zerduszko Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 A po co tego zwiotczacza psom dajecie? Bo uspokajać, to nie uspokaja.... Quote
anita_happy Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Właściwości Sedalin 35 mg zawiera neuroleptyk fenotiazynowy-acepromazynę. Acepromazyna blokuje receptor dopaminowy w ośrodkowym układzie nerwowym i hamuje obrót dopaminy w neu-ronach. Prowadzi to do obniżenia ekscytacji (sedacji) i obniżenia ruchliwości (hipokinezja) z relaksacją mięśni zasadniczo bez obniżania świadomości. Ten stan względnej obojętności na środowisko prowadzi do apatyczności z obniżonym progiem odczuwaniem bólu, co ułat-wia manipulacje na zwierzęciu. Zahamowane są: agresja, niepokój, odruchy obronne, psychiczne rozdrażnienie. Efekt sedacji występuje po 30-60 minutach po podaniu tabletek. Maksymalne stężenie acepromazyny w surowicy występuje w tym czasie. Czas działania sedacyjnego po podaniu zalecanej dawki trwa średnio 4 godziny. Zwiększenie zalecanej dawki wydłuża, a nie zwiększa działania. Wskazania Sedacja: wyeliminowanie reakcji obronnych zwierząt podczas krępowania lub badania, nerwowość, sytuacje stres-owe, przy nadmiernym napięciu mięśni oraz przygotowanie do transportu. Premedykacja przed znieczuleniem ogólnym oraz terapia objawowa przy wymiotach i chorobie lokomocyjnej pod-czas długotrwałych podróży. Quote
anita_happy Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 żeby nie pogryzły się...nie pogryzły mieszkańców mieszkania muszą sie "polubić" na jakiś czas a z jednym i drugim jest ten sam problem - NIE MAJA GDZIE MIESZKAĆ, psy zgarnięte z ulicy..obaj nie dadzą sobie w kaszę dmuchac...juz były trzy akcje "walki" o terytorium...psy zostały rozdzielone.. nie było innego wyjscia jak je "rozluźnić" a sedalin wycisza agresje i niepokój wiec nadaje sie /wet potwierdził/ I CO NAJWAŻNIEJSZE - DZIAŁA psy są odseparowane...ale widza się...nie skaczą sobie do gardeł,,poarkują, ale wtedy przewodnik stada wykonuje "trzask" - psy boja sie huku - pada komenda "spokój, jak tu rzadze" i jest spokój... bez sedalinu nie reagowały i były bardzo pobudzone... niestety...koniecznosć powoduje, ze psy muszą być razem nie ma w szydłowcu DT..DS... Borys czeka na dom...Atos wrócił z DS...Atos w kojcu rzucał sie na siatkę i próbował ucieczek i ma pocharatane łapy... na Sedalinie /1tabl na dobe/ jakoś jest ok...pare dni i sie przyzwyczaja do swoich zapachow... chodzi o to, ze muszą nauczyć sie, ze to nie one rządzą na terenie..ze nie muszą walczyc o przywództwo bo jest szef w stadzie... jak narazie działa...happy-mamas szef stada bo ma dwie drewniane łopatki ..heh... Quote
happy-mamas Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 spoko spoko-leki były tylko 1dzień--teraz opanowujemy sytuację strzałami z łyżki,ale w sumie piesy już chodza koło siebie ,nawet się wachaja,z jedzeniem nie ma problemu,maja miski w innych pokojach,co nie znaczy ze nie podjadaja sobie nawzajem,warkoty sa,ale panujemy nad tym--łyżka od butów daje dobry strzał jak z pistoletu!!!,zdecydowany głos też robi swoje i zabawy naprzemienne Atos Borys,Atos Borys itd...i czekają na swoja kolej Quote
happy-mamas Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 ojojoj--nikt nie zaglada do mojego tymczasa:roll::shake:,a on tak czeka na nowego pana!!! Quote
