Jump to content
Dogomania

[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.


Recommended Posts

  • Replies 413
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a ja mam pytanie czy to robił na pewno lekarz weterynarii? jeżeli tak , to jestem pod wrazeniem jego umiejetności lub człowieczeństwa:shake: :angryy: a nad Pepem biedną psiną ...:-(

Posted

ja p....... co jak co ale myślałam że dyplomu lekarza weterynarii nie można kupić na bazarze różyckiego a tu patrzcie jednak można ja nie wiem nie umiem tego skomentować jest mi po prostu brak słów ten "wet" to chyba jakaś genetyczna pomyłka

Posted

Ja przytoczę po raz kolejny odpowiedź mojego kumpla, który wybrał weterynarię, że woli iść na medycynę, ale tutaj mniej żalu, jeśli pacjent ze stołu zejdzie.

Posted

elmira napisał(a):
Ja przytoczę po raz kolejny odpowiedź mojego kumpla, który wybrał weterynarię, że woli iść na medycynę, ale tutaj mniej żalu, jeśli pacjent ze stołu zejdzie.


Bedzie "wspaniałym" wetem:shake:

Posted

Dzięki wszystkim, że jesteście i nie zostałyśmy z tym gniewem same.
Wśród weterynarzy jest więcej nieuków i niedorobów zawodowych, niż się wydaje, niestety.
Pan chyba bardzo chciałby być chirurgiem, ale talentu, wiedzy i umiejętności zabrakło. Od dawna próbuje "wpisać" się do tej grupy zawodowej. Jak zapewne wiecie,w weterynarii nie ma w zasadzie specjalizacji, tzn. nie ma procedur. To, że ktoś jest kardiologiem, ortopedą, chirurgiem, to JEGO wybór. KAŻDY wet ma prawo operować, nawet ten, co "pierwszy raz.."
Specjalizacje są w zasadzie umowne. Lekarze wybierają sobie interesującą dziedzinę i nią się zajmują. Nazwy specjalizacji to rzecz umowna. Uczelnia wydaje tylko prawo wykonywania zawodu. Tylko od uczciwości osobistej, intelektu i poziomu moralnego człowieka zależy, czy będzie robił tylko to, co umie, czy to, czego NIKT I NIC mu nie zabrania.
Chyba, że sie mylę?

Posted

Skrzywdził psa , ale cóż i tak ujdzie mu to na sucho, niestety , a może założyć "czarne kwiatki dla wetów?:angryy:
A psiak ?......do diabła , niemoc jest nie do zniesienia :shake:

Posted

No cóż w przypadku tego lekarza izba weterynaryjna i sąd były już "grane". Izba skończyła na odpowiedzi, że się tym zajmą (nawet nie zebrali dokumentacji), sąd uznał, że sprawy nie ma...

Posted

[FONT=MS Shell Dlg 2]Prokurator nie widział przestępstwa a sędzina stwierdziła, że działał nieumyślnie- nie przypuszczał innymi słowy, ciężko domyślić się, że zwierzę z otwartymi złamaniami rzuchwy cierpi. Ze strony weterynarza pozostawienie na tydzień konającego psa- psa, który nie mógł się napić ani zjeść, postawienie przed nim miski z suchą karmą było...nieumyślne. Nigdy nie zapomnę tego psa, jego spojrzenia i bezczelności ludzi, którzy go otaczali w "schronisku".[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Od czasu Hassana byłam w schronie zaledwie kilka razy, trochę zmieniło się na lepsze ale jak świat światem wszystko zależy od ludzi a Ci są do d.... Dopóki zarządcy schroniska (targowisko miejskie lub prezydent miasta)tego nie zrozumieją będą działy się kolejne tragedie. O ilu wiemy? Śmiem twierdzić, że wiemy bardzo mało..[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Amputacja? Chciałbym się zapytać gdzie choćby RTG? Nie mam po co pytać, znam odpowiedź. O umiejętnościach nie mam co mówić...ten pies stracił łapę, inne dużo więcej...[/FONT]

Posted

Psiaczku...tak bardzo żałuję,że nie mogę pomóc...tak bardzo!
Jeśli choć odrobinkę pomocna będzie żarliwa życzliwość i życzenia by ból ustał i szczęście wróciło...choć troszeńkę niech pomoże.

Posted

matko...wątek Hassana...mało nie wykitowałam na widok zdjęć i info o męczarni tego psa...ciągle to wspominam, jako jeden z najgorszych widoków na dogo...tego się nie da zapomnieć po prostu...to mnie prześladuje, jak widok konia, który nie mieścił się w transporcie śmierci na pace...na żywca przytrzaśnięto mu tylną nogę pochylnią z ciężarówki...więcej się napisać nie da...

Posted

jestem.. zatem wraca sprawa zyrardowskiego schronu... nie wierzę, ze nie da się nic zrobić.. prokuratura może zaskarzyć decyzję sądu..
tu kolejny dowód. obdukcja. doniesienie musi być. chocby dlatego, że jak odpuścimy, to nie zmieni sie nic na pewno. ajak nie odpuścimy, to może za którymś razem trafimy na mądrego sędziego? a;bo ilość tych fuszerek da do myślenia? nie mamy prawa odpuścić temu...

Posted

Pepo własnie jest na stole operacyjnym - jest naprawiany.
Miłośnicy Pepo a wrogowie weta, który go popsuł - otwierajcie portwele, rachunek lepiej nie myśleć jaki będzie :crazyeye:.
A ja własnie odebrałam telefon, ze przy drodze w rowie leży potrącony przez samochód, pies. Trzeba go zabrać do weta - jeśli przeżyje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...