Asior Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Katerinas napisał(a):boże ... kiwi... a co oni zrobili temu biednemu psiakowi :roll: :angryy: :-( hmm jak byś widziała reszte zdjęć zaraz po przyjeździe Bolka do Krakowa....:( to bys się załamała.... Quote
Asia & Ginger Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Cudne przemiany! Gratuluję wspaniałych psiaków!:loveu: Mam nadzieję, że niedługo i ja będę miała się czym pochwalić. Chcę adoptować spanielka ze schroniska w Zabrzu. Oto jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32920 Quote
Dag Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Piękne foty, piękne historie i piękni ludzie, którzy odratowali bidule... Ja też mam jedną...:loveu: Po Pigulcu zmiany na fotach widać tylko w oczach, bo była ulubienicą w schronie i dlatego traktowano ją i pasiono dużo lepiej... Trochę różnicy widać w sierści- mimo "wypucowania" jej w wannie przez Masieńkę- Piga była do połowy żółta, od leżenia we własnych siuśkach w klatce. Dopiero kiedy wymieniła sierść, to zrobiła się bialutka. Ja widzę mega różnicę w zachowaniu- bo na początku- na dworzu się ożywiała, do zwierzątek się baaaardzo ożywiała, za to do ludzi pełen autyzm... Nie podnosiła łba, nie patrzyła się w oczka... a teraz... bezczelna maupa się z niej zrobiła i na łeb włazi ;) No rozpuściłam bydlę... no co... wolno mi... MOJE JEST!!!:loveu: :loveu: :loveu: Pigi w schronie w Olkuszu: Pigi dzień lub dwa po wyjściu ze schronu do cioci Kasi (Masieńka z dogomanii), która ją dla mnie kilka dni "przechowała": W drodze do nowego domku: Już z pancią: Ze swoją psiapsiółą Chrumą: Rozwalona na fotelu w biurze: Dumna Wielkoucha Pigi: Quote
anushka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Dag napisał(a):: Dumna Wielkoucha Pigi: boooskie fotki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Shikka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Książkowy przykład psa szczęśliwego ;) Jest piękna :loveu::loveu::loveu::loveu: Proszę ucałować stworka w łaciaty nosek ;) Quote
karolayna Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Dag napisał(a):Piękne foty, piękne historie i piękni ludzie, którzy odratowali bidule... Ja też mam jedną...:loveu: Po Pigulcu zmiany na fotach widać tylko w oczach, bo była ulubienicą w schronie i dlatego traktowano ją i pasiono dużo lepiej... Trochę różnicy widać w sierści- mimo "wypucowania" jej w wannie przez Masieńkę- Piga była do połowy żółta, od leżenia we własnych siuśkach w klatce. Dopiero kiedy wymieniła sierść, to zrobiła się bialutka. Ja widzę mega różnicę w zachowaniu- bo na początku- na dworzu się ożywiała, do zwierzątek się baaaardzo ożywiała, za to do ludzi pełen autyzm... Nie podnosiła łba, nie patrzyła się w oczka... a teraz... bezczelna maupa się z niej zrobiła i na łeb włazi ;) No rozpuściłam bydlę... no co... wolno mi... MOJE JEST!!!:loveu: :loveu: :loveu: Pigi w schronie w Olkuszu: Dumna Wielkoucha Pigi: sledziłam jej wątek jeszcze kiedy była w schronie i kiedy ja tylko zobaczyłam odrazu sie zakochałam :loveu::loveu: jest przecudnowa, zazdroszcze takiej slicznotki :loveu: i żałuje ze nie miałam możliwosci zeby ja zabrac do siebie, prosze wymiziac i wycalowac ode mnie Piguske Quote
noemik Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 metamorfoza mojego Elika nie wydaje się być tak niesamowita, jak te na wątku. Elik zewnętrznie nie zmienił się za bardzo. Ale jego oczy... Cała mądrość świata, i bezwarunkowa miłość... W niedzielę minęło 2 miesiące odkąd jesteśmy razem. Pozdrawiamy wszystkich.:) Elik jeszcze w schronisku. Smutna mordusia bardzo... to zdjęcie też z czasów smutku i samotności... A te już za naszych czasów, mam nadzieję, że widać zmianę, powiedzcie same, widać? pierwsza drzemka w magicznym domku: co Ty tam, Pańciu piszesz o mnie, pokaż!:) jak dobra kostka, to tylko na Elikowym kocyku. Buziaki dla Perfi, bez której nie bylibyśmy razem. :loveu: Quote
ewatr Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ale Elik podobny do Mary Jane z rzeszowskiego kundelka !!! a faktycznie oczy tych psów w domu mówią wszystko :multi: szczęsliwe psy - brawo !!! dla właścicieli równie szczęsliwych jak mniemam :eviltong: Quote
noemik Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 podobny bardzo. byłam na wątku M.J. już wcześniej.:) jak nic siostra/kuzynka Elicjusza... a ja jestem szczęśliwa ogroomnie. Nie umiem wyobrazić sobie, że ELika mogłoby ze mną nie być. TO była miłość od pierwszego dogomaniackiego wejrzenia...:loveu: Quote
Korenia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Punia jest bardzo chora :placz: Okazało się, że ma nowotwór sutka, miała mieć operacje i badania wykazały chore serduszko i płyn w płucach, w między czasie Puńcia dostała atak - okazało się, że to padaczka :placz: Quote
noemik Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 bardzo mi przykro, biedna Punia. Z padaczką da się żyć, Elik też ją ma, ale ten nowotwór.:( Quote
