black sheep Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 wspaniałe przemiany, piękne pieski i kotki:) Quote
chalimala Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 no to my sie przypomnimy :) rysiek (wtedy jeszcze riki) w schronisku opolskim: w dzień odbioru :) i już po półrocznym pobycie u moich rodziców :D z przyrodnia siostra kastanietką :) i gilgotki :D (moje ulubione ;) ) Quote
Wiedźma Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Cudo! Patia, jeszcze raz dzięki za ten wątek! Działa jak najlepszy środek antydepresyjny (albo jeszcze lepiej). Quote
PiterW Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 A teraz czas na naszego wielkiego kochanego psiura :). Historia Doriana zaczyna się bardzo smutno: "W Ostrowi Maz., w zimnie i brudzie, na swój nowy dom czeka przepiękny pies - sznaucer olbrzymi...." Cała historia tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19085 Dori, albo Dorian jak go nazywamy, gdy trochę rozrabia, znalazł u nas swój dom na początku lutego 2006. Mieliśmy już wtedy 1,5 rocznego sznaucerka średniego, więc jest mu raźniej - teraz to już prawdziwy domownik :). Kiedy do nas trafił, był już w niezłej kondycji, po hotelowych pobytach ( a to dzięki szczodrości dobrych ludzi i oddaniu dogomaniaków) i wstępnym przystosowaniu na powrót do normalnego życia. Jak wtedy wyglądał? Nie mam zdjęć dobrych jakościowo z tamtego okresu (robione telefonem komórkowym), więc pozostaje opis: szaro-czarna sierść, szorstki, spękany nos, żeberka do policzenia, kręgosłup i miednica na wierzchu. A był już wtedy po miesięcznym pobycie w hotelach, więc trudno sobie wyobrazić jak wyglądał wcześniej. Dzisiaj to piękny pies, oddany całym sercem swoim właścicielom, odżywiony jak sie należy i bardzo kochany. NOS po pół roku pobytu psa u nas stał się mokry i zimny, jak to psi nos... reszta to jak widać na zdjeciach :) A teraz zdjęcia - maj 2006: i po fryzjerze: a na koniec:) Więcej fotek na http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19085&page=49 Quote
Dobermania Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 No, to ja też się pochwalę moim Ocalonym:) Lachs to stary dobermann po przejściach. Ktoś zranił mu prawe oko (nie widzi na nie), bił (kiedy do mnie przyszedł, potwornie się bał), polewał ze szlaucha (do tej pory ma aquafobię i nawet, gdy nalewam mu wody do miski, on ucieka a pije tylko, gdy nie ma obok niego nikogo, kto mógłby go oblać:-(). Niestety nie mam dobrych zdjęć z okresu zaraz po adopcji, ale Lachs wyglądał jak zagłodzony chart, miał kręgosłup i żebra na wierzchu, był cały wymazany, śmierdział (wyobraźcie sobie, jak trudno go było przy tej fobii wykąpać! Myslałam, że zejdzie na serce!), do tego miał otwarte rany na grzbiecie. Spał w ciasnym, brudnym boksie z 3 innymi psami a wejście do budy miał zbyt małe - przy każdym wejściu i wyjściu obcierał rany na plecach...:-( Teraz wygląda tak, choć blizny i odleżyny zostały: Quote
Ela_and_Krzys Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Fuks chyba już tu kiedyś był, ale to było już dawno i przemiana nie była chyba jeszcze pełna, więc nieśmiało pozwolimy się przypomnieć. To nasz Fuks - jeszcze chory na nosówkę - po tym jak ze schroniska w Olkuszu trafił dzięki cudownym cioteczkom (i TZ niektórych :)) do lecznicy w Orzeszu A oto nasz najcudniejszy pies, prawie zupełnie zdrowy (nosówka pozostawia pewne nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym :( ale te drobne ticki to drobiazg naprawdę) po ok. 3-4 miesiącach u nas Quote
kacpru Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 niesamowite!! :loveu: :loveu: P.S Ela_and_Krzys skad macie dla Fuksa taki fajny identyfikator? :lol: Quote
Ela_and_Krzys Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 ten ostatni? :) bo właśnie zauważyłam, że na fotkach ma trzy różne, bo drań gubi. Ten grawerowany zamówiliśmy w jakimś sklepie zoologicznym w Gdyni (czeka się 5 minut na zrobienie), a potem okazało się, że w Krakowie też można takie zrobić, różne kształty i kolory są dostępne :) Quote
Ambra Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Dobermania, ja nie wiedziałam że Lachs jest po cięzkich przejsciach!:crazyeye: skąd go masz? ze schroniska? jak długo jest u Was? w jakim wieku go wzieliście? i czemu akurat on? sentyment do dobków? no taka mam niewiedze ehhh:roll: Elu porównujac Fuksa z orzesza kiedy się przewracał i zataczał jak go szturchnęłas - rzecz jasna nie szturchałam go:evil_lol: tylko piesciuchałam i teraz!! to cud miód! słabinka straszna była!a teraz kawaler bijacy na łeb na szyje nmiejednego rasowego podhalana i labka:lol: Quote
