erka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Pewnie jeszcze do tego wszystkiego dołączył sie stres i wszystko sie nałożyło . Agucha nie martw sie o pieniądze, będziemy ratowac malucha. Jaaga mi mówiła,ze miała taką malutka koteczkę , która ze stresu dostała padaczki, ale skończyło się na 4 atakach i kicia żyła w pełni zdrowia kilknaście lat. Oby nasz maluszek też z tego wyszedł. Quote
Agucha Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Już jesteśmy :( Baruś o 19 dostał kolejną dawkę zastrzyków uspokajających, przeciwwstrząsowych i przeciwdrgawkowych...ale dalej ma częste ataki...niezmiennie od godz. 8 rano... :placz: Miał robione badanie krwi - szczegółową morfologię i pod kątem wszystkich organów wewnętrznych - prawie że książkowe wyniki. Dziś portfel uszczuplił się o 240 zł... Łączny koszt - 322zł :( Ewab, wpłaciła na konto Barusia 200zł za co jej przeogromnie dziękujemy, bo bez tego nie dalibyśmy dziś rady! :( Powiem krótko, bo nie mam sił się na ten temat rozpisywać - ta noc jest decydująca... jeżeli do jutra mu nie minał te ataki, bądź nie zmniejszą się do minimum to... :placz::placz::placz: Quote
andzia69 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 od jakiegos czasu próbuję dostać sie na dogo lub cokolwiek napisać...:angryy: Agucha - nie obwiniaj się - absolutnie! Ja bym obwiniała wetke - nigdy - nawet przy dorosłym psie nie stosujemy odrobaczania razem ze szczepieniami...:shake: miałam kiedys sunię - siostrę mojej astki - miały wtedy jakieś 6 tyg - była tak zarobaczona, ze po odrobaczeniu (bez szczepien) dostała właśnie cos na kształt padaczki - ślina leciała jej z pysia, byla jak w szale - leciała na oślep obijajac sie o wszystko i wyła - całą noc tak wygladało...rano pojechałam do weta - powiedział albo tak silne zarobaczenie (toksyny) albo nosówka - nerwowa...dostały profilaktycznie surowicę a ta mała dostała silny lek przeciwbólowy i nie wiem co jeszcze - malutka przespała po tym leku cały dzien, wieczorem słaba bo słaba ale wstała i napiła sie troszkę, zjadła odrobinkę i poszła spac - rano już było ok.... więc myslę, czy w tym przypadku nie nastapiła taka reakcja...łańcuchowa - nie dosc, ze odrobaczenie...to i to szczepienie... trzymam kciuki za maluszka:-(:-(:-( Quote
Agucha Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Bary zaślinił wszystkie koce jakie mu podkładałam :( Siedzi w ogromnym pudle, żeby z niego nie mógł wypaść, bo tak strasznie go rzuca... On nie był wcale mocno zarobaczony! Po pierwszej dawce Aniprazolu - przez 2-3 dni były kupy z robalami a potem piekne, twarde i czyściutkie! Zero jakichkolwiek objawów neurologiczno-gastrycznych... To było odrobaczenie powtórne, zapobiegawcze ... Nie wiem co myśleć, nie wiem tak na prawdę co robić - lekarze ręce rozkładają - konsultowałam się dziś z 3... Można podawać tylko leki doraźnie i czekać co dalej :( Badanie szczegółowe krwi wyszło prawie książkowo, temperatura ciała w normie, żadnych odruchów bólowych, żadnych biegunek, wymiotów itp... także to na pewno nie toksyny :( Quote
agnieszka24 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Biedne maleństwo :placz: Wracaj do zdrowia Bari, nie strasz już cioteczek :-( Agucha nie obwiniaj się! :glaszcze: To nie twoja wina, tylko prawdopodobnie wetki. Napewno jest ci bardzo ciężko patrzeć jak maluszka męczą ataki. Mam nadzieję, że do rana jego stan się poprawi :-( Quote
Agucha Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Bary dostał troszkę wody, skupił się i może mi się tylko wydaje, ale napady jakby krótsze były niż poprzednio...a może widze już to co chcę widzieć Od pół h Baruś śpi... Zobaczcie jak mu uszka stanęły...rano miał jeszcze kłapciuszki :( Aniołek malutki jak niunia sobie :) Quote
Agucha Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Kolejny atak... :( Pocieszam się tym, że przerwa była najdłuższa - ponad pół h... wcześniej ataki były co 5-10 min :( :( :( :( Quote
Agucha Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Tuż po... ;( Nie potrafię zmniejszać i wstawiac filmików, więc chociaż zdjęcia pokażę obrazujące jego straszne cierpienie :( Quote
Javena Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Tak tez mysle,jak moje poprzedniczki. Ja szczepiłam dopiero kilka dni po odrobaczeniu. Tez mnie to zdziwiło,ze to wszystko razem bylo robione. Nie wiem ,co to za wet? To sie musiało nałozyc wszystko ,jedno na drugie.Boże,modle sie o jego zdrowie. Agucha trzymaj sie dzielnie. Bedzie dobrze....Musi byc dobrze.!!!!! Quote