Ss Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Korenia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 noemik napisał(a):bardzo mi przykro, biedna Punia. Z padaczką da się żyć, Elik też ją ma, ale ten nowotwór.:( Eveliina prosiła mnie, aby wkleiła wątek Puni oraz żeby tam się przeniosły wszystkie sugestie w sprawie Puni (może ktos ma doswiadczenia?), ponieważ wątek metamorfoz ma zostać wątkiem wesołym, a więc: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33403&page=25 Jeszcze napisze co do tego nowotworu - nie wygląda na oko lekarza, że jest złośliwy - i mam nadzieje, że się to sprawdzi! Ale ma na 2 sutkach, jeden jest pod skórą - wyczuwalny, ale drugi b.duży - jest wiszący... :( Quote
natrix1 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Tebusa napisał(a): P.s albo mi się wydaje albo często tak jest że stare psy po adopcji, gdy poczują się kochane odchodzą... to tak jakby czekały, że są kochane, jakby tylko nadzieja trzymała je przy życiu... W moim przypadku właśnie tak się stało. Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że linki do zdjęć zadziałają. Chciałabym przedstawić Wam moją słodziutką, małą i schorowaną Trusię z toruńskiego schroniska. To jej zdjęcie jeszcze przed adopcją: A to już Trusia na naszej kanapie: Niestety na metamorfozę nie mieliśmy wiele czasu. Jak widać tylna jest łapka niesprawna, prawdopodobnie z powodu dawnego, nieleczonego złamania. Jednak jak się później okazało nie były to jedyne problemy zrowotne tego maleństwa. Cierpiała ona bowiem na poważne problemy neurologiczne i związany z nimi postępujący paraliż. Czy było to związane ze śrutem tkwiącym w okolicach kręgosłupa, widocznym dopiero na zdjęciu rentgenowskim? Weterynarze byli bezsilni. Odeszła od nas po 2 miesiącach. :-( Quote
Agunia-Pańciunia) Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Korenia napisał(a): Punia jest bardzo chora :placz: Okazało się, że ma nowotwór sutka, miała mieć operacje i badania wykazały chore serduszko i płyn w płucach, w między czasie Puńcia dostała atak - okazało się, że to padaczka :placz: słodziunia..zycze mnostwo zdróweczka... nie chce wyjsc na potwora, ale trzeba patrzc na wszystko realnie..... mam nadzieje , ze medycyna ma juz duzo lesze leki...niz kilkanascie lat temu.... owszem z padaczka mozna zyc...ale niestety napady padaczki beda sie nasilały z kazdym razem- wiem cos o tym bo w ten sposób stracilam jako nastolatka moja Psotunie- Pinczerke...ataki na poczatku byly zadkie po paru latach nawet dwa w miesiacu a potem ...czesciej i niestety nadeszła ta okropna chwila..... Quote
swan Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 natrix1, przykro mi , że tak się stało :calus: to prawda, że dość często się tak zdarza, że pieski, starsze, które adoptujemy, po otrzymaniu nowego własnego domu mogą szybko od nas odejść ale na to jest na pewno kilka wyjaśnień przede wszystkim nie ma się co oszukiwać, wiele starszych psów jest oddawanych do schroniska albo porzucanych właśnie dlatego, że są chore, a nikt o tym nie wie, w schronisku się najczęściej albo nigdy nie robi badań, które pozwalają mieć pełny obraz stanu zdrowia psiaka, i efekt jest jaki jest i może jest jeszcze coś w tym,że pies który dostaje się do swojej bezpiecznej przystanii, może po prostu odpuszcza? Ja akurat mam między innymi dwa psy ze schroniska w średnim wieku, jedna sunia była w nim 7 lat, druga krócej, a obydwie mają około 8 lat. Jedna jest u mnie prawie rok, w dobrym zdrowiu, druga jest pół roku, też nie widać kłopotów. Pewnie mogę się nazwać szczęściarą, ale też pewnie na wiele przypadków schorowanych psów ze schroniska jest wiele psów zdrowych ze schroniska.:happy1: Quote
natrix1 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Swan, dzięki za słowa otuchy:buzi: W pełni się z Tobą zgadzam i trzymam kciuki za Twoje psiaki Quote
Rybc!a Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 [quote name='kiwi']to i ja znow cos wstawie : Skatowany Boluś z Karakowa: 10 dni po katowaniu: teraz w cudownym domu :loveu: : Fenomenalna przemiana! Wprost cudowna. Quote
Anashar Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Słodziutko wyszedł an tym ostatnim zdjęciu co biegnie :) No i mamy kandydata do kalendarza metamorfozy serc 2008 :cool3: Quote
volontariuszka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 łzy cisną się do oczu gdy pomyślę, że ktoś mógł mu coś takiego zrobić! :angryy: okropność. najważniejsze, że wreszcie sobie odżyje i jest szczęśliwy :multi: Quote
Celina12 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Piękne te zdjęcia..aż się łezka w oku kręci ze wzruszenia..:-( Ja też wstawię zdjęcia moich pociech.. ze schroniska... Atoisk... ..i Dżekuś już u mnie-od 3 maja 2006 . tu z Hektorkiem,którego pare lat temu znalazłam błąkającego się Atosik dziś.. Dżekuś... i znowu razem... Oto moje Muszkieterki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.