stonka1125 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Dostaliśmy zgłoszenie o błąkającej się suni, prawdopodobnie świeżo po porodzie, pomimo długich poszukiwań nie udało nam się jej znaleźć, odkryliśmy za to dwa w koszmarnych warunkach trzymane psy, nie miały jedzenia, wody, nie miały niczego poza tym co widać na zdjęciach, totalnie wycofane, nie zdążyliśmy zrobić zdjęć poza budami ale jeden z nich jest okropnie chudy a drugi zaraz będzie w takim samym stanie, dzięki ludziom którzy bywają w okolicy psy dostają teraz cokolwiek do jedzenia poza suchym zamarzniętym chlebem, ale one i tak nie przeżyją tych mrozów, nie mamy gdzie ich umieścić, schronisko to ostateczność, to jest naprawdę alarmowa sytuacja, właściciel jest upośledzony, zero kontaktu........prosimy o pomoc dla nich......... BANEREK OD HELGA&ARES Quote
stonka1125 Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 no jak gdzie , cywilizowane miasto Jarocin, jedną nogą w europie, drugą głęboko w d........ Quote
c'est la vie Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Boze gdzie Ty jestes w takich chwilach,,,? Quote
Edi100 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Ludzka głupota i brak uczuć...W jakim my świecie żyjemy???Psy się pewnie boją, skoro człowiek pojawia się być może by tylko zadać ból:( Zimno jak pierun, może uda sie chwilowo choc słomę do bud włozyć? Quote
stonka1125 Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 ten biszkoptowy jest strasznie chudy, czarno biały w lepszej formie o ile można tu mówić w ogóle o formie jako takiej, żyją i oddychają, to są ogródki działkowe korzystamy z uprzejmości ludzi którzy nas tam przypadkowo wpuszczają, cały teren ogrodzony, nie jest łatwo wejść, spotkaliśmy tam wielu karmicieli kotów bezdomnych, wiedzieli że są psy ale nie mieli pojęcia w jakim stanie Quote
Edi100 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 stonka1125 napisał(a):ten biszkoptowy jest strasznie chudy, czarno biały w lepszej formie o ile można tu mówić w ogóle o formie jako takiej, żyją i oddychają, to są ogródki działkowe korzystamy z uprzejmości ludzi którzy nas tam przypadkowo wpuszczają, cały teren ogrodzony, nie jest łatwo wejść, spotkaliśmy tam wielu karmicieli kotów bezdomnych, wiedzieli że są psy ale nie mieli pojęcia w jakim stanie Jest szansa by ustalić właściciela? Może udało by się po dobroci poprawić im warunki? Wiem, pobożne zyczenie:( Może skoro działkowicze są tak uprzejmi, może zgodzą się na to by na którejś innej działce umiescić psy z lepiej zabezpieczonymi budami? Może, może... Bosz, tylko tyle na razie mi do głowy przyszło:( Quote
malagos Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Z pierwszego postu wynika, z właściciel jest znany, to upośledzony człowiek. Najłatwiej by było je odebrać i ...własnie, gdzie je dać?......... Quote
monikab Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 a moze narazie chociaż trzebaby spuścić je z tych łańcuchów(będą biegać to się rozgrzeją) a do bud napakować słomy,zawsze to lepsze niż nic Quote
stonka1125 Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 będziemy tam dzisiaj z żarłem, zobaczymy co u nich, nawet nie wiem czy to chłopcy czy dziewczynki, ehh...... Quote
malagos Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 własnie, masz mozliwośc włozenia do bud slomy? Quote
stonka1125 Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 nie możemy przejść przez ogrodzenie tego cholernego tarasu, możemy jedynie przez nie wrzucić jedzenie, zawieziemy im dzisiaj coś ciepłego i spróbuję zlokalizować właściciela/li (?) Quote
basia0607 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Dlaczego nie możecie wejść na teren ? Nie takie numery się robi , tylko bez świadków . Moglyście np. zobaczyć psa bez oznak życia a to już jest jest stan wyższej konieczności. Trzeba go bylo ratować. Quote
DORA1020 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 c'est la vie;13947277 napisał(a):Boze gdzie Ty jestes w takich chwilach,,,? To samo pomyslalam,ogladajac te zdjecia.Konca nigdy nie bedzie,nigdy........:-(Niedawno Dorek byl w podobnej sytuacji.Teraz najwazniejsza sloma/dopoki nie zostana zabrane/ida takie mrozy,ze glodne psiaki moga nie przezyc.Musicie jakos slome,ewent.koce wlozyc do budy,lepsza bylaby sloma,ale jak nie macie to i koce beda.No i jedzenie i woda,chociaz pewnie w sekundzie zamarznie. Quote
stonka1125 Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 byliśmy u chłopaków, biszkopcik nakarmiony, czarno biały nie wychodził z budy, w ogóle zerwał się z łańcucha i siedzą razem w jednej budzie, postawiliśmy ciepłe żarcie dla nienajedzonego dalej, bo biszkopt z łańcuchem tam nie dotrze, lokalizujemy właścicieli, dostali do jedzonka ryż z piersią kurczaka i miesem mielonym , dodaliśmy brita suchego i (nie śmiejcie się) to wszystko władowaliśmy do wiaderka pełnego smalcu(dostałam od kolezanki, jakby wiedziała to by mnie zabiła) i jeszcze olejem podlaliśmy, mamy jeszcze tego świństwa na dwa dni, biszkoptowy obie miski wciągnął do budy i tak tam z nimi oboje zostali, była tam jakaś stara kołdra na kanapie to zarzuciliśmy im na budę, przez płot bo oni przyjaźnie nastawieni nie są do odwiedzających, biszkoptek chudszy od drugiego, później wstawię zdjęcia bo muszę uciekać, wstyd ale nadal nie wiem czy to chłopcy czy dziewczynki, ale stwierdziliśmy ze "z twarzy" na chłopaków wyglądają...... Quote
Tola Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Kolejna psia tragedia:-( I tak każdego dnia Ania - porozsylam wątek gdzie sie da. Jutro zadzwonię. Jestem z Wami myslami - tyle na razie mogę:roll: Quote
Edi100 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 DORA1020 napisał(a):To samo pomyslalam,ogladajac te zdjecia.Konca nigdy nie bedzie,nigdy........:-(Niedawno Dorek byl w podobnej sytuacji.Teraz najwazniejsza sloma/dopoki nie zostana zabrane/ida takie mrozy,ze glodne psiaki moga nie przezyc.Musicie jakos slome,ewent.koce wlozyc do budy,lepsza bylaby sloma,ale jak nie macie to i koce beda.No i jedzenie i woda,chociaz pewnie w sekundzie zamarznie. Koce za wilgotnieją i będą mokre i zimne. słoma trzyma ciepło. Quote
Szarotka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Przyszlam podniesc watek. Stonka trzymaj sie. Quote
stonka1125 Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 gosia załatwiła słomę dla chłopaków(?) :):):) dopiero na poniedziałek co prawda, ale jutro podrzucimy im jakieś kołderki albo kocyki, zobaczę co tam mam, zaraz wstawię wczorajsze zdjęcia Quote
Emigrantka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Jestem i ja... Jeden wciaz na lancuchu? Drugi lancuch zerwal? Odciac z lancucha tego pierwszego? Znalazlyscie "wlasciciela"? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.