Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ewa Marta']Kochana Teresko, nie zadzwoniłam, bo nie mam numeru:-) Wiem już od Neigh o czym myślisz, zaraz postaram się zadzwonić do Patrycji i zapytać, czy byłaby jakaś szansa doa Rufusa...[/QUOTE]

Róbcie dziewczyneczki co w waszej mocy aby psiaczka umieścić w jakimś dobrym miejscu. Zasługuje na to tą swoją miłością do człowieka i oddaniem. Chyba nie ma wierniejszego stworzenia na świecie niż pies!!

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Neigh']Bardzo ładna sztuka:-) Ale znów onkowata.......czy Wy nie macie innych psów do ratowania?[/QUOTE]

A czy to nieszczęścia wybierają? Gdyby to był bokser, sznaucer, czy jakikolwiek inny, Ania też by go ratowała! Wcześniej na tej działce był jeszcze sznaucerowaty piesek, ale Rufus strasznie go gnębił i Ania postanowiła złapać zwierzątko i zadzwonić na straż, która zabrała go do schroniska. Na szczęście znaleźli się właściciele tego psiaka i wrócił do domku.

Posted

[quote name='patigunio']Zastanawiam się i chyba będę mogła pomóc, muszę jeszcze porozmawiać z dotychczasową opiekunką Rufusa !!![/QUOTE]

Hej, Patigunio ............ jak nie Ty to kto ;).

Posted

[quote name='Neigh']A na żartach to się koleżanka zna ili nie?:-)

To rzecz jasna do Poli. Powszechnie wiadomo, ze jak mnie coś w ręce wpada, to zwykle rude, co nie?[/QUOTE]

Zna się, zna... w końcu to moja mamcia :). Tyż próbuje ratować co się da!

Posted

[quote name='AniaGucio']Ewa, rozmawiałam z Pati![/QUOTE]


No i super!!! Mam nadzieję, że Pati jednak zdecyduje się nam pomóc:-) Musi tylko zebrać wszystkie informacje na temat Rufusa. Im więcej będzie wiedziala, tym łatwiej będzie jej zacząć pracę z nim. Na szczęście poważnie podchodzi do takich spraw i rozumie doskonale nasz punkt widzenia, że psiaka trzeba sprawdzić, poduczyć kilku rzeczy i szukać mu wspaniałego domu:-)

Odważyłam się do niej zadzwonic dzięki Neigh, mojej podporze w sprawach zwierzęcych:-) Ona zawsze wie do kogo, z czym, gdzie co załatwiać i w ogóle. DZIĘKI NEIGH!!!!!!! I cieszę się, że jesteś z powrotem:-) Smutno było bez Ciebie, wiesz?

Posted

[quote name='Ewa Marta']Witamy Mamcię Ani:-) każda życzliwa dusza jest tu na wagę złota. A swoja drogą gratuluję wychowania córki;-) Mnie się nie udało zaszczepić w synu miłości do zwierząt;-([/QUOTE]

Bardzo dziękuję :). Myślę, że syn jest jeszcze za mały (młody) aby o tym wyrokować, czy będzie kochał zwierzęta czy nie. My właśnie z najmłodszym synem siedzimy sobie w otoczeniu zwierzątek (czytaj: kotów)

Posted

[quote name='pola53']Bardzo dziękuję :). Myślę, że syn jest jeszcze za mały (młody) aby o tym wyrokować, czy będzie kochał zwierzęta czy nie. My właśnie z najmłodszym synem siedzimy sobie w otoczeniu zwierzątek (czytaj: kotów)[/QUOTE]

Nie jest już taki młody:-) Ma prawie 20 lat...

Posted

[quote name='Ewa Marta']Kochana Teresko, nie zadzwoniłam, bo nie mam numeru:-) Wiem już od Neigh o czym myślisz, zaraz postaram się zadzwonić do Patrycji i zapytać, czy byłaby jakaś szansa doa Rufusa...[/QUOTE]

No to najwyższy czas, żebyś go miała. Skontaktuj się proszę z Neigh.

