elik Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Cioteczki, co w Was dzisiaj wstąpiło ? Jeśli natychmiast się nie uspokoicie z tymi trelami, to.... :mad: A zwłaszcza Ty kkanareczku, która jesteś moja siłą motoryczną. To "przez Ciebie" znalazłam się na obu watkach. A z tego wszystkiego, z tego całego zakręcenia zupełnie zapomniałam powiedzieć, że KOCHAM WAS CIOTECZKI I CIESZĘ SIĘ OKRUTNIE, ŻE OBA PSIURKI TAK FAJOWO TRAFIŁY. To zasługa całej naszej Paczki, każdej jednej Cioteczki, która pojawiła się na wątku. :loveu: Quote
margo001 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 elik napisał(a):Cioteczki, co w Was dzisiaj wstąpiło ? Jeśli natychmiast się nie uspokoicie z tymi trelami, to.... :mad: A zwłaszcza Ty kkanareczku, która jesteś moja siłą motoryczną. To "przez Ciebie" znalazłam się na obu watkach. eliczku za dużo dziś emocji żeby tak szybko się uspokoić :evil_lol: Tak tak to kkanareczek jako pierwsza do mnie zadzwoniła z chęcią pomocy Puszkowi ,a potem opętała eliczka :multi: Quote
elik Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 [quote name='AlinaS']Już jestem nawet nie wyobrażacie sobie jak one potrafiły podbić nasze serca w tak krótkim czasie:loveu: Wiemy, wiemy. I wiemy, że tak samo poradzą sobie ze swoimi Ludziami :loveu: Alinko pan transportowiec :) prosił, żeby psiurki już dzisiaj wieczór nie dostały jedzonka, coby nie miały problemów podczas jazdy. Oczywiście nie dotyczy to picia :) [quote name='margo001']eliczku za dużo dziś emocji żeby tak szybko się uspokoić :evil_lol: Tak tak to kkanareczek jako pierwsza do mnie zadzwoniła z chęcią pomocy Puszkowi ,a potem opętała eliczka :multi: No a Ty Ciociu margo nie bądź znowu taka skromna, bo to Ty Leonka wypatrzyłaś przez okienko i alarm na forum zrobiłaś watek mu zakładając :eviltong: Quote
margo001 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Elu to nic w porównaniu z tym co Ty i kkanarek zrobiłyście :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
obraczus87 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Przepraszam bardzo, ale nie mam wyjścia... prosze o pomoc :( jednorazową: http://www.dogomania.pl/threads/179955-BUDRYSEK-pilna-operacja-1200-1800zA-do-03-03-Albo-operacja-albo-A-mierAE-z-gA-odu Quote
elik Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 [quote name='margo001']Elu to nic w porównaniu z tym co Ty i kkanarek zrobiłyście :iloveyou::iloveyou::iloveyou: A coby zakończyć trele morele powiem, że Pięknie dziękujemy wspaniałym Ludziom, którzy zechcieli przygarnąć te biedne stworzenia, które pomimo ciężkich doświadczeń, nadal tak bardzo pragną bliskości Człowieka, Jego uczuć, dotyku dłoni i ciepłych słów. Bardzo Wam Dziękujemy Zyskali Państwo wiernego, bezwarunkowego, dozgonnego przyjaciela. Pozwolę sobie wkleić te słowa, także na wątek Foksi, bo kierowane są do Rodzin obu psiaczków. Quote
enia Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 [quote name='kkanarekk']Nasze podbiły wirtualnie :) więc przypuszczam jak dużo mocniej to działa w rzeczywistości, jutro z Elik je poznamy :) i naszczęście zamieszkają całkiem niedalego od nas :) Leon to nawet sąsiad mojego chłopaka, który mieszka dwie ulice dalej , będziemy go może na spacerkach widywać:p:p ooo to foty mogą być???:) Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Kkanarekk dzwoniła, że psiaki już w samochodzie, przypięte pasami i ruszają w drogę. Szczęśliwej drogi kochane psiaki :) Quote