agnieszka24 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Agucha jak minęła wam noc? Jak się czuje Bari? :( Wszyscy tak bardzo się martwimy... :( Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Świerze wieści: Bari zaraz po ostatnim ataku (godz.24) zasnął tak twardo, że obudził się praktycznie rano. Nie liczę tych przebudzeń o 2 i 4:30 kiedy to zmieniał pozycję na drugi boczek Pół h temu zjadł solidną porcję Acany...popił wodą ze strzykawki i dalej poszedł spać! Gdy nie śpi jest żywy, ale dalej nie potrafi utrzymać równowagi i za bardzo nie widzę reakcji na wołanie... może to konsekwencje po tych całodniowych atakach. Jak zaprowadzę dziecko do szkoły, jadę do weta na "oględziny" i po książeczkę...no i odebrać resztę faktur Zaraz wstawię parę foteczek żebyście się cioteczki nie martwiły tak bardzo [SIZE=3]"Cioteczki, teraz jak na spowiedzi! - Jak mocno trzymałyście kciuki?..." :cool3: Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Tak śniadanko jadłem: Tym razem tak smakowało, że aż oczopląsu dostałem przez szukanie tych chrupeczków Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Od północy nie było ani jednego ataku Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 No to jeszcze parę i jedziemy do weta... Tak sobie siestę urządzam Quote
Maada Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Wiedziałam, że będzie dobrze :) Agucha, Ty się strasznie napracujesz ciągnąc dwa wątki, może napisz na wątku Koni i Pakoszki, że tu są wszystkie informacje a wejście przez Twój bannerek :) Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 [FONT=MS Shell Dlg 2]No, jesteśmy [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] dostał 2 zastrzyki - magnez i wapno[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2], dostał wielką kroplówę[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] i pozostaje nam czekać aż się chłopak pozbiera [/FONT][FONT=Tahoma] Na wstępie pragnę bardzo wszystkim podziękować za wsparcie i finansowe i duchowe! Nawet nie wiecie ile siły mi to dało i jak zagrzewało do walki. Proszę równiez o dalsze trzymanie kciuków, ale bez przesady żebyście paluchów nie połamali i dali radę na Dogo coś skrobnąć [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Wetkę zjebałam (inaczej tego nie ujmę...) tą co go tak urządziła... Miałam okazję, przy odbiorze faktury... Wiecie co powiedziała na to wszystko? Że jeżeli maluch ma wrodzoną padaczkę to mu nic nie pomoże! &(%%#I&T blada!... a jeszcze wczoraj padaczkę wykluczała... [/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Dziś kolejny lekarz powiedział mi, że to najprawdopodobniej wina tego połączenia szczepienia ze strongholdem... Konsultowałam się łącznie z 3(tej pierwszej nie liczę...) i wszyscy tego nie wykluczają, a ten który baniem się zajmował- dziś specjalnie wyjął ulotkę, żeby sprawdzić najdokładniej jaki ma skład i co może wyniknąć w połączeniu... na koniec powiedział, że to jest bardzo prawdopodobne!Koszmar! Baruś po końskiej dawce mikroelementów spokojnie śpi Na koniec tak czysto organizacyjnie: mam wyniki badania krwi, mam prawie wszystkie faktury, czekam na jedną aż mi przyślą, bo księgowa z lecznicy siedzi na chorobowym... [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT] Quote
andzia69 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 i niech śpi bidulek!:) sen jest najlepszym lekarstwem na regenerację sił!:) Agucha - dzwoniłaś do p. Darii? Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Andzia, p. Daria jest ze mną w ciągłym kontakcie! :) Wczoraj jeździła ze mną pierwszy raz do weta...bardzo się wszystkim przejmuje i tak samo bardzo czeka na Barego... Trzymajmy kciuki, żeby się okazało że to nie padaczka i maluch będzie w końcu mógł pojechać do swojego domku :) Quote
Javena Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Trochę ulgi.........Trzymamy kciuki!!!!!!!!!!! Bary ,chłopie,wez się w garsć!!!!!Domek czeka......;) Quote
maggiejan Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Co za ulga, że idzie ku lepszemu :-) Wielkie uznanie dla Ciebie, Agucha i malucha! Quote
Ewanka Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Przeczytałam wątek od deski do deski, niebywała historia ... Agucha jeteś bardzo dzielna. Trzymam kciuki za malucha, wierzę, że już najgorsze macie za sobą :) Quote
Agucha Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 W pierwszym poście zamieściłam rozliczenie :) Cioteczki nie przesadzajcie, każdy by tak postąpil! :) .... a chłoptaś zjadł parę chrupków swoich i dalej śpi :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.