matrioszka2 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Masz wielkie, to swoje serducho !:lol::lol::lol: Quote
elik Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 [quote name='margo001']Sorstek dziś od rana u mnie :loveu:Rano jak go mąż znalazł to był zamarznięty :shake: Był bardzo grzeczny ,siedział dobie na parapecie i wygladał przez okno...co najważniejsze do 15stej wytrzymał bez załatwiania się ,a potem to już skrobał w drzwi :loveu: W tej chwili pies jest sam,gdy szłam ze sklepu siedział na parapecie ,potem do niego zajrzę i mam nadzieję że prześpi grzecznie tą noc :razz: Wasz Szorstkuś został ogłoszony jako psiak błąkający się w Krakowie i nasza koleżanka bardzo wzruszyła się jego losem. Dziękujemy :loveu: Quote
betka-sp Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 rany... Aga....zabierac małego pewno uratowałaś mu życie w te mrozy............masakra...........moze ta rodzinak sie zdecyduje na takiego malutkiego kudłaczka kochającego dzieciaczki ........ Quote
margo001 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Może i człowiek chciałby jak najlepiej to czasami się nie da :wallbash: Cioteczki sytuacja się diametralnie odmieniła :shake: otóż po trzech godzinach poszłam wyprowadzić Szorstka na siusiu (dodam że był obok mojego miejsca zamieszkania w bloku gdzie mam zakład pracy ) spodziewałam się raczej tego że może się załatwić :evil_lol: ale niestety było gorzej ,zeżarł mi drzwi prawie do połowy , poprzewracał wszystkie kwiatki na parapecie,na wszystkich krzesłach i fotelach było bardzo dużo śladów i zadrapań,z konsolki wszystko znalazło się na podłodze :shake: Jaki to musiał być stres dla niego gdy został sam ,od razu wskoczył mi na ręce i się przytulał tak jak by wiedział że źle zrobił:shake: Przypominam że dopóki byłam w pracy to tak jakby psa nie było był taki grzeczniutki i wytrzymał tyle godzin bez załatwiania się . Postanowiliśmy z mężem że wyjdziemy z nim i jeżeli będzie chciał z nami wrócić to zostanie tam na noc i damy mu szansę bez względu na wszystko . Niestety on wyraźnie źle znosi samotność w domu ,gdy wyszedł na dwór pokręcił się pozałatwiał pobiegł w kierunku parku,zaczęłam isć za nim by sprawdzić gdzie pójdzie,ale potem mi zniknął :shake: Przypuszczam że śpi na pustej posesji za parkiem (właściciel w więzieniu miał psy) jest tam buda i stodoła i to jest dla mnie najbardziej prawdopodobne . Miałam trzy tel. z Krakowa ,jedna Pani była bardzo zainteresowana ,ale mąż nie bardzo ,powiedziala że jak go przekona to zadzwoni ale cisza jak dotąd :-( Pewne jest to że nie wchodzi w grę mieszkanie w bloku,on musi mieć alternatywę w razie co wyjścia na zewnątrz. Quote
betka-sp Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 kurcze...albo w alternatywie, że zawsze ktos jest w domu........moz z czasem by sie na tyle oswoił, ze na jakis czas by zostawał......kurcze, trudno mu sie w końcu dziwić- był panem swojego losu a tu go nagle ktos zamyka i zostawia w czterech ścianach.......Ale masz racje Aguś...najlepsze dla niego będzie zamieszkanie w domku, żeby w kazdej chwili mógł sobie wyjść Quote
betka-sp Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 kurcze...albo w alternatywie, że zawsze ktos jest w domu........moz z czasem by sie na tyle oswoił, ze na jakis czas by zostawał......kurcze, trudno mu sie w końcu dziwić- był panem swojego losu a tu go nagle ktos zamyka i zostawia w czterech ścianach.......Ale masz racje Aguś...najlepsze dla niego będzie zamieszkanie w domku, żeby w kazdej chwili mógł sobie wyjść :oops: Quote
elik Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Cioteczki Kochane co się dzieje z Szorstkusiem ? Czy już zupełnie położyłyście na nim krechę ?? Koleżanka z Krakowa chce go uratować - on nie ma najmniejszych szans przetrwać zimy. Takie mrozy przepowiadają do końca lutego - sądzicie, że psiak jest w stanie to przetrzymać ? :shake: Bierzemy na siebie koszt utrzymania psiaczka i znalezienie mu domku. Oczywiście nie bedziemy miały nic przeciwko temu, gdyby Cioteczki chciały pomóc :lol: Aby to jednakl było mozliwe, trzeba przetransportować Szorstkusia do Krakowa. Zdejmiemy Wam Szorstkusia z głowy, ale prosimy o załatwienie transportu do Krakowa. Quote
margo001 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Szorstkuś nadal na mrozie :-( wczoraj gdy wyszłam do niego od razu wskoczył mi na ręce tak sie mocno wtulił we mnie ,tak mocno trzymał ....ale ponowna próba wzięcia go do pomieszczenia nie powiodła się :shake: Elik byłabym bardzo bardzo wdzięczna za pomoc Szorstkusiowi :loveu: Tylko jak go teraz przetransportować do Krakowa ? Może zmienię tytuł wątku że szukamy transportu ? Cioteczki pomóżcie uratować tego biednego pieska :-( Quote
