zasadzkas Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 Ja nawet zapraszam do siebie, do Skierniewic :popcorn: Serio, serio. Quote
Witokret Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Cecylia :loveu: no po prostu nie można się w tobie nie zakochać !!! :razz: Mocno trzymamy kciuki !!!!!!!!!!!!! Quote
zombie Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Do Pani G. raz jeszcze- tak naprawdę nie wybieraliśmy świadomie psa do adopcji wirtualnej, Cecylka po prostu te parę miesięcy temu była jedną z dwóch bez opiekunów na odległość. I od tej pory jest na odległość kochana. Mamy ślepego i głuchego psiaka z sercem wielkim jak Cecylki:dog: , łagodnością taka samą i spokojem, którym nasza mała zjednywała sobie serca wszystkich ludzi. Dziś kręci się w kółko po mieszkaniu:sad: , trzeba dużo i czesto ja uspokajać głaskaniem ale jest naszą małą starowiną . W jej ciemnym i cichym :bigcry: świecie nie ma miejsca na dodatkowe stresy wynikające z nieznanego, dlatego Cecylka mogła być nasza tylko z daleka. Ta adopcja była dlatego bardzo da nas ważna. Mam wielką nadzieje, że tym razem będzie żyła w spokoju i miłości. Trzymam kciuki !!!! Quote
zasadzkas Posted April 27, 2006 Author Posted April 27, 2006 Cecylka ma jutro zabieg i jedzie do nowego domku :multi: ok.19-20. Prosimy trzymać kciuki, żeby wszystko poszło dobrze i z jej macicą i z adopcją. Bardzo, bardzo potrzebne. Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Oj no pewnie, że trzymamy - i to jak :lol: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Ania-Sonia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Cecylko, trzymaj się kochana psino :multi: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Bardzo, bardzo mocno trzymamy wszystkie domowe kciuki i łapki!!! ;) Quote
zasadzkas Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Dziewczyny! Cycuszka już u weta, p.Gosia pewnie szykuje się w drogę po suczynkę :multi: Jest nawet szansa, że Cecylka podaruje w prezencie domek innej suczce Rudzi. Zresztą, oto Rudzia: Quote
Ania-Sonia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 :thumbs: :thumbs: :thumbs: Super! Zasadzkas, pisz jak tylko będziesz wiedzieć więcej, bo ja siedzę jak na szpilkach!;) Quote
zasadzkas Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Cecylka już w samochodzie jedzie do nowego domku :multi::multi::multi: Bidulka w szoku. Powolutku dojdzie do siebie w spokoju, w swoim własnym domku, ze swoimi osobistymi Pańciami, a nie wśród prawie 700 psów w naszym schronie. Mam zaproszenie, z którego skorzystam po weekendzie z ochotą/ choć nie na Ochocie ;) Serdecznie i bardzo ciepło pozdrawiam wszystkich, którzy trzymali kciuki. p.s.1. Supergogo! Można zdjąć! p.s.2. Może nawet dwa domki wyjdą dzięki Cecylce. Buziaki za Wyborczą :loveu: Quote
supergoga Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Brawo dziewczyny, super wieści. Jesteście wspaniałe. Cecylko - wiele szczęśćia w nowym domku już na zawsze. Quote
Ania-Sonia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Jestem taka szczęśliwa!!!! :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Cecylko, trzymaj się kochana istotko! Dla Ciebie to teraz strasznie dużo przeżyć, ale za kilka, kilkanaście dni na pewno będzie już dobrze :multi: Koniecznie Zasadzkas wybierz się po weekendzie w odwiedziny, bo my tu długo nie wytrzymamy bez nowych wieści od kochanej kasztanki ;) :loveu: Kochana Pani G. - dziękujemy!!!! :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: I mamy nadzieję, na relacje z pierwszej ręki ;) I oczywiście, kciuki za pozostałe psiaczki! Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Matko... odzyskuje wiare w ludzi :lol: Nasza Cecylia :loveu: No nie mogło być inaczej :lol: Życzymy DUUUŻOOO szczęścia :loveu: Quote
zombie Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Cecylko, trzymamy kciuki za ciebie! Twoi wirtualni przyjaciele Quote
zasadzkas Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Czekam na wieści z nowego domku, ale pewnie siedzą z Cecylką i zako****ą się w niej do końca :loveu: Nowy domku: życzę, żeby wszystko było dobrze, a Cecylia żyła jak najdłużej, bez problemów zdrowotnych i wychowawczych i cieszyła Was oddaniem i wiernością. Chwila prawdy: Cecylka może reagować na imię Tufi /pracowniczka schroniska ją tak nazywała, a miała z nią częsty kontakt żywieniowy. :evil_lol: Nowego imienia też się nauczy. Quote
