Ziutka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Niestety faktura nie jest dobrze widoczna - ale widnieje tam kwota 790zł! Jeśli ktoś chce, prześlę na maila. Quote
Ziutka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 zdrojka napisał(a): A co z tym kolejnym potrąconym?!? Psina został zabrany...udało się. Jest w tej chwili w gabinecie pani Kasi w Sochaczewie, jutro jedzie do dr. Olkowskiego. Wątek psiny będzie jutro, dzisiaj dogo tak wolno chodzi, że szlag człowieka może trafić. Quote
zdrojka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 To fakt, czekamy więc na informacje. I na nowe wieści o Pepinku :) Quote
Ziutka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 elmira napisał(a):790 złotych, jezus maria, padaka!!! Ano.............. Melduję, że doszły wpłaty od : Bico 50,- Taks 100,- Bardzo Wam dziękuje cioteczki za odzew na PW i że zaglądacie do Pepinka :) Quote
elmira Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 qrwa, nie dość , że psiak cierpi, to jeszcze takie rachunki. Tego partacza obciązyć! Upierniczyć łajzę paskudną. Quote
malibo57 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Szukamy "prozwierzęcego" prawnika - bo ci zwykli, cywiliści, korporacyjni, eh.. Nie rozgryza tematu. Quote
agata-air Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 [FONT=MS Shell Dlg 2]Bardzo się cieszę, że Pepo już po zabiegu, że się udało. Malibio dzięki, że natychmiast zareagowałaś na wieść o nim- gdyby nie to pewnie już by go na tym świecie nie było... Dziewczyny a co weci, którzy go operowali mówią o perfekcyjnym zabiegu wet. ze schroniska?[/FONT] Quote
malibo57 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Mówią bardzo brzydkie wyrazy - szkoda, ze nie przelewają tego na papier. Nawet recepcjonistka w klinice była totalnie zbulwersowana. Quote
Emigrantka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Malibo mnie tu zaprosila.... Nie wierze ze w Polsce nie ma mozliwosci takim... odbierac praw do wykonywania zawodu? To sie w glowie nie miesci. Jak sie psina czuje po nowej operacji? Quote
makatka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 biedny psiur :( malibo57 napisał(a):Szukamy "prozwierzęcego" prawnika - bo ci zwykli, cywiliści, korporacyjni, eh.. Nie rozgryza tematu. hmzzz.. to jak takowego znajdziecie to może ja też się uśmiechnę... bo od 2 lat nie wiem jak ugryźć sprawę wetki, która kiedyś pracowała w Józefowie i wg słów wolontariuszki zwierzęta służyły jako modele ćwiczebne a wiele z nich po "profesjonalnie" przeprowadzonych zabiegach zeszła z tego świata a pani "weterynarz" później ponoć przeprowadzała pokątne zabiegi na (uwaga!!!) stole kuchennym po tym jak przestała pracować w schronisku. Nie wiem czy wolantariuszka by mi to potwierdziła do ewentualnych papierów. Mam tylko dokumentację mojej suki, którą wzięłam ze schroniska jako sterylizowaną, z blizną na brzuchu, z wpisem z datą (bez pieczątki :/ ) o takowym zabiegu. Suka mi niecałe pół roku później dostała cieczki, usg wykazało, że ma zostawiony fragment przynajmniej jednego jajnika i kawałek macicy. Dopiero przy powtórnej sterylizacji okazało się, że "fragment "macicy to ok 1/3, jeden jajnik ok 2/3, drugi 1/3. I dopiero po poprawce spapranej w schronisku sterylki udało mi się ją wyprowadzić z przynajmniej 2-3 wizyt w tygodniu u weta i tony rozmaitych przypadłości, które podejrzewałam, że są poschroniskowe a zapewne wynikały z rzeźnickiej sterylki. Quote
luka1 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 malibo57 napisał(a):Mówią bardzo brzydkie wyrazy - szkoda, ze nie przelewają tego na papier. Nawet recepcjonistka w klinice była totalnie zbulwersowana. "zbulwersowana" - jak to ładnie powiedziałaś :diabloti: Quote
Syla Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Witam.Emigrantko, dobrze, ze jesteś, bo nie wytrzymam.Jak tak można?Konowały jebane i nic więcej.Trafiłam dzięki Agnezii i za to jej dziękuję.Jutro przeczytam od A do Z i się odezwę.Bidulek maleńki.Pozdrawiam serdecznie. Quote
Syla Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Jutro mogę napisać o mojej ś.p. Vikusi...tej z mojego awatarku.Weci.......napiszę.....może w końcu ulży. Quote
elmira Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Przerażające to wszytko. Ja tez straciłam dwa psy przez niefrasobliwość lekarzy. Nie wspominam juz o utopionych pieniądzach, bo liczy się pies, ale te pieniądze zostały ordynarnie wyciągnięte, chociaż nadziei nie było. Gdybym wiedziała wtedy tyle, ile wiem teraz nie zostawiła bym tego, a tak, to...lipa :( Quote
malibo57 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Pepo po operacji czuje się "normalnie", co niestety, w jego przypadku oznacza ból, pomimo środków oraz lęk. Tak żyje od listopada:( Jest mocno zdezorientowany, bo zabrakło kikuta do podpierania przy chodzeniu. Będzie uczył się żyć bez bólu i bez łapki. Quote
ivette3 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 malibo57 napisał(a):Pepo po operacji czuje się "normalnie", co niestety, w jego przypadku oznacza ból, pomimo środków oraz lęk. Tak żyje od listopada:( Jest mocno zdezorientowany, bo zabrakło kikuta do podpierania przy chodzeniu. Będzie uczył się żyć bez bólu i bez łapki. :shake:...w głowie się nie mieści,że na liście dręczycieli zwierząt coraz częściej(masowo wręcz), figurują ludzie związani z ideą niesienia pomocy....:-( Quote
zuzlikowa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Maleńki...jeszcze czujesz się dziwnie...jeszcze nie wiesz co sie dzieje...jeszcze boli,ale wytrzymaj,już niedługo nauczysz się korzystać z trzech łapek i zauważysz,że już nie boli...będzie dobrze psinko...bedzie dobrze! Quote
Selenga Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 malibo57 napisał(a):Szukamy "prozwierzęcego" prawnika - bo ci zwykli, cywiliści, korporacyjni, eh.. Nie rozgryza tematu. Wysłałam Ci PW w tej sprawie Quote
Dorota Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Biedna, kochana psinka, skrzywdzona przez człowieka , który od którego oczekiwała pomocy:-( Quote
malibo57 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Selengo, dostałam - dziękuję! Cenny namiar - wątki znam:) Quote
Dharma Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Pepe jest naprawde uroczym maluchem. Boi sie nadal troche, ale w tych gorszych chwilach wtula sie pod pache i zaraz humor sie poprawia. Swietnie radzi sobie na 3 lapkach. Ma apetyt, ale zanim dojdzie zupelnie do siebie .. i na ciele i na jego psiej duszy minie duzo czasu. Pepe mieszka u nas w domu. Ma tak delikatna nature ze nie wyobrazam go sobie w boksach nawet gdyby byl zupelnie zdrowy. Quote
malibo57 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Dzięki, Monisiu:) Dbaj o niego. Widzę, że odziedziczył kołnierzyk po Lulu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.