Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, czy któraś z Was może słyszała o [B]hotelu i ośrodku szkolenia dla psów w Lubieczu, w powiecie konińskim[/B]??

Muszę jak najszybciej zabrać Rufusa z obecnego DT i potrzebuję miejsca, gdzie Rufus miałby zajęcia z zakresu podstawowego posłuszeństwa. Nie chce go przerzucać z miejsca na miejsce jak paczkę, ale wydaje mi się, że bez takiego szkolenia Rufus nie ma żadnych szans na adopcję. Nawet gdyby już [U]musiał [/U]trafić na podwórko mojej mamy (chociaż moja mama ma 2 duże psy w tym jednego z ADHD i to byłaby już OSTATECZNOŚĆ), musi znać podstawowe komendy i je wykonywać.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

  • 3 weeks later...
Posted

Ewa Marta napisał(a):
Aniu, czy coś się ruszyło w sprawie nowego DT dla Rufusa? Czy pamiętasz, że mam dla Ciebie parasolki na bazarek dla niego? Może mogłybyśmy się jakoś umówić na odbiór?


Hej!

DT a tym bardziej DS nie ma. Pati pisała, że Rufus i Brangus się już raz pogryźli - teraz nie mam jak, bo za 2 dni mam ślub, ale do końca października go na 100% zabiorę. Potrzebne jest miejsce na 2-3 miesiące gdzie przyjęliby Rufusa i nauczyli go podstawowych komend i posłuszeństwa. Pod Poznaniem jest taki ośrodek ale wołają 750zł - za jeden miesiąc byłabym wstanie jeszcze Rufusowi zapłacic (jako "prezent"), ale więcej kasy nie mam. Potem musiałby trafić na podwórko gdzie są same koty, w zachodniopomorskim (w domu nikt nie mieszka tak więc miałby minimalny kontakt z człowiekiem). Nikt nie chce psa, który mógłby sprawiać problemy. Zastanawiałam się jeszcze nad Jamorem, ale z tego co on pisze, jest to tylko hotel, nic więcej. Próbowałam się skontaktować z mru, ale nie odpisała. Może Ty masz jakiś pomysł?!

Posted

Kochana, gdybym miala pomysł, to na pewno już bym Ci o nim napisała lub powiedziała. Leży mi na sercu ten pies, bo jemu tak naprawdę potrzebny jest tylko dom bez psa - samca. Ostatnio przeglądałam jego zdjęcia, przypominałam sobie go na tej działce w największe mrozy.... No nie mam żadnego pomysłu choroba jasna:-(

Aniu, wszystkiego dobrego z okazji ślubu:-) Złapiemy się w takim razie jak już wrócisz do normalnego rytmu życia. ja wycofałam się na jakiś czas z dogo, bywałam sporadycznie, ale teraz pod moją opiekę przechodzi Kair, do tego mam koteczkę przywiezioną z Helu, której szukam domu, więc jestem tu i będę zaglądać do Rufusa.

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Neigh napisał(a):
Jak rozumiem nadal cisza w sprawie domu? A ogłaszany jest chłopak?


Tak Neigh, był ogłaszany na różnych stronach z ogłoszeniami, rozwieszałam ogłoszenia w przychodniach weterynaryjnych (w Stargardzie Szcz. też), odnawiam mu co jakiś czas ogłoszenia... Ellig ogłaszała go na facebooku...

Myślałam, że mamie uda się go wziąć na tymczas - wiedziałabym na bieżąco jak się ma a poza tym było by o połowę taniej... ale niestety, na dzień dzisiejszy mama nie może, może dopiero koło maja, czerwca - no chyba, że Rufus znajdzie do tego czasu DS.

Przydałaby mi się pomoc, żeby ktoś mi podpowiedział co mogłabym jeszcze zrobić... :(

Posted

Napisałam do Jamora z prośbą o rezerwację miejsca w jego hotelu - problemem jest brak deklaracji. Do tej pory jakoś sobie radziłam, ale 450zł miesięcznie przy 50zł w deklaracjach rzeczywiście może być trudne.

Jamor napisał niewiele:

"kolejki to chyba nie ma, ale na razie brak miejsc a widze ze u was tez brak deklaracji."

Posted

Aniu, jeśli Rufus pojedzie do Jamora, albo do innego droższego niż obecny hoteliku, deklaruję miesięcznie 20 zł. Więcej nie mogę na stałe, przepraszam:-( Poszukam też rzeczy na bazarek.

Posted

[quote name='Ewa Marta']Aniu, jeśli Rufus pojedzie do Jamora, albo do innego droższego niż obecny hoteliku, deklaruję miesięcznie 20 zł. Więcej nie mogę na stałe, przepraszam:-( Poszukam też rzeczy na bazarek.[/QUOTE]

Dzięki Ewa, ale myślę, że do droższego na bank nie pojedzie. Bez deklaracji do Jamora też nie pojedzie bo najzwyczajniej mnie nie stać, żeby co miesiąc dokładać ok 250 - 300zł i szczerze mówiąc, nie wiem co mam robić. Ledwo wyszłam na plus z finansami; szukam nowych fantów choć z domowych rzeczy nie ma już za bardzo co wystawiać. Może dostanę w następnym tygodniu ubranka dla dziewczynek, pod koniec miesiąca możliwe, że będą jakieś książki.