nincia Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 z tym sedalinem nie ma tragedii....psiaki chodza po jednodniowej terapii jak dwa kumple :-) maja sie swietnie a Borynio....ehhhhhh Borynio mial dzis strzyzenie...teraz wyglada jak prawdziwy rasowy sznaucer :-) Fotki beda obiecuje :-) Quote
AniaGucio Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 A co z kastracją, którą miał mieć 4 marca?? Quote
Aimez_moi Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 [FONT=Georgia]PONIEWAŻ ZE STRONY władz Szydlowca NIE MA zadnej pomocy DLA bezpańskich PSIAKOW, ani obiecywanej współpracy, pomożemy im MY. Robi się coraz cieplej, coraz więcej psów wychodzi na ulicę![/FONT] [FONT=Georgia]Organizujemy WIELKA ZBIORKE KARMY DLA SZYDLOWIECKICH, BEZPAŃSKICH psiakow.[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=7]"WYSYP KARMĘ NA ULICĘ" [/FONT] [FONT=Georgia]pod takim hasłem pomożemy szydłowieckim psiakom.[/FONT] [FONT=Georgia]PILNIE zbieramy karmę dla zwierząt z Szydlowca. Niech ulice Szydlowca zmienią się w raj dla bezpańskich psiaków! Niech wreszcie nie beda GŁodne![/FONT] [FONT=Georgia]Niech pamiętają, że my PAMIĘTAMY![/FONT] [FONT=Georgia]Wszystkich chętnych do przekazania choćby KILOGRAMA karmy zapraszamy do kontaktu z Fundacja Azylu Pod Psim Aniolem.[/FONT] [FONT=Georgia]Zapraszamy MEDIA - one sa bardzo ważne. Prosimy o pomoc w rozsylaniu informacji. DOGOMANIO! jestes w tym niezastapiona!!![/FONT] [FONT=Georgia]Zapraszamy również inne Fundacje do przyłączenia się do akcji.[/FONT] [FONT=Georgia]Prosimy o pomoc w rozsylaniu maili. Powiadomcie znajomych, rodzinę, porzyjaciół, prasę, telewizję.[/FONT] [FONT=Georgia]www.psianiol.org.pl[/FONT] [FONT=Georgia]Zbyt wiele psów cierpi przez ludzi. Dogopozytywni z Szydłowca są bezradni! Pomózmy również IM![/FONT] [FONT=Georgia]PAMIĘTAJ: Sterylizacja zwierząt zapobiega ich niekontrolowanemu rozmnażaniu. Bądź odpowiedzialnym CZŁOWIEKIEM. POMÓŻ bezpańskim zwierzętom na ulicy, które widzisz również w drodze do Kościoła![/FONT] [FONT=Georgia]POPROSIMY BANERKI. POPROSIMY O ROZSYŁANIE INFORMACJI NA DOGOMANIĘ.[/FONT] [FONT=Georgia]DZIĘKUJEMY W IMENIU SWOIM a przede wszsystkim OPUSZCZONYM, BEZPAŃSKIM ZWIERZĘTOM Z SZYDŁOWCA!!![/FONT] Quote
anita_happy Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 BORYS - KUDŁACZ BEZ JAJEK PROSIMY O JAKIEKOLWIEK WSPARCIE KASTRACJI BORYSIĄTKA... SPŁACAMY W RATACH 120 zł :) U NAS W KASIE PUSTKA 50 zł, kt BORYSIATKO dostało od KUDŁACZY - poszły na podstawowe szczepienia /ksiazeczka do wglądu:)/ KTO MOŻE NIECH POMOŻE Quote
AniaGucio Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 anita_happy napisał(a):BORYS ma właśnie zabieg I jak, wybudził się?? Quote
nincia Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 tak tak o 20.00 zabieg sie skonczyl 5 minut pozniej juz Borysiatko podnioslo niewladnie glowke....ale juz o godz 21.00 stanal na rozchwiane nozki... probuje lizac szwy a;e zalozylysmy mu pampersa na ta jedna noc niech rana sie zasklepi jutro juz bedzie lepiej bo wiadomo jest troche oszolomiony jeszcze... dzielny chlopak z niego :-) Quote
leni356 Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Nincia, on będzie próbować lizać szwy cały czas. Finniganek usunął sobie szwy sam :( wet już nie miał co usuwać. To jest bardzo niebezpieczne, bo może sobie ranę rozpaprać, może się wdać zapalenie, bakterie, itp. Najlepiej jakbyście skombinowały jakiś kubrak, ewentualnie kołnierz Quote