elik Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 margo001 napisał(a):Szorstkuś nadal na mrozie :-( wczoraj gdy wyszłam do niego od razu wskoczył mi na ręce tak sie mocno wtulił we mnie ,tak mocno trzymał ....ale ponowna próba wzięcia go do pomieszczenia nie powiodła się :shake: Elik byłabym bardzo bardzo wdzięczna za pomoc Szorstkusiowi :loveu: Tylko jak go teraz przetransportować do Krakowa ? Może zmienię tytuł wątku że szukamy transportu ? Cioteczki pomóżcie uratować tego biednego pieska :-( Wspólnie z Koleżanką chcemy zorganizować dla niego pobyt w hoteliku, pewnie potrzebna będzie sojalizacja, a potem ogłoszenia. Ale my same nic nie zdziałamy. Może jest w pobliżu Was hotelik dla psiaków, może nie trzeba byłoby go tak daleko przewozić. Konieczne jest jak najszybsze złapanie psiaczka i na razie choćby kontenerek na czas nieobecności, byle w ciepłym pomieszczeniu, choćby ogrzewany garaż, piwnica z oknem, byle nie na dworze :placz: margo001 napisał(a):Tylko jak go teraz przetransportować do Krakowa ? Może zmienię tytuł wątku że szukamy transportu ? Dwa razy koniecznie: Koniecznie właśnie teraz transport do bezpiecznego, ciepłego miejsca - grozi mu zamarznięcie. Koniecznie zmianić tytuł na Szukamy transportu na trasie.... Kraków, lub pomoc w znalezieniu hoteliku w tamtej okolicy. Quote
matrioszka2 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 elik napisał(a):Cioteczki Kochane co się dzieje z Szorstkusiem ? Czy już zupełnie położyłyście na nim krechę ?? Koleżanka z Krakowa chce go uratować - on nie ma najmniejszych szans przetrwać zimy. Takie mrozy przepowiadają do końca lutego - sądzicie, że psiak jest w stanie to przetrzymać ? :shake: Bierzemy na siebie koszt utrzymania psiaczka i znalezienie mu domku. Oczywiście nie bedziemy miały nic przeciwko temu, gdyby Cioteczki chciały pomóc :lol: Aby to jednakl było mozliwe, trzeba przetransportować Szorstkusia do Krakowa. Zdejmiemy Wam Szorstkusia z głowy, ale prosimy o załatwienie transportu do Krakowa. A u siebie w Krakowie, gdzie chcecie go umieścić ? Macie już jakiś pomysł ? Quote
elik Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 matrioszka2 napisał(a):A u siebie w Krakowie, gdzie chcecie go umieścić ? Macie już jakiś pomysł ? W hoteliku na razie Quote
Onaa Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Nie wiem kiedy ale możliwe że bedzie jechał jakiś psiak niedługo z Rzeszowa na Śląsk, tylko to jeszcze niepewne jest. Quote
elik Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Dogo07 napisał(a):Nie wiem kiedy ale możliwe że bedzie jechał jakiś psiak niedługo z Rzeszowa na Śląsk, tylko to jeszcze niepewne jest. Mogłabyś się dowiedzieć kiedy będzie pewne? Wiesz, że ten psiak cały czas przebywa na mrozie bez żadnego schronienia :placz: Quote
elik Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Poradzi sobie, jak znajdziemy dla niego transport Lublin-Warszawa. Będzie grzał doopke w ciepelu i pełna micha będzie, ale gdzie ten transport, gdzie???? Transport Lublin-Warszawa potrzebny Quote
marzenKa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Hejka I co z tym pieskiem bedzie? Moze skoro nie ma tanrpostu to poszukac mu jakiegos hoteligu czy domu tymczasowego w kolo lublina??? Quote
elik Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 [quote name='marzenKa']Hejka I co z tym pieskiem bedzie? Moze skoro nie ma tanrpostu to poszukac mu jakiegos hoteligu czy domu tymczasowego w kolo lublina???[/QUOTE] Łatwo powiedzieć, tylko gdzie taki znaleźć. Ja nie znam hotelików, ani DT w tamtej ololicy, a jak widać nikt z tamtąd się nim nie interesuje, poza założycielką wątku Quote
Onaa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 A dlaczego Lublin Warszawa ? Skoro psiak miał jechać do Krakowa ? W sumie koło Krakowa to nie ma jakiegoś dogomaniackiego hoteliku. A w Mielcu podobno jest fajny hotelik dla psiaków. Quote
elik Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 [quote name='Dogo07']A dlaczego Lublin Warszawa ? Skoro psiak miał jechać do Krakowa ? W sumie koło Krakowa to nie ma jakiegoś dogomaniackiego hoteliku. A w Mielcu podobno jest fajny hotelik dla psiaków. Dogo07 szukamy transportu do Warszawy, jeśli możesz pomóc to bardzo proszę Dzięki AmKasi i Evl, która pomogła nam się skontaktować, mały jutro pojedzie do DT, gdzie będzie miał ciepełko i pełną michę strawy. Kochane Dziewczyny bardzo Wam dziękujemy. :loveu::loveu::loveu: Quote
plastelina Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dziewczyny AmKasia wiezie chyba amstafkę , może napiszcie do niej? Quote
Onaa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Chciałam się dowidzieć gdzie ma trafić psiak. Quote
elik Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 [quote name='plastelina']Dziewczyny AmKasia wiezie chyba amstafkę , może napiszcie do niej?[/QUOTE] Bardzo dziękuję. :lol: Pisałam PW do wszystkich ktokolwiek mógłby nam pomóc i nie widziałam tego wpisu. Ale szczęśliwie udało się nam, zostałam skierowana do AmKasi właśnie. Już wszystko dogadane. Trzeba tylko jutro dowieźć malucha do Lublina. Ale to już pryszcz w porównaniu z resztą trasy :evil_lol: Quote
betka-sp Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 to ja sie chyba tez pogubiłam...najpierw miał jechać na Śląsk...potem Krakowa a teraz do Warszawy.........a ten hotelik to tak już na bank??? :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.