Sama wiesz, że DT czy DS musi dysponować kojcem dla psów, bo Rufus potrzebuje z tydzień, dwa żeby poznać nowego człowieka. Nie jest to pies, którego każdy może pogłaskać, czy się przytulić - musi to być osoba którą on zna. Ostatnio chłopak z pracy mojego męża był zainteresowany, ale nie ma kojca :(

Posted

[quote name='Ewa Marta']Aniu, ale kojec to nie majątek! Gdyby tylko on mial być przeszkodą, a dom byłby w porządku, to można się zrzucić na jego zakup albo spróbowac pożyczyć klatkę na miesiąc.[/QUOTE]

Hmm... o tym nie pomyślałam. Poproszę Nestora żeby z nim porozmawiał jeszcze. W następnym tygodniu przelecę się jeszcze raz po gabinetach weterynaryjnych, Nestor obiecał, że mi pomoże.
Może się coś ruszy...

Nie wiem czy widziałaś - filmy Bollywood poszły. Wczoraj wystawiłam bazarek i tego samego dnia dziewczyna kupiła wszystkie. Dzisiaj się z nią spotkałam, przekazałam filmy i 'zaksięgowałam' wpłatę. Dobrze, że chociaż finansowo jakoś stanęliśmy na nogi, chociaż bywało lepiej.

  • 2 weeks later...
Posted

Witam wszystkich, którzy jeszcze śledzą los Rufusa!

Lada dzień Rufus będzie miał nowe ogłoszenia - te w internecie (robione przez BeaBono: http://www.dogomania.pl/threads/195334-75-og%C5%82-za-15z%C5%82-dla-Dyzia-do-17-11-10-do-godz.-22.00) jak i w gabinetach weterynaryjnych.
Spróbuję też dzisiaj zamieścić o nim informację na allegro - swego czasu Pati próbowała, ale bez powodzenia. Trzeba próbować dalej.

Posted

Ja śledzę, ale chwilowo mam kryzys. Przestałam wierzyć, ze te zwierzaki znajdują dobre domy. Pewnie mi minie - pod warunkiem kilku fajnych, udanych adopcji

Posted

Neigh napisał(a):
Ja śledzę, ale chwilowo mam kryzys. Przestałam wierzyć, ze te zwierzaki znajdują dobre domy. Pewnie mi minie - pod warunkiem kilku fajnych, udanych adopcji


Mnie kryzys co róż dopada... mam wrażenie, że zostaliśmy z Rufusem sami... nie wiem co można jeszcze zrobić oprócz bazarków, ogłoszeń i wypytywania znajomych :-(.

"Ogłosiłam" Rufcia na allegro:

http://allegro.pl/rufus-idealny-pies-strozujacy-do-adopcji-i1328393826.html

Posted

Największym problemem Rufusa jest nietolerancja samców:-( To piękny i kochany pies, ale musi zaufać człowiekowi i słuchać go bezwarunkowo. Myślę, że można dopuścić też adopcję do bloku, ale tylko przez osobę, któa będzie umiała z psem pracować. Mamy takiego znajomego psa, który przybląkal się do stadniny, w której jkoleżanka bywała. Problemem było to, że rzuca się na inne samce. Koleżanka wzięła psa w obroty, od roku jest szkolony, raz w miesiącu ma spotkania przypominające i dalszą tresurę i spokojnie daje się opanować! Zakumplowal się z jedynym samcem, któego toleruje z moim semikiem i szalweją razem na spacerach. Wszystko jest możliwe, jeśli trafi się na mądrą osobę.
A ten kolega Mestora zrezygnował?

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Największym problemem Rufusa jest nietolerancja samców:-( To piękny i kochany pies, ale musi zaufać człowiekowi i słuchać go bezwarunkowo. Myślę, że można dopuścić też adopcję do bloku, ale tylko przez osobę, któa będzie umiała z psem pracować. Mamy takiego znajomego psa, który przybląkal się do stadniny, w której jkoleżanka bywała. Problemem było to, że rzuca się na inne samce. Koleżanka wzięła psa w obroty, od roku jest szkolony, raz w miesiącu ma spotkania przypominające i dalszą tresurę i spokojnie daje się opanować! Zakumplowal się z jedynym samcem, któego toleruje z moim semikiem i szalweją razem na spacerach. Wszystko jest możliwe, jeśli trafi się na mądrą osobę.
A ten kolega Mestora zrezygnował?

dokładnie. przecież Rufus jest w dt u behawiorystki. szkoda, że nie można tego wykorzystać.

Posted

ronja napisał(a):
dokładnie. przecież Rufus jest w dt u behawiorystki. szkoda, że nie można tego wykorzystać.


Ronju, nie wiem co na to odpisać :-?... Rufus aż tak bardzo się chyba nie zmienił...

Posted

można pracować z psem, który agresywnie reaguje na innego samca - mam w domu takiego psa, który był w innym hotelu i był separowany nawet od suk, na które się rzucał. to stary pies z nawykami. u nas mieszka z naszym stadem i choć początki były cięzkie, teraz do psów jest ok.
ja oczywiście się nie wtrącam, ale ostatnio miałam bardzo nieprzyjemną nagonkę na siebie, tylko dlatego, że wycofanego psa, reagującego lękiem na smycz, nie potrafiłam nauczyć chodzenia na smyczy w "dwa miesiące".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...