E-S Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 leni356 napisał(a):Najlepiej powiedz i zobaczysz reakcję.. A potem będziemy myśleć :) Najlepiej gdyby go ciachnąć w klinice jakiejś i potem od razu do nowego domku Fundusze - pomyślimy Do kastracji się dołożę. Tylko proszę o PW. Ewa Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 anita_happy napisał(a):znowu problem z kastracją:/ trzeba chyba w ogłoszeniach od razu pisac...ze przed adopcja pies bedzie kastrowany kurcze w szydłowcu kastruja tez...koszt ok 200 zł... tyle tylko,ze ja juz mam metlik w głowie od tej kastracjo/sterlizacji :/ wg niektórych lekarzy wcale to takie obojętne dla organiznu nie jest i powinno sie kastrowac psy /facetów/ po uzyskaniu pełnej dojrzałości płciowej 3-4 lata (!!!!) zgłupłam soją sunei miąłm sterlizowac..nosiąłm sie ..nosialm sie..i dobrze ze sie nosiłąm!!! w tym roku poznałm bardzo miłą pania wet i powiedziała, ze przy padczce - odradza...a do tej pory nikt nie widział przeciwskazań...i tez zgłupłam Wiem, zdania są podzielone, są i tacy weci którzy w ogóle odradzają kastrację. Koleżanka adoptowała psa za granicą i tam nawet szczeniaki sterylizują. Ja nie jestem wetem, wiem że są zdania podzielone Quote
Madallena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Walkujemy kastracje? :) to juz bylo poruszane na watku szydlowieckim, zeby NIE wydawac psiakow nie kastrowanych. Po pierwsze, Pan nie musi byc pseudohodowca czy rozmnazaczem, ale Borys moze okazac sie rozmnazaczem i nie jedna moze zapylic. Rozmowa z facetem o kastracji to bardzo ciezki orzech do zgryzienia. Lepiej nie uzywac slowa KASTRACJA tylko sterylizacja, co odnosi sie rowniez do samcow. Jako numer 1 postawic wzgledy zdrowotne (rak jader, prostata) pozniej koszty a na koncu cierpienie, na jakioe skazujemy zwierze nie kastrujac go. Nie oddawajcie zwierzakow bez kastracji. Pieniadze na to zawsze sie znajda a wiecej zwierzakow nie chcemy miec. ps. odnosnie kontaktu z ludzmi po adopcji. Myslicie, ze przyznaja sie do tego, ze ich pies zrobil suce sasiada 12 szczeniat? skad! zadzwonia i powiedza, zeby pomoc w adopcji (to w najlepszym wypadku) a w najgorszym pojda nad rzeke, utopia a pozniej skocza na msze niedzielna...:( Quote
Madallena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 leni356 napisał(a):Wiem, zdania są podzielone, są i tacy weci którzy w ogóle odradzają kastrację. Koleżanka adoptowała psa za granicą i tam nawet szczeniaki sterylizują. Ja nie jestem wetem, wiem że są zdania podzielone Znam tylko jednego weta w Warszawie, ktory sterylizuje szczeniaki. Siedzial 10 lat w Anglii i praktykowal. Tam zaczyna sie od paru miesiecy. W Polsce wiekszosc lekarzy mowi, ze po pierwszej cieczce, bo zabieg sterylki u szczeniora TRZEBA UMIEC zrobic. Nasi nie maja praktyki, dlatego robia po cieczce, z czym ja sie nie zgadzam bo podczas tej pierwszej cieczki rozne rzeczy sie moga zdarzyc... Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 wezme Borysa ze soba i porozmawiam z nim o sterylizacji jak sie zgodzi to mu powiem ze oddam psiaka juz po wykonaniu zabiegu Quote
Madallena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 nincia, jak sie facio zakocha to zgodzi sie na wszystko! pamietaj, faceci zbyt osobiscie podchodza do tych tematow :) "no bo to juz nie bedzie mezczyzna" mowia głupie patałachy! :) Quote
dzidzia88 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 jakos sie tam pomysli co i jak. Narazie pojedziemy Ninka wybada sprawe i bedziemy dalej kontemplowac czy kastracja czy inny domek. Quote
anita_happy Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 BORYS..to kiedy do WARszafki przybywasz:P pójdziemy do lasu..bo w Szydłowcu to nawet lasu z prawdziwego zdarzenia nie ma BORYS zwalniaj bude!!!bo cywil czeka :P A BORYSOWI JAjak wytną.... tralalal lalal la lalala i bedzie sikał jak dziewczyna tra lalala lalalal al laalal Quote