Pipi Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 O matko,ale emocje. . . . Trzymam za szczęśliwą podróż. Quote
AlinaS Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Foksia z Puszkiem dopiero przed chwila wyjechali po bardzo wielu perturbacjach - zakopanie się na drodze, wyciąganie, odkopywanie itp mam nadzieję że już dalsza droga będzie bez problemu Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 AlinaS napisał(a):Foksia z Puszkiem dopiero przed chwila wyjechali po bardzo wielu perturbacjach - zakopanie się na drodze, wyciąganie, odkopywanie itp mam nadzieję że już dalsza droga będzie bez problemu :crazyeye::crazyeye: Alinko bardzo proszę napisz o której konkretnie wyjechali, bo zegar dogomanii jest delikatnie mówiąc do bani, a informację, że wyjechali miałyśmy już przeszło pół godziny temu. Quote
AlinaS Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Ok 11.40 Wjechali Przy wyjeździe zakopali się u mnie na drodze i zeszło się ok pól godziny stąd ta różnica Quote
AlinaS Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Foksia z Puszkiem dopiero przed chwila wyjechali po bardzo wielu perturbacjach - zakopanie się na drodze, wyciąganie, odkopywanie itp mam nadzieję że już dalsza droga będzie bez problemu Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 AlinaS napisał(a):Ok 11.40 Wjechali Przy wyjeździe zakopali się u mnie na drodze i zeszło się ok pól godziny stąd ta różnica O kurcze,to ładny gisp, będą w Krakowie nie wcześnieju niż o 17-18-tej Tyle jeszcze godzin czekania :( Quote
AlinaS Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Elik nie zapomnij że trzeba na niego uważać przy drzwiach żeby nie dał nogi. Koniecznie trzeba go zczipować i dać adresówkę do obróżki. To jest w jego przypadku niezbędne Quote
margo001 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 AlinaS napisał(a):Elik nie zapomnij że trzeba na niego uważać przy drzwiach żeby nie dał nogi. Koniecznie trzeba go zczipować i dać adresówkę do obróżki. To jest w jego przypadku niezbędne Wczoraj o tym elik przypomniałam właśnie żeby na Puszka uważac by nie zwiał ;) Quote
margo001 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Czy cos juz wiadomo ,dojechali :nerwy::???::modla::modla::modla: Quote
Pipi Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Ale nerwówka,co? ja też już doczekać sie nie mogę.Musimy jednak być cierpliwe,droga okropna.To ciężka praca,w taką pogodę jechać.Niech będzie dłużej,byle by bezpiecznie. Czekamy. . . . Quote
Pipi Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Już wiem,pieski na miejscu.Na wątku Foksi elik juz pisała.Pewnie zaqraz przyjdzie i tutaj. Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 No i śmy się doczekali :multi: Początek taki sam jak u Foksi: Psiaki przyjechały szczęśliwie na umówione miejsce o godz. 15:50. Po ochach i achach z naszej strony, nieco przytłumionych, coby nie wystraszyć zbytnio psiaczków, Foksia wylądowała w objęciach Krzychl, a ja przygarnęłam słodkiego Leonka :), jako że kkanarekk pełniła w tym czasie obowiązki fotoreportera. Fotoreportaż w terminie późniejszym :) Leoś to niewyobrażalny słodziak. Niezbyt dobrze zniósł podróż (choroba lokomocyjna) w przeciwieństwie do Foksi :( Ale już zaraz po jej zakończeniu wykazał niezwykłe zainteresowanie terenem. Gdyby nie