Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witAM!Mam pewien problem z sunią labrador retriver(z rodowodem). 01.01.2006r-biegala sobie po ogrodku jak zwykle tylko ze akurat byl to jej ok 19 dzien cieczki(krwawienia).i niestety kudelek krecacy sie kolo bramki zanim kto kolwiek zdazyl zareagowac otworzyl klamke i uciekl razem z sunią...moja mama przerazona:crazyeye: wybiegla zania noi zobaczyla...(mozna sie domyslić co zobaczyla):oops: to byla jej pierwsza cieczka i niemielismy jej zamiaru (jeszcze)dopuszczac a zkundelkiem to juz wogole.suni zaczely sie powiekszac sutki ale niejest jeszcze gruba.tydzien temu bylismy u weta na usg i nic niewykryla...mi sie wydawalo jaKBYM CZULA jednego malucha ale niejestem pewna(wet tez sie tak wydawalo)..czy mozliwe ze sunia ma ciaze urojana?albo ma tak nieliczny miot ze niewidac nawet na usg w okolo 35 dniu\????Bardzo prosze o pomoc!!!!
ps.tak apropos .Moja mama powedzila ze jesli sunia urodzi to pieski raczej zostana uspione jesli nieznajdzie sie dla nich wlasciciel.Czy ktos moze zdecydowalby sie ewentualnie na pieska????lub pomogl mi w znalezieniu dla nich domu?NNaprawd3 zal nam je usypiac ale jesli mialyby cierpiec pozniej....Co na ten temat myslicie???!prosze o szybka odpowiedz

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest bardzo podobne, że suna zaszła w ciążę. Szkoda, że nie pomyślałaś o tym od razu po zaistniałej sytuacji bo do ( chyba ) 48 h po kryciu suka mogła dostać zaszczyk aby nie było szczeniąt...

Posted

wlasnie o to chodzi ze pomyslelismy otym i nastepnego dnia byllismy z nia u weta ale powiedzieli nam ze ten zastrzyk moze zagrazac życiu nawet naszej suni lub moga wystapic jakies powiklania...:placz:
byla to jej pierwsza cieczka!wiec dla tego zrezygnowalismy ze zastrzyku....

Posted

słyszałam ze w przypadku zostawiania szczeniat zdania sa podzielone..jedni mowia ze trzebac inni ze nie...Jest tu ktoś kto mi powie na 100% jak jest?(oczywiście wolalabym zeby zostaly-bo przez gardlo mi nie moze przejsc ze moga uśpić :placz: biedne, male i bezbronne pieski)

Mysle ze jesli urodzily by sie niewiecej jak 2 szczeniaki to zostaly by na odchowanie i pozniej na oddanie do dobrych i odpowiedzialnych domow..

A moze znacie jakas dobra diete,ktorą wykorzystaliscie na przykladzie waszych ciężarnych suczek???
My podajemy naszej gotowane jedzenie 2 razy dziennie i raz dziennie witaminy przepisane przez weta.Oczywiscie zmieniamy skladniki ..
czy moze tak zostac czy cos wiecej???ostatnio zauwazylam ze od jakiegos czasu je mniej al bo wcale,ale jesli niechce to podajemy jej jedzenie z reki(wtedy prawie zawsze zje)-jesli niechce to jej niezmuszamy...

Posted

jeśli fakt pokrycia suczki wystąpił 1.01 i w 35 dniu było robione USG (oczywiście przez fachowca i dobrym sprzętem) i nie było widać zarodków to najprawdopodobniej sunia w ciąży nie jest. USG wykazuje obecnośc płodów w 4 tygodniu ciąży, a zaróżowienie i powiększenie sutków nie świadczy o ciąży. Suka nosi szczenięta około 62-65 dni to by wypadało gdzieś 4 marca, termin porodu. Dziś jest 13 luty więc pozostało mniej więcej około 20 dni, mnie się wydaje, że już można by było ciążę zobaczyć gołym okiem, a zrobione jeszcze raz USG potwierdziło by lub wykluczyło ją na 100 %.