Posted

Ja to zacznę normalnie jakieś teczki proawdzić.......a czasem żałuję, że niektóre telefony ( numery) gdzieś pogubiłam, wykasowałam. Zamiast zapisywać, opisywać - nigdy nie wiadomo co się może przydać.

Uparcie szukam kontaktu w sprawie kastracji.......jutro się wyjaśni, czy jest światełko czy nie ma.

Posted

To prawda, ale każde rude znalezione przez Ciebie jest urokliwe i znajduje dom:-)

Teresko, mój numer masz, dzwoniłaś któegoś dnia, ale z zastrzeżonego, więc nie mam Twojego. Jutro poprosze Neigh, wezmę Twój i zadzwonię;-)

A z ciekawostek powiem Wam, że na Ursynowie talony na bezpłatne kastracje dostają tylko koty.... Psom proponowany jest jedynie Paluch. Podobno koty są większym zagrożeniem, niż bezpańskie psy. Takiego gościa, który to wymyślił wysłałabym za skarpę na spacer z życzeniem, żeby spotkał tam zdziczałe stado psów atakujących wszystko, co się rusza. Mój TZ miał przyjemność spotkania ich raz, moja koleżanka z dwoma dużymi psami dwa razy. Oboje mówią, że ciężko było się wycofać:-(
Pani z Wydziału środowiska powiedziała, że trzyma za nas kciuki.... Sama sobie potrzymam, od niej chaiałam uzyskać jakąś pomoc:-(

Posted

[quote name='Ewa Marta']
Pani z Wydziału środowiska powiedziała, że trzyma za nas kciuki.... Sama sobie potrzymam, od niej chaiałam uzyskać jakąś pomoc:-([/QUOTE]

Rok temu byłam w moim urzędzie miejskim i prosiłam o takie talony dla kotów (kotek) właśnie, to pan tam 'urzędujący' powiedział mi, że urząd może ale nie musi. Wysterylizowałam więc 4 kotki i jednego kocura, hurtem, na własny koszt. Na szczęście, lekarze z lecznicy w Stargardzie Szczecińskim przy Broniewskiego, którzy dobrze wiedzą, ze nie przejdę obojętnie obok zwierzaka w potrzebie, potraktowali mnie, jak zawsze zresztą, ulgowo i wzięli tylko za leki i nici.
Do swojego urzędu w Chociwlu nawet nie mam co iść!!! Patrzą tam na mnie jak na wariatkę, uśmiechając się pod nosem. Ale ja mam to gdzieś.

Posted

[quote name='pola53']Rok temu byłam w moim urzędzie miejskim i prosiłam o takie talony dla kotów (kotek) właśnie, to pan tam 'urzędujący' powiedział mi, że urząd może ale nie musi. Wysterylizowałam więc 4 kotki i jednego kocura, hurtem, na własny koszt. Na szczęście, lekarze z lecznicy w Stargardzie Szczecińskim przy Broniewskiego, którzy dobrze wiedzą, ze nie przejdę obojętnie obok zwierzaka w potrzebie, potraktowali mnie, jak zawsze zresztą, ulgowo i wzięli tylko za leki i nici.
Do swojego urzędu w Chociwlu nawet nie mam co iść!!! Patrzą tam na mnie jak na wariatkę, uśmiechając się pod nosem. Ale ja mam to gdzieś.[/QUOTE]


Smutne to bardzo, ale taka mamy rzeczywistość. Na szczęście są tacy lekarze, jak Twoi ze Stargardu albo mój Pan doktor Czajka, którzy potrafią pomóc i zrobić coś dla tych sierot.
A to, że patrzą na Ciebie jak na wariatkę potraktowałabym, jak komplement. Jesteś "inna" niż oni, ale jak dla mnie inna we właściwa stronę:-)

Posted

Kochani!! Udało mi się umówić Rufusa na kastrację w poniedziałek za rozsądną cenę. Jest też możliwość żeby został kilka dni w klinice po zabiegu, zanim trafi do Pati. Musiałyśmy z Ewą działać szybko, żeby psiak mógł jak najszybciej rozpocząć resocjalizację.

Bardzo prosimy o wsparcie!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...