UBOCZE Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Błagam Was, pomóżcie!!! Psiak - strachulec Uran jest wspaniały i ma dom w Warszawie. Kilka dni temu został adoptowany ze schronu w Tychach. Przeszkadza sąsiadom, gdy państwo idzie do pracy. Opiekunowie są bezradni, bo są na nich skargi. Nie chcemy, żeby wracał do tyskiego schronu. Bardzo go szkoda! Poradźcie coś!!! Bardzo Proszę: http://www.dogomania.pl/threads/194478-URAN-pierwszy-raz-w-życiu-mam-SWOICH-LUDZI-i-DOM!-Dziękuję-że-mnie-pokochaliście!?p=16388124#post16388124 Quote
UBOCZE Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 A taki, rozczulający, jest Uran, gdy Państwo w domu: (Rufusku, bardzo Cię przepraszam!) Quote
AniaGucio Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 UBOCZE, nie ma za co przepraszać!! Smutna historia, ale myślę, źe gdyby dziewczyna się uparła, to dałoby się coś z tym jego szczekaniem zrobić... Cchiałam Was zapytać, czy nie znacie kogoś z Płońska lub okolic - możliwe, że będę potrzebowała kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej Quote
Kamila Proc Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 [quote name='UBOCZE']Błagam Was, pomóżcie!!! Psiak - strachulec Uran jest wspaniały i ma dom w Warszawie. Kilka dni temu został adoptowany ze schronu w Tychach. Przeszkadza sąsiadom, gdy państwo idzie do pracy. Opiekunowie są bezradni, bo są na nich skargi. Nie chcemy, żeby wracał do tyskiego schronu. Bardzo go szkoda! Poradźcie coś!!! Bardzo Proszę: http://www.dogomania.pl/threads/194478-URAN-pierwszy-raz-w-życiu-mam-SWOICH-LUDZI-i-DOM!-Dziękuję-że-mnie-pokochaliście!?p=16388124#post16388124 cholercia, to sie wielokrotnie zdarza. sposobem jest kolejny zwierzak Quote
mmd Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 AniaGucio napisał(a):UBOCZE, nie ma za co przepraszać!! Smutna historia, ale myślę, źe gdyby dziewczyna się uparła, to dałoby się coś z tym jego szczekaniem zrobić... Cchiałam Was zapytać, czy nie znacie kogoś z Płońska lub okolic - możliwe, że będę potrzebowała kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej Dla Rufusa? Quote
AniaGucio Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 mmd napisał(a):Dla Rufusa? Tak, miało być dla Rufusa, ale Państwo zdecydowali się na innego psa... Quote
swagnieszka Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 AniaGucio napisał(a):Tak, miało być dla Rufusa, ale Państwo zdecydowali się na innego psa... Oj to szkoda... Ale ważne, że innemu psiakowi pomogą. A dla Rufusa znajdziemy jeszcze lepszy domek :) Quote
AniaGucio Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Szkoda szkoda... w sumie nie wiem dlaczego nie dali nam szansy, chciałam już nawet w niedzielę jechać pod ten Płońsk :( - nie wiem, czy przestraszli się wizyty przedadopcyjnej, czy też zależało im, żeby jak najszybciej adoptować jakiegoś psiaka... a Rufus daleko, bo aż w Warce... Tak czy siak, jak na razie Rufus zostaje na naukach u Jamora. Będę chciała go odwiedzić, ale na razie nie mam za bardzo jak - samochód ciągle w naprawie, no i 11 marca znowu idę do szpiala :(. Przed przyjęciem pogadam z Jamorem, zapytam, czy można już Rufusa ogłaszać i co można o nim napisać. Quote
AniaGucio Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Są nowe wpłaty na Rufuska za marzec od AnnaA, p. Agaty, ronji i Kota za dwa miesiące (luty i marzec) - pięknie dziękuję :Rose:. Jako że nic się już nie mieśi w pierwszym i drugim poście, zanim wklepię wpłaty i rozchód kasy za luty, muszę poprzenosić dane do postów znajdujących się niżej (na wszelki wypadek zrobię sobie backup danych). Za hotel już zapłacone - 315zł za luty + 15zł za tabletki na odrobaczenie. Quote