Posted

acha i jeszcze co do faktu co mama zobaczyła, czy widziała obskakującego sunię kundelka czy faktyczne zwarcie trwające około 20 minut. Bo to nie takie łatwe pokryć suczkę jak ją nikt nie trzyma i wogóle jest młoda i niedoświadczona, więc może zapytaj mamy i niepotrzebnie się nie martwcie

Posted

weszynoska napisał(a):
acha i jeszcze co do faktu co mama zobaczyła, czy widziała obskakującego sunię kundelka czy faktyczne zwarcie trwające około 20 minut. Bo to nie takie łatwe pokryć suczkę jak ją nikt nie trzyma i wogóle jest młoda i niedoświadczona, więc może zapytaj mamy i niepotrzebnie się nie martwcie


Nio to niestety to wlasnie tyle trwalo mniej wiecej i na 100% byli zlączeni....jest jeszcze cos. kilka dni pozniej doskakiwal doniej jeszcze jeden kundel- oczym dowiedzialam sie dopiero niedawno(ale niewiem jak dokladnie bylo)

Usg - bylo nowe i wlasnie zakupioe a nasza sunia jako pierwsza byla na nimm badana i mysle ze wet poprostu nieznal sie na tym(nawet niepoliczyl nam za zbadanie suńci)

kundle ktore doniej doskakiwaly byly male a suka może miec nieliczny miot i dlatego tez moze nic niewidac....oj ja juz naprawde niewiem co myslec! zobaczymy za tydzien na nastepnym usg lub gdy zacznie sie zblizac termin porodu...

Posted

Ja na pewno bym nie karmiła suni z ręki jak nie chce jeść- może się za dużo Fishera naczytałam... jeżeli pies nie chce niech nie je- zacznie po paru godzinach lub dniach- nic się nie stanie :p a w taki sposób zaraz sunia będzie jadła tylko wędlinkę :p i może z czasem nawet wybierze sobie jakąś konkretną :p


suka w ciąży powinna jeść bardzo dobrze zbilansowaną karmę. Jeśli nie masz odpowiedniego doświadczenia (ja np. go nie mam) i nie jesteś w stanie wyliczyć ile czego dostaje i czy to są odpowiednie proporcje to kupuj jej karmę dla szczeniaków...

zawsze gdy pies nie chce jeść suchego można je polać olejem :p oczywiście w niewielkiej ilości :p

to jest moje zdanie :p

Posted

JASMIN napisał(a):
Jest bardzo podobne, że suna zaszła w ciążę. Szkoda, że nie pomyślałaś o tym od razu po zaistniałej sytuacji bo do ( chyba ) 48 h po kryciu suka mogła dostać zaszczyk aby nie było szczeniąt...


Co do tych zaszczyków to nie zawsze działają:angryy:

Posted

Szczeniaki pewnie znajdą domy bo będą "półrasowe"... na takie zawsze jest więcej chętnych...

Jeżeli nie planujecie zrobić jej hodowlanki i użyć jej do hodowli to ją wysterylizujcie, wtedy nie będzie problemu. Bo psy zrobią wszystko aby dostać się do suczki, dlatego ogrodzenie powinno być dobrze zabezpieczone.

Posted

Skoro mama widziała, że psy się pokryły, to trzeba było jechać do dobrego weta na wlewkę domaciczną. 100% gwarancji nie daje, ale skuteczność jest duża, no i ryzyka dla zdrowia suki - w przeciwieństwie do zastrzyku - nie ma.
Jeśli suka jest w ciąży, to między piątym a szóstym tygodniem ciąży będzie z niej wychodził tzw. czop. To takie gluty, niezbyt przyjemne dla oka.
A jeśli tak w ogóle masz problem z upilnowaniem suki, to może lepiej ją wysterylizować.

Posted

jeśli moja mama wiedziałaby co to jest wlewka do maciczna...(czy jak sie to tam pisze):p to napewno by tak zrobila,ale niestety...ja rowniez pierwszy raz o tym słysze!!!!

Wet powiedziala nam ze to co dajemy do jedzenia suni wystarczy i przepisala nam jeszcze jakies dobre witaminy...

Ale skoro ona sie myli to chyba trzeba bedzie ją zmienić..bo glownie dostosowujemy sie do jej rad-w końcu uczyła się tego zawodu jakiś czas i zdała..tylko jak zdała:evil_lol: ?