Madallena Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 wcale ze nie! Moj Pysio jajek juz dlugo nie ma a mezczyzna pozostal! Dobra, czasem zdarzy mu sie siknac prawie jak dziewczyna (trudno to opisac, jak to wyglada) ale i wachnie siki panieniek i polize to i owo :P Quote
zerduszko Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Za kastracje może zapłacić przyszły właściciel. Jeśli wydacie go niewykastrowanego, to koniecznie wpiszcie w umowie, ze pies ma byc do x tygodni wykastrowany i ma być Wam przesłane potwierdzenie od weta. Nie opierajcie się na intencjach... to prowadzi donikad. Ludzie kochaja psy, są naprawdę dla nich dobrzy, ale nie widzą NIC złego w rozmnażaniu ich - brak świadomosci. Quote
Madallena Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Potwierdzenie od weta latwo zdobyc ;/ ja zawsze prosze o relacje zdjeciowa i zdjecie samych szwow :) pod pretekstem, ze sobie obejrze jak sie goja no i jak psiak wyglada w kolnierzu :) to dziala! Quote
anita_happy Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 BORYSOWATY - nie gniewaj sie na nincie,z e ostatnio trochę póxno przychodziła... wiesz...ona musiała ATOSA wyszykowac do drogi i happy-mamas utulić...hop chłopczyku do domku Quote
nincia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Madallena mam nadzieje ze sie w nim zakocha i sie zgodzi ....z drugiej strony nie chcialabym mu robic takiego bolu ale to wszystko dla jego dobra zobaczymy narazie nie ma co gdybac pojade zobacze porozmawiam:-) Quote
nincia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 do Borysowatego pojechalam dzis z Sabaka zabralysmy ja do niego co by chlopakowi razniej bylo :-) Anitko do warszawki z Borysem chce zawitac w piatek :-D Quote
nincia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 A Atos juz w domku bardzo szybciutko sie udomowil a powiem szczerze ze troszke sie obawialam....te jego biale zabki hihi Psiak pierwsza klasa!!!!!! Quote
Madallena Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 nincia napisał(a):Madallena mam nadzieje ze sie w nim zakocha i sie zgodzi ....z drugiej strony nie chcialabym mu robic takiego bolu ale to wszystko dla jego dobra zobaczymy narazie nie ma co gdybac pojade zobacze porozmawiam:-) ale ktorego bólu? jakiego? Quote
nincia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 bolu po zabiegowego....poza tym jest kwestia ze po zabiegu nie mam gdzie go przetrzymac chyba ze facet sie zgodzi jak bedzie go chcial.... Quote
Aimez_moi Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dziewczyny dobrze będzie. Pan na pewno się zakocha w czarnuchu..... Quote
nincia Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Aimez kochana zeby twoje slowa sie sprawdzily ......CZarnuszku na firsta wskakujemy :-) Quote
dzidzia88 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 No to najpierw pojedziemy zobaczymy porozgladamy sie i wtedy sie bedzie rozmawialo co i jak i z czym sie je;) Narazie to zeby wytrzymal w miare ta droge do Wawy bo tego najbardziej sie obawiam;/ Ale i tak jestes kochany rzygusiu:) Quote
anita_happy Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 przegłodźcie go ... nerwomixa zaaplikujcie bagaż podreczny i w droge :P Quote
nincia Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Anitko tak trzeba bedzie zrobic dzis kupie tabletki w czwartek wieczorem jesc juz nie dostanie i jedziemy :-) Quote
nincia Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Normalnie dzis jest dzien dobrych wiadomosci :-D Moja ZUZIA zniosla dzis rano 3 piekne jajka :-D teraz tylko czekac na piskleta :-D Quote
nincia Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 no Borys dzis juz kolacji nie dostal....rano nerwomixa dostanie juz jest kupiony pakujemy sie i jedziemy :-) Quote
nincia Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Borysowaty jutro jedziemy !!!!!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.