Marinka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 [FONT=Century Gothic]Z wielką przyjemnością mam zaszczyt zaprosić na nowy świeżutki Bazarek : [/FONT]http://www.dogomania.pl/threads/179936-A-liczny-kubraczek-dla-yorka-lub-jamnisia-do-21-lutego-g-22-na-lubelskie-szydA-owiaki?p=14115131&posted=1#post14115131 Quote
nincia Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 witam leni rozmawialam tylko przez maila probowalam sie z nim skontaktowac przez caly weekend ale niestety telefon byl poza zasiegiem dzis mi odpisal na maila i powiedzial ze zadzwoni do mnie w stosownym czasie dzisiaj....wnioskuje ze facet prowadzi jakas firme transportowa jak tylko do mnie zadzwoni to napisze co i jak Quote
leni356 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 nincia napisał(a):witam leni rozmawialam tylko przez maila probowalam sie z nim skontaktowac przez caly weekend ale niestety telefon byl poza zasiegiem dzis mi odpisal na maila i powiedzial ze zadzwoni do mnie w stosownym czasie dzisiaj....wnioskuje ze facet prowadzi jakas firme transportowa jak tylko do mnie zadzwoni to napisze co i jak Trzeba sprawdzić domek dokładnie jeśli będzie zainteresowany. A czy Borysek jest po kastracji? Quote
nincia Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 malenki lansujemy sie i pokazujemy :-) Quote
nincia Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Leni niestety nie jest wykastrowany a i pan do mnie dzis dzwonil i umowilam sie z nim na spotkanie w ten weekend bede z nim rozmawiala, z wtsepnej rozmowy pan wydaje sie obyty w pieskim srodowisku sam zaproponowal by zobaczyc w jakich warunkach Borys bedzie trzymany....w sobote jade do Tarczyna i bede informowala na bierzaco Quote
anita_happy Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 BORYS - ciekawe co to za FACET sie w tobbie zakochał!!! ech..zmykaj z tej budy!!!!zwalniaj miejsce! Quote
anita_happy Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 no no no KUDŁACZ...nincia zamienła Cie na lepszy model:P hihihih zartuje....dzis pewnie cie odwiedzi .. nie płacz Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 mimo wszystko pamietam o moim pupilu Borysku :-) bylam u niego zerwal obroze musialam kupic nowa ma super extra adresatke i w czwartek malenkie pielegnacje futerka czyli: wycinanie zkudlonych kudlakow i szczotkowanie :-) Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 a jeszcze zapomnialam dodac Borysek zostal dzis odrobaczony :-D pieknie zjadl tabletki nawet nie musialam go zbytnio prosic :-) Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Trochę się boję wydawać niekastrowanego :( Może ustal z panem że go wykastrujesz przed adopcją, gdyby był przeciwny to od razu powie i będziemy wiedzieć.. Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Leni tez jestem za.....ale wiesz nie mam gdzie go przechowac po kastracji i powiem szczerze nie mam funduszy na to :-( ale z Panem porozmawiam o tej sprawie Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 nincia napisał(a):Leni tez jestem za.....ale wiesz nie mam gdzie go przechowac po kastracji i powiem szczerze nie mam funduszy na to :-( ale z Panem porozmawiam o tej sprawie Tak, rozumiem. Ale jak powiesz że będzie kastrowany przed adopcją to zobaczysz czy pan nie zaprotestuje i jakie ma intencje. Ja jestem strasznie nieufna Quote
Kaas1 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 A ja uważam, że jeśli dla Boryska znajdzie się ciepły i dobry domek, który da się sprawdzić a facet okaże się na poziomie i będzie miłośnikiem psów to warto skorzystać. Tak teraz ciężko o domek, choćby tymczasowy....sprawę kastracji można omówić i zrealizować w terminie znacznie późniejszym. Z psem nie ma takiego niebezpieczeństwa a Borysek nie jest na tyle rasowy, aby padł ofiarą rozmnażaczy. To nie york ani chihuahua.... Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Kaas1 napisał(a):A ja uważam, że jeśli dla Boryska znajdzie się ciepły i dobry domek, który da się sprawdzić a facet okaże się na poziomie i będzie miłośnikiem psów to warto skorzystać. Tak teraz ciężko o domek, choćby tymczasowy....sprawę kastracji można omówić i zrealizować w terminie znacznie późniejszym. Z psem nie ma takiego niebezpieczeństwa a Borysek nie jest na tyle rasowy, aby padł ofiarą rozmnażaczy. To nie york ani chihuahua.... Jest w typie sznaucera. A ja spotkałam już kilku pseudo pod przykrywką bardzo miłego pana. I nie chodzi o zniechęcanie domku, tylko o postawienie sprawy jasno że Borys będzie bez jajek - jeśli nadal pan go będzie chciał to znaczy że to TEN dom. A obiecać to on sobie może, potem nie dotrzymać :diabloti: Bo takie przypadki na dogo też były już i to nie jeden. Nie chodzi o znalezienie mu BYLE domu, tylko dobrego domu! Quote
