taxelina Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 stonka1125 napisał(a):Czekam więc z niecierpliwością:) :) Nutusia napisał(a):O, znajoma mordka, że o tej ludzkiej nie wspomnę! ;) :) Ta ludzka to widzisz na codzien jak patrzysz w lustro :diabloti: Wiesz pomyslalam ze juz widac ogromna zmiane wiec dam juz teraz Malutka :) Quote
Nutusia Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Niby oglądam w lustrze, ale z mniejszą przyjemnością, bo bez Milusi ;) Quote
taxelina Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Nutusia napisał(a):Niby oglądam w lustrze, ale z mniejszą przyjemnością, bo bez Milusi ;) Dajac to Wasze zdjecie, bez Twojej zgody, mialam nadzieje ze sie nie obrazisz :diabloti: Po prostu jest w nim to cos :loveu: to zaufanie, to przywiazanie :loveu: Quote
Avaloth Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Co prawda pierwsze zdjęcie słabe jakościowo, ale to jedyne jakie mamy, a i tak widać różnicę. W takim stanie Borowiś trafił do schroniska: W takim był po 3 miesiącach leczenia: Miesiąc temu: i aktualnie: Borowiś wypiękniał, rozkochał w sobie całe schronisko, a mimo to na dom czeka nadal.. A czasu pozostało niewiele :-( http://www.dogomania.pl/threads/217114 Quote
sleepingbyday Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 cudny jest! milka też, mój ulubiony typ (jeden z kilku ;-) ) Quote
taxelina Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 sleepingbyday napisał(a):cudny jest! milka też, mój ulubiony typ (jeden z kilku ;-) ) Ja sie najpierw zakochalam w jej uszach :loveu: Quote
magdyska25 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Metamorfoza nie tylko fizyczna ale i psychiczna! Mogę się pochwalić? Według mnie nie można schroniskowego psa skreślać. Mój podopieczny Dobek- pies wracał 2 razy z adopcji !!! (a w tym momencie ma trochę ponad 2 lata!) bo: - był brudasem- w domu się załatwiał- niszczył- i podszczypywał dziecko Zwrot z adopcji. Druga adopcja: - dom z ogrodem- przeskoczył ogrodzenie- zagryzł psa. Wrócił z adopcji i od lutego z etykietką psa adhd (z tym akurat się zgadzam ale z drugiej strony miał spacery raz na tydzień/2 a młody z niego był cwaniaczek). Pan Marek się uparł- wziął do siebie mimo pewności ze strony pewnych osób, że "od razu zagryzie mu wysterylizowaną sukę- nawet nie będzie wąchał". Ja sprawdzała go na suki- nie zwracał na nie uwagi na spacerze, szły łeb w łeb- mimo to (ehh aż głupio się przyznać)- w pewien sposób uwierzyłam i czekałam na pierwsze wieści jak na szpilkach... Od drugiego dnia świąt- Dobek (powinnam teraz pisać Amon) ma DOM! Pan zachwycony psem. Teraz Amon kołami do góry pokazuje brzuch do głaskania- z suką dogadał się dobrze- ustępuje jej- a dodatkowo bawi się z psami na spacerze i 2 psami- samcami siostry- jeden z nich to również doberman (widać na filmiku). Normalnie kamień z serca mi spadł! video-2012-01-08-12-58-23.mp4 nie wiem czy dobrze zrobiła wklejając tylko takie CUŚ (nie umiem filmików wgrywać....). Quote
Nutusia Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Gdyby nie ten wywalony brzuchol, zębole robią wrażenie! ;) Quote
anula1959 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Faktycznie, brzuchol i zębiska świadczą o poziomie zadowolenia Amona.:) A link do filmiku chyba nie działa :( Quote
Ingrid44 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Na fb jest nawoływanie do szybkiej moblilizacji w sprawie nowej ustawy dla zwierząt!!!: WAŻNE!!! Proszę, wyślijcie maila o takim tekście: "Nie zgadzam się na odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy o zwierzętach w pierwszym czytaniu, żądam odesłania go do rozpatrzenia w komisji sejmowej." (i oczywiście Wasz podpis) na ten adres mailowy: kp-po@kluby.sejm.pl Ludzie z PO planują odrzucenie ustawy o ochronie zwierząt, proszę, nie pozwólcie im na to! Wyślijcie maila, powiadomcie znajomych Quote
savahna Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 (edited) Pies z GÓR ŚWIETOKRZYSKICH: BRUNO Długo mieszkał razem z trzema kumplami w lesie, w norach wykopanych w ziemi.Był dokarmiany przez dziewczyny(wegielkowa i Jole) oraz Pana Waldka.Pewnego pięknego dnia psiaki dostały cieplutkie budy, ale nadal koczowały w lesie. BRUNO miał mnóstwo kołtunów wymieszanych z piachem i innym dziadostwem.Został zawieziony do weta, usunięto kilka kilogramów tego czegoś. Dziś jest bezpieczny w hoteliku pod Kielcami. Pięknieje z dnia nadzień. Bruno jako leśny pies Prezentacja części kołtunków Bruno na strzyżeniu...Dzielne dziewczyny i Pan wet nie zważając na wyrazisty zapach cięli i cięli.Szczególna aktywnością wykazała się ewelinka_m I wreszcie...bezpieczny i PIĘKNY w hoteliku czeka na nowy dom.:loveu: Edited January 23, 2012 by savahna Quote
andegawenka Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Niesamowitej urody....ale przemiana !! brawo:smile: Quote
annika Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 pisałam już na wątku ale powtórzę JEST NIESAMOWITY!!! Quote
taxelina Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Milka juz od weekendu z nami, nowe zdjecia na dworzu porobilam to prosze Na promie Quote
sleepingbyday Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 będzie piękną czekoladką. skąd ona? Quote
taxelina Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 karolkamadry napisał(a):Jest cudna:))) sleepingbyday napisał(a):będzie piękną czekoladką. skąd ona? Dziekujemy :loveu: Dopiero troche ponad 2 doby u nas jest a tyle postepow juz zrobila! :multi: [video=youtube;K_LKO6WvfiI]http://www.youtube.com/watch?v=K_LKO6WvfiI[/video] Nutusia napisał(a):Z mordowni w Kotliskach :( :( Quote
magdyska25 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Z koszyczka niechcianych Aresik przeniósł się do DS ! Przeszedł metamorfozę- nie tylko fizyczną ale również psychiczną- stary, niewidomy, duży, z 5-letnim stażem w schronisku cieszy się teraz z życia! Aresik jeszcze w schronisku: a teraz z nową ksywką "Jagger nieugięty" tak sobie żyje: Quote
ogonek2 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 :placz: jakie szczęście go spotkało :loveu::loveu: zapłakałam klawiaturę... a kto zdecydował się wziąć takiego "przegranego pas" ? jak udało mu się znaleźć taki dom? Quote
magdyska25 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 ogonek2 napisał(a)::placz: jakie szczęście go spotkało :loveu::loveu: zapłakałam klawiaturę... a kto zdecydował się wziąć takiego "przegranego pas" ? jak udało mu się znaleźć taki dom? Z ogłoszeń- wziął Go weterynarz o wielkim sercu- doprowadził do dobrego stanu i teraz psiak cieszy się z życia !!! Quote
brazowa1 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 magdyska,a z jakiej miejscowości ten weterynarz,gdzie można takich spotkać??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.