ewelinka_m Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 bardzo się cieszę, że dziś jest zdecydowanie lepiej i widać dużą poprawę! mam nadzieję i wierzę w to, że już teraz będziemy czytać tylko dobre wieściu tu! i bardzo mooocno trzymam za to kciuki! Bari chłopaku, nie daj się!! tyle cioteczek cie tu dopinguje ;) będzie dobrze, musi! Agucha jesteś niesamowita! :calus: Quote
erka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Dzięki Agucha za wszystko!:loveu::loveu::loveu: Teraz już musi być dobrze:lol:. Najgorsze w tym wszystkim jest to,że my wyciągamy te psiaki z koszmarnych warunków, czasami ratujemy od śmierci, a ci, których powinnością jest im pomagać , robią wręcz coś przeciwnego. Właściwe tą babę powinno sie obciązyć kosztami leczenia małego i napisać skargę do tamtejszej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Przecież to ewidentny jej błąd. Quote
Rudzia-Bianca Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='erka'] Właściwe tą babę powinno sie obciązyć kosztami leczenia małego i napisać skargę do tamtejszej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Przecież to ewidentny jej błąd.[/QUOTE] To samo miałam napisać . Bariku ;) jak się czujesz przystojniaku :) Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Dziewczyny... wet który prowadził Barego i z którym doszliśmy do wniosku że to jednak wina połączenia tych specyfików, powiedział mi jedno - domniemać i podejrzewać można wszystko, ale w jaki sposób to udowodnić?... Więcej mówić nie musiał i nie ma sobie co nerwów strzępić na durnej babie... jednego klienta już straciła i na pewno nie omieszkam nie rozsnuć wici... Baruś nadal śpi :) Quote
Rudzia-Bianca Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Ależ on musi być bidulek zmęczony . Aga delikatnie za uszkiem pomiziaj słodziaka jak się obudzi :) Quote
Rudzia-Bianca Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Ależ on musi być bidulek zmęczony . Aga delikatnie za uszkiem pomiziaj słodziaka jak się obudzi :) Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 No więc tak... cioteczka Agucha zaaferowana poprawą mojego samopoczucia pozwoliła mi spać na swoim wielkim łożu w sypialni, a ja zaaferowany, że ona mi pozwoliła z wdzięczności oddałem całą kroplówę jaką Pan Doktor mi podał...nie wiem czy też był zaaferowany tak jak my ;) Żeby tego było mało, zamiast na mnie nakrzyczeć to dała mi kostkę do pomemlania i zaaferowała się jeszcze bardziej... jakby faktycznie było czym... przeca ja sobie na niej TYLKO ząbki ostrzyłem :D Teraz cioteczka robi wielkie pranie...ufff, jakie to szczęście, że moje kocyki zawsze są czyściutkie i suchutkie i nie muszę się martwić wieczorem, że nie będę się miał czym opatulić :p Ps. Na zakończenie...tak cobym nie zapomniał - popatrzcie na moje uszyska! Prawdziwy powód do dumy! :cool3: :p Quote
Rudzia-Bianca Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Śliczności słodkie :) Aga a co pani Daria na to wszystko ? Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 mrrrr...powyżywam się za wsze czasy! Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 [quote name='Rudzia-Bianca']Śliczności słodkie :) Aga a co pani Daria na to wszystko ?[/QUOTE] Pani Daria chciała go zabierać, ale nie dałam ;) Czekamy jeszcze parę dni i obserwujemy się :) W środę jadę do Katowic po wyniki mojego synia to po drodze być może go zawieziemy do "nowego" domku. Wszyscy na niego czekają! :) Będzie poprawa - maluch jedzie w środę, jak nie dojdzie do siebie do tego czasu pojedzie troszkę później...ale chyba na pewno pojedzie ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Bariku no to maluchu bez żadnych już trzęsiawek prosimy :) Quote
erka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 To super,że pani Daria się nie zniechęciła:). Wracaj maluchu do zdrowia, bo domek czeka!:) Quote