Kaas1 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Jeśli potencjalny właściciel ma dobre intencje, będzie chciał utrzymywać kontakt. Sama znalazłam domki kilku psom i z tymi ludźmi mam dobre relacje. To można wyczuć, choćby po tym, czy chce się przyjechać po psa, czy partycypować w transporcie. Tacy ludzie często potem przysyłają miłe listy, zdjęcia psiaka. Myślę, że Nincia będzie umiała rozpoznać, czy ten pan nadaje się dla Boryska. Quote
anita_happy Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 znowu problem z kastracją:/ trzeba chyba w ogłoszeniach od razu pisac...ze przed adopcja pies bedzie kastrowany kurcze w szydłowcu kastruja tez...koszt ok 200 zł... tyle tylko,ze ja juz mam metlik w głowie od tej kastracjo/sterlizacji :/ wg niektórych lekarzy wcale to takie obojętne dla organiznu nie jest i powinno sie kastrowac psy /facetów/ po uzyskaniu pełnej dojrzałości płciowej 3-4 lata (!!!!) zgłupłam soją sunei miąłm sterlizowac..nosiąłm sie ..nosialm sie..i dobrze ze sie nosiłąm!!! w tym roku poznałm bardzo miłą pania wet i powiedziała, ze przy padczce - odradza...a do tej pory nikt nie widział przeciwskazań...i tez zgłupłam Quote
anita_happy Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Kaas1 napisał(a):Jeśli potencjalny właściciel ma dobre intencje, będzie chciał utrzymywać kontakt. Sama znalazłam domki kilku psom i z tymi ludźmi mam dobre relacje. To można wyczuć, choćby po tym, czy chce się przyjechać po psa, czy partycypować w transporcie. Tacy ludzie często potem przysyłają miłe listy, zdjęcia psiaka. Myślę, że Nincia będzie umiała rozpoznać, czy ten pan nadaje się dla Boryska. DOKŁADNIE a pieso nie jedzie na koniec śiwata i mozna go zawsze sprawdzic na trasie szydłwoiec - warszawa Quote
anita_happy Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 borysowaty....a co ty po nocy robisz.. słyszałam,ze dzś nafukałes na Tate !!! Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 tak bierzemy go od razu ze soba tak bede mogla lepiej ocenic tego" milego pana??" a przy okazji bede mogla zobaczyc jakie faktycznie facet ma podejscie do zwierzat bo to sie wyczuje.....a kastracji wspomne zobacze jak facet sie na to zapatruje ........ Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 tylko co dalej z ta kastracja ?? nie mam pojecia .... bo szczerze nie mam funduszy na to :-( Quote
nincia Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 a wierzcie mi tez nie chcialabym zeby Borys trafil do pseudo milego i super extra domu.... i napewno jesli ten facet nie okaze sie dobrym kndydatem to w jego rece nie trafi.... Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 nincia napisał(a):tak bierzemy go od razu ze soba tak bede mogla lepiej ocenic tego" milego pana??" a przy okazji bede mogla zobaczyc jakie faktycznie facet ma podejscie do zwierzat bo to sie wyczuje.....a kastracji wspomne zobacze jak facet sie na to zapatruje ........ Najlepiej powiedz i zobaczysz reakcję.. A potem będziemy myśleć :) Najlepiej gdyby go ciachnąć w klinice jakiejś i potem od razu do nowego domku Fundusze - pomyślimy Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 anita_happy napisał(a):DOKŁADNIE a pieso nie jedzie na koniec śiwata i mozna go zawsze sprawdzic na trasie szydłwoiec - warszawa A ja miałam takiego pana całkiem niedawno który się godził na wszystko od pokrycia transportu, nawet przyjechania po psiaka, wizyty, tylko jak go przycisnęłam to się zaczął dziwnie zachowywać. A rozmowa o kastracji jest najlepszym sprawdzianem jakie ktoś ma intencje. Co do sprawdzenia - czasami to złudzenia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.