kiwi Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 to ja pozwole sobie wstawic moja tolcie tolcia wraz z dwoma siostrami została odebrana handlarzom pod wystawa w krakowie w czerwcu maluchy były zagłodzone, ale tuz przed wystawa nakarmione do granic wytrzymalosci pasztetem i kasza - miały neinaturalnie rozdete brzuchy wiszace na kosciach, biegały po nich stada pcheł, były odwodnione, miały udar cieplny, zarobaczone... na poczatku na zmiane wymiotowały tym pasztetem i chciały zjadac z powtrotem... przez pierwsze dwa dni i dwie noce bywalismy kilkanacie razy u weta... jedna z małych nie przezyla, druga ma dom u straznika dla zwierzat, a trzecia - najmnijesza i najbardziej schorowana, ktora mysleismy ze wogole nie przezyje bo nic a nic nie chciala jes i miala ciagle wymioty i biegunke - zostala z nami gdy ja teraz sterylizowalam okazało sie ze w chwili odebrania miały około 3 miesiace... maluchy 1 dnia tolcia to ta srodkowa głowka tolcia teraz: i z moim demonem Quote
Ania-Sonia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Piękna kruszynka. To musi być wspaniałe uczucie codziennie patrzeć na stworzenie, ktore się ocaliło, które żyje dzięki Tobie. Quote
Wiedźma Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 To jest Tola z wątku o 3 biedactwach, Zielonej, Czerwonej i o niej, prawda? Jest przepiękna, a zdjęcie w liściach - artyzm wysokiej klasy. Quote
Dobermania Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Ambra napisał(a):Dobermania, ja nie wiedziałam że Lachs jest po cięzkich przejsciach!:crazyeye: skąd go masz? ze schroniska? jak długo jest u Was? w jakim wieku go wzieliście? i czemu akurat on? sentyment do dobków? no taka mam niewiedze ehhh:roll: Miłość do dobków też, zawsze chciałam mieć "dobasa":) A jak zobaczyłam to kościste nieszczęście z ranami na plechach i zaćmą, to wiedziałam, że ma małe szanse... Tak, ze schroniska, adoptowałam w maju 2005, weterynarze nie podali dokładnego wieku: od 7-miu do 9-ciu lat, zęby miał bardzo starte, ale właściwie tylko przednie, więc prawdopodobnie od gryzienia i żucia. Dostaje leki na serce i jelita i żyje sobie szczęśliwie (i oby długo!):loveu: Rzecz jasna, większość znajomych pukała się w czoło, strasząc agresorem i "niereformowalnym spaczeńcem", o którego przeszłości nic nie wiadomo. Zajęłam się więc nim bardzo odpowiedzialnie, od maja miałam pierwsze w życiu czteromiesięczne wakacje, spędziłam je całe w domu, szkoląc nowego członka rodziny i ucząc życia w naszym domu. Socjalizowałam (także z kotem:cool3:), oduczałam agresji, uczyłam, że dotyk nie boli (teraz sam prosi o pieszczoty), dwóch rzeczy tylko nie udało mi się wyplenić: panicznego strachu przed wodą i agresji wobec samców. Poza tym Lachs okazał się bardzo pojętnym i chętnie współpracującym psem, nauczyłam go wszystkiego sama, choć na początku było ciężko i chwilami chciałam zapisywać się na kurs. Quote
Asieq Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Elu Fuks jest niesamowity...to naprawde ten sam pies??:crazyeye: Quote
Ela_and_Krzys Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Asieq napisał(a):Elu Fuks jest niesamowity...to naprawde ten sam pies??:crazyeye: ten sam lobuz i żarłok (na szczęście!) :) minęły dopiero 4 miesiące - on wciąż się przeobraża :) Quote
madzia20sosnowiec Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 pogłodziłabym tego hodowce tez troche :angryy: Quote
Dobermania Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 A ja bym ZAgłodziła:mad: :mad: :mad: :mad: Quote
Ambra Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Dobermania to cudownie ze się nim zaopiekowałaś! one maja tak nikle sznanse na adopcje szczegolnie w takim wieku! Warto bylo wakacje poświecić! śliczny jest!:loveu: Quote
nuuska Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 A my się przypomnimy :cool3: Dla porównania - jeszcze raz jak wyglądał w schronisku Tu już jakieś trzy miesiące u nas I taki jestem śliczny dzisiaj :loveu: Tu z brudną brodą po wszamaniu całej zawartości michy Odpoczynek w ulubionym miejscu :evil_lol: Quote
Iv Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Nuuska:) masz sliczne cudenko do kochania:thumbs: Quote
Dobermania Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Jeeezu, rodowodowe psy już wyrzucają:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Koniec świata:shake: Ambro, dziękuję:) Ja tylko takie zawsze brałam:) I nie zamierzam nigdy kupić:( Chyba że jak będę mieć duuuży dom, duuużo pieniędzy a w nim duuużo uratowanych bid. Wtedy mastino napoletano prosto z włoskiej hodowli <marzyciel> Quote
gajesia1985 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 ślicznie wyglądają te wszystkie psiaki po metamorfozach..:D ja też mam ochote zaadoptować drugiego psiaka, mam juz boksera 7 lat i kota 5 miesięcy. chcieliśmy wziąć z moim chłopakiem suczke doga z dogi adopcje ale uprzedził nas pewien pan, na zdjęcich widać, że sunia jest szczęśliwa, a to najważniejsze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.