów ze schroniska jest wiele psów zdrowych ze schroniska.:happy1:

    Posted

    [quote name='kiwi']to i ja znow cos wstawie :
    Skatowany Boluś z Karakowa:
    10 dni po katowaniu:


















    teraz w cudownym domu :loveu: :


















    Fenomenalna przemiana! Wprost cudowna.

    Posted

    Piękne te zdjęcia..aż się łezka w oku kręci ze wzruszenia..:-(
    Ja też wstawię zdjęcia moich pociech..

    ze schroniska...
    Atoisk...



    ..i Dżekuś



    już u mnie-od 3 maja 2006 .



    tu z Hektorkiem,którego pare lat temu znalazłam błąkającego się
    Atosik dziś..





    Dżekuś...






    i znowu razem...





    Oto moje Muszkieterki :loveu:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...