Pipi Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Elik,ciocia,widzę,że Ty tak jak ja się przejmujesz,martwisz.Jeśli masz złe przeczucia,to lepiej to sprawdzić.Z moją Jamnisią skończyło się dobrze,ale było tak jak przeczuwałam.A z Puszkiem,już prawie miesiąc,to faktycznie może coś nie tak? Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Pipi napisał(a):Elik,ciocia,widzę,że Ty tak jak ja się przejmujesz,martwisz.Jeśli masz złe przeczucia,to lepiej to sprawdzić.Z moją Jamnisią skończyło się dobrze,ale było tak jak przeczuwałam.A z Puszkiem,już prawie miesiąc,to faktycznie może coś nie tak? Jak miałabym się nie przejmować, kiedy to mój syneczek kochany :loveu: Ale Pipi Kochana do miesiąca to jeszcze daleko :) Pusiu miał zabieg 1.02. a adoptowany był 8.02. ale umawiałyśmy się, że umowę adopcyjną Alina odeśle tego samego dnia. Tymczasem ani umowy, ani informacji czemu jej nie ma, a Puszeczka nie widziałyśmy już od 31.01. czyli jeszcze przed zabiegiem :( Takie postępowanie szkodzi dobremu imieniu hoteliku. Quote
Pipi Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Wiesz Elik,ja dupskiem na okulary usiadłam i klawiaturę mam czarną i oczy już tak zmęczone,że nie zobaczyłam dobrze daty,sorry ciocia. Quote
wire fox Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Elik, teraz to i ja się zdenerwowałam nie doczytałam wcześniej,że Puszek został adoptowany już w poniedziałek. W sumie jeśli Alina wysłała umowę adopcyjną pocztą we wtorek to mogła jeszcze nie dojść. Może spokojnie poczekajmy ! Quote
Pipi Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Elik,czy Ty na prawdę pojechałaś do Puszka? Quote
margo001 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Pipi napisał(a):Elik,czy Ty na prawdę pojechałaś do Puszka? W tej sytuacji wszystko jest możliwe :shake: Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Jota napisał(a):Elik, teraz to i ja się zdenerwowałam nie doczytałam wcześniej,że Puszek został adoptowany już w poniedziałek. W sumie jeśli Alina wysłała umowę adopcyjną pocztą we wtorek to mogła jeszcze nie dojść. Może spokojnie poczekajmy ! Jotko, gdyby to miało być pocztą, to spokojnie czekałabym, ale umówiłyśmy się, że Alina wyśle skan pierwszej strony z danymi tej pani, ja napiszę całą umowę na kompie i po wydrukowaniu kkanarekk podpisze oba egzemplarze i wyśle do pani, a pani po podpisaniu jednego egzemplarza, odeśle go do kkanarekk. To miał być skan przesłany na maila. Pocztą, to bym się nie przejmowała przecież, nie jestem panikara. A gdyby Alina nie przesłała tego skanu wreszcie po mojej interwencji, to już byłyśmy z kkanarekk wstępnie umówione na jazdę do hoteliku. Tak nie wolno postępować. Efektem całej tej historii jest mój rozstrój nerwowy, od wczoraj nie mogę spać, jeść, ani swobodnie myśleć o czym innym, jak tylko o tym gdzie jest i czy w ogóle jest Puszek. Rozwaliło mi żołądek, mam okropne rozwolnienie. Po pracy położyłam się i wreszcie trochu usnęłam, jeść dalej nie mogę. Nie wiem czemu ta pani zwleka z wizytą adopcyjną do przyszłego tygodnia. Wczoraj jej nie było - była u okulisty, dzisiaj nie może enia, a jutro ta pani nie może, bo ma kolędę ??? Jak dla mnie to niepoważny powód, przecież, ani ta wizyta, ani kolęda nie będą trwały kilka godzin, żeby miały sobie przeszkadzać. W piątek pani też nie ma czasu, bo jedzie z Puszkiem do znajomej i wraca dopiero w niedziele wieczór. Najlepiej jakby ta wizyta odbyła się w przyszłym tygodniu :-o Puszek jeszcze nie zadomowiony, nie przyzwyczajony zbytnio ani do miejsca, ani do pani i zabierają go w podróż ??? Quote
Pipi Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Elik,to co myślisz?faktycznie dziwne to jest wszystko Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Pipi napisał(a):Elik,to co myślisz?faktycznie dziwne to jest wszystko Będę działać. Puszek wraca do hoteliku. Nadal szukamy mu domku. Musimy mieć pełne zaufanie i być przekonane bez żadnych ale, że to właśnie jest ten domek, gdzie Puszek będzie dobrze się czuł, gdzie będzie członkiem rodziny, którego potrzeby i bezpieczeństwo będą brane pod uwagę. Quote
