Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

leni356 napisał(a):
Najlepiej powiedz i zobaczysz reakcję.. A potem będziemy myśleć :) Najlepiej gdyby go ciachnąć w klinice jakiejś i potem od razu do nowego domku
Fundusze - pomyślimy

Do kastracji się dołożę. Tylko proszę o PW.
Ewa

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anita_happy napisał(a):
znowu problem z kastracją:/
trzeba chyba w ogłoszeniach od razu pisac...ze przed adopcja pies bedzie kastrowany

kurcze w szydłowcu kastruja tez...koszt ok 200 zł...

tyle tylko,ze ja juz mam metlik w głowie od tej kastracjo/sterlizacji
:/
wg niektórych lekarzy wcale to takie obojętne dla organiznu nie jest i powinno sie kastrowac psy /facetów/ po uzyskaniu pełnej dojrzałości płciowej 3-4 lata (!!!!)

zgłupłam

soją sunei miąłm sterlizowac..nosiąłm sie ..nosialm sie..i dobrze ze sie nosiłąm!!! w tym roku poznałm bardzo miłą pania wet i powiedziała, ze przy padczce - odradza...a do tej pory nikt nie widział przeciwskazań...i tez zgłupłam


Wiem, zdania są podzielone, są i tacy weci którzy w ogóle odradzają kastrację. Koleżanka adoptowała psa za granicą i tam nawet szczeniaki sterylizują. Ja nie jestem wetem, wiem że są zdania podzielone

Posted

Walkujemy kastracje? :) to juz bylo poruszane na watku szydlowieckim, zeby NIE wydawac psiakow nie kastrowanych. Po pierwsze, Pan nie musi byc pseudohodowca czy rozmnazaczem, ale Borys moze okazac sie rozmnazaczem i nie jedna moze zapylic.

Rozmowa z facetem o kastracji to bardzo ciezki orzech do zgryzienia. Lepiej nie uzywac slowa KASTRACJA tylko sterylizacja, co odnosi sie rowniez do samcow.

Jako numer 1 postawic wzgledy zdrowotne (rak jader, prostata) pozniej koszty a na koncu cierpienie, na jakioe skazujemy zwierze nie kastrujac go.

Nie oddawajcie zwierzakow bez kastracji. Pieniadze na to zawsze sie znajda a wiecej zwierzakow nie chcemy miec.

ps. odnosnie kontaktu z ludzmi po adopcji. Myslicie, ze przyznaja sie do tego, ze ich pies zrobil suce sasiada 12 szczeniat? skad! zadzwonia i powiedza, zeby pomoc w adopcji (to w najlepszym wypadku) a w najgorszym pojda nad rzeke, utopia a pozniej skocza na msze niedzielna...:(

Posted

leni356 napisał(a):
Wiem, zdania są podzielone, są i tacy weci którzy w ogóle odradzają kastrację. Koleżanka adoptowała psa za granicą i tam nawet szczeniaki sterylizują. Ja nie jestem wetem, wiem że są zdania podzielone


Znam tylko jednego weta w Warszawie, ktory sterylizuje szczeniaki. Siedzial 10 lat w Anglii i praktykowal. Tam zaczyna sie od paru miesiecy. W Polsce wiekszosc lekarzy mowi, ze po pierwszej cieczce, bo zabieg sterylki u szczeniora TRZEBA UMIEC zrobic. Nasi nie maja praktyki, dlatego robia po cieczce, z czym ja sie nie zgadzam bo podczas tej pierwszej cieczki rozne rzeczy sie moga zdarzyc...

Posted

BORYS..to kiedy do WARszafki przybywasz:P

pójdziemy do lasu..bo w Szydłowcu to nawet lasu z prawdziwego zdarzenia nie ma

BORYS zwalniaj bude!!!bo cywil czeka :P

A BORYSOWI JAjak wytną....
tralalal lalal la lalala
i bedzie sikał jak dziewczyna
tra lalala lalalal al laalal

Posted

wcale ze nie!
Moj Pysio jajek juz dlugo nie ma a mezczyzna pozostal!

Dobra, czasem zdarzy mu sie siknac prawie jak dziewczyna (trudno to opisac, jak to wyglada) ale i wachnie siki panieniek i polize to i owo :P

Posted

Za kastracje może zapłacić przyszły właściciel. Jeśli wydacie go niewykastrowanego, to koniecznie wpiszcie w umowie, ze pies ma byc do x tygodni wykastrowany i ma być Wam przesłane potwierdzenie od weta.

Nie opierajcie się na intencjach... to prowadzi donikad. Ludzie kochaja psy, są naprawdę dla nich dobrzy, ale nie widzą NIC złego w rozmnażaniu ich - brak świadomosci.

Posted

Potwierdzenie od weta latwo zdobyc ;/ ja zawsze prosze o relacje zdjeciowa i zdjecie samych szwow :) pod pretekstem, ze sobie obejrze jak sie goja no i jak psiak wyglada w kolnierzu :) to dziala!

Posted

Madallena mam nadzieje ze sie w nim zakocha i sie zgodzi ....z drugiej strony nie chcialabym mu robic takiego bolu ale to wszystko dla jego dobra zobaczymy narazie nie ma co gdybac pojade zobacze porozmawiam:-)

Posted

nincia napisał(a):
Madallena mam nadzieje ze sie w nim zakocha i sie zgodzi ....z drugiej strony nie chcialabym mu robic takiego bolu ale to wszystko dla jego dobra zobaczymy narazie nie ma co gdybac pojade zobacze porozmawiam:-)


ale ktorego bólu? jakiego?

Posted

No to najpierw pojedziemy zobaczymy porozgladamy sie i wtedy sie bedzie rozmawialo co i jak i z czym sie je;) Narazie to zeby wytrzymal w miare ta droge do Wawy bo tego najbardziej sie obawiam;/ Ale i tak jestes kochany rzygusiu:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...