krzysiek.b Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Zwracam się z prośbą do wszystkich dogomaniaków. Jestem właścicielem Briarda.Rok temu zaczęła się jego i moja gehenna.Mój pupil ukuł się w łapę kolcem róży.Od tego momentu z jego łapą dzieją się istne cuda.Dokładne opisywanie jak przebiega choroba nie jest proste.W skrócie- Od drobnej ranki poprzez małe krwawienia,krostki i strupki,olbrzymie wysycenie krwawymi krostami,ropne i krwawe wysięki.Pekanie skóry,otwarte rany wokół pazurów i wiele innych rzeczy które kojarzą się z krwawieniem,krostami i opuchlizną. Leczenie polega na podawaniu tabletek,zastrzyków-głównie antybiotyków,smarowaniu maściami i kremami.Zasypywanie dermatolem okładanie rywanolem i różne inne czynności.Gdy lekarstwa działają to jest ok,gdy przestają zabawa z łapą zaczyna się odnowa.Zakażona tym paskudztwem jest tylna lewa łapa na odcinku od pazurów do łokcia.Leczenie jest prowadzone przez mojego zaprzyjaźnionego weta.Wizyty i podawanie leków jest uzależnione od stanu łapy,ale średnio 2-3 razy na miesiąc.Raz poszedłem do podobno speca od dermatologi dr Dembele i o mały włos nie straciłem psa.Pies dostał wiadro sterydów i nic więcej.Owszem,na 10 dni pomogło,a potem ratowanie psa bo-serce siadło i kłopoty z oddychaniem.Masakra... Diagnoza brzmi-ropowica.(ale czy na pewno?)Nie wiem co mam już z tym robić. Jeżeli ktoś może mi jakoś pomóc to z góry dziękuję. Quote
Muszelka Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Moim zdaniem trzeba wykonać posiew z antybiogramem w kierunku bakterii tlenowych, beztlenowych i grzybów i zastosować leki wg. wyników posiewu, jednocześnie można pobrać do badania wycinek (a najlepiej 2-3) zaatakowanej tkanki i wysłać do dobrego laboratorium w celu przeprowadzenia badania histopatologicznego (polecam Idexx bo moim zdaniem akurat histopatologię mają najlepszą - naprawdę przykładają się do tego co robią i w takim przypadku wykonują dodatkowe barwienia w celu wykrycia "ukrytego" w tkankach patogenu, w arkuszu zgłoszeniowym podaje się historię leczenia, a jeśli coś znajdą to podają rokowanie i proponowane sposoby leczenia co jest dość ważne jeśli pies złapał "coś" nietypowego). Na dłuższą metę porządna diagnostyka wyjdzie taniej niż leczenie, a przede wszystkim jest szansa, że ostatecznie i skutecznie uda się wyleczyć psa. Pozdrawiam Quote
krzysiek.b Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Wszystkie badania wymazowo posiewowe były zrobione.Wg tych badań nie było nic strasznego.Leczenie wg zaleceń nie przyniosło rezultatu. Quote
krzysiek.b Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Miał robione wszystkie badania jakiś czas temu.Naprawdę nie było powodów do niepokoju.Problemem dodatkowym jest ograniczone pole manewru jeśli chodzi o leki.Dodatkowo pies ma chore serducho,kłopoty z oskrzelami.Po super kuracji mistrza Dembele,zaaplikowanie sterydu tylko pogorszyło jego stan ogólny.Wiek 10 lat. Quote
aga kom Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Ta,,sterydy dobre na wszystko":((( Tragedia... Quote
bumerang Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 konieczny jest wymaz i antybiogram - nie zwlekaj , wiem,że kolezanki piesek dostawał dosć silny antybiotyk wewnetrzny dożylnie i do polewania lapy zewnetrznie, leczenie szło wolno ale wyleczono. Quote
Muszelka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Zwykły wymaz (zwyczajowo wykonywany w kierunku bakterii tlenowych, najczęściej występujących) może nie być wystarczający. Często takie zmiany są powodowane przez nietypowe bakterie lub grzyby - dlatego posiew powinien to uwzględnić. A najlepiej, jak pisałam wcześniej zrobić badanie histopatologiczne pobranych wycinków - wtedy badanie wykaże nawet te patogeny, których nie da się wyhodować w posiewie. Quote
krzysiek.b Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Gdzie mogę takie badania wykonać?Czy znasz miejsce gdzie wykonują takie badania?Oby nie SGGW. Quote
krzysiek.b Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Witam.Znowu zmienił się przebieg choroby.Teraz dodatkowo oprócz krwawienia łapa zaczęła puchnąć.Wygląda jak łapa słonia. Quote
krzysiek.b Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Niestety muszę zakończyć ten wątek.Mój ukochany Rudiś nie dał rady pokonać choroby.Wczoraj odszedł za Tęczowy most.Opuchnięta łapa była spowodowana niewydolnością krążenia.Dodatkowo nawalo serduszko,płuca,nerki... To stało się tak nagle Pozdrawiam wszystkich... Quote
Javena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Krzychu zaczęłam czytać watek i tak szybko się skończył. Jest mi tak bardzo przykro. No cóz zawsze musi byc jakiś przywilej śmierci. Nie tylko naszych pupili. Najbliższych też. trzymaj się!!!!! Wiem jak się czujesz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.