smyczka, pewnikiem czmychnąłby gdzieś w jakiś kącik. Był wyraźnie stremowany i niepewny siebie. By go więcej nie stresować, podziękowaliśmy ajlii i Jego Żonie za bezpieczny transport naszych psiurków, wpakowałyśmy się do samochodu i w drogę, już króciutką, do czekających na Leosia Państwa. Po przybyciu na miejsce i po opuszczeniu moich ramion :( Leoś nagle się ożywił, ośmielił - i już nie ten sam psiak, ruszył na podbój i zawłaszczanie terenu. Nooo zawłaszczenie było dokładne i totalne, łącznie z zaznaczeniem i to konkretnym :oops: Wykazał zupełny brak zainteresowania kotem, który nie omieszkał odwzajemnić się tym samym, z czego można wnosić, że wojen toczyć raczej nie będą. Pan Fretek (tchórzo :) ) nie był obecny duchem przy oględzinach terenu, bowiem oddawał się słodkiemu lenistwu w objęciach Morfeusza. Nie wiemy zatem, jak wypadnie spotkanie Leonka z Panem Fretkiem. Leoś prędko załapał, że te dwie michy w przedpokoju do niego należą. Wypił sporo wody, skubnął trochu gotowanego jedzonka, po czym znów na zwiedzanie mu się zebrało. Zwiedził nawet blat stołu :) ale szybko został z niego ewakuowany. Pogodził się z tym szybko, bo dostał mnóstwo zabaweczek. Po podpisaniu umowy adopcyjnej, nie pozostało nam nic innego, jak tylko życzyć wszystkiego najlepszego i się pożegnać. Poprosiłyśmy o zdjęcia i relacje o Leosiu i... poszłyśmy sobie, a Leonek został. Chciał nawet biedak iść za nami, ale został skutecznie zablokowany. Długiego, słodkiego życia słodziaku...... :-( Sprawuj się grzecznie i słuchaj chłopaku ! Quote
Pipi Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 O matko,co za dzień,pełen wrażeń,pozytywnych,oczywiście.Fajnie,że się udało.Ja osobiście,muszę odpocząć po dzisiejszym dniu.A Wy??????? Ale jak znam sama siebie,to pewnie na zdjęcia będę czekać,inaczej nie odsapnę. Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Pipi napisał(a):O matko,co za dzień,pełen wrażeń,pozytywnych,oczywiście.Fajnie,że się udało.Ja osobiście,muszę odpocząć po dzisiejszym dniu.A Wy??????? Ale jak znam sama siebie,to pewnie na zdjęcia będę czekać,inaczej nie odsapnę. Pipiniu nie ma pewności, że zdjęcia będą dzisiaj :( My też jesteśmy padnięte. Quote
kkanarekk Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 elik napisał(a):Pipiniu nie ma pewności, że zdjęcia będą dzisiaj :( My też jesteśmy padnięte. Będą będą :) nawet krótki filmik jest :razz: zaraz wrzucę ale Elik, pamiętasz jak powiedziałaś, żebym Foksi robiła zdjęcia bo na Leona jeszcze jest czas i mu zrobimy za chwilkę a przecież Państwo z Foksią zaraz jadą ? I oczywiście zapomniałyśmy o zdjęciach Leonka i są tylko 3 :shake: ale mamy zaproszenię na wizytę poadopyjną to będzie więcej :) Quote
elik Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 kkanarekk napisał(a):Będą będą :) nawet krótki filmik jest :razz: zaraz wrzucę ale Elik, pamiętasz jak powiedziałaś, żebym Foksi robiła zdjęcia bo na Leona jeszcze jest czas i mu zrobimy za chwilkę a przecież Państwo z Foksią zaraz jadą ? I oczywiście zapomniałyśmy o zdjęciach Leonka i są tylko 3 :shake: ale mamy zaproszenię na wizytę poadopyjną to będzie więcej :) No fakt, Foksia miała jeszcze ok 50 km do domku i nie chciałyśmy jej dużej zatrzymywać, a potem zapomniało się nam, żeby Leonkowi popstrykać kilka fotek. Ale Leonek miejscowy jest, to można nadrobić :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.