Ewa Marta Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Widocznie to nie był dom dla Rufusa:-( Aniu, trzymam kciuki za Twój szpital, wracaj szybko:-) Quote
AniaGucio Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 [quote name='Ewa Marta']Widocznie to nie był dom dla Rufusa:-( Aniu, trzymam kciuki za Twój szpital, wracaj szybko:-) Dzięki Ewa !! Doszły kolejne wpłaty - Ania K, pola53 i Lidii :) Quote
Nadziejka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [FONT=Arial Narrow]Anusiu trzymaj sie cieplutko:bye::buzi::painting:pozdrawiamy goraco i zdrowka zyczymy , nie daj sie chorobie absolutnie!deklaracyjke na Rufiaczka wplacam za kilka dni , [/FONT] Quote
Agnieszka_K Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Aniu przyłączam się do życzeń powrotu do zdrowia! :Rose: i kasę przeleję po weekendzie :) Quote
swagnieszka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Witam Wszystkich u Rufuska :) Także życzę Ci Aniu duuuużo zdrówka :) Quote
WiosnaA Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Aniu,i ja dużo zdrówka Ci życzę!!! Wracaj szybciutko zdrowiusieńka!!! Pozdrawiam Rufuska :smile: Quote
pola53 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Witaj WiosenkoA, miś dla Ciebie już wybrany, niedługo Ania Ci go prześle :). Adres jak w przelewie? Quote
mmd Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Oj, szpital - współczuję. Na długo zostaniesz osadzona? Banerki z Adasiem można zdejmować - Adaś już bezpieczny, kochany i się goi :) Quote
AniaGucio Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 mmd napisał(a):Oj, szpital - współczuję. Na długo zostaniesz osadzona? Banerki z Adasiem można zdejmować - Adaś już bezpieczny, kochany i się goi :) Nie... to znaczy chyba nie - planowane są dwa dni, ale nigdy nic nie wiadomo :(. Quote
brzośka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Aniu, ja również życzę Ci duuużo zdrówka! i jak najkrótszego pobytu w szpitalu :) Quote
AniaGucio Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 brzośka napisał(a):Aniu, ja również życzę Ci duuużo zdrówka! i jak najkrótszego pobytu w szpitalu :) Dziękuję brzosiu!! Życzę wszystkim miłego dnia!! Quote
AniaGucio Posted March 4, 2011 Author Posted March 4, 2011 Hej Kobity! Teraz nie na temat... znacie moze kogoś 'od kotów' z Wwy?? Dzisiaj przed południem szłam z dworca centralnego do metra i zauważyłam kilka młodych kociąt - na moje oko ok. 6-7 miesięcy. Ciężko ich nie zauważyć - bawią się zaraz niedaleko wejścia do metra (kierunek Kabaty), pod takim białym namiotem z napisem "Cała Polska Czyta Dzieciom." Mało szczęśliwe miejsce jak dla takich małych kotów szczególnie, że nie wyglądają a takie co się boją ludzi :shake: Quote
wiga138 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 mmd napisał(a):Oj, szpital - współczuję. Na długo zostaniesz osadzona? Banerki z Adasiem można zdejmować - Adaś już bezpieczny, kochany i się goi :) tak się cieszę !!!!!! Quote
pola53 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 AniaGucio napisał(a):Hej Kobity! Teraz nie na temat... znacie moze kogoś 'od kotów' z Wwy?? Dzisiaj przed południem szłam z dworca centralnego do metra i zauważyłam kilka młodych kociąt - na moje oko ok. 6-7 miesięcy. :shake: Jesteś pewna, że miesięcy, a nie tygodni? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.