Posted

Co do zabezpieczen ogrodzenia to teraz jest juz bardzo dobrze zabezpieczone(niestety 1 dnia po sylwku-nikt niezamnknal bramki na klucz...i psina poooszła...:eviltong: )

Co do sterylki to jeszcze sie zastanowimy ale raczej na 99,9%bedzie wystrylizowana,bo nichcemy niepotrzebnie rozmnazac psow ktorych jest juz i tak wiele-niestety bezdomnych!:placz: poczekamy tylko do rozwiazania,jesli ciąża istnieje.pozdrawiam wszystkich

Posted

sylwiaaa napisał(a):
jeśli moja mama wiedziałaby co to jest wlewka do maciczna...(czy jak sie to tam pisze):p to napewno by tak zrobila,ale niestety...ja rowniez pierwszy raz o tym słysze!!!!
Ale to nie twoja mama ma wiedzieć co to, a weterynarz!
Sukę równie dobrze możecie wysterylizować już teraz, ciąża nie jest przeszkodą...

Posted

weszynoska napisał(a):
oj potworność

tym płodom biją serduszka, mają wszystkie narządy rozwinięte, system nerwowy też


co Ty piszesz :crazyeye:
Przygarniesz te wszystkie serduszka albo oplacisz elegancki psi hotel do czasu znalezienia im wspanialych domow ?

Posted

weszynoska napisał(a):
oj potworność
tym płodom biją serduszka, mają wszystkie narządy rozwinięte, system nerwowy też
co Ty piszesz :crazyeye:

I za jakiś czas te bijące, wrażliwe serduszka, ten system nerwowy - będą cierpieć w schronisku, tego chcesz?

Posted

po pierwsze sterylizacja szczennej suki jest niehumanitarna i wogóle nie powinno się takich zabiegów przeprowadzać, nie znam sie na prawie więc nie mogę napisać, że jest zabroniona
no bo jeśli zabronione jest np. obcinanie ogonków??
po drugie mówimy tu o odpowiedzialności a jest to wysoce nieodpowiedzialne wypuszczać sukę do ogródka niech sobie pobiega sama z cieczką
nie przyszło by mi to do głowy a hoduję psy już od 20 lat, miałam ich troszkę w życiu i nigdy przypadkowe krycie mi się nie zdarzyło
pomimo, że też mam ogródek i to dobrze zabezpieczony przed przypadkowym otwarciem furtki (pies sobie nie poradzi ale np. złośliwy sąsiad czemu nie)
trzeba się zastanawiać przed a nie po
po ponosi sie konsekwencje i np. chowa sie te psy u siebie jako przestrogę na przyszłość- to jest odpowiedzialność za swoje błędy
nie wszystko trzeba zwalić na państwo i paskudne psie schroniska

po trzecie temat jest biciem piany bo wcale nie wiadomo czy suka jest szczenna i może problemu wogóle nie będzie a my się tu zaperzamy

na tym etapie ciąży nawet nieliczne płody są wymacywalne i można już nawet ruchy poczuć więc o czym piszemy - niech się wypowie właścicielka suni

jeśli taka jest Wasza wrażliwość to co powiecie kiedyś swoim dzieciom jak wytłumaczycie fakt krojenia ciężarnego brzucha i zabijania nieurodzonych jeszcze szczeniąt brrrrr
nigdy nie podjęłabym się takiego bagażu nieść przez życie
moim dzieciom pomagałam zawsze ratować przyniesione do domu kotki ptaszki itp, różne zwierzęta się przez nasz dom przewinęły i jakoś żyję

jak nic przypomniał mi się program o chłopach ciemnych i głupich którzy oddają na żeź źrebne klacze żeby były cięższe i droższe

Posted

[quote name='weszynoska']oj potworność

tym płodom biją serduszka, mają wszystkie narządy rozwinięte, system nerwowy też


co Ty piszesz :crazyeye:Jasne, lepiej je uśpić po narodzeniu. Bo przeciez płody cofają się w rozwoju i serduszka nowonarodzonych ślepych szczeniaków nie biją, narządy maja nierozwiniete, system nerwowy też :roll:
A jak się nie uśpi, to jeszcze lepiej, przecież w schroniskach jest tak fajnie... Każdy pies marzy, żeby choć parę dni spędzić w takich luksusach... Szczyt humanitaryzmu!