Ania-Sonia Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 zasadzkas napisał(a):Chwila prawdy: Cecylka może reagować na imię Tufi /pracowniczka schroniska ją tak nazywała, a miała z nią częsty kontakt żywieniowy. :evil_lol: Nowego imienia też się nauczy. No ładnie! A Cecylka- to taki chwyt marketingowy, tak?.. :lol: :mad: Mam nadzieję, że nowi Państwo zostaną jednak przy Cecylce :loveu: Quote
zofialip Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Cecylka nie jest żadnym chwytem marketingowym, ale jest ślicznym mądrym dobrym psem i mamy nadzieję że w końcu będzie szczęśliwa w nowym domu z Panią G. i Jej Rodziną.:lol: Quote
Witokret Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Tej psineczce należy sie to szczęście !!! Dla nas ona już zawsze będzie Cecylką ;) Quote
zasadzkas Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Dla mnie też jest Cecylką, to nie chwyt. Cecylką została, jak jeszcze było jej tam dobrze. Czekamy na wieści. Może już jutro. Quote
zasadzkas Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Dla mnie też jest Cecylką, to nie chwyt. Cecylką została, jak jeszcze było jej tam dobrze. Czekamy na wieści. Może już jutro. Quote
wegegosiak Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Kochani,spieszę opowiedzieć co i jak:-) Pierwsza noc minęła-Cecylka przyjechala do nas ok 23,bidulka zmarnowana po operacji...Ja i mój Kubuś na widok bidulki,śniętej na skutek narkozy,mocno się rozkleiliśmy...Najgorsze było przekonanie,żeby z nami poszła-prawda jest taka,że mogła spodziewać się wszystkiego,po serii wczorajszych przeżyć...Gdy dojechaliśmy do domku,dalej nieufna,pospacerowała chwilkę.Niełatwo było współpracować,ale wreszcie skłoniliśmy ją do wejścia do nowego mieszkanka.Długo mizialiśmy i głaskaliśmy-Cecylka przysypiała i budziła się.Wreszcie mój Kubuś-dodam największy miłośnik psów na całym świecie:-)-pojechał,mamę udało mi się położyć spać;-)i troszkę sobie pogadałyśmy:-).Wyszłyśmy jeszcze raz na spacerek,bo Sunia strasznie dyszała-tu pojawiły siępierwsze problemy,jako,iż osiedlowa młodzież wyprowadziła(bez smyczy)na nocny spacer amstaffkę-ja oczywiście porządnie się zestresowałam,ale udało mi się nakłonić,żeby przytrzymali ją na trochę.Wróciłyśmy całe do domku.Najpierw Cecylka spała na łóżku,później szukała miejsca na podłodze,zrozumiałe-była neispokojna...Ja też prawie nie spałąm,bo gdy tylko udało się przysnąć,od razu śniły mi się jakieś psy,przed którymi miałam Naszą Piesę chronić(efekt nocnego spaceru chyba).Noc-mocno stresująca dla wszystkich-minęła:-)Suczka jakby sieośmieliła bardziej-ja dostałam całusa i łapkę,Rodziców też Cecylka nie zaniedbuje:-)Zobaczymy jak będzie z jedzonkiem,póki co,dostała puchę psią,ale na obiadek ugotujemy coś ekstra:-)Mam nadzieję,ze apetyt zacznei jej dopisywać:-),tym bardziej,że w obiadku zostanie ukryty antybiotyk,który dostałą od Pani Weterynarz:-) Pozdrawiam wszystkich-będę informowała na bieżąco:-)!!! Gosiak Quote
Ania-Sonia Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Dzięki, dzięki, dzięki Kochana Wegegosiak za wiadomości :loveu: :multi: Cudownie wiedzieć, że Cecylka już jest we własnym domku, wśród kochających Ludzi! :multi: Ona, jak się na dobre ocknie po operacji, pewnie będzie myślała, że trafiła do Psiego Raju ;) Pozdrowienia dla całej Rodzinki, wspaniałego Kubusia i łapka dla Ceci. Quote
zasadzkas Posted April 29, 2006 Author Posted April 29, 2006 Dzięki za wiadomości. Jak blizna? Nie liże się? Serdecznie pozdrawiam. Quote
wegegosiak Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Blizna w porządku,Piesa się nie liże,to najwazniejsze:-) Teraz pozostaje kwestia podaia jej antybiotyk w jedzonku,tak,żeby jej nie przestraszycwiecie,budujemy zaufanie,więc skzoda byłoby Cecylkę zrazić... Bidulka,tak soboe chodzi po mieszkanku i nie może znaleźć miejsca i siępołożyć,biedne psie łapki...cały czas wyprostowane...heh...jest naprawdę nieśmiala,nei tyle w kontakcie z ludźmi,ile z nowym miejscem-ale-zrobimy wszystko,żeby się zaadoptowała jak najszybciej-POKOCHALIŚMY JĄ CAŁYM SERDUSZKIEM:-) Quote
zasadzkas Posted April 29, 2006 Author Posted April 29, 2006 Tak cudownie się to czyta. Nie mogę uwierzyć, że to już, że ma dom. Aktualizowałam wczoraj stronę schroniska i zawiesiłam się na dziale znalazły nowy dom. Zapomn iałam zmienić tytuł wątku, poprawiłam się. Piszę do Murki o przeniesienie do już w nowym domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.