wire fox Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 elik napisał(a):Będę działać. Elik, teraz doskonale rozumiem o co chodzi. Nie dziwię się,że tak się denerwujesz - to niepoważne - a wyjazd z Puszkiem - idiotyczny pomysł:angryy:. Dopiero co pies zabrany z ulicy w normalne warunki, i znowu kolejna zmiana. Ja też się zdenerwowałam, chciałam Ci wysłać wątek Pixi, ale nie będę cię stresować dodatkowo. Niestety na skutek udziału w tej adopcji zrobiłam się podejrzliwa, ba nawet obiecywałam sobie,że nie będę brała w wirtualnych adopcjach udziału, ale niestety serce mam "miętkie"i nie wytrzymałam. Mam nadzieję,że teraz tak to tylko wygląda i jakoś się wyjaśni. W przypadku wspomnianej suni Pixi , razem z dziewczynami dałyśmy się nabrać i sfinansowałyśmy podróż suni z Inowrocławia na południe Polski - i słuch po niej zaginął - podobnie jak po klatce, która należała do PatiC. Do dzisiaj nie wiadomo co się z sunieczką stało. To tak nie zagłębiając się w szczegóły. Przykro mi,że tak to dzisiaj wygląda - dobrze ,że Enia była na miejscu i zbadała sprawę osobiście. Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Puszek już z powrotem w hoteliku. Alinka obiecała jeszcze dzisiaj jego zdjęcie :) Jaka jestem chora po tym wszystkim, ledwie żyję, ale poczekam Quote
AlinaS Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 AlinaS napisał(a): Lecę na spacerki będę późnym wieczorkiem Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 O retki Pusio razem z Foksią, Alinko dziękuję:) Piękna wyglądają Quote
Pipi Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 A nie możecie powiedzieć co się właściwie stało,że Puszek wrócił od pani? Quote
elik Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Pipi napisał(a):A nie możecie powiedzieć co się właściwie stało,że Puszek wrócił od pani? Pipi nie mam siły znowu pisać to samo,poczytaj kochana Ciociu na poprzedniej stronie moje posty. Domek sie nieodpowiedzialnie zachowuje. Od początku utrudnia wykonanie wizyty, podając niepoważne powody, po kilku dniach pobytu psiaka w domku planuje jakieś kilkudniowe wyjazdy z psem do znajomych ??? Quote
margo001 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mój kochany Puszek :loveu: jakoś on zrudział czy mi się tak wydaje :lol: Dziękuję za zdjęcia :loveu: Quote
AlinaS Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 zdjęcia robione przy swietle wieczorem i komórki niestety Quote
margo001 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 AlinaS napisał(a):zdjęcia robione przy swietle wieczorem i komórki niestety A ja myślałam że on po wypraniu taki :evil_lol: Jak się Puszek wogóle czuje ,czy rana po kastracji dobrze się wygoiła ? Quote
AlinaS Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Jutro zrobię więcej fotek teraz idę spać Quote
Pipi Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 elik napisał(a):Pipi nie mam siły znowu pisać to samo,poczytaj kochana Ciociu na poprzedniej stronie moje posty. Domek sie nieodpowiedzialnie zachowuje. Od początku utrudnia wykonanie wizyty, podając niepoważne powody, po kilku dniach pobytu psiaka w domku planuje jakieś kilkudniowe wyjazdy z psem do znajomych ??? To czytałam,ale nie zrozumiałam co się stało?,myślałam,że zabranie go od tej kobiety było z innego powodu.Ale dobrze,że wrócił,bo jak jest coś nie jasne i ktoś coś ukrywa,to nie jest najlepiej.Elu,jesteś wspaniałą ciocią,Ty jak matka dbasz o te biedulki.Dziękuję Ci za to i przepraszam,że marudzę.Wiem,że wczoraj byłaś już wykończona,a jednak mi odpowiedziałaś,jesteś kochana,dzięki. Quote
AlinaS Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 A tutaj słabo widoczna uśmiechnięta Foksia Quote
Pipi Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 AlinoS,czy mogła byś napisać mi jak wkleić kilka zdjęć w jednym poście? nie umiem tego zrobić,kombinowałam,ale nie wychodzi.Gdybyś mogła,podpowiedz,proszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.