Aborcja nie jest zabroniona prawem, eutanazja ślepych miotów też nie. I dzięki Bogu!

Węszynoska, idź do schroniska i wytłumacz tkwiącym tam zwierzętom, że ze względów humanitarnych narażone zostaną na jeszcze większe przepełnienie, wytłumacz tym najsłabszym, że zginą humanitarną śmiercią - przez zagryzienie, bo przepełnienie rodzi u zwierzat potworny stres, a stres rodzi agesję. Wytłumacz tym wszystkim błakającym się psom, które umierają z głodu i wyziebienia, że wiodą wielce humanitarny żywot...
Bo póki co to te zwierzęta ponoszą konsekwencje ludzkich działań, które ty uważasz za humanitarne, a nie nieodpowiedzialni, acz humanitarni ludzie...

Posted

z Twojego postu wynika że to Wy umieszczacie tam te biedne pieski

ja do tego ręki nie przyłożyłam

nigdy żaden mój pies do schroniska nie trafił, nie o to chodzi że rodowodowy ale czuję się odpowiedzialna że coś robię
i jak robię to do końca

co wy tak z tymi schroniskami
czemu taki bój toczycie o czyjeś szczeniaki
i to do końca nie wiadomo czy będą :shake:

niby dlaczego teoretycznie te psiaki miały by tam trafić

umieści je tam ich właścicielka?????

a może pomyślcie o jakimś happy zakonczeniu co???
czarnowidztwo jest zaraźliwe

Posted

Ale jakim niby happy endem może zakończyć się pojawienie się na świecie kolejnej gromady nikomu niepotrzebnych szczeniąt? :shake: Przecież każdy taki szczeniak zabierze dom szczeniakowi ze schroniska. Bo jeśli własciciele mają chętnych na maluchy, to powinni im zaproponować własnie wizyte w schronisku. Tam szczeniaki masowo umierają, zwłaszcza teraz, zimą.
Poczytaj sobie dział Psy w potrzebie, przekonasz się ilu szczeniaków ze schronisk nie udało się uratować... :-(

A jeśli przeczytasz dokładniej ten topik, to dowiesz się, że właściciele suni planują eutanazję szczeniąt. Jednocześnie nie planują raczej jej rozmnażać. Czy więc według ciebie sterylizacja aborcyjna nie będzie lepszym rozwiązaniem?

Jasne, że najlepiej byłoby, gdyby suka nie była szczenna, a jej własciciele wyciągneli naukę na przyszłość... Ale jeśli sunia jest w ciąży? :-(

Posted

[quote name='weszynoska']nigdy nie podjęłabym się takiego bagażu nieść przez życie
moim dzieciom pomagałam zawsze ratować przyniesione do domu kotki ptaszki itp, różne zwierzęta się przez nasz dom przewinęły i jakoś żyję Ratuj wiec i te nienarodzone jeszcze szczeniaki. Zapewnij im godziwy byt.
Nikt nie bedzie sie sprzeciwial.

Aborcja nie jest zabroniona prawem, eutanazja ślepych miotów też nie. I dzięki Bogu!
Otoz to.

jeśli taka jest Wasza wrażliwość to co powiecie kiedyś swoim dzieciom jak wytłumaczycie fakt krojenia ciężarnego brzucha i zabijania nieurodzonych jeszcze szczeniąt brrrrr
Ja swoim juz dawno pokazalam jaki los moze spotkac maluchy naszej kochanej suni jesli sie jej nie wysterylizuje. Pokazalam im, ze malutkie, milusne szczeniaczki do przytulania to malenka przyjemnosc w porownaniu z obowiazkami jakie spadaja na glowe wlasciciela gdy suka wyda male na swiat.
Wiedza tez, ze humanitarne pozbawienie zycia jest lepsze niz dozywotnia czasem tulaczka po schroniskach i tu niestety posluzylam sie polskimi przykladami.

weszynoska, zakaz obcinania ogonow ma sie nijak do problemu narodzin kolejnych pokolen psich nieszczesc.

[quote name='weszynoska']a może pomyślcie o jakimś happy zakonczeniu co???Najszczesliwsze rozwiazanie to stwierdzenie, ze sunia nie jest w ciazy i sterylka.
I tu sie powtarzam za Asher :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...