ewab Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Mam nadzieję, że po tych koszmarnych przeżyciach nie zostanie żaden ślad. Barucha wracaj do sił i ciotce Agusi też daj troszkę odpocząć. Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Ślad to zostanie...u ciotki Aguchy w główce i w serduszku... ;) Wiecie co jest najgorsze? To, że jak ja sobie już łóżeczko posłałam i szykuje się do spania - w końcu! - to sobie urwis aktywnie wieczór organizuje :D O nie! Ja muszę jutro z samego rana wstać i choćby mnie przypalali, na pal nabijali i wrzątkiem oblewali - śpię jak zabita! ;) Czekam z niecierpliwością jutra i kolejnych postępów...aj, silny chłop mi się trafił! Jaka babka by się takiemu oparła ;) Dobrej nocy Cioteczki! dziękuję Wam jeszcze raz! :loveu::loveu::loveu: Ps. A tu coś na poprawę humorku :D http://www.allegro.pl/item897049350_okazja_skrzypiacy_snieg_sprzed_garazu_bcm.html Quote
erka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Co tam u Was? Mam nadzieję, że chłopak coraz silniejszy:) Dobrze,że na niego czeka domek, bo jegos siostrzyczka, chcociaż bez takich perypetii zdrowotnych, to na razie nie ma nic na widoku:( Quote
Agucha Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Oj cioteczki...jaka ja szczęśliwa jestem! Bari zjadł dziś już 3 porcje karmy, popił wodą, załatwił się jak należy i biega po domu teraz! Czasem go jeszcze "zawiewa", ale to pikuś jest :multi: Jednak nie to jest najradośniejsza nowina - po tych akcjach ostatnich bardzo się chłopak otworzył na ludzi...tzn, na razie mnie :oops:... Chodzi za mną krok w krok i "żebra" o smakołyk, podchodzi jak go przywołuję - nieśmiało bo nieśmiało, ale przychodzi!:loveu: Ciekawostka: dziś pierwszy raz używaliśmy klikera - Bary załapał co znaczy gest "siad" i, że po kliknięciu dostanie ciasteczko. Normalnie cuda na kiju wyczynia, jak małpa w cyrku hi hi Pomimo tego, że w ostatnich dniach gdzieś się załatwiłam i grypsko mnie rozkłada - jestem PRZESZCZĘŚLIWA! ...i nawet TZ już się za łóżko nie focha ;) Padłą mi bateria w aparacie, później może porobię jakieś zdjęcia :) Quote
erka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 To wspaniałe wieści, bardzo się cieszymy , że tak to sie skończyło:). I czekamy na fotki naszego ozdrowieńca:). Quote
andzia69 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='maggiejan']Czy moja wpłata nie doszła...?[/QUOTE] JAk EwieB uda się wejść na to dogo dla opornych to pewnie ci odpowie:) Quote
maggiejan Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='andzia69']JAk EwieB uda się wejść na to dogo dla opornych to pewnie ci odpowie:)[/QUOTE] OK, bo myślałam że coś pokręciłam z kontem...:-) Quote
agnieszka24 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Strasznie się cieszę, że maluszkowi przeszło :) Czyli jednak to była reakcja po odrobaczeniu i szczepieniu? Agucha myślę, że powinnaś złożyć skargę do Izby Weterynaryjnej na wetkę, która malucha tak urządziła :( Quote
Evelka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='agnieszka24']Strasznie się cieszę, że maluszkowi przeszło :) Czyli jednak to była reakcja po odrobaczeniu i szczepieniu? Agucha myślę, że powinnaś złożyć skargę do Izby Weterynaryjnej na wetkę, która malucha tak urządziła :([/QUOTE] Ja też tak sądzę. Choć mam nadzieję, że takie "osoby" i tak w odpowiednim czasie spotka należyta kara...:angryy: Ale najważniejszy jest przecież Bari kochany! Ogromnie się cieszę, że już lepiej się czuje i że domek wciąż na niego czeka!!! Agucha ogromnie gratuluję wytrwalości i pomocy maluchowi!:calus: Teraz tylko proszę trzymajcie kciuki, żeby jego siostrze też się poszczęściło i żeby też znalazła dobry i kochający domek:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.