Aimez_moi Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Borys jesteś bardzo baaaardzo dzielnym psiakiem......:) Quote
AniaGucio Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 leni356 napisał(a):Nincia, on będzie próbować lizać szwy cały czas. Finniganek usunął sobie szwy sam :( wet już nie miał co usuwać. To jest bardzo niebezpieczne, bo może sobie ranę rozpaprać, może się wdać zapalenie, bakterie, itp. Najlepiej jakbyście skombinowały jakiś kubrak, ewentualnie kołnierz Zgadzam się - najlepszy byłby kołnierz. Pampers niekoniecznie ... Mój psiak też próbował lizać i bez kołnierza nie dało rady - spać też trzeba!! Cieszę się, że wszystko gut !! A jak stoją finanse Borysa?? Quote
nincia Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Sluchajcie lize sobie szwy ale nie przygryza ich jednak dla bezpieczenstwa dzis kupie mu kolnierz i tylko na noc bede mu zakladala zeby spokojnie spac.... ale jest jeden problem bo Borys nie moze sie wysiusiac... co lapke zadziera to szwy ciagna i moment siada....martwie sie bo od wczoraj siusiu nie zrobil :-( dziewczyny poradzcie cos... wydaje mi sie ze chlopak musi sie troszke przyzwyczaic 19.03 idziemy na sciaganie szwow wiec to jeszcze 9 dni, nie wiem zadzwonie do weta zapytam sie co robic zeby sie wysiusial bo chce mu sie bardzo ale lapki nie moze do gory zadrzec :-( a finanse powiem szczerze na splate zabiegu nie mamy nawet zlotowki bo to co od Leni z ich skarpety kudlaczy dostalismy poszlo na szczepienia.... Quote
leni356 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Zrobimy zbiórkę na kastrację. Zadzwoń koniecznie do weta, on się musi wysikać. Zapytaj czy coś jest nie tak? może go boli, a może coś innego Quote
nincia Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Rozmawialam z osoba, ktora tez psa kastrowala to powiedziala mi ze to normalne i trzeba go podtrzymywac bo go szwy ciagna.. ale jednak zadzwonie do weta bo moze bedzie konieczne cewnikowanie... Quote
leni356 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 I co, wysikał się? Takie dłuższe zatrzymanie moczu może być niebezpieczne. Quote
zerduszko Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 nincia napisał(a):Rozmawialam z osoba, ktora tez psa kastrowala to powiedziala mi ze to normalne i trzeba go podtrzymywac bo go szwy ciagna.. ale jednak zadzwonie do weta bo moze bedzie konieczne cewnikowanie... No nie wiem czy to takie normalne. Moze jest źle pozszywany? Ja się jeszcze nie spotkałam się z taką przypadłością po kastracji. Quote
leni356 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Jeśli się nie wysikał to zadzwoń do weta. Może dojść do zakażenia organizmu, to nie jest bezpieczne Quote
nincia Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Wszystko dobrze sie skonczylo :-) Borynio w drodze do weterynarza obsiusial Cioci Anicie auto :-) Na wieczornym spacerku tez zrobil siusiu :-) Chlopak wrocil do zycia, bawi sie, apetyt wilczy,szczeka... Weterynarz ( I TU WIELKI UKLON W STRONE PANA ANDRZEJA P.) za udzielenie pomocy naszemu Borysiowi ( pomoc bezdomniakowi ) Pan doktor powiedzial ze opuchlizna schodzi ( za 3 dni bedzie juz super ) dostal Borynio jeszcze zastrzyk przeciwbolowy i przeciwzapalny i dodatkowo antybiotyk w tabletkach na dwa dni....jak jutro bedzie sie dzialo cos niepokojacego to mam z Boryniem przyjsc... Chlopak zaczyna tryskac energia ZUCH Z NIEGO :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.