Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

DOM jest - trzeba tylko ogarnać całą sprawe...
przedadopcyjjna etc...

ale coś chyba nincia sie zaszyła - nie che Borynia oddać!!!
telefonów nie odbiera!!!!nawet od domku ;/

żartuje
JUTRO DZIEWCZYNY IDĄ NA JARMARK SZYDŁOWIECKI
z BORYSEM - bea handlować pisankami XXl, kt same koloruja teraz /od wczoraj/
pisanek mają 27 sztuk - wielkosci jaja strusia!!!!

moze zrobią foty!

Posted

anita_happy napisał(a):
aha..a BORYS bedzie miał koszulkę reklamową stoisko dziewczyn

"nie mam jajek - ZBIERAM na jajka"

:)


:roflt::roflt:

a te jajka na sprzedaż - to na jaki cel ?? tak na serio ???? to może wpadnę bo nie miałam w sumie zamiaru przyśpiewek wysłuchiwać , chyba że cel szczytny....

Posted

NIE TO NIE ŻART - jutro stragan jajeczny psów szydlowieckich z ulicy!!!
bedą sprzedawane mega jaja -
planujemy sztuke po 20 zł
ale mis ie wydaje, ze po 15 zł bedą szły
wszystkei jaja hand made nincia i dzidzia - dlatego ich na DOGO nie ma:P
hihhihihi

Posted

ejjjj fanki BORYSA!!!!!!!1
czytajcie i juz zaczynajcie lapać łzy!!!!

"......................
Nie mamy nic przeciwko odwiedzinom przedadopcyjnym, zapraszamy.
A wracając do naszej rozmowy (telef) to nam pasuje dojazd do Praszki w czwartek i/lub piątek (ten wielki, przed świętami :)) Wtedy byłaby możliwość zabarć Boryska przed świętami. Decyzja należy do opiekunów pieska, jak najbardziej.

Niestety nie widzę w załączniku ankiety i umowy :( może jakiś chochlik :)

Piesek u nas może być od zaraz, spanko jest (wprawdzie po Ori, bo ona awansowała na bardziej wypasiony materacyk), miski oczywiście też się znajdą - u nas jak z dzieckiem - podwójne komplety u dziadków :)
Pewnie Borysek wcina co się trafi, bo nasza Orisia niestety po chorobowych przejściach została zmuszona wcinać tylko suchą karmę. Od czasu do czasu trafi się jakiś kawałek mięska ale nie jest to jej głównym posiłkiem.

A tak poza tym kilka słów o nas:
Ja - Joanka, mąż Jarek, synuś Radzio, suczka Ori, kotka Kropka, i złota rybka:)
mieszkamy w Kędzierzynie -Koźlu, niebawem będziemy mieszkać 5 km od Koźla - wieś Landzmierz :)
ja udzielam się w pracy w rolnictwie, Jarek w szpitalu, Radzio udziela się w domu :)
Zwiększa nam się powierzchnia, a co za tym idzie możliwości na większe stado :)
Co dla nas jest ważne - dom, rodzina, przyjaciele, i scieżka prowadząca na spacer do lasu :) a jak się uda to i w góry :)

W załączniku fotki,
pozdrawiamy, :)

................................

i jak....fajny domek

Posted

Dziewczyny rozmawialam z ta kobieta poprostu wymarzony dom dla Borysa ( a mnie juz sie ryczec chce i lzy cisna sie do oczu ;-( )
Kobieta jest technikiem wterynaryjnym i jest cudowna osoba i co najwazniejsze w Boryniu zakochana na czwartek jestem z Panciostwem umowiona juz do oddania Borysiatka ....
Boziu ja sie zaplacze DEPRESJA MUROWANA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

nincia napisał(a):
Dziewczyny rozmawialam z ta kobieta poprostu wymarzony dom dla Borysa ( a mnie juz sie ryczec chce i lzy cisna sie do oczu ;-( )
Kobieta jest technikiem wterynaryjnym i jest cudowna osoba i co najwazniejsze w Boryniu zakochana na czwartek jestem z Panciostwem umowiona juz do oddania Borysiatka ....
Boziu ja sie zaplacze DEPRESJA MUROWANA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Mamy nadzieję że pani się tu pojawi na wątku i będzie zdawać relację :) Popłaczesz 3 dni, a potem będziesz się cieszyć że Borysek ma cudowny domek :)

Posted

leni..nie ma szans..bedzie buczec nawet jak na fotke spojrzy za pare miechów....
ja tak mam po ASTIM...a jak dzis bede myła okna bede buczała przy zmywaniu sladów jego noska na szybie!!!!!!!
boszeeeeeeeeeee
ale wiem, ze ma kochajacy domek....który mu jajeczko na parze uciera...jabłuszko trze. a Asti lubi jabłuszka...ale tarte i lekko uduszone
MÓJ MALY KSIAŻE!!!
to samo bedzie u ninci - bedzie beczec ile wlezie
ONA nawet jak Rino odprowadzała do auta - to beczała :/
taka juz jest....
nina nie łam się....znajdzie sie nastepny w potrzebie...
1. odzywimy
2. mały tuning
i do happy-mamas na kwadracik wrzucimy,
swoja droga tez happy-mamas bedzie beczeć :P
nawet nie wie...ale ja wiem, ze bedzie buczec!!!!
morał z tego taki - jak happy-mams wróci na tymczas jej cos wrzucamy :P
hihihi
i bedziecie miały nad czym pracowacc:)

Posted

[quote name='nincia']Dziewczyny rozmawialam z ta kobieta poprostu wymarzony dom dla Borysa ( a mnie juz sie ryczec chce i lzy cisna sie do oczu ;-( )
Kobieta jest technikiem wterynaryjnym i jest cudowna osoba i co najwazniejsze w Boryniu zakochana na czwartek jestem z Panciostwem umowiona juz do oddania Borysiatka ....
Boziu ja sie zaplacze DEPRESJA MUROWANA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE]


nincia dasz radę :calus: wszystkie dacie radę!!!!! więcej takich domków trzeba więcej!!!!

Posted

a dostałam taaaki emil
"..............
witam,
pierwsza z relacji Boryska w naszym domu:
Po bardzo wyczerpującym dniu, Borysek po prostu padł :) i zasnął. A jak już nasz synek poszedł spać, to już nie miał na kim bacznie zawiesić oka, więc oddał się błogiemu odpoczynkowi:) Jarek pojechał do pracy, Ori na "bezstresową" nockę do dziadków i z Boryskiem zostałam sam na sam :) Spotkanie z Orisią mimo starć na spacerze w domu juz obyło się bez awantur, super, a po wyjeździe dziewczyn - w każdym kątku po słodkim psiątku :) Jedynie nasza kotka jest teraz na najgorszej pozycji - Borysek dość gwałtownie zareagował na jej widok, jednym słowem klapał w jej kierunku :) Drugie spotkanie podobnie się miało. Także kot chowa się na ten czas w łazience, póki się Boryskowi wytłumaczy, że to tez pełnowartościowa domowniczka :)
Podczas wieczornego spaceru bardziej był zaabsorbowany wąchaniem okolicy niż załatwianiem swoich potrzeb :) przed samym domem za to wciągnął mnie w zabawę "ciągniemy smycz" :) a przed drzwiami przypomniał sobie, że się nie wysiusiał, wieć musieliśmy się wrócić pod najbiżlszy krzaczek, i dopiero chciał wejść . Mądry chłopak!
Jest bardzo grzeczny, ułożony, ohy i ahy!!! :)
Do następnego,
pozdrawiamy,
całe nasze stadko :)
PS: i fotki w załączniku
..........................."

Posted

Dziewczyny strasznie sie czuje becze jak oszalala....a w drodze do Kedzierzyna juz mialam zadzwonic ze nie przyjade i ze zaginelam w trojkacie bermudzkim.....mialam takie rozterki.....:-( czuje sie jakbym stracila czlonka rodziny....
Borynio ma naprawde wspanialy domek, jego nowe Panciostwo bardzo go pokochalo ( wspaniali ludzie i kochaja zwierzeta) wiem ze u nich bedzie mial dobrze....ta mysl mnie pociesza...bylismy na spacerku z cala rodzinka, Borynio pokazal jaki z niego Jegomosc :-) fakt- spiecie miedzy Ori (sunia Panciostwa) a Boryniem bylo, ale dzieki temu juz wiadomo kto rzadzi choc Borynio w kasze dmuchac sobie tez nie dal....potem bylo zachecanie Ori zeby Borynio sie z nia bawil jednak ten najzwyczajniej sie bal...( gapcio ) wszystko jest na dobrej drodze psiaki sie dofgadali, w domu nie bylo juz spiec :-) najlepsze miejsce dla Borynia jest kuchnia gdzie oczywiscie znajduje sie jedzonko :-) ( rzebral ) jutro rano zadzwonie i zdam relacje